Skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się 43-latek, który kierował samochodem ciężarowym z naczepą będąc kompletnie pijany. Miał w organizmie ponad 2.6 pormila.
11 sierpnia późnym popołudniem policjanci z Ząbkowic Śląskich otrzymali zgłoszenie, że kierujący samochodem ciężarowym Man z naczepą jedzie całą szerokością drogi, hamuje lub przyspiesza oraz nie zatrzymał się na czerwonym świetle. Wszystko działo się na terenie gminy Kamieniec Ząbkowicki.
We wskazany rejon natychmiast zostali wysłani policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego. Po kilku minutach zauważyli zaparkowany samochód na terenie kopalni. Gdy sprawdzili stan trzeźwości kierującego, okazało się, ze ma on ponad 2,6 promila alkoholu w organizmie.
- Oczywiście mężczyzna nie przyznał się do tego, że kierował po wypiciu alkoholu. Utrzymywał, że zaczął pić alkohol już po zatrzymaniu pojazdu. Jednak policjanci nie dali wiary w jego tłumaczenia, dlatego funkcjonariusz, który ma uprawnienia do kontroli tachografu sprawdził zapis na tym dokumencie. Wynikało z niego, że zaledwie 10 minut przed kontrolą 43-latek poruszał się tym samochodem - informuje Wojciech Jabłoński z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
43-letni mieszkaniec powiatu nyskiego został zatrzymany do wytrzeźwienia, a samochód przekazany właścicielowi. - Nietrzeźwy kierowca, szczególnie tak dużego pojazdu stanowi śmiertelne zagrożenie dla innych użytkowników dróg. Nie ma zgody na takie zachowanie i każdy kto naraża innych użytkowników na niebezpieczeństwo musi odpowiedzieć za swoje zachowanie - dodaje funkcjonariusz.
Podejrzanemu grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
em24.pl / KWP we Wrocławiu
REKLAMA
REKLAMA