Nie dotarli, by ratować życie. Kolizja auta strażackiego w drodze do osoby z zatrzymaniem krążenia fot.: OSP Henryków
8 sierpnia przed godz. 16 samochód Ochotniczej Straży Pożarnej w Henrykowie, jadący alarmowo do zdarzenia, zderzył się z samochodem osobowym.
Strażacy nie dotarli na miejsce wezwania, a uszkodzony pojazd został odholowany do garażu i tymczasowo pozostaje wyłączony z podziału bojowego.
Jak wynika z informacji przekazanych przez strażaków-ochotników z Henrykowa oraz Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Ząbkowicach Śląskich, druhowie jechali alarmowo do zdarzenia z zakresu ratownictwa medycznego. Zgłoszenie dotyczyło nagłego zatrzymania krążenia u kobiety przebywającej samotnie w domu. Z uwagi na przewidywany długi czas dojazdu zespołu ratownictwa medycznego strażacy ruszyli na miejsce, aby jak najszybciej udzielić pomocy.
W pojeździe znajdowała się pięcioosobowa obsada. Strażackie volvo poruszało się z wykorzystaniem sygnałów świetlnych i dźwiękowych.
Do zdarzenia doszło na skrzyżowaniu ulic Wrocławskiej i Polnej w Ziębicach. Kierujący samochodem osobowym marki Mazda, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu.
Kierowca samochodu OSP, chcąc uniknąć bezpośredniego zderzenia, podjął manewr obronny i zjechał na pusty chodnik. Samochód strażacki uderzył w lewe przednie koło mazdy. Dzięki dobrej reakcji kierującego udało się uniknąć uderzenia w pobliski mur oraz przewrócenia pojazdu.
Strażacy po zatrzymaniu pojazdu sprawdzili stan kierowcy mazdy. Żadna z osób uczestniczących w kolizji nie odniosła obrażeń.
Na miejsce skierowano Komendanta Powiatowego PSP w Ząbkowicach Śląskich, st. bryg. Tomasza Mądrego, oraz Grupę Operacyjną KP PSP w Ząbkowicach Śląskich. Okoliczności zdarzenia ustalał patrol policji, który zakwalifikował je jako kolizję. Kierujący Mazdą został ukarany mandatem.
W wyniku zderzenia Volvo należące do OSP Henryków zostało uszkodzone i nie nadawało się do dalszego użytkowania.
Uszkodzony pojazd został odholowany do garażu przy pomocy ciężkiego samochodu ratowniczo-technicznego SCRt z Ochotniczej Straży Pożarnej w Polanicy-Zdroju zadysponowanego na miejsce za pośrednictwem Stanowiska Kierowania Komendanta Wojewódzkiego PSP we Wrocławiu.
Strażacy podkreślają, że najważniejsze jest to, iż wszyscy uczestnicy zdarzenia wyszli z niego bez obrażeń.
em24.pl
REKLAMA
REKLAMA