Express-Miejski.pl

Przełamanie Orła, wysoka porażka Unii. W okręgówce derby dla Skałek, Zamek rozbił lidera [foto]

Klasa okręgowa: Skałki Stolec 2:0 (1:0) Sparta Ziębice fot.: em24.pl

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

Orzeł na własnym boisku rozprawił się z LKS Bystrzycą Górną, Unia Bardo wyraźnie przegrała w Bielawie. W okręgówce Skałki lepsze od Sparty, Zamek z wygraną u lidera.

IV liga: Przełamanie Orła

Biało-niebiescy przełamali fatalną serię kilku porażek i pokonali LKS Bystrzycę Górna 1:0 (0:0). Jedynego gola dla biało-niebieskich zdobył Wojtal w 50. minucie spotkania. Dla Orła było to drugie ligowe zwycięstwo w dziewiątym meczu i pierwsze pod wodzą nowego trenera.

Spotkanie z Bystrzycą Górną nie należało do łatwych. W pierwszych 45. minutach Orzeł dominował, ale swojej przewagi nie potrafił zamienić na gole. Blisko szczęścia był Maciejewski, jednak jego uderzenie zatrzymało się na spojeniu słupka z poprzeczką. Swoją okazję miał też Łaszczewski, ale przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem LKS-u. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego ekwilibrystycznym uderzeniem popisał się Wojtal, ale futbolówka po jego próbie została zablokowana przez obrońcę bystrzyczan. Gracze Orła domagali się w tej sytuacji rzutu karnego za zagranie ręką defensora gości, ale gwizdek arbitra milczał, a po konsultacji z asystentem, sędzia główny wskazał na rzut rożny. Goście poza sporadycznymi wypadami pod pole karne Gembary ograniczali się głównie do defensywy. Przy odrobinie szczęścia po jednej z kontr na początku meczu bystrzyczanie mogli jednak zdobyć gola, ale dobrze interweniował Gembara.

Drugie 45. minut rozpoczęło się dla Orła tak, jak oczekiwali tego trener, kibice oraz sami zawodnicy. W 50. minucie gry dośrodkowanie z rzutu rożnego Maciejewskiego na gola zamienił Wojtal i biało-niebiescy dopięli swego. Jednobramkową zaliczkę ząbkowiczanie utrzymali do końcowego gwizdka arbitra, choć od około 60. minuty to bystrzyczanie przejęli inicjatywę i zepchnęli podopiecznych trenera Pietraszewskiego do defensywy. Kilkukrotnie pod bramką Orła było gorąco, a 90. minucie powinno być 1:1. Po dośrodkowaniu z bocznego sektora boiska i uderzeniu z bliskiej odległości tylko znakomita intuicyjna interwencja Gembary uchroniła ząbkowiczan przed stratą bramki i punktów.

- Nie spodziewałem się, że zaprezentujemy w tym meczu wysoki poziom, bo wiem w jakim miejscu jesteśmy. Zespół potrzebuje cyklicznego treningu, zgrywania się i pracy nad aspektami związanymi z fizycznością. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była jednak pozytywna. Kontrolowaliśmy grę, stwarzaliśmy sobie sytuacje do zdobycia bramki, brakowało tylko skutecznej finalizacji. W drugiej połowie szybko udało nam się zdobyć gola, ale od tego momentu straciliśmy kontrolę nad meczem. Przegrywaliśmy zbyt dużo piłek w środkowej strefie boiska i w rezultacie do końca musieliśmy drżeć o zwycięstwo. Goście w końcówce groźnie atakowali i tylko świetna interwencja naszego bramkarza uchroniła nas przed stratą punktów. W tym momencie najistotniejszy jest fakt, że zdobywamy trzy punkty. To dla nas budujące, że po serii meczów bez punktów, w końcu udało się wygrać. Sama gra jest jeszcze daleka od tego, czego oczekuję. Na trwałe efekty trzeba będzie poczekać do wiosny, natomiast teraz w trakcie trwania rundy jesiennej musimy robić wszystko by krok po kroku eliminować nasze bolączki i zdobywać punkty - podsumował Ryszard Pietraszewski, trener Orła.

Za tydzień ząbkowiczanie o kolejne zwycięstwo zagrają z niżej notowanym Orłem Prusice, który ma na swoim koncie zaledwie cztery punkty.

IV liga: Unia bez niespodzianki

Po ubiegłotygodniowej wygranej na własnym boisku z Sokołem Wielka Lipa kibice Unii Bardo mogli po cichu liczyć, że ich ulubieńcy podtrzymają dobrą passę i z wyjazdowego meczu przeciwko wrócą chociaż z jednym oczkiem. Na wyjazdach Unia w tym sezonie jednak nie punktuje, a w meczu z Bielawianką Bielawa była tylko tłem, ostatecznie przegrywając 1:5 (0:3).

Bielawianie praktycznie przez cały mecz posiadali przewagę. Wpływ miały na to dwie szybko zdobyte bramki przez gospodarzy. Najpierw w 4. minucie bramkarza Unii pokonał Buryło, a za moment Rosenau musiał wyciągać piłkę z siatki po tym, jak po ładnej akcji bielawian kapitalnym trafieniem popisał się Kuriata. Przed przerwą wynik na 3:0 po oskrzydlającej akcji Buryły podwyższył celnym strzałem Bońkowski.

Drugie 45. minut to także przewaga bielawian, ale po jednym z nielicznych wypadów pod pole karne gospodarzy, to bardzianie jako pierwsi zdobyli gola. Uczynił to Ślepecki przy sporym udziale bramkarza gospodarzy. Unia nie poszła jednak za ciosem, a miejscowi swoją przewagę udokumentowali kolejnymi trafieniami autorstwa rezerwowych - Drożyńskiego i Rakoczego. Ten pierwszy dobił uderzenie Kuśmierka, a Rakoczy popisał się celnym strzałem z głowy po dośrodkowaniu Drożyńskiego.

Po 9 kolejkach Unia zajmuje w tabeli 14 miejsce, mając na swoim koncie sześć punktów. W kolejnej kolejce podopieczni Tomasza Zielińskiego zagrają na własnym boisku z Sokołem Marcinkowice.

Klasa okręgowa: Zamek skruszył Granit

Po słabym początku sezonu w wykonaniu Zamku nie ma już śladu. Podopieczni Grzegorza Czachora wskoczyli na właściwe tory i odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu. Wygrana tym bardziej cenna, że na boisku lidera i w bardzo dobrym stylu. Biorąc pod uwagę, że Granit Roztoka dotychczas nie stracił punktów, a w meczu z Zamkiem doznał porażki 0:4 (0:2) można rzec, że ekipa z Kamieńca Ząbkowickiego rozkręciła się na dobre.

Do przerwy Zamek prowadził różnicą dwóch goli. Dwa razy do siatki gospodarzy trafiał Marcin Gerlach po asystach Burczaka. Zaraz po zmianie stron napastnik Zamku skompletował hat-tricka, po tym jak wykorzystał dobre dogranie Brzózki. Czwarty gol dla gości był trafieniem samobójczym bramkarza miejscowych, który w zamieszaniu wyręczył atakujących Zamku i ulokował piłkę we własnej bramce.

- Nikt nie spodziewał się takiego zwycięstwa z liderem, ale my wierzyliśmy, że stać nas na dobrą grę w tym meczu. Cały zespół zagrał bardzo dobrze taktycznie. Uważam, że kontrolowaliśmy grę, choć błędów nie uniknęliśmy. Cieszy fakt, że mamy coraz mocniejszy i wyrównany zespół, zawodnicy wchodzący z ławki rezerwowej dają jeszcze większą jakość gry. Teraz czeka nas bardzo ciężki mecz derbowy ze Skałkami Stolec, mamy tydzień żeby się do niego specjalnie przygotować. Będziemy chcieli zrehabilitować się za zeszłoroczną porażkę - powiedział po spotkaniu Grzegorz Czachor, trener kamienieckiej ekipy. Zamek w tabeli jest na dziewiątym miejscu, ale do trzecich Skałek traci tylko cztery punkty.

Klasa okręgowa: Sparta postawiła się Skałkom, ale derby dla stolczan

Skałki Stolec kontynuują dobrą serię. Podopieczni Łukasza Głowaka pokonali w niedzielę w derbach powiatu ząbkowickiego Spartę Ziębice 2:0 (1:0), ale wygrana gospodarzom nie przyszła łatwo. Sparta, choć zajmuje w tabeli ostatnie miejsce, postawiła się miejscowym i przy większej dozie szczęścia mogła wyjechać ze Stolca przynajmniej z punktem.

Do przerwy kibice ujrzeli jedną bramkę. W 35. minucie gry po dograniu Kupca futbolówkę do bramki ziębiczan skierował Kobrzak. Wcześniej piłka dwukrotnie wpadała do siatki, ale w obu przypadkach arbiter goli nie uznawał. Najpierw po dośrodkowaniu Herdego dla Skałek trafił Kupiec, ale arbiter wskazał, że piłka wcześniej opuściła boisko, a później do siatki skierowali piłkę ziębiczanie, ale sędzia uznał, że Palmowski w momencie dośrodkowania piłki przez Białego znajdował się na pozycji spalonej.

Po zmianie stron zarówno jedni, jak i drudzy mieli swoje okazje, a mecz do ostatnich minut trzymał w napięciu. Dopiero w doliczonym czasie gry po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Dominika futbolówkę do siatki przyjezdnych skierował Kuranda i ustalił wynik rywalizacji na 2:0.

Dla Skałek było to piąte zwycięstwo w sezonie i czwarte z rzędu. Zawodnicy Łukasza Głowaka umocnili się na trzecim miejscu w tabeli. Sparta plasuje się na ostatniej pozycji z trzema oczkami wywalczonymi na inaugurację rozgrywek. Ziębiczanie mimo derbowej porażki pozostawili po sobie dobre wrażenie, a kibice tej ekipy mogą z nadziejami patrzeć na kolejne pojedynki swoich ulubieńców. Za tydzień Sparta na własnym boisku podejmie wicelidera z Woliborza.

A-klasa: Pierwszy punkt Polonii, zwycięska Unia Złoty Stok

Grająca w II grupie wałbrzyskiej A-klasy Polonia Ząbkowice Śląskie zdobyła pierwszy punkt w sezonie. Podopieczni Krzysztofa Cupiała zremisowali 3:3 (1:0) w Wirach z miejscową ekipą STEP Tąpadła/Wiry. Ząbkowiczanie po pierwszej połowie prowadzili 1:0, a zaraz po zmianie stron dorzucili dwa trafienia, jednak wypracowanej przewagi nie potrafili utrzymać do końca rywalizacji. Gospodarze szybko odpowiedzieli na trzecią bramkę ząbkowiczan strzelając pierwszego gola, chwilę później dołożyli kolejne trafienie, a w ostatniej minucie dopięli swego zdobywając gola na wagę remisu i ostatecznie Poloniści z wyjazdu przywieźli tylko punkt. Na listę strzelców w barwach Polonii wpisali się: Wójcik, Prokop i Poręba. Pierwsze 51. minut pozwala ekipie Krzysztofa Cupiała z optymizmem patrzeć w przyszłość, pozostały czas kreuje już jednak rzeczywistość w nieco cziemniejszych barwach. Za tydzień na własnym boisku Polonia zagra z piątym w tabeli Kłosem Lutomia i musi wygrać jeśli chce mieć nadzieję na opuszczenie ostatniego miejsca w tabeli, na którym znalazła się po sześciu kolejkach.

Drugie zwycięstwo w sezonie zanotowała Unia Złoty Stok, która po dwóch trafieniach z pierwszej połowy Jarosława Śleziaka odprawiła z kwitkiem Zjednoczonych Ścinawka Średnia. Gości stać było tylko na kontaktowe trafienie w drugiej części gry. Podopieczni Waldemara Tomaszewicza z siedmioma punktami przesunęli się na dziewiątą pozycję w tabeli.

Bardzo wysokiej porażki doznała Victoria Dębowiec, która przegrała z Czermną Kudowa-Zdrój 0:7 (0:5). Dla beniaminka z gminy Ziębice była to czwarta porażka w sezonie, ale dzięki dwóm wygranym ekipa z Dębowca zajmuje 12 miejsce w gronie szesnastu ekip. 

Po dobrym początku nieco z tonu spuścił Cis Brzeźnica, który przed tygodniem przegrał z ATS-em Wojbórz, a w miniony weekend uległ 1:4 (1:1) Pogoni Duszniki-Zdrój. Na boisku w uzdrowiskowej miejscowości gracze z gminy Bardo nawet prowadzili po golu Kuruca z 42. minuty gry, ale do szatni schodzili przy remisie. W drugiej połowie gole zdobywali już tylko duszniczanie, przy okazji marnując kilka okazji i rzut karny już w końcówce pojedynku. Bramki dla Pogoni zdobyli: Jurkowski x2 oraz Lewandowski i Matecki. Po tej przegranej Cis spadł w klasyfikacji na ósme miejsce, jednak po kolejnym weekendzie powinien awansować w górę. Brzeźniczanie zagrają u siebie z Zamkiem Gorzanów, który w sześciu meczach stracił 42 bramki, nie zdobył żadnej i z zerowym dorobkiem punktowym szura po dnie tabeli. Trudniejszych rywali będą miały dwie inne ekipy z powiatu ząbkowickiego - złotostocka Unia zagra w Jaszkowej Dolnej z czwartą w tabeli Iskrą, a Victoria podejmie u siebie szóste Sudety Międzylesie.

em24.pl

19

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Przełamanie Orła, wysoka porażka Unii. W okręgówce derby dla Skałek, Zamek rozbił lidera [foto]

    2020-09-22 08:20:57

    gość: ~KIBIC11

    BRAWO ORZEŁ!!!

  • 2020-09-22 09:28:11

    gość: ~Kibicka

    @~KIBIC11
    Brawo Marcin G-gratulacje

  • 2020-09-22 11:20:58

    gość: ~Hehe

    @~KIBIC11

    Brawo zaco ???? Że męczy się z wioskom gdzie w całej miejscowości mieszka tyle ludzi co u nas na osiedlu??? Wstyd ze gramy na takim poziomie gdzie prawiepolowa zespolow to wioski - prusice dlugoleka bystrzyca marcinkowice bardo brzezina wielka lipa

  • 2020-09-22 13:16:01

    gość: ~Czytaj ze zrozumieniem

    @~Hehe
    Kolego, tutaj raczej chodziło o strzelca 3 bramek w meczu Granit - Zamek ... więc zluzuj gacie

  • 2020-09-23 09:26:32

    gość: ~Hehe

    @~Czytaj ze zrozumieniem

    a ja odpisywalem do kibic11 a nie do ciebie kibicka

  • 2020-09-22 15:37:43

    gość: ~pio pio

    @~Hehe
    Policz ile gra wsi w 1 lidze 2 lidze i 3 lidze a potem krytykuj Orzeł

  • 2020-09-22 09:26:36

    gość: ~Kibic

    A gdzie B-klasa???? Też czytamy...

  • 2020-09-22 11:18:03

    gość: ~kibic

    @~Kibic

    Jak awansujecie do powarznej pilki to moze ktos o was napisze

  • 2020-09-22 13:13:42

    gość: ~były kopacz

    @~kibic ty cwaniak takiego orła,unie ,skałki leje nie jedna drużyna B klasy i A

  • 2020-09-22 13:18:57

    gość: ~Co bierzesz

    @~były kopacz
    O chłopie, co Ty łykasz ...

  • 2020-09-22 09:33:20

    gość: ~Koleżanka

    Gratulacje dla Marcina

  • 2020-09-22 12:21:34

    gość: ~Autor

    Czytając składy drużyn z naszego powiatu wychodzi że gramy samymi emerytami gdzie są młodzi zawodnicy z akademii ? Co do orła tytuł rozprawiali się to chyba piszącego poniosło

  • 2020-09-22 14:47:49

    gość: ~Buba

    @~Autor
    Panie starosto kiedy wybierze pan nowego dyrektora zdp ma pan problem czekamy na mądrą decyzję

  • 2020-09-22 15:43:46

    gość: ~Wuuu

    Brawo Orzeł po 2 koła premi dla kazdego panie stelmach. Magia:)

  • 2020-09-22 17:01:02

    gość: ~Jacek

    @~Wuuu
    Oglądałem te meczarnie zero kasy za to.Połowa ludzi porusza się jak paralitycy i kopie się po czolach

  • 2020-09-22 17:00:24

    gość: ~Kibic

    Autor artykułu był na innym meczu!!!.Drużyna przyjeżdża mogła wygrać 5-1.Dziękuję bramkarzowi bo to kpina co gra ten zespół

  • 2020-09-23 08:11:18

    gość: ~ZA POLONIĄ

    CHŁOPY KIEDY WY SIE OBUDZICIE Z TYM TRENEREREM W POLONI ??? BO BEDZIECIĘ SZURAĆ BRZUCHEM PO DNIE TU POTRZEBA KOGOS Z CHARAKTEREM A NIE CIEPŁEGO KRZYSIA....

  • 2020-09-23 09:25:38

    gość: ~ja

    @~ZA POLONIĄ

    W Polonii to potrzeba ludzi do gry w piłkę, a nie trenera. Tam nawet trio Mourinho-Guardiola-Klopp by nic nie zrobiło

  • 2020-09-23 09:30:38

    gość: ~Jacek

    ostatnio dodany post

    @~ja
    On ma na ławie 6 a wchodzi na boisko zart

REKLAMA