Express-Miejski.pl

Pożar w zakładzie produkcyjnym w Dębowcu [aktualizacja]

	Pożar w zakładzie produkcyjnym w Dębowcu

Pożar w zakładzie produkcyjnym w Dębowcu fot.: em24.pl

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

W Dębowcu (gm. Ziębice) doszło do pożaru w zakładzie produkcyjnym. Ogień szybko udało się jednak opanować.

Zdarzenie miało miejsce 27 listopada około godz. 13.30. Na miejsce zadysponowano kilka zastępów straży pożarnej. Ze wstępnych informacji wynika, że doszło do zapalenia trocin w obiekcie magazynowo-produkcyjnym. Pożar na szczęście szybko zdołano opanować i ogień nie rozprzestrzenił się na obiekt. Nikomu nic się nie stało.

Na miejscu działania prowadzą strażacy-zawodowcy z Ząbkowic Śląskich oraz Ziębic, a także strażacy-ochotnicy z Henrykowa.

Relacja Mirosława Gomółki z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Ząbkowicach Śląskich:

Dzisiejszy dzień zapowiadał się spokojnie aż do godziny 13:30. Dźwięk formatki z Centrum Powiadamiania Ratunkowego we Wrocławiu oraz szybkie uruchomienie radiowęzła nigdy nie wróży nic dobrego.

Zapowiedź dyżurnego - Dębowiec - pożar stolarni, zagrożony budynek mieszkalny” oraz dzwonek alarmowy podnoszą tętno. Z Ząbkowic Śląskich ze wsparciem dla zastępu z Posterunku JRG PSP w Ziębicach startuje pluton gaśniczy w składzie GBA + GCBA-Rt + SHD. Dodatkowo alarmowo udaje się Dowódca JRG wraz z zastępcą którzy byli na terenie Ziębic.

Po chwili jesteśmy na miejscu, z budynku wydobywają się kłęby dymu. Wiemy, że sytuacja w takim obiekcie może być bardzo dynamiczna więc wchodzimy bojem licząc na złapanie pożaru w zarodku. Pożar rozwija się w części warsztatu zlokalizowanej na poddaszu. Zadymienie jest tak duże, że jedyną rzeczą która nas łączy oprócz rozkazów dowódcy i łączności radiowej jest nawodniona linia gaśnicza. Kamera termowizyjna w ręce i metr po metrze sprawdzamy obiekt. Kamera wskazuje nam miejsce pożaru więc delikatne rozproszonym prądem wody łapiemy czerwonego kura. Jednocześnie przygotowywana jest wentylacja nadciśnieniowa, organizowane zaopatrzenie wodne oraz wykonywane są otwory do odprowadzenia dymu. Na miejsce przybywają zastępy z Ząbkowic Śląskich. Szybki podział zadań i do środka wchodzi kolejna rota. Dla jednego z nas, strażaka Michała Piotrowskiego jest to pierwsze zdarzenie od powrotu z kursu, lecz ,,świerzaka” pod skrzydło bierze nasz doświadczony  „orzeł" ogniomistrz Przemek Madej i wchodzą razem do działań. W tym samym momencie na miejsce przybywa OSP Henryków oraz patrol z Komendy Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich .

Po kilku chwilach mamy lokalizację pożaru. Po wyniesieniu nadpalonych elementów ciągu technologicznego oraz usunięciu tlącego się materiału pożar zostaje ugaszony. Ponowne sprawdzenie obiektu, przekazanie miejsca działań włascicielowi i wszystkie zastępy wracają do koszar.

Przez cały czas naszych działań w Dębowcu nad bezpieczeństwem mieszkańców  powiatu czuwał zastęp z OSP Braszowice.

Po powrocie czekał nas jeszcze ogrom pracy w celu odtworzenia gotowości operacyjnej ale po powrocie do jednostki liczyła się tylko dobrze zrobiona robota, która uratowała czyjś dorobek życia.

em24.pl

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA


REKLAMA