Express-Miejski.pl

Klubowy mistrz świata w piłce nożnej niewidomych mieszka w Olbrachcicach Wielkich

Piłkarze blind footballu Śląska Wrocław klubowymi mistrzami świata. W ich barwach Adrian Słoninka z Olbrachcic Wielkich fot.: Krystyna Pączkowska

Adrian Słoninka z Olbrachcic Wielkich wspólnie ze Śląskiem Wrocław został klubowym mistrzem świata w piłce nożnej niewidomych.

Wrocławianie dowodzeni przez trenerów Mikołaja Nowackiego oraz Lubomira Praska ograli w finale mołdawski zespół Kishinev Fenix 3:1. Finałowy turniej odbył się pod koniec października w Bułgarii.

Mecz o złoto był prawdziwym popisem Polaków, którzy prowadzili już 3:0 po bramkach Byczkowskiego (2) oraz Mkrtchyana. W końcówce stracili jednego gola i była to - co warto podkreślić - jedyna stracona przez WKS bramka w całych mistrzostwach! Brawa należą się byłemu czołowemu polskiemu bramkarzowi Radosławowi Majdanowi, który zaliczył bardzo udany turniej między słupkami bramki Trójkolorowych. Przepisy blind footballu zezwalają bowiem na wystawianie bramkarzy bez jakiejkolwiek wady wzroku. Mogą oni jednak dołączyć do drużyny dopiero pięć lat po zakończeniu zawodowej kariery.

Zanim Śląsk mógł zameldować się w finale, musiał poradzić sobie we wcześniejszych fazach. Począwszy od rywalizacji w grupie, w której rywalizował z gospodarzami - bułgarskim Atlet oraz faworytem turnieju rosyjskim zespołem Avangard Mitischi. Na inaugurację WKS zademonstrował prawdziwy pokaz siły, ogrywając Bułgarów aż 6:0! Wspaniale spisał się Byczkowski, zdobywając cztery bramki! Trafienia dołożyli również Mkrtchyan i Zarzycki.

Drugi mecz grupowy był już znacznie trudniejszy i bardziej wyrównany. Rosjanie, którzy przylecieli do Bułgarii po złoto, zagrali bardzo dobrze, jednak wybornie w bramce spisywał się Majdan. Bramkarz Śląska był bohaterem spotkania i dzięki niemu padł remis 0:0. To dało WKS-owi awans do półfinału!

W walce o finał naprzeciwko zielono-biało-czerwonych stanęli Niemcy z Marburga. I tym razem w regulaminowym czasie gry goli nie oglądaliśmy i o awansie musiał zdecydować konkurs rzutów karnych. Dzięki bramkom Byczkowskiego i Słoninki oraz skutecznym interwencjom Majdana Śląsk triumfował 2:1. To oznaczało jedno - finał!

Niespodziewanym rywalem w walce o złoto była mołdawska drużyna Kishinev Fenix, która w półfinale (również po rzutach karnych) wyeliminowała faworyzowanych Rosjan. W finale to Polacy byli jednak zdecydowanie lepsi. Znów skutecznością wykazał się Byczkowski, swoje trafienie dołożył tez kapitan - Mkrtchyan. Po końcowym gwizdku radości nie było końca. Trudno się dziwić - blindfootballiści Śląska zdobyli klubowe mistrzostwo świata!

Rok 2019 jest wyjątkowy dla blind footballu w Polsce. Przede wszystkim dlatego, że dwie drużyny pod swoje skrzydła wzięły kluby Ekstraklasy - Śląsk we Wrocławiu oraz Wisła w Krakowie. Następnie był świetny finał Pucharu Polski między tymi zespołami (wygrana WKS-u), dobre występy obu drużyn w Lidze Europy Centralnej i międzynarodowych turniejach. Głośno o blind footballu zrobiło się również pod koniec lipca, gdy w szeregach Śląska pojawił się Radosław Majdan - były reprezentant Polski, mistrz kraju, uczestnik europejskich pucharów. A teraz mamy w Polsce klubowych mistrzów świata!

Powitanie Klubowych Mistrzów Świata w blindfootballu i krótka wypowiedź Adriana Słoninki:

Adrian Słoninka pochodzi z Olbrachcic Wielkich. Na lewe oko nie widzi w ogóle od czwartego roku życia. To efekt odklejenia się siatkówki. Mimo że przeszedł wiele operacji z roku na rok zmniejszało się jego pole widzenia w prawym oku. Jeszcze kilka lat temu określało się je tak, jakby patrzył przez dziurkę od klucza. Teraz nie widzi już na nie w ogóle. - Na pewno utrudnia to codzienne funkcjonowanie, ale musiałem się do tego przyzwyczaić i nauczyć z tym żyć – mówi 31-latek, który mimo przeciwności losu spełnia swoje sportowe marzenia.

ms. / em24.pl / slaskwroclaw.pl

3

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA