Od dzisiaj mieszkańców Kamieńca Ząbkowickiego, Złotego Stoku i okolic zabezpiecza nowy, całodobowy zespół ratownictwa medycznego stacjonujący w Kamieńcu Ząbkowickim.
1 lipca przy ul. Zamkowej 4A w Kamieńcu Ząbkowickim oficjalnie otwarto podstację wyjazdową pogotowia ratunkowego. Choć nie zabrakło podziękowań i symbolicznego przecięcia wstęgi, uczestnicy zgodnie podkreślali, że najważniejsze nie są przemówienia, lecz to, że od dziś pomoc może dotrzeć do pacjentów znacznie szybciej.
Nowa podstacja to efekt trzech lat starań. Od północy dyżur pełni w niej całodobowy zespół ratownictwa medycznego z nowoczesnym ambulansem. Jak podkreślała Beata Gil - dyrektor SP ZOZ Pomoc Doraźna, początkowo plan zakładał jedynie uruchomienie zespołu pracującego przez 12 godzin na dobę. W takim też zakresie działał od 1 stycznia 2026 roku. Ostatecznie udało się wywalczyć nie tylko całodobowe funkcjonowanie karetki, ale także jej lokalizację właśnie w Kamieńcu Ząbkowickim.
– To jest piękny dzień. Pokazujemy, że była potrzeba, był pomysł i było działanie. Karetka znajdująca się tutaj będzie mogła szybciej dotrzeć do okolicznych miejscowości i sąsiednich gmin. W ratownictwie czas oznacza życie – mówiła.
Dyrektor przypomniała, że do realizacji projektu potrzebne były decyzje administracyjne, zmiany w Wojewódzkim Planie Działania Systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego oraz zgoda Narodowego Funduszu Zdrowia. Szczególnie podziękowała samorządowi Kamieńca Ząbkowickiego, który przygotował pomieszczenia i zobowiązał się do ich utrzymania.
Nie zapomniała również o ratownikach medycznych i personelu administracji pogotowia.
– To była praca organizacyjna, formalno-prawna i ogromny wysiłek wielu osób. Ratownicy przez trzy lata wspierali mnie w tych działaniach, a jeszcze wczoraj pomagali urządzać tę podstację. Dziękuję. Bez was nie ma mnie – powiedziała, zwracając się do swojego zespołu.
Starosta powiatu ząbkowickiego Roman Fester przypomniał, że o dodatkowy zespół ratownictwa samorząd zabiegał od momentu likwidacji Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Ząbkowicach Śląskich.
– Po likwidacji SOR-u wiedzieliśmy, że musimy wypełnić tę lukę. Razem z panią dyrektor przez trzy lata przekonywaliśmy decydentów, że dodatkowa karetka jest konieczna dla bezpieczeństwa mieszkańców. Dziś możemy powiedzieć, że się udało – mówił.
Jak podkreślał, rozmieszczenie karetek w różnych częściach powiatu przełoży się na krótszy czas dojazdu i sprawniejsze udzielanie pomocy.
Na znaczenie nowej podstacji dla mieszkańców południowej części powiatu zwróciła uwagę także Grażyna Orczyk - burmistrz Złotego Stoku. Podkreślała, że dla jej gminy szczególnie ważny będzie krótszy czas dotarcia zespołu ratownictwa medycznego do pacjentów.
– Skrócenie czasu dojazdu do Złotego Stoku i najbardziej oddalonych sołectw nawet o połowę oznacza bezcenne minuty i sekundy, które mogą po prostu uratować życie. Za to, co robicie i co będziecie robić, bardzo wam dziękuję – mówiła Grażyna Orczyk, zwracając się do ratowników medycznych.
Burmistrz Złotego Stoku podziękowała również wszystkim osobom i instytucjom zaangażowanym w powstanie podstacji. Zaznaczyła, że inwestycja jest przykładem tego, jak ważna jest współpraca między samorządami i wspólne reagowanie na potrzeby mieszkańców.
– Nikt lepiej od samorządowców nie zna potrzeb swoich mieszkańców. To oni każdego dnia pokazują, jakie problemy wymagają rozwiązania i gdzie potrzebne są konkretne działania – podkreśliła.
Najmocniejsze słowa podczas uroczystości padły jednak z ust gospodarza wydarzenia, burmistrza Kamieńca Ząbkowickiego Sylwestra Kowala. Podkreślał on, że otwarcie podstacji nie jest jedynie kolejną inwestycją samorządową, ale przede wszystkim działaniem, którego efektem może być uratowane ludzkie życie.
– Dziś zrobiliśmy coś pięknego, wyrazistego i prawdziwego dla ludzkiego życia. Nie odsłaniamy pomnika, nie odsłaniamy tablicy. Robimy coś, co niesie pomoc i ratuje życie. To jest najważniejsze – mówił.
Burmistrz dziękował ratownikom, pracownikom pogotowia oraz wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowanie podstacji. Szczególne słowa skierował do dyrektor Beaty Gil, którą nazwał „aniołem stróżem” całego przedsięwzięcia.
– Najcenniejszą rzeczą jest życie ludzkie, a wy jesteście cały czas w gotowości, aby to życie ratować. Ogromny szacunek za waszą służbę i poświęcenie – mówił do ratowników.
Sylwester Kowal zaznaczył jednak, że uruchomienie dodatkowej karetki, choć bardzo potrzebne, nie rozwiązuje wszystkich problemów systemu ochrony zdrowia w powiecie ząbkowickim. Podczas uroczystości zaapelował o dalsze wspólne działania na rzecz utworzenia Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.
– Dzisiaj chciałbym poprosić wszystkie instytucje, samorządowców i osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo mieszkańców, abyśmy zawalczyli jeszcze o szpitalny oddział ratunkowy w naszym powiecie. Tak jak wspólnie walczyliśmy o tę podstację, tak samo musimy zawalczyć o SOR – apelował.
Jak podkreślił burmistrz, obecnie mieszkańcy powiatu ząbkowickiego muszą pokonywać wiele kilometrów, aby dotrzeć do najbliższych Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych — m.in. w Polanicy-Zdroju, Nysie czy Wrocławiu.
– Podstacja nam bardzo pomoże, ale nie ratuje całego systemu. To jest głos mieszkańców. Potrzebujemy działania ponad podziałami, bo najważniejsze jest bezpieczeństwo ludzi – zaznaczył Sylwester Kowal.
Otwarcie podstacji przy ul. Zamkowej 4A w Kamieńcu Ząbkowickim to sukces kończący kilkuletnie starania o dodatkowy, całodobowy zespół ratownictwa medycznego na terenie powiatu ząbkowickiego. Dla mieszkańców Kamieńca Ząbkowickiego, Złotego Stoku i okolic ta zmiana oznacza przede wszystkim jedno – krótszy czas oczekiwania na pomoc w sytuacjach, gdy liczy się każda sekunda.
em24.pl
„Czas to życie” - karetka już czuwa w Kamieńcu Ząbkowickim. Padł też mocny apel o powrót SOR-u
2026-07-01 13:17:19
gość: ~Gienek
SOR-U nie będzie, ludzie psioczyli i psiocza na szpital nadal, że za długo, że nie tak, że źle. Teraz mogą sprawdzić na własnej skórze jak to jest czekać 10godzin z urazem. Pozdrawiam
2026-07-01 13:25:22
gość: ~Mietek
ostatnio dodany post
Paradoksem jest brak SOR, bo zamiast rozwijać się w kwestii bezpieczeństwa, to się zwijamy. To raz. Dwa, że jakość usług świadczonych przez szpital jest...no jaka jest i to też jest fakt. Niemniej likwidacja SOR i konieczność jechania 50 km do najbliższego to systemowa wtopa i nieudolność tych, którzy pozwolili, aby SOR zlikwidowano.
REKLAMA
REKLAMA