Express-Miejski.pl

Miała blisko półtora promila i jechała oplem od krawężnika do krawężnika. Wpadł też jej syn

Pojazd, którym podróżowała 54-latka z miejsca zatrzymania ostatecznie został zabrany lawetą fot.: KPP Ząbkowice Śląskie

54-latka jechała oplem od krawężnika do krawężnika. Była pijana. Po auto, przyjechał syn. Był trzeźwy, ale bez uprawnień. Stracił je wcześniej...za jazdę po pijanemu.

18 kwietnia po godz. 8 policjanci patrolując miasto zauważyli samochód marki Opel jadący ze znaczną prędkością od krawężnika do krawężnika. Kiedy zatrzymali go do kontroli, szybę otworzyła im 54-letnia kierująca. - Funkcjonariusze natychmiast poczuli od niej alkohol. Po przebadaniu okazało się, że w wydychanym powietrzu ma blisko półtora promila. Kobieta została zatrzymana i przewieziona na kolejne badania alkomatem do komisariatu - relacjonuje Katarzyna Mazurek z ząbkowickiej policji.

Funkcjonariusze w międzyczasie poinformowali mieszkankę gminy Ziębice by skontaktowała się telefonicznie z osobą, która zabezpieczy samochód i to co się w nim znajduje. Po wykonaniu kilku telefonów zatrzymana oświadczyła, że nie da rady w tej chwili nikogo takiego wskazać w związku z czym policjanci udali się z nią do samochodu by zabrać wartościowe rzeczy.

- Kiedy dojeżdżali do auta zauważyli, że ktoś właśnie nim odjeżdża. Okazało się, że był to syn zatrzymanej. 30-latek miał zapasowe kluczyki, jednak nie posiadał uprawnień do kierowania, które zostały mu zatrzymane za jazdę w stanie nietrzeźwości. Złamał więc tym samym zakaz sądowy, co jest przestępstwem - dodaje policjantka.

Matka i syn zostali zatrzymani i za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowiedzą przed sądem, a auto z miejsca zatrzymania odjechało na lawecie.

em24.pl

7

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA