Express-Miejski.pl

W pięciu miejscowościach na terenie powiatu powstaną Otwarte Strefy Aktywności

zdjęcie ilustracyjne fot.: MSiT

Gminy Stoszowice, Ząbkowice Śląskie i Ziębice otrzymają dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki na utworzenie Otwartych Stref Aktywności na swoim terenie.

Gminy Stoszowice i Ząbkowice Śląskie może liczyć na wsparcie na poziomie 50 tys. zł, natomiast wartość dofinansowania dla gminy Ziębice wyniesie 49.6 tys. zł. Wszystkie kwoty wynoszą niemal 50 proc. planowanej wartości zadania.

Otrzymane pieniądze pozwolą na wybudowanie łącznie pięciu Otwartych Stref Aktywności (OSA). W gminie Stoszowice planuje się jej utworzenie w Grodziszczu w okolicach szkoły, w gminie Ząbkowice Śląskie w Parku Miejskim im. Sybiraków oraz w Stolcu, natomiast w gminie Ziębice w Czerńczycach i Henrykowie.

Czym są Otwarte Strefy Aktywności?

To ogólnodostępne plenerowe miejsca sportu, rekreacji i odpoczynku dla całych rodzin. W ich skład wchodzą urządzenia siłowni zewnętrznej oraz strefa relaksu i gier. Mają one sprzyjać integracji społecznej i są skierowane do różnych grup wiekowych. W Grodziszczu dodatkowo powstanie sprawnościowy plac zabaw z ogrodzeniem, gdyż samorząd aplikował o wsparcie na wykonanie tzw. wariantu rozszerszonego.

W ramach projektu w całej Polsce zostanie dofinansowanych 1420 obiektów. W 2019 roku Ministerstwo Sportu i Turystyki przeznaczyło na ten cel ponad 50 mln zł.


ms. / em24.pl

3

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • W pięciu miejscowościach na terenie powiatu powstaną Otwarte Strefy Aktywności

    2019-05-23 09:10:12

    gość: ~Gimnastyk

    Budować , budować, bo na istniejących jest taki tłok, że trzeba się zapisywać. Kolejki są takie , jak do lekarzy specjalistów.

  • 2019-05-23 11:24:07

    gość: ~nnn

    Kolejne wyrzucone pieniądze w błoto!!!!!

  • 2019-05-23 13:37:45

    gość: ~Marcin

    ostatnio dodany post

    Nieważne czy potrzebne czy nie, nieważne, że na wsiach siłownie stoją i niszczeją. Nieważne, że trzeba będzie na to wydać ponad 50 tys. zł. Nieważne. Jest finansowanie z Unii to biorą i jeszcze się tym chwalą, a to przecież nic innego jak wyrzucanie kasy w błoto. Za 30 lat złomiarze będą mieli chociaż fajny zarobek jak te wszystkie urządzenia potną i zaniosą do skupu. No chyba że...tak to ma wyglądać?

REKLAMA