Express-Miejski.pl

Hit kolejki dla Orła, Zamek w kryzysie. W A-klasie Unia Złoty Stok lepsza w meczu na szczycie

A-klasa: Unia Złoty Stok 5:2 (1:0) Trojan Lądek-Zdrój

A-klasa: Unia Złoty Stok 5:2 (1:0) Trojan Lądek-Zdrój fot.: Magdalena Winnik / Poszukując kadru

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

Orzeł wygrał z AKS i jest samodzielnym liderem. Wpadka Skałek, remis Sparty w meczu beniaminków i Zamek rozbity przez Granit. W A-klasie Unia wysoko ograła Trojan.

Klasa okręgowa: Orzeł zwycięski w meczu na szczycie

Podopieczni Piotra Kupca odnieśli niesamowicie ważne zwycięstwo w walce o powrót na czwartoligowe boiska. Ząbkowiczanie ograli 4:2 (2:2) AKS Strzegom i po 11. kolejkach są samodzielnym liderem tabeli.

Ząbkowiczanie mecz rozpoczęli słabo. To strzegomianie przeważali, mieli więcej sytuacji i stałych fragmentów gry, po których pod bramką Krakowskiego było groźnie. Prowadzenie objęli jednak biało-niebiescy. Ostaszewski znakomitym prostopadłym podaniem wypatrzył wychodzącego na czystą pozycję Grzywniaka, który szybciej dopadł do piłki niż bramkarz gości, minął go i umieścił piłkę w bramce. W 37. minucie na 2:0 podwyższył Madej z bliska pakując pilkę między słupki bramki AKS. Nikt chyba wtedy nie spodziewał się, że ząbkowiczanie będą schodzić do szatni bez prowadzenia. A jednak. Najpierw w 42. minucie po dograniu z prawego sektora boiska do wybitej przez Krakowskiego piłki dopadł Rajca i trafił na 2:1, a w 45. minucie do remisu doprowadził Zatwarnicki po składnej akcji całego zespołu. Bliski obrony jego uderzenia był co prawda Krakowski, ale nie zdołał ostatecznie zatrzymać piłki. Do przerwy 2:2.

W drugiej odsłonie Orzeł szybko objął prowadzenie. To za sprawą Dydy, który uderzył zza pola karnego, a piłka po ziemi wturlała się do bramki przy słupku. AKS ruszył do odrabiania strat i niemal zamknął biało-niebiekich na własnej połowie. Czas jednak mijał, a goście nie potrafili po raz trzeci pokonać Krakowskiego. Po jednym z nielicznych wypadów Orła zostali natomiast skarceni. Z lewej strony w pole karne dośrodkował Kowalczuk, a znajdujący się sam przed bramką Grzywniak dopełnił formalności i biało-niebiescy mogli cieszyć się z dwubramkowej zaliczki, której nie oddali już do końcowego gwizdka.

Orzeł został samodzielnym liderem. Teraz biało-niebieskich czeka wyjazd na mecz do Kłodzka.

Klasa okręgowa: Wpadka Skałek

Wydawało się, że w Kłodzku stolczanie sięgną po pewne trzy punkty. Grali bowiem z tułającą się po dole tabeli Nysą. Już pierwsze 45. minut pokazało jednak, że nie będzie to dla Skałek łatwy mecz i choć na początku drugiej połowy goście objęli prowadzenie, to ostatecznie nie zdołali korzystnego wyniku utrzymać do końca rywalizacji.

Do przerwy sytuacji podbramkowych nie było wiele. Najlepszej pod bramką kłodzczan nie wykorzystał Samuel, po uderzeniu którego piłka trafiła w słupek bramki Słowika. Optyczną przewagę mieli stolczanie, ale nie wynikało z niej wiele. Nysa od czasu do czasu wyprowadziła kontry, ale zazwyczaj nie kończyły się one nawet oddaniem celnego strzału na bramkę Gawdonowicza.

Skałki drugie 45. minut rozpoczęły od brami. Już w 47. minucie prowadzenie gościom dał Herdy, który w przerwie pojawił się na placu gry. Po chwili podopieczni Arkadiusza Albrechta stworzyli sobie kolejną okazję na gola, ale piłka po uderzeniu Kuriaty trafiła w spojenie bramki Nysy. Wydawało się, że Skałki kontolują boiskowe wydarzenia, choć po stracie gola to i kłodzczanie wykazali się nieco większą aktywnością na połowie rywala. Po jednej z akcji jeden z graczy Nysy uderzył z dystansu. Gawdonowicz przy próbie złapania piłki odbił ją przed siebie, doszło do zamieszania w polu karnym, a tam niefrasobliwość defensywy Skałek wykorzystał Ciupider, który uderzył z okolic 16. metra, a odbita od Czykiety piłka wtoczyła się do bramki przy dalszym słupku, myląc zupełnie bramkarza stolczan.

Od tego momentu aż do końca rywalizacji gra toczyła się niemalże przez cały czas na połowie Nysy. Kłodzczanie próbowali odpowiadać kontrami. Podopieczni Arkadiusza Albrechta oddali na bramkę sporo strzałów, część z nich była celnych, część nie, ale Słowika zaskoczyć nie zdołali. Efektu nie przynosiły też dośrodkowania, choć po kilku z nich to gracze ofensywni Skałek dochodzili do pozycji strzeleckich. Brakowało wówczas jednak albo precyzji, albo siły. Nie sposób nie wspomnieć, że na około kwadrans przed końcem pojedynku to kłodzczanie mieli sytuację, po której powinni prowadzić. Na środku boiska poślizgnął się Mateusz Fudali, co spowodowało, że w sytuacji sam na sam z bramkarzem Skałek znalazł się brazylijski napastnik Nysy. Uderzył on jednak niecelnie i wśród kłodzkich kibiców słyszalny był tylko jęk zawodu.

Ostatecznie pojedynek zakończył się podziałem punktów, a Skałki nie wykorzystały okazji, by awansować w tabeli na podium. Podopieczni Arkadiusza Albrechta pozostają w tabeli na czwartym miejscu, tracąc do lidera trzy punkty. Teraz stolczan czeka mecz u siebie z Górnikiem Wałbrzych.

Klasa okręgowa: Sparta ponownie zapunktowała

Wiele wskazuje na to, że ziębiczanie w tym sezonie nie będą zespołem, który już na kilka kolejek przed końcem rozgrywek będzie pewny spadku. Podopieczni Radosława Korchana rzadko przegrywają wysoko, potrafia urywać punkty czołowym zespołom, a i w meczach z zespołami o podobnym potencjale walczą jak równy z równym.

Po ubiegłotygodniowej wygranej z Bystrzycą Górną, tym razem Sparta bezbramkowo zremisowała z Włókniarzem Głuszyca, choć mogła ten mecz zarówno wygrać, jak i przegrać. Mimo braku goli kibice na nudę narzekać nie mogli. Oba zespoły kreowały sobie sytuacje w których albo brakowało skuteczności albo bramkarze stawali na wysokości zadania i ratowali swój zespół.

Ostatnie minuty ziębiczanie musieli radzić sobie w dziesięciu po drugiej żółtej kartce dla Białego.
 
W kolejnej kolejce Sparta zagra u siebie ze Zjednoczonymi Żarów. Jeśli zdoła wygrać, to może wydostać się nad strefę spadkową.

Klasa okręgowa: Zamek w kryzysie

Za chwilę miną dwa miesiące od ostatniej wygranej Zamku Kamieniec Ząbkowicki. Przez ostatnie kolejki podopieczni Szymona Markowskiego albo schodzą z boiska bez punktów, albo z jednym. W miniony weekend zostali pokonani 1:5 (1:2) przez Granit Roztoka.

Gospodarze do meczu przystąpili osłabieni, ale to nie tłumaczy tak wysokiej porażki. Zamek już po niespełna 30 minutach przegrywał różnicą dwóch goli. Najpierw Czarneckiego z rzutu karnego pokonał Grosiak. Faulowany przez Śleziaka był Danaj. Gola na 2:0 goście zdobyli w 27. minucie po kontrze, dograniu z lewej strony przed bramkę i skutecznej finalizacji w wykonaniu Czai. Przy stanie 1:0 Zamek miał dwie dobre okazje na doprowadzenie do remisu. Najlepszej nie wykorzystał Osuchowski. Przy stanie 0:0 gola mógł zdobyć też Brzózka, ale nie zdołał wykorzystać niezłej okazji. Tuż przed przerwą Zamek zdobył honorowe trafienie autorstwa Dudzica. Zawodnik z Kamieńca Ząbkowickiego popisał się indywidualną akcją w polu karnym i zdobył gola, wlewając nadzieję w serca kibiców Zamku na korzystny wynik.

Po przerwie trafiali już jednak tylko przyjezdni, choć przy stanie 2:1 Dudzic mógł doprowadzić do remisu. Zmarnował jednak dogodną okazję, uderzając z około 10 metrów nad poprzeczką. Ta sytuacja zemściłe się kilka minut później, kiedy to Czarnecki obronił dwa uderzenia graczy Granitu, ale przy trzecim był już bez szans i przyjezdni mogli ponownie cieszyć się z dwubramkowej zaliczki. Przy stanie 3:1 dobrej sytuacji w obozie Zamku nie wykorzystał jeszcze Osuchowski, a w końcówce rywalizacji goście dobili już rozpaczliwie walczących o drugiego gola gospodarzy. Najpierw do bramki Czarneckiego trafił Danaj, a później hat-tricka skompletował Czaja. Zamek w końcówce grał w osłabieniu. Czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie obejrzał Brzózka.

Zamek po 11. kolejkach ma na koncie dziesięć punktów i niebezpiecznie balansuje tuż nad strefą spadkową. W Kamieńcu Ząbkowickim muszą wziąć się do roboty i zacząć punktować jeśli chcą mieć istotnie spokojną zimę. Teraz ekipa z Kamieńca Ząbkowickiego stanie przed doskonałą okazją, by przełamać niekorzystną serię. Rywalem niżej notowana Polonia Bystrzyca Kłodzka.

A-klasa, gr. III: Hit kolejki dla Unii

Unia Złoty Stok pokonała 5:2 (1:0) Trojan Lądek-Zdrój w hicie kolejki i umocniła się na pierwszym miejscu w tabeli. Złotostoczanie w zaległym meczu, który odbył się w środę tylko zremisowali z Unią Bardo (wynik 2:2) i jeśli nie chcieli stracić pozycji lidera, to z Trojanem przegrać nie mogli. 

Na pierwszego gola kibicom przyszło czekać ponad pół godziny. W pierwszym kwadransie bliżej bramki byli goście, ale dobrze interweniował Sadowski, który wygrał pojedynek sam na sam z napastnikiem z Lądka-Zdroju. Z upływem czasu inicjatywę na boisku zaczęli przejmować gospodarze i jeszcze przed przerwą zdołali udokumentować ją golem. W roli głównej wystąpił Zabrzeński, który zszedł z piłką do środka i mocnym uderzeniem zza pola karnego pokonał Fastnachta. Do przerwy 1:0.

Drugą połowę biało-niebiescy zaczęli znakomicie. W 51 minucie Głąb odebrał piłkę na prawej stronie boiska, podprowadził ją kilkanaście metrów i odegrał do Zabrzeńskiego, który dośrodkował w pole karne na głowę Satanowskiego. Po jego strzale piłka po rękach golkipera przyjezdnych znalazła drogę do siatki i było 2:0. Po chwili na 3:0 podwyższył Zabrzeński po asyście Głąba, a w 66. minucie było już 4:0 po trafieniu bezpośrednio z rzutu rożnego Rychtera. Wydawało się, że emocji w tym meczu już nie będzie, ale ambitni goście najpierw zdobyli gola honorowego za sprawą Rakoczego, a dziesięć minut później drugie trafienie dla przyjezdnych zanotował Brandiuk. Wówczas Unia grała już w osłabieniu po dwóch żółtych kartkach dla Śleziaka. Emocji w końcówce było sporo, ale wynik pojedynku na 5:2 (1:0) w ostatniej akcji meczu ustalił Satanowski i trzy punkty pozostały w Złotym Stoku.

Unia jest liderem tabeli i ma cztery punkty przewagi nad drugim Trojanem. Teraz biało-niebieskich czeka wyjazd na mecz do ostatniego w tabeli Hutnika.

A-klasa, gr. III: Iskra ograła bardzką Unię

Po remisie z liderem w środowy wieczór kibice bardzkiej Unii mogli mieć nadzieję, że ich ulubieńcy nawiążą walkę z liderem i z Jaszkowej Dolnej wrócą z punktami. Na złudnych nadziejach się jednak skończyło. Bardzianie na mecz udali się osłabieni i choć ambitnie walczyli przynajmniej o punkt, to do domu wrócili z zerowym dorobkiem, przegrywając 0:3 (0:1).

Unia na mecz udała się tylko z jednym zawodnikiem rezerwowym, który już w pierwszej połowie musiał pojawić się na placu gry, po tym jak kontuzji doznał Malesa. Było to w około 20. minucie meczu. Już wtedy Unia przegrywała 0:1 po trafieniu Gargały. Ten sam zawodnik rozwiał też nadzieję bardzian na korzystny wynik, trafiając z rzutu karnego na 2:0 w 79. minucie pojedynku. Jedenastkę sprokurował Kulig, który faulował gracza Iskry na pograniczu pola karnego. Arbiter uznał, że miało to miejsce w polu karnym, wskazał na wapno, a pomocnika bardzian wyrzucił z boiska z czerwoną kartką. Wynik meczu na 3:0 w 89. minucie pojedynku ustalił Gwiżdż.

Bardzianie po remisie w zaległym meczu z Unią Złoty Stok i niedzielnej porażce z Iskrą są w tabeli na dziesiątym miejscu z bezpieczną przewagą nad strefą spadkową. Nad przedostatnią Burzą Dzikowiec bardzianie mają osiem oczek przewagi, tyle samo tracą też do piątego Kryształu Stronie Śląskie.

A-klasa, gr. III: Kłos uległ Włókniarzowi

Jeśli zimą nie dojdzie do większych roszad w zespole Kłosa, to ekipę z Lasek znów będzie czekać walka o utrzymanie w rozgrywkach. W miniony weekend podopieczni Przemysława Gajka przegrali u siebie 0:3 (0:1) z Włókniarzem Kudowa-Zdrój.

Włókniarz od początku meczu miał optyczną przewagę, ale długo nie potrafił udokumentować jej bramką, czy też stworzyc sobie naprawdę dogodnej sytuacji do zdobycia gola. Takową mieli za to gospodarze, ale Karolewski przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Włókniarza. O gola mógł też pokusić się Gajek po sprytnie rozegranym rzucie wolnym. Do kluczowej sytuacji w pierwszych 45. minutach doszło na około dziesięć minut przed końcem tej części gry. Po stracie gracza Kłosa gospodarze wyprowadzili kontrę, którą na gola zamienił Jura. Do przerwy 0:1.

Po zmianie stron Kłos ruszył do odrabiania strat i przejął inicjatywę. Kilkukrotnie kotłowało się pod bramką Włókniarza, ale ostatecznie piłka do bramki gości nie wpadła. Przyjezdni groźnie kontratakowali i im bliżej końca meczu, tym te kontry były groźniejsze. W 78. minucie gola na 2:0 dla Włókniarza zdobył Drozdowski, a w końcówce meczu wynik rywalizacji na 3:0 ustalił Matecki i trzy punkty pojechały do Kudowy-Zdroju. Kłos mógł co prawda w końcówce zmniejszyć straty, ale po uderzeniu Skotnicznego piłka trafila w słupek, a po próbie lobu Zielińskiego futbolówka przeszła obok bramki gości.

Kłos jest w tabeli na czternastym miejscu w gronie szesnastu zespołów. Ostatnim, które powinno dawać utrzymanie w lidze. Za tydzień ekipa trenera Gajka zagra na wyjeździe w Lądku-Zdroju z wiceliderem Trojanem.

A-klasa, gr. II: Kolejna wysoka porażka Ślęży

Przed tygodniem ciepłowodzianie stracili osiem goli, w miniony weekend siedem. Na mecz do Marcinowic ekipa Łukasza Frąszczaka udała się osłabiona, jednak mimo to do 60. minuty walczyła z wiceliderem tabeli o korzystny rezultat, przegrywając różnicą jednego gola. W ostatnich dwóch kwadransach ciepłowodzianie stracili jednak aż pięć bramek i zeszli z boiska z wynikiem 1:7 (1:2).

Gospodarze w 16. minucie objęli prowadzenie, a dwie minuty podwyższyli wynik. Ślęża zdołała jednak odpowiedzieć kontaktowym trafieniem autorstwa Marcina Idziego i wynik 1:2 utrzymywał się przez znaczną część pojedynku. Ślęża nie była co prawda stroną dominującą, ale swoje okazje do doprowadzenia do remisu miała. Ostatnie dwa kwadaranse to jednak goleada gospodarzy, którzy co kilka minut cieszyli się z gola i ostatecznie odnieśli kolejne zwycięstwo i umocnili się na drugiej pozycji w tabeli.

Ślęża z jednym zwycięstwem, pięcioma remisami i pięcioma porażkami jest w tabeli na czternastym miejscu w gronie szesnastu ekip. Teraz ciepłowodzian czeka mecz u siebie z ostatnimi w tabeli Czarnymi Sieniawka.

A-klasa, gr. II: Cis powalczył, ale przegrał

Dobiegła końca seria meczów brzeźnickiego Cisu bez porażki. Podopieczni Wojciecha Dujina przegrali 0:1 w Goli Świdnickiej po bramce z 74. minuty Młocka. Porażka brzeźniczan tym bardziej bolesna, że od około 40. minuty grali w przewadze jednego zawodnika, po tym jak za niesportowe zachowanie z boiska wyrzucony został jeden z graczy Goli.

Samo spotkanie nie było porywającym widowiskiem. Dużo było gry w środku pola, a mało sytuacji podbramkowych. Pod koniec pierwszej części gry kontuzji w obozie gości doznał Albrecht, a że trener Dujin dysponował tylko jednym zawodnikiem rezerwowym, to po jego wejściu już do końca rywalizacji nie miał żadnego pola manewru. Gdy jednak w końcówce pierwszej połowy arbiter ukarał czerwoną kartką Pikosa mogło się wydawać, że brzeźniczanie mają sporą szansę by odnieść kolejne zwycięstwo, albo przywieźć z trudnego terenu chociaż punkt.

W 74. minucie miała jednak miejsce kluczowa sytuacja dla losów rywalizacji. Gospodarze ograniczający się do sporadycznych wypadów pod pole karne Cisu zdołali wywalczyć rzut rożny, który zamienili na gola. Jak się później okazało, to trafienie zupełnie podcięło skrzydła przyjezdnym, którzy nie zdołali doprowadzić już do remisu i do domu wrócili bez punktów. Brzeźniczanie nie mogą jednak narzekać. Są w tabeli na szóstym miejscu, mają na koncie 17 punktów po jedenastu kolejkach i w perspektywie mecze z teoretycznie łatwiejszymi przeciwnikami z Roztocznika, Piławy Górnej czy Owiesna.

em24.pl

36

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Hit kolejki dla Orła, Zamek w kryzysie. W A-klasie Unia Złoty Stok lepsza w meczu na szczycie

    2023-10-24 11:00:16

    gość: ~Kibic

    Kiedy Czacha trenerem

  • 2023-10-24 11:15:48

    gość: ~Kibic

    @~Kibic
    Jak najszybciej!!!

  • 2023-10-24 11:24:51

    gość: ~You

    @~Kibic
    Nie ma innych trenerów tylko ten karakan ?

  • 2023-10-24 15:56:42

    gość: ~Lopez

    @~You
    Jest wolny Papszun pajacu!

  • 2023-10-24 16:55:53

    gość: ~You

    @~Lopez
    Ochłoń leszczu ..do tej rzeki nie powinno wchodzić się dwa razy

  • 2023-10-24 20:20:39

    gość: ~Lopez

    @~You
    Jak za rok zobaczysz matole A-klasę w Kamieńcu to dopiero ty ochloniesz

  • 2023-10-24 22:08:44

    gość: ~You

    @~Lopez
    Xddd co za idiota

  • 2023-10-24 11:20:09

    gość: ~Kibic3

    @~Kibic
    Chcesz go zatrudnić? 2500 netto,kontrakt na 2 lata. Pasi?

  • 2023-10-24 11:23:49

    gość: ~Mdz

    @~Kibic
    Oby już nigdy

  • 2023-10-24 11:53:33

    gość: ~Ego

    @~Mdz
    Jeżeli za Grześka było tak źle to co powiedzieć teraz?
    Przecież kadra jest podobno lepsza niż w IV lidze i co? Nie będę wymieniał nazwisk, ale te "wzmocnienia" nie wniosły kompletnie nic, jednie to bramkarz ratujący przed totalną kompromitacją.
    Zapomnieli jak się gra w piłkę?
    Przecież to co Zamek prezentuje w tym sezonie to aż oczy bolą.
    Brak jakiegokolwiek pomysłu na granie. Dziwne składy, niezrozumiałe zmiany...

    Ale są osoby decydujące i to oni muszą zadecydować jaki jest plan na kolejne tygodnie.

  • 2023-10-24 11:46:18

    gość: ~Unita

    Nic się nie stało... hej Unia nic się nie stało!!! Unia Bardo hej hej hej

  • 2023-10-24 12:03:48

    gość: ~Pytanie

    A ja mam pytanie do działaczy zamka - czy wy panowie macie zamiar zrobić coś z waszymi nieletnimi kibicami? Niektórzy z nich panosza się jak nietykalni. Czas zrobić porządek z gówniarzami! Bo coś czuję, że nie jednego sponsora wkrótce stracicie.
    Jakieś nieloty "młodej" zamkowi myślą, że są nietykalni a mam wrażenie, że wciąż oko do nich puszczacie.

  • 2023-10-24 20:30:15

    gość: ~Kibic

    @~Pytanie
    No Romek nie będzie miedzi kładł na te popelinę,król zamętu i śmieci szybko się ulotni i zostanie klubik sam sobie.

  • 2023-10-24 12:58:10

    gość: ~Zamek na dobre i na złe

    Maro, jeden z Twoich zawodników rzuca Ci cały czas kłody pod nogi i jeszcze buntuje innych chłopaków. Doskonale wiesz o kogo chodzi i dlaczego to robi. Zrób z tym porządek a zyskasz poparcie drużyny i wyniki też przyjdą bo atmosfera się oczyści. Masz kreta w drużynie i to Twój kolega.

  • 2023-10-24 13:48:35

    gość: ~ORZEŁ

    Brawo orzełek

  • 2023-10-24 14:27:21

    gość: ~obserwator

    Gdy był Czacha trenerem była całkiem inna organizacja , trzymał krótko towarzystwo , miał pomysł na grę , teraz to jest jakiś dramat , nie ma co się oszukiwać
    powinna być szybka zmiana Trenera , ale wiadomo zarząd nie przyzna się do błędu zatrudnienia Markowskiego
    wynik sam mówi za siebie 11 meczy / 10pkt
    dalej będziecie pisać bzdury że ktoś mąci ? chyba ludzie chodzą na mecze i widzą co się dzieje

  • 2023-10-24 14:39:11

    gość: ~Pono

    @~obserwator
    A niech chu.. spadną w pizdu i będzie problem z głowy , zarząd ma wyjebane a my tutaj mamy robić analizy , dajmy spokój

  • 2023-10-24 15:47:12

    gość: ~Ego

    @~obserwator
    Racja i teraz nietrudno się domyśleć skąd były te głosy i krytyczne komentarze. Od niezadowolonych zawodników, którym nie pozwolił wejść sobie na głowie. Zarzucono, że nie chce swoich, a co mamy teraz? Jeszcze większy zaciąg, a jest liga okręgowa.

  • 2023-10-24 15:57:20

    gość: ~Kaja

    @~obserwator
    Ależ poczytność tej opinii, 106 na plusie a do wieczora to pewnie z 200. Na mecz w Kamieńcu tyle przychodzi ? chyba na derbowy z Unią Złoty Stok. Baja bongo.

  • 2023-10-25 11:54:20

    gość: ~Kibic

    @~obserwator
    Słyszałem że są rozmowy z Czachorem!

  • 2023-10-25 11:56:43

    gość: ~Kibic

    @~Kibic
    Nareszcie!!!

  • 2023-10-24 14:30:10

    gość: ~Przyjaciel Orla

    Brawo Orzeł. Młoda drużyna Orła gra efektywnie, trzy punkty zapisane po wygranym meczu z groźnym przeciwnikiem. Liderzy drużyny zdobyli bramki, brawo.

  • 2023-10-24 15:48:56

    gość: ~Orzełkowy Fan

    @~Przyjaciel Orla
    Szkoda Maciaka ale miejmy nadzieje że to niegroźna kontuzja … jak zszedł to się obrona prezentowała słabo

  • 2023-10-24 20:33:35

    gość: ~Kibic

    @~Przyjaciel Orla to znaczy kto ?

  • 2023-10-24 16:12:48

    gość: ~Kolo

    A co nas obchodzą nieudacznicy
    Tylko Tarnovia.... jazda z frajerami

  • 2023-10-24 16:41:39

    gość: ~Kaja

    @~Kolo
    Po ostatnim laniu u siebie z Jazwiną koniec kasy na lelum polelum. Do końca listopada i nima, na boisku bedą paść krowy i kury. W nowym budżecie kasa na LZS dla Skałek. Albrecht robi awans.

  • 2023-10-24 20:32:33

    gość: ~Co

    @~Kaja
    Co robi ?

  • 2023-10-25 00:06:36

    gość: ~Gowno

    @~Kaja
    Karakan i tak zgminy wyjebal za duzo kasy

  • 2023-10-25 00:40:22

    gość: ~Polonista

    @~Kolo
    Tarnowia istnieje do chwili kiedy są trenerzy... dostaną lepszą ofertę to jest po tym śmiesznym klubie z chorymi ambicjami

  • 2023-10-25 14:57:51

    gość: ~saki

    @~Polonista
    DOKŁADNIE, CUPIAŁ Z LISKIEM ODEJDĄ TO KLUB KONCZY DZIAŁALNOŚĆ, PRZECIEZ WIADOMO ZE ONI PRZYSZLI PO KASĘ, KTOŚ ZAPROPONUJĘ LEPSZĄ TO KLUB LEŻY
    TYLKO POLONIA !!!!!!!

  • 2023-10-25 23:29:25

    gość: ~Obeznany

    @~saki

    5 kołaczy w miesiąc na pewno są dla kasy ha ha

  • 2023-10-24 20:34:00

    gość: ~Orzełek orzełek

    Orzeł liderem brawo

  • 2023-10-25 09:23:08

    gość: ~fanatyk

    a co w braszowicach???? Tyle wzmocnien , takie huczne zapowiedzi nowych transferow i srodek tabeli uuuuuuuu

  • 2023-10-25 19:28:22

    gość: ~UNIA

    @~fanatyk
    Chciałem zauważyć z ten artykuł nie obejmuje jakiś dziadowskich druzyn tzn tarnavi czarnych czy polonii.... musicie dziady meczyć sie b klasie :) UNIA BARDO !!!!!!!

  • 2023-10-25 19:41:29

    gość: ~Kobol

    @~UNIA
    Unia Bardo to nie jest Polski klub, to zajeb.ny klub i za to h.j mu w dziób. Cwe.li w Bardzie nigdy nie brakowało.

  • 2023-10-26 08:07:50

    gość: ~Yyy

    ostatnio dodany post

    @~UNIA
    Nie pamięta wół jak cielęciem był ... Poczekamy pożyjemy :)

REKLAMA


REKLAMA