Express-Miejski.pl

Pijana dyżurna ruchu. Policjantom mówiła, że nie jedzie do pracy

zdjęcie ilustracyjne fot.: sxc.hu

Najpierw jechała pijana Skodą Octavią, a później w takim stanie przejęła zmianę i podjęła pracę dyżurnej ruchu. Grozi jej teraz łącznie do 7 lat więzienia.

2 czerwca w Ząbkowicach Śląskich policjanci otrzymali zgłoszenie o dziwnie poruszającym się pojeździe po drogach na terenie miasta. - Udali się we wskazaną okolicę i zatrzymali pojazd oraz kierującą nim kobietę. Sprawdzili jej stan trzeźwości przy pomocy urządzenia alkoblow, które wykazało, że zatrzymana jest pijana. Po przewiezieniu na komendę i badaniu alkomatem stwierdzono u niej promil alkoholu w ogranizmie – informuje Ilona Golec z ząbkowickiej policji.

Policjanci ustalili, że 50-latka pracuje jako dyżurna ruchu na kolei w Ząbkowicach Śląskich. Twierdziła jednak, że nie jechała do pracy, a dziś służbę za nią pełni koleżanka. - Funkcjonariusze nie mieli więc podstaw, aby zatrzymać kobietę. Po około trzydziestu minutach postanowili sprawdzić czy zapewnienia zatrzymanej odnośnie zastępstwa w pracy są wiarygodne. Jak się okazało, w miejscu pracy zastali panią, z którą mieli do czynienia chwilę wcześniej. Po kolejnym jej przebadaniu stwierdzono, iż nadal znajduje się w stanie nietrzeźwości – miała w organizmie około 0.7 promila – dodaje oficer prasowa ząbkowickiej policji.

Kobieta natychmiast została odsunięta od pracy. Mundrowi poinformowali jej pracodawcę. Została dyscyplinarnie zwolniona. Teraz odpowie ona za dwa przestępstwa – za jazdę po alkoholu grozi jej do dwóch lat więzienia, a za pełnienie funkcji dyżurnej ruchu w stanie nietrzeźwości pięć lat pozbawienia wolności.

ms. / em24.pl

9

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA