Na meczu obecne były osoby, które zjadły zęby na piłce nożnej. Żadna z nich w życiu nie widziała takiego turnieju, jaki rozegrano na Dolnym Śląsku.
W krajowych eliminacjach UEFA Regions' Cup wszystkie kadry miały tyle samo punktów i taki sam bilans bramkowy. W 88. minucie Małopolska miała karnego na 4:1, ale ostatecznie wygrała „zaledwie" 3:2 – i to kadra Dolnego Śląska zagra w kolejnym etapie rozgrywek.
W turnieju finałowym wzięły udział kadry Dolnośląskiego, Kujawsko-Pomorskiego, Małopolskiego i Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej. Każda z tych drużyn wygrała, zremisowała i przegrała po jednym meczu. W ten sposób w końcowej tabeli decydowały nie punkty (wszyscy mieli ich po cztery) i nie ogólny bilans bramkowy – bo ten również był identyczny. Zdecydowała większa liczba strzelonych goli.
Tak to wyglądało na koniec zawodów. Gdybyśmy jednak cofnęli się o zaledwie dziesięć minut... Małopolski ZPN prowadzi z Dolnośląskim ZPN 3:1. Sędzia tego spotkania wskazuje na 11. metr – rzut karny po ewidentnym faulu Mikołaja Łazarowicza. Do piłki podchodzi kapitan kadry z Małopolski Michał Supel, a naprzeciw niego staje kapitan kadry Dolnego Śląska, Marcin Gąsiorowski.
Gdyby piłka wpadła do bramki, Małopolska wygrałaby turniej. Gdyby nie wpadła – Małopolska wciąż wygrałaby turniej, ponieważ jako jedyna w tamtym momencie miała dodatni bilans bramkowy. Jednak takich rzeczy, jak na tegorocznym turnieju krajowych eliminacji UEFA Regions' Cup, piłkarski świat nie widział od lat.
95. minuta, piłka wędruje w pole karne Małopolskiego ZPN-u. Cała druga połowa to seria niecelnych strzałów rywali lub kapitalnych interwencji Szymona Zwijacza, na co dzień bramkarza Garbarni Kraków. W szóstej minucie doliczonego czasu gry skapitulował on jednak po raz drugi w tym meczu – strzelcem gola na 2:3 dla Dolnego Śląska zostaje Daniel Ziółkowski.
I nagle cała tabela turniejowa ma nie tylko taką samą liczbę punktów, ale i identyczny bilans bramkowy. Każdy mecz kończył się albo remisem, albo jednobramkowym zwycięstwem.
Dolny Śląsk przegrywa mecz 2:3, ale to im daje awans. Na stadionie w Ząbkowicach Śląskich wszyscy czekają już tylko na zakończenie spotkania w Dzierżoniowie. Tam wynik się nie zmienia – Kujawsko-Pomorski przegrywa 1:2 z Podkarpackim ZPN-em. Sprawa staje się jasna: kadra Dolnego Śląska zdobyła sześć goli, Podkarpacki pięć, Małopolski cztery, a Kujawsko-Pomorski trzy. W trakcie ostatnich meczów na wirtualnym prowadzeniu w tabeli były i Kujawsko-Pomorski, i Małopolski ZPN. Jedyna ekipa, która ani przez moment nie liderowała, to Podkarpacki ZPN.
– Macie patent na ten turniej – powiedział gospodarzom po meczu Bartosz Ryt, prezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej po ostatnim, niesamowitym meczu.
I to prawda: do krajowych eliminacji coraz więcej wojewódzkich związków piłki nożnej podchodzi z profesjonalnym sznytem, ale to Dolny Śląsk – dwukrotny zwycięzca Mistrzostw Europy i aktualny wicemistrz kontynentu – w tych niebywałych okolicznościach zostaje mistrzem Polski i zagra w kolejnej edycji europejskiego turnieju UEFA Regions' Cup.
– Cały turniej był z gatunku filmowego thrillera. Wielkie gratulacje dla piłkarzy i dla sztabu, i to niezależnie od reprezentacji. Wysoki poziom rozgrywek i wszystkich czterech związków wojewódzkich – mówi Łukasz Czajkowski, prezes Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej.
Dolny Śląsk czeka teraz kolejny etap eliminacji, w którym zawodnicy staną do rywalizacji w Turcji. Poza gospodarzami wezmą w nim udział reprezentacje regionów z Rumunii i Azerbejdżanu.
– Jesteśmy mistrzem Polski, to przede wszystkim. Naprawdę chciałbym pogratulować chłopakom, bo niektórzy rozegrali trzy mecze po 90 minut w tak trudnych warunkach. Ta kadra pokazuje, że ma ogromny charakter – podsumowuje Jacek Kołodziejczyk, trener kadry Dolnego Śląska.
Końcowa tabela turnieju:
Dolnośląski ZPN 4 pkt, bramki 6-6
Podkarpacki ZPN 4 pkt, 5-5
Małopolski ZPN 4 pkt, 4-4
Kujawsko-Pomorski ZPN 4 pkt, 3-3
em24.pl / DolZPN
REKLAMA
REKLAMA