Express-Miejski.pl

Drogowe remonty: są opóźnienia, bo brakuje pracowników. Mieszkańcy nie szczędzą krytyki [foto]

Remont drogi w Piotrowicach Polskich. Mieszkańcy zwracają uwagę na sporą różnicę poziomów między drogą a poboczem fot.: mwinnik / em24.pl

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

Dobiegają końca prace związane z remontem dróg powiatowych. Sposób ich prowadzenia pozostawia jednak wiele do życzenia. Tak przynajmniej twierdzą mieszkańcy.

Aktualnie na terenie powiatu trwają cztery inwestycje związane z remontem dróg powiatowych - w Brodziszowie (gm. Ząbkowice Śląskie), Grodziszczu (gm. Stoszowice), Płonicy (gm. Złoty Stok) oraz Piotrowicach Polskich (gm. Ciepłowody). Choć pogoda sprzyja realizowaniu inwestycji, a główne zadanie, czyli położenie nowej warstawy asfaltowej na trasach zostało wykonane zgodnie z harmonogramem prac, to inwestycje wciąż nie są zakończone.

Problemy pojawiają się przy pracach wykończeniowych tj. wykonaniu zjazdów do posesji, remoncie przepustów betonowych, odmulaniu i profilowaniu przydrożnych rowów i innych robotach towarzyszących. - Najczęściej prace te wykonują mniejsze firmy, które borykają się z deficytem pracowników i stąd wynikają opóźnienia i nierealizowanie całości inwestycji w terminach zawartych w poszczególnych umowach - mówi Antoni Drożdż, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Ząbkowicach Śląskich. - Nie są to problemy, które dotyczą remontów prowadzonych tylko w naszym powiecie - są one widoczne wszędzie, na terenie całego kraju. Na chwilę obecną mamy zapewnienia od kierowników poszczególnych budów, że do 17 grudnia wszelkie prace zostaną zakończone i będziemy mogli realizować odbiory dróg i domykać inwestycje - dodaje Antoni Drożdż.

Mieszkańcy nie szczędzą krytyki

W Piotrowicach Polskich (gm. Ciepłowody) dobiega końca remont blisko dwukilometrowego odcinka drogi, który został zniszczony w skutek obfitych opadów deszczu w 2017 roku. Jak mówi Antoni Drożdż, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych, odbiór tamtejszej inwestycji zaplanowano na 13 grudnia. 

Mieszkańcy wsi apelują jednak do wykonawcy, aby w godzinach wieczornych znacznie lepiej zabezpieczał pobocza drogi, która została wyremontowana i po której poruszają się auta. - Między drogą a poboczem jest różnica poziomów, która wynosi kilkadziesiąt centymetrów. O ile w dzień jest to widoczne, o tyle w nocy stanowi to spore niebezpieczeństwo dla kierowców samochodów. Oznaczeń nie ma, taśm nie ma, dla mnie to absurd żeby zostawiać drogę na noc w takim stanie - mówi jeden z naszych Czytelników.

Podobna sytuacja ma miejsce na drodze w Grodziszczu. Tam także różnica poziomów między nową jezdnią a poboczem jest zauważalna. Kierowcy mówią, że uszkodzenie auta w przypadku konieczności zjazdu z drogi na pobocze jest wielce prawdopodobne.

Przy każdej z inwestycji specyfikacja istotnych warunków zamówienia przewiduje uzupełnienie poboczy czy przebudowę zjazdów do posesji. Jeśli wierzyć słowom kierowników, którzy twierdzą, że potrzebują jeszcze dosłownie kilku dni na zakończenie prac, kierowcom jeżdżącym po nowych drogach radzimy uzbroić się w cierpliwość, zachować ostrożność i trzymać się wewnętrznej części pasa drogowego.

Będą kary

- Po odebraniu dróg i zakończeniu inwestycji naliczone zostaną kary za niezrealizowanie zadania w terminach określonych w umowach z poszczególnymi wykonawcami - zapewnia Antoni Drożdż. Jak wysokie? To ustali komisja odbierająca prace na poszczególnych odcinkach dróg powiatowych.

ms. / em24.pl

11

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Drogowe remonty: są opóźnienia, bo brakuje pracowników. Mieszkańcy nie szczędzą krytyki [foto]

    2018-12-06 20:39:05

    gość: ~Guzman Loera

    Drogą górną,nie mówię tu o drodze ,,polnej” tylko tak jakby górna ulica koło sklpe w lewo ta droga nie dość ze została załamana to nie da się nią przejść w domu po przejściu tą droga jest dramat jakby się przeszło po 2km drodze głątnej

  • 2018-12-06 21:17:46

    gość: ~NN

    Jak brakuje rąk do pracy to może pora dać pracownikom godziwe wynagrodzenie za pracę w temperaturach oscylujących na poziomie 0 stopni?

  • 2018-12-06 22:04:42

    gość: ~1983

    Jeśli chodzi o pogodę to oczywiście jak najbardziej sprzyja dokończeniu prac lecz nie tylko aura ma tu znaczenie. Bo też wynagrodzenie odgrywa tu duże znaczenie a one nie sprzyja w dokończeniu prac w terminach i nie tylko mowa o tych nieszczęsnych Piotrowicach więc moim zdaniem zdaniem jakie wynagrodzenia taka jakość oraz tempo wykonywanych prac. Pozdrawiam wykonawców.

  • 2018-12-07 07:53:26

    gość: ~zbulwersowana

    Panie Drożdż co pan wygaduje głupoty, kogo to obchodzi że firma która wygrała przetarg ma problem z pracownikami.Przede wszystkim firma weszła za późno na budowy, gdy już weszli zaczęli i później nic nie robili. gdzie pan wtedy był, za co pan bierze wynagrodzenie. Gdzie nadzór nad robotami. Kto tego pilnuje. Gdyby zima przyszła szybciej to co by było. Na te pytanie niech pan odpowie. Ja znam inne powiaty gdzie inwestycje wykonywane są w terminie i takie tłumaczenie jak pan się wypowiada to tego nawet czytać się nie chce. Panie Drożdż daj pan już spokój albo weź pan się do pracy.

  • 2018-12-07 08:33:19

    gość: ~ola

    Remont drogi zniszczonej w skutek obfitych opadów w Piotrowicach Polskich dobiega końca...fajnie...a co z ulicą Bolesława Chrobrego w Ziębicach, która zalewana jest notorycznie w wyniku nawet małego deszczu?
    Były obietnice i na tym się skończyło...smutne...

  • 2018-12-07 09:26:49

    gość: ~mieszkanka

    @~ola
    ZDP myśli

  • 2018-12-07 10:02:26

    gość: ~Ziębiczanka

    @~ola

    Naobiecywał Wam Szpilarewicz przed wyborami to do niego latać. Mówiłem i pisałem już nie raz, że to typowy karierowicz, byle na ciepłą posadkę i brać co miesiąc 10 tysięcy, a ludzi z problemami będzie zwodził, zwodził. Mistrzem w obiecankach to on jest.

  • 2018-12-07 15:59:40

    gość: ~Gość

    Dzisiaj czyścili drogę podobno a nic nie widać !! Błoto na górnej ulicy straszne !!! I to ma byc wyczyszczona droga ?

  • 2018-12-07 17:24:08

    gość: ~tttt

    co za malkontenci.....robia zle, nie robia zle....wiadomo ze jak trwaja roboty to beda utrudnienia...mogli zamknac calkiem droge na pol roku i wtedy by nikomu nie przeszkadzaly pobocza....tylko pytanie czy chcielibyscie jezdzic objazdami i nadrabiac po kilka km???? ludzie troche zrozumienia!!!!!!

  • 2018-12-09 09:02:49

    gość: ~kierowca

    @~tttt
    Można robić i może być porządek a to co się robi to jakieś nieporozumienie, wychodzi po prostu brak profesjonalizmu i brak nadzoru,

  • 2018-12-10 13:58:25

    gość: ~camel

    ostatnio dodany post

    Pracownicy są, tylko płacicie gówniane pieniądze i nie chcą za takie pieniądze pracować.

REKLAMA