Radni PiS chcieli, aby rada powiatu wystąpiła do gminy Ząbkowice Śląskie z apelem o nadanie rondu powstającemu w ciągu drogi powiatowej nazwy im. Wojska Polskiego.
Chodzi o rondo powstające w ciągu drogi 3070D na wysokości Bobolic, z którego jeden ze zjazdów ma prowadzić do terenów inwestycyjnych Euro-Park Ząbkowice. Projekt uchwały nie został jednak wprowadzony do porządku obrad.
Na wstępie radna Justyna Zawiślak-Słodyczka podkreślała, że dopełniono wszystkich formalności, a projekt był konsultowany z radcą prawnym starostwa.
– Byłam tutaj na dyżurze u radcy prawnego starostwa [...], który pomógł mi skorygować pewne podstawy prawne i ten wniosek zaakceptował – argumentowała radna. Dodała, że ewentualna niechęć starosty do podjęcia tematu nie powinna być przesłanką do odmowy wprowadzenia projektu pod obrady.
Przewodniczący rady Dariusz Marcinków nie wprowadził jednak uchwały do porządku sesji. Wskazywał na brak kompetencji powiatu w zakresie nadawania nazw ulicom i placom, przywołując art. 18 ust. 2 pkt 13 ustawy o samorządzie gminnym, zgodnie z którym jest to wyłączna właściwość rady gminy.
Przypomniał również wcześniejszą uchwałę powiatu dotyczącą sprzeciwu wobec relokacji uchodźców, która została uchylona przez wojewodę ze względu na przekroczenie kompetencji samorządu powiatowego.
Radni PiS przekonywali jednak, że nie zamierzają samodzielnie nadawać nazwy rondu ani ingerować w kompetencje rady miejskiej. Chcieli jedynie, aby zarząd powiatu wystąpił z apelem do gminy Ząbkowice Śląskie i przedstawił stanowisko radnych w tej sprawie.
– My nie chcemy nadawać nazwy. Chcemy tylko zawnioskować do gminy Ząbkowice Śląskie jako rada powiatu z apelem o to, żeby taka nazwa została nadana – tłumaczył radny Wojciech Maj.
Wątpliwości dotyczące podstawy prawnej zgłosił również wiceprzewodniczący Wiktor Ochał. Zwrócił uwagę na art. 12 pkt 4 ustawy o samorządzie powiatowym, który dotyczy stanowienia o kierunkach działania zarządu powiatu. Jego zdaniem trudno uznać, że przekazanie opinii do właściwego organu mieści się w tej kompetencji. Poprosił o wskazanie konkretnej podstawy prawnej uzasadniającej podjęcie uchwały.
Radni PiS odpowiadali, że rada może wyznaczać kierunki działania zarządu, a przyjęcie stanowiska zobowiązywałoby go do przekazania gminie informacji o inicjatywie radnych powiatowych.
Starosta Roman Fester zwracał natomiast uwagę, że klub PiS mógł skierować swoją propozycję bezpośrednio do burmistrza i Rady Miejskiej w Ząbkowicach Śląskich, czyli organów właściwych do podjęcia decyzji w sprawie nazwy ronda.
Przewodniczący Dariusz Marcinków dodawał, że odbiór ronda planowany jest na grudzień przyszłego roku. - Rondo jeszcze nie jest wybudowane, a państwo już chcecie stawiać nazwy, sztandary i flagi – komentował przewodniczący. Zauważał też, że w ciągu dróg powiatowych na terenie powiatu znajduje się już np. rondo w Brzeźnicy, które nie ma żadnej nazwy, a za chwilę zostanie oddane do użytku w Przyłęku.
Ostatecznie wniosek o rozszerzenie porządku obrad o dodatkowy punkt związany z projektem uchwały w sprawie zajęcia stanowiska dotyczącego propozycji nadania rondu powstającemu w ciągu drogi powiatowej nazwy im. Wojska Polskiego został odrzucony.
Za jego wprowadzeniem zagłosowało sześciu radnych, dziewięciu było przeciw, a jedna osoba wstrzymała się od głosu.
Do sprawy radni wrócili podczas rozpatrywania kolejnego projektu uchwały – apelu dotyczącego budowy drogi ekspresowej S46. Radna Justyna Słodyczka-Zawieślak zwróciła uwagę na, jej zdaniem, odmienne podejście do dwóch inicjatyw.
Zapytała, dlaczego rada może przyjąć apel dotyczący inwestycji drogowej, która nie należy do kompetencji powiatu, a jednocześnie nie może zająć stanowiska i zaapelować do gminy w sprawie nazwy ronda.
– Skoro rada powiatu samodzielnie nie może decydować o wpisaniu do planów rządowych tej inwestycji, tak samo jak nie możemy samodzielnie zdecydować o nazwie ronda w ciągu naszej drogi, to chciałabym się dowiedzieć, jakie są konkretne podstawy prawne, które uzasadniają odmienne traktowanie tych dwóch inicjatyw – pytała radna.
W odpowiedzi wskazywano na różnice w konstrukcji obu projektów uchwał i ich podstawach prawnych. Wówczas podniesiono również kwestię pomocy prawnej udzielanej radnym przez starostwo. Radna Patrycja Wielowska zwróciła uwagę, że projekt dotyczący ronda był konsultowany z radcą prawnym starostwa, a mimo to podczas sesji zakwestionowano wskazaną w nim podstawę prawną.
Przewodniczący przerwał jednak dyskusję, argumentując, że projekt dotyczący ronda nie znajduje się już w porządku obrad i rada powinna skupić się na procedowanej uchwale w sprawie S46.
W dalszej części dyskusji radny Wojciech Maj zapytał o znaczenie opinii Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, na którą czekano od poprzedniego posiedzenia rady. Chciał wiedzieć, czy fakt, że GDDKiA nie prowadzi prac nad wskazaną inwestycją, oznacza konieczność podjęcia działań przez samorząd.
Starosta Roman Fester wyjaśnił, że celem uzyskania stanowiska dyrekcji było przede wszystkim sprawdzenie, czy nie ma przeszkód lub kolizji związanych z proponowanym apelem i wskazanym wariantem przebiegu drogi. Jak zaznaczono, odpowiedź pozwalała radnym poprzeć inicjatywę bez obaw, że ich stanowisko będzie sprzeczne z planami lub działaniami zarządcy dróg krajowych. Ostatecznie uchwałę dot. wystosowania apelu do Rady Ministrów, Prezesa Rady Ministrów i Ministra Infrastruktury ws. drogi S46 przyjęto jednogłośnie.
em24.pl
REKLAMA
REKLAMA