Express-Miejski.pl

Przełamanie Orła w Oławie, nasi okręgówkowicze w kratkę na inaugurację

	Klasa okręgowa: Sparta Ziębice 5:0 (1:0) Delta Słupice

Klasa okręgowa: Sparta Ziębice 5:0 (1:0) Delta Słupice fot.: Sandra Paszek

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

Orzeł Ząbkowice Śląskie wygrał 2:1 (1:0) w Oławie i zdobył pierwsze punkty w sezonie. Skałki z porażką, Zamek z remisem, a Sparta z wysokim triumfem na start.

Orzeł Ząbkowice Śląskie wrócił z Oławy z trzema punktami. Podopieczni Mariusza Blecharza, którzy po dwóch kolejkach okupowali miejsca w dolnych rejonach tabeli ograli chwilowego lidera 2:1 (1:0). Do siatki oławian trafiali wracający po kontuzji Witsanko i Robak. Ten pierwszy najlepiej znalazł się w polu karnym i otworzył wynik rywalizacji, a ten drugi dał zwycięstwo, strzelając gola w ostatnim kwadransie. Robak znalazł się niepilnowany w polu karnym i uderzeniem z głowy dał swojej ekipie drugiego gola. Oławianie swojego gola zdobyli zaraz po przerwie, kiedy to Gembarę pokonał Samochko.

Teraz przed Orłem mecz na własnym obiekcie z rezerwami Chrobrego, które do tej pory w trzech meczach zdobyły cztery oczka. Spotkanie odbędzie się 19 sierpnia o godz. 17 w Ząbkowicach Śląskich.

Od falstartu sezon rozpoczęły Skałki Stolec, które po wyrównanym meczu uległy 0:2 (0:0) Zjednoczonym Żarów. Wynik rywalizacji został ustalony w ostatnim kwadransie rywalizacji, choć już po pierwszych 20. minutach obie ekipy miały swoje szanse na gola. Po stronie Skałek rzutu karnego nie wykorzystał Ziółkowski, po przeciwległej stronie boiska rewelacyjnie interweniował zaś Wajda po uderzeniu z rzutu wolnego. W późniejszej fazie meczu i jedni i drudzy mieli swoje okazje. Wydaje się, że bliżej gola byli stolczanie, ale to Zjednoczeni przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W 66. minucie bramkę dla miejscowych zdobył Szczygieł, a wynik meczu ustalił w końćówce rezerwowy Pawlik. Teraz Skałki czeka wyjazd do Boguszowa-Gorce na mecz z tamtejszym Szczytem.

Zamek Kamieniec Ząbkowicki nie odczarował boiska w Bystrzycy Górnej, choć po pierwszych 45. minutach wiele mogło na to wskazywać. Podopieczni Jarosława Machowskiego od 14. minuty prowadzili 1:0 po golu Jagielskiego, a tuż przed przerwą zdobyli drugiego gola autorstwa Grabowskiego i na półmetku rywalizacji byli w dobrych nastrojach. Gospodarze po zmianie stron szybko jednak zdobyli gola kontaktowego, a na siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry zdołali wyrównać. Na listę strzelców wpisywali się Goździejewski i Gliwa. W następnej kolejce Zamek zainauguje sezon przed własną publicznością. Oponentem Włókniarz Głuszyca, który na inaugurację został rozbity w Jedlinie-Zdroju.

Udanie sezon zainaugurowała Sparta Ziębice, która 5:0 (1:0) rozbiła Deltę Słupice. Ziębiczanie po powrocie do klasy okręgowej nie chcą być zespołem, który ponownie będzie do ostatnich kolejek walczył o utrzymanie i zrobili pierwszy krok ku temu, żeby takiego scenariusza nie powtarzać. Podopieczni Grzegorza Czachora strzelanie rozpoczeli w 32. minucie po bramce Ziobry, a kluczowy dla losów rywalizacji okazał się fragment meczu zaraz po przerwie. W ciągu pięciu minut Robak, Osiecki i znów Ziobro trafili do bramki słupiczan i stało się jasne, że Sparta rozpocznie sezon od wygranej. Kwadrans przed końcem rywalizacji gola na 5:0 dla Sparty zdobył jeszcze Robak.

Teraz przed Spartą wyjazd do Dzierżoniowa na mecz z rezerwami Lechii, które na inaugurację wysoko przegrały w Kłodzku.

A-klasa, gr. II: Świetny start Ślęży i rezerw Zamku 

W drugiej grupie wałbrzyskiej A-klasy udana inauguracja Ślęży Ciepłowody. Zespół Radosława Korchana ograł 4:0 (2:0) Zjednoczonych II Żarów. Strzelanie w 4. minucie rozpoczał Bębenek, a tuż przed przerwą podwyższył Olejarnik. Kolejne gole padły w końcówce meczu - najpierw trafił rezerwowy Zębala, a wynik meczu ustalił Olejarnik, notując dublet. Ślęża po pierwszej kolejce jest liderem tabeli, a w najbliższy weekend czeka ją ciężka potyczka z ubiegłosezonowym wicemistrzem z Piławy Górnej.

Tuż za plecami Ślęży po pierwszej kolejce w ligowej tabeli znajduje się Zamek II Kamieniec Ząbkowicki. Beniaminek prowadzony przez Krystiana Burczaka, który jak burza przemknął przez B-klasowe rozgrywki, dał w miniony weekend sygnał, że w A-klasie chce grać o coś więcej niż tylko utrzymanie. Zamek zwyciężył 3:0 (1:0) Piasta Jaźwina, choć na pierwszego gola kibice byli zmuszeni czekać do drugiej części rywalizacji.

Pierwsza połowa spotkania toczyła się w dość spokojnym tempie, ale to gospodarze zdecydowanie częściej zagrażali bramce rywali. Już na początku meczu po uderzeniu Burczaka piłka zatrzymała się na poprzeczce. Niedługo później ten sam zawodnik zmarnował kolejną świetną okazję.

Swoją szansę miał również Mieszkalski, którego uderzenie o centymetry minęło okienko bramki Piasta. Pod koniec pierwszej części gry w doskonałej sytuacji znalazł się Chamerski, jednak nie zdołał skierować piłki do siatki. Chwilę później ponownie blisko szczęścia był Burczak, który po strzale głową posłał piłkę tuż nad poprzeczką.

Mimo bezbramkowego remisu do przerwy Zamek miał spotkanie pod kontrolą i wydawało się, że zdobycie pierwszej bramki jest tylko kwestią czasu. W przerwie gracze gospodarzy poprawili celowniki i szybko objęli prowadzenie. W 49. minucie po rzucie rożnym w polu karnym Piasta powstało spore zamieszanie, w którym najlepiej odnalazł się Pluciak i z bliska skierował piłkę do siatki, dając Zamkowi prowadzenie.

Wydawało się, że zdobyta bramka pozwoli gospodarzom spokojnie kontrolować wydarzenia na boisku. Ambitni goście mieli jednak zupełnie inne plany i przez kolejny kwadrans mocno zaatakowali. Zamek został zepchnięty do głębokiej defensywy, a po jednej z akcji Piasta piłka wylądowała nawet na poprzeczce bramki strzeżonej przez Lisa.

Z czasem jednak zawodnicy z Jaźwiny zaczęli opadać z sił, a Zamek ponownie przejął inicjatywę. W 75. minucie gospodarze przeprowadzili bardzo efektowną akcję. Kapitalnym prostopadłym podaniem popisał się młodziutki Termena, piłkę przyjął Dulanowski, który następnie zagrał ją wzdłuż bramki, a formalności dopełnił Burczak, podwyższając prowadzenie Zamku na 2:0.

W 89. minucie gospodarze otrzymali jeszcze rzut karny. Do jedenastki podszedł nowy nabytek Zamku, 19-letni Rzepka, który zachował zimną krew i pewnym strzałem ustalił wynik spotkania na 3:0.

Przed zespołem trenera Burczaka teraz znacznie trudniejsze zadanie. W kolejnym spotkaniu Zamek II uda się na wyjazd do Cukrownika Pszenno – drużyny, która w poprzednim sezonie występowała w klasie okręgowej.

A-klasa, gr. III: Dużo bramek i trzy wysokie porażki. Polonia, Perła i Unia solidarnie przegrały

Zdecydowanie gorsze nastroje panują wśród zespołów z powiatu ząbkowickiego grających w III grupie wałbrzyskiej A-klasy. Polonia Ząbkowice Śląskie mimo walki do ostatnich minut przegrała 4:6 (0:2) w Domaszkowie. Podopieczni Daniela Gurbały po 47. minutach przegrywali 0:3, ale nawiązali walkę. Sygnał do ataku dał Skubisz, który trafił z rzutu karnego w 65. minucie meczu. Na jego trafienie w 77. minucie odpowiedział Kucharski i wydawało się, że Śnieżnik ma mecz pod kontrolą. Nic bardziej mylnego, bo w odstępie chwili najpierw ponownie Skubisz, a później Kowerko dali gościom kolejne gole i przez chwilę Polonia do gospodarzy traciła tylko jednego gola. Gdy ząbkowiczanie poczuli krew i ruszyli po gola dającego remis, szybko zostali skarceni. To za sprawą Brogowskiego, który trafił na 5:3. Szóstego gola w doliczonym czasie meczu dla Śnieżnika zdobył Wojciaszek, a wynik rywalizacji ustalił Gorczowski.

Polonia choć przegrała, to pozostawiła po sobie niezłe wrażenie. W drugiej kolejce ząbkowiczanie zagrają w Wojborzu z ATS-em, który na inaugurację wygrał w Dusznikach-Zdroju.

Kiepskie humory w Bardzie. Unia po 30. minutach meczu wygrywała 2:0 z Polonią Bystrzyca Kłodzka, ale ostatecznie przegrała aż 2:6 (2:2). W 14. minucie dla bardzian trafił nowy nabytek Rypiński, dobijając strzał kolejnego nowego gracza Zabrzeńskiego. Chwilę później do siatki bystrzyczan futbolówkę skierował Zabrzeński i Unia miała dwa gole zaliczki. Zbudowaną przewagę bardzianie roztrwonili jeszcze przed przerwą. Najpierw rzut karny na gole zamienił Zarówny, a akcję później do remisu doprowadził Truszczyński

Po przerwie goście poszli za ciosem i od 49. minuty prowadzili. Arbiter podyktował bardzo kontrowersyjny rzut karny dla przyjezdnych, a na bramkę zamienił go ponownie Zarówny. W 66. minucie było już 4:2, a dogodnej sytuacji nie zmarnował Truszczyński. Kolejne gole dla Polonii były już tylko kwestią czasu. Bardzianie pozwalali gościom na zbyt wiele na swojej połowie, a ci to wykorzystali. Na 5:2 technicznym strzałem trafił Wojtyła, a w końcówce wynik rywalizacji ustalił rezerwowy Szulżycki.

Unia po zimnym prysznicu na inaugurację o kolejne punkty pojedzie powalczyć do Ścinawki Średniej. Rywalem Zjednoczeni, którzy na inaugurację rozbili 5:1 Perłę Płonica.

Perłę, która inauguracji rozgrywek na boiskach A-klasy nie będzie wspominała miło i przyjemnie. Zespół prowadzony przez Romana Kieniuka od 18. minuty przegrywał 0:1 po golu Luberdy. Kolejne gole dla przyjezdnych padały w drugiej połowie meczu. Na listę strzelców wpisywali się Szydełko x2, Szczudłowski oraz Sekuła. Premierowego gola dla Perły na boiskach A-klasy zdobył rezerwowy Niziołek, który wykorzystał rzut karny. Perła okazję na zmazanie inauguracyjnej plamy będzie miała w najbliższy weekend w Waliszowie. Rywalem miejscowa Sparta, która sezon także rozpoczęła od wysokiej porażki, przegrywając 1:5 w Dzikowcu.

em24.pl

1

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Przełamanie Orła w Oławie, nasi okręgówkowicze w kratkę na inaugurację

    2026-08-18 11:55:37

    gość: ~Mirek

    ostatnio dodany post

    Mecz orła więcej szczęścia jak z gry nic się nie zmieniło gra na hura i na uda albo się uda albo nie uda w dwóch meczach na dziesięć szczęście dopisze i sukces ogłoszony

REKLAMA