Express-Miejski.pl

Wygrana Orła w Oleśnicy, Skałki i Zamek ponownie triumfują. Zwycięska seria Sparty trwa

Klasa okręgowa: Zamek Kamieniec Ząbkowicki 2:0 (1:0) Polonia Bystrzyca Kłodzka fot.: Andrzej Kaługa / zamekkamieniec.futbolowo.pl

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

To był niezły weekend naszych drużyn. Zwycięstwa odniosły wszystkie zespoły poza Polonią Ząbkowice Śląskie i Kłosem Laski.

IV liga: Orzeł lepszy od beniaminka z Oleśnicy

Podopieczni Rafała Markowskiego wygrali drugi mecz w tegorocznych rozgrywkach. Biało-niebiescy pokonali 3:1 (1:1) Pogoń Oleśnicę, ale wygrana nie przyszła im łatwo. Od około 25. minuty ząbkowiczanie przegrywali 0:1 po bramce Burzyńskiego, który pokonał Gembarę strzałem zza pola karnego. Wyrównanie przyszło niespełna kwadrans później, a do remisu doprowadził Szydziak.

Drugie 45. minut rozpoczęło się od ataków i jednych i drugich, co mogło podobać się kibicom. Obie ekipy dążyły do zdobycia drugiego gola i miały swoje okazje. Najlepszą po stronie biało-niebieskich zmarnował Kuriata, który w sytuacji sam na sam uderzył w słupek. Kilkukrotnie groźnie było też pod bramką Gembary, ale golkiper Orła w tym meczu nie dał się już więcej razy pokonać. Kluczowa dla losów rywalizacji okazała się 68. minuta i trafienie Moskala. Pomocnik Orła, który chwilę wcześniej pojawił się na placu gry uderzył zza pola karnego i zrobił to na tyle dobrze, że futbolówka zatrzepotała w bramce Pogoni. Wynik rywalizacji na 3:1 już w doliczonym czasie gry ustalił Kuriata, który wykorzystał dośrodkowanie z prawej strony i ulokował piłkę w bramce oleśniczan po raz trzeci.

Druga wygrana w piątym meczu spowodowała, że ząbkowiczanie przesunęli się w tabel na dziewiąte miejsce. Teraz biało-niebiescy podejmą u siebie Sokół Marcinkowice, który dotychczas zgromadził na swoim koncie osiem oczek.

IV liga: Mocne Skałki, mocny Zamek

Stolczanie wygrali piąty mecz z rzędu i obok Górnika Wałbrzych i MKS Szczawno-Zdrój są jedynym zespołem, który w tym sezonie nie stracił jeszcze punktów na boiskach klasy okręgowej. W minioną sobotę Skałki pokonały u siebie 2:0 (2:0) Victorię Świebodzice. Na listę strzelców wpisali się Kuranda i Satanowski. Gospodarze już na półmetku spotkania prowadzili różnicą dwóch goli, a mogli z jeszcze większą, gdyby w kilku sytuacjach wykazali się lepszą skutecznością. Po przerwie kibice goli już nie obejrzeli i wynik ustalony po 26. minutach rywalizacji okazał się końcowym. Teraz przed Skałkami wyjazd do Kłodzka - rywalem spadkowicz z IV ligi - Nysa.

Powody do zadowolenia mogą mieć też w Kamieńcu Ząbkowickim. Zamek wygrał czwarty mecz w sezonie i od początku pokazuje, że mierzy wysoko. Podopieczni Grzegorza Czachora na własnym boisku okazali się lepsi od beniaminka z Bystrzycy Kłodzkiej, wygrywając 2:0. Gole zdobywali: Kusowski oraz Gerlach.

Zamek od pierwszych minut posiadał inicjatywę i w około 20. minucie rywalizacji udokumentował ją bramką zdobytą przez Kusowskiego. Zaraz po zmianie stron drugie trafienie dorzucił rezerwowy Gerlach i okazało się, że ustalił wynik rywalizacji na 2:0. Za tydzień o kolejne zwycięstwo Zamek zagra w Stroniu Śląskim z tamtejszym Kryształem.

A-klasa: Sparta wciąż podąża zwycięską ścieżką, wygrane Unii i Cisu, przegrane Polonii i Kłosa

Sparta Ziębice wygrała piąty mecz z kolei i wraz z KS-Polanica Zdrój przewodzi w ligowej stawce. Podopeczni Radosława Korchana na własnym obiekcie zwyciężyli 2:1 (1:0) Łomniczankę Stara Łomnica. Dobrą formę strzelecką utrzymuje Jankowski, który w 20. minucie dał Sparcie pierwsze trafienie, wykorzystując dośrodkowanie Tutkaja. Na drugiego gola kibicom przyszło czekać aż do 70. minuty gry. Wtedy to Kozłowski obsłużył Trepkę, a napastnik Sparty zdobył drugiego gola dla swojej ekipy w tym pojedynku. Gdy wydawało się, że ziębiczanie spokojnie dowiozą zwycięstwo do końcowego gwizdka, w 83. minucie kontaktowe trafienie zdobyli ambitni przyjezdni. Była to też pierwsza stracona bramka przez Spartę w rozgrywkach. Brzęczka pokonał Kot i końcówka rywalizacji należała do emocjonujących. Goście do ostatniego gwizdka arbitra zaciekle walczyli o punkt, ale ostatecznie nie zdołali zdobyć drugiej bramki i to gospodarze mogli cieszyć się z kolejnego zwycięstwa. O przedłużenie dobrej passy Sparta zagra za tydzień z Unią Złoty Stok, która rozgrywki także rozpoczęła z wysokiego C, notując dotychczas cztery wygrane i jedną porażkę. Zapowiada się emocjonujący pojedynek.

Złotostoczanie do starcia z rywalem z Ziębic przystąpią podbudowani zwycięstwem 3:0 nad Pogonią Duszniki-Zdrój, która w poprzednim sezonie do końca walczyła o awans do klasy okręgowej, a w tym sezonie zdecydowanie cieniuje, mając po pięciu pojedynkach zaledwie jedną wygraną. Gole w meczu z Pogonią zdobyli dla Unii Dawid Rychter x2 oraz Brysiak.

Trzecie zwycięstwo w tym sezonie odniósł też Cis Brzeźnica. Zespół z gminy Bardo rozprawił się u siebie z beniaminkiem z Bierkowic, wygrywając 6:2 (3:1). Od 16. minuty miejscowi przegrywali po golu Milewskiego, ale juz po chwili był remis po trafieniu Głowackiego. Ten sam zawodnik w odstępie kilku minut jeszcze dwukrotnie umieścił piłkę w bramce gości, kompletując hat-tricka w niewiele ponad 10 minut. W międzyczasie, przy stanie 2:1 dla Cisu arbiter drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarał Porębę i brzeźniczanie musieli radzić sobie w dziesięcioosobowym zestawieniu.

Jak się okazało zaraz po przerwie, nie był to koniec czerwonych kartek w tym meczu. W 53. minucie sędzia za dwie żółte kartki wyrzucił z boiska Głowackiego i brzeźniczanie grali w dziewiątkę przeciwko jedenastu gościom. Gra w podwójnym osłabieniu nie wpłynęła na Cis źle, bo w 62. minucie czwartego gola dla brzeźniczan zdobył Zając. Goście na to trafienie odpowiedzili co prawda drugą bramką Milewskiego, ale po niej to gospodarze dorzucili jeszcze dwa gole - w 79. minucie trafił Bilski, a w 85 minucie wynik rywalizacji ustalił rezerwowy Gaba i brzeźniczanie grający przez znaczną część meczu w dziewięcioosobowym zestawieniu odnieśli imponującą wygraną.

Cis po blamażu na inaugurację rozgrywek, kiedy przegrał aż 0:12 w Jaszkowej Dolnej wydaje się wracać na właściwe tory. Brzeźniczanie zajmują po pięciu kolejkach siódme miejsce, czyli lokatę w okolicach której oscylowali przez cały poprzedni sezon. Za tydzień rywalem drużyny z gminy Bardo będzie ósma Czermna Kudowa-Zdrój.

Trudne zderzenie z A-klasą mają piłkarze Kłosa Laski, którzy po pięciu kolejkach z zerowym dorobkiem punktowym zamykają ligową tabelę. Ekipa Przemysława Gajka przegrała piąty mecz z rzędu, tym razem ulegając 0:6 (0:5) Iskrze Jaszkowa Dolna. Beniaminek z gminy Złoty Stok na swoje usprawiedliwienie może wskazać fakt, że dotychczas mierzył się z solidnymi przeciwnikami, którzy poza Pogonią Duszniki-Zdrój zajmują miejsca w górnej części tabeli. W szóstej kolejce Kłos zagra u siebie z Orlętami Krosnowice i wydaje się, że może to być dobry mecz na przełamanie złej passy i pierwsze punkty. Orlęta dotychczas mają na koncie jedno zwycięstwo i cztery porażki, zajmując 13 miejsce.

Po dwóch ostatnich zwycięstwach pierwszej porażki pod wodzą trenera Przemysława Madeja doznała Polonia Ząbkowice Śląskie. Ząbkowiczanie ulegli 0:3 (0:0) wiceliderowi z Pszenna. Do przerwy nic nie wskazywało na to, że Polonia może przegrać aż tak zdecydowanie, jednak szybko stracony gol po zmianie stron spowodował, że gospodarze poszli za ciosem i w 72. minucie podwyższyli wynik rywalizacji, a w doliczonym czasie gry ustalili wynik pojedynku. Po tej porażce ząbkowiczanie zsunęli się w tabeli na dziesiąte miejsce. Za tydzień  czeka ich teoretycznie łatwiejsze starcie. Rywalem trzynasty STEP Tąpadła/Wiry.

em24.pl

14

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA


REKLAMA