51-letni mieszkaniec powiatu ząbkowickiego chciał kupić mieszkanie we Wrocławiu. Wpłacił niespełna 5 tys. zł zaliczki i stracił pieniądze.
Mężczyzna znalazł ofertę sprzedaży mieszkania we Wrocławiu na jednym z portali internetowych. Cena nieruchomości była atrakcyjna, ale nie odbiegała na tyle od rynkowych stawek, aby wzbudzić jego podejrzenia.
- 51-latek skontaktował się z osobą oferującą mieszkanie. Rozmowy odbywały się telefonicznie oraz za pośrednictwem poczty elektronicznej. Sprzedający przedstawiał się jako konkretna osoba i przekazywał dane, które miały potwierdzać jego tożsamość - wyjaśnia Katarzyna Mazurek, oficer prasowa ząbkowickiej policji.
W pewnym momencie kupujący zdecydował się wpłacić zaliczkę na poczet zakupu nieruchomości. Była to kwota niespełna 5 tys. zł. Po dokonaniu wpłaty kontakt ze sprzedającym całkowicie się urwał.
Mężczyzna zaczął wtedy dokładniej sprawdzać informacje dotyczące osoby, z którą prowadził rozmowy. Okazało się, że sprzedający podawał się za inną osobę i posługiwał się cudzymi danymi oraz fałszywymi informacjami dotyczącymi dokumentu tożsamości.
W efekcie 51-latek stracił wpłaconą zaliczkę, a sprawa została zgłoszona policji.
- To kolejny przykład oszustwa, do którego może dojść przy transakcjach zawieranych za pośrednictwem internetu. Przestępcy mogą publikować fikcyjne ogłoszenia dotyczące mieszkań lub domów, wykorzystywać zdjęcia i opisy prawdziwych nieruchomości, a następnie żądać wpłaty zaliczki, zadatku lub opłaty rezerwacyjnej - dodaje funkcjonariuszka.
Oszust może również podszywać się pod właściciela nieruchomości, wykorzystując cudze dane lub fałszywy dokument tożsamości. Dlatego przed przekazaniem pieniędzy warto dokładnie zweryfikować osobę oferującą mieszkanie, jej prawo do dysponowania nieruchomością oraz wszystkie dokumenty związane z transakcją.
Przy zakupie nieruchomości pośpiech i zaufanie do samego internetowego ogłoszenia mogą kosztować bardzo dużo.
em24.pl / KPP Ząbkowice Śląskie
REKLAMA
REKLAMA