Express-Miejski.pl

Najpierw dostał mandat, a chwilę później stracił panowanie nad autem i uderzył w drzewo [foto]

30-latek stracił panowanie nad autem i uderzył w drzewo

30-latek stracił panowanie nad autem i uderzył w drzewo fot.: em24.pl

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

Do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło na drodze wojewódzkiej nr 390 na trasie Kamieniec Ząbkowicki – Złoty Stok. Samochód osobowy uderzył w drzewo.

Zdarzenie miało miejsce 7 maja około godz. 8.30. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem, po czym prowadzone przez niego auto zjechało z drogi i uderzyło w przydrożne drzewo. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe.

Aby dostać się do poszkodowanego strażacy musieli użyć narzędzi hydraulicznych. Po wydobyciu go z pojazdu 30-latek został pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego. Mężczyzna był przytomny. Podróżował sam. Został przetransportowany do szpitala celem wykonania szczegółowych badań.

Na miejscu działania prowadzą strażacy-zawodowcy z Ząbkowic Śląskich, strażacy-ochotnicy z Kamieńca Ząbkowickiego I oraz Złotego Stoku, zespół ratownictwa medycznego i policja. Na czas działań służb droga w miejscu zdarzenia jest całkowicie zablokowana. Utrudnienia nie powinny trwać długo.

[AKTUALIZACJA, godz. 9.45]:  - Około godziny 8:30 policjanci otrzymali zgłoszenie o samochodzie marki Honda, który uderzył w drzewo. Za kierownicą siedział 30-letni mieszkaniec powiatu ząbkowickiego. Jak ustalili policjanci kierujący nie dostosował prędkości do warunków drogowych. Jezdnia była mokra, miejscami śliska, a chwila nieuwagi wystarczyła, by zakończyć jazdę poza drogą. Mężczyzna był trzeźwy. W miejscu zdarzenia mogą występować jeszcze niewielkie utrudnienia w ruchu - informuje Katarzyna Mazurek, oficer prasowa ząbkowickiej policji. Funkcjonariuszka dodaje, że dosłownie kilka minut wcześniej ten sam kierujący został zatrzymany przez policjantów w Złotym Stoku. Jechał o ponad 20 km/h za szybko i został ukarany mandatem karnym.

- Niestety prędkość najwyraźniej nadal była zbyt duża jak na dzisiejsze warunki. To pokazuje bardzo wyraźnie, że mokra nawierzchnia nie daje drugiej szansy. Wiosenna pogoda bywa zdradliwa, raz słońce, raz deszcz, śliska jezdnia i ograniczona przyczepność. Kilka sekund brawury może skończyć się tragedią - dodaje funkcjonariuszka.

em24.pl

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA