Express-Miejski.pl

Zamek lepszy od Skałek w derbach powiatu. IV liga w Kamieńcu Ząbkowickim na wyciągnięcie ręki [foto]

Klasa okręgowa: Zamek Kamieniec Ząbkowicki 2:0 (1:0) Skałki Stolec fot.: ms./ kf. / em24.pl

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

Trafienia Piotra Satanowskiego i Arkadiusza Majewskiego dały Zamkowi Kamieniec Ząbkowicki dwunaste zwycięstwo na własnym obiekcie i szesnaste w sezonie.

Podopieczni Arkadiusza Albrechta w meczu 27. kolejki okazali się ponownie lepsi w derbach powiatu ząbkowickiego i znów ograli Skałki Stolec. Jesienią Zamek wygrał 5:2 (3:1), dziś 2:0 (1:0).  Ekipa z Kamieńca Ząbkowickiego jest wiceliderem tabeli z czterema punktami przewagi nad Victorią Tuszyn i sześcioma nad Włókniarzem Kudowa-Zdrój. Do końca sezonu zostały trzy mecze. Liderem nadal Pogoń Pieszyce.

Gospodarze odnieśli zasłużone zwycięstwo, przez cały mecz stwarzając sobie więcej sytuacji do zdobycia gola. Uczciwie trzeba jednak powiedzieć, że w całym spotkaniu klarownych okazji na gole nie było wiele. Kto jednak wie jak potoczyłby się mecz, gdyby przy stanie 0:0 arbiter po zagraniu ręką w polu karnym jednego z zawodników gospodarzy podyktował rzut karny dla gości. Mimo protestów graczy Skałek gwizdek arbitra milczał. Chwilę później prostopadłe zagranie w pole karne stolczan wykorzystał Satanowski i mocnym, a zarazem precyzyjnym strzałem pokonał Kota. Futbolówka po drodze odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do sieci. Było to tuż przed zmianą stron.

W drugich 45. minutach Skałki próbowały odrabiać straty, ale rzadko potrafili zagrozić bramce Sadowskiego. Najlepszej okazji nie wykorzystał Idzi, który po dośrodkowaniu z bocznego sektora boiska nieczysto trafił w piłkę. Wynik rywalizacji na 2:0 dla Zamku ustalił Majewski, który w około 85. minucie stanął oko w oko z Kotem i nie zmarnował dogodnej okazji. 

Sytuacja Zamku w tabeli jest bardzo komfortowa. Jeżeli w najbliższy weekend gracze Albrechta wygraliby swój mecz w Stroniu Śląskim, a wyniki innych meczów ułożyłyby się dla nich korzystnie, to chłodzone od dłuższego czasu szampany mogłyby w końcu wystrzelić. Piłkarze z Kamieńca Ząbkowickiego muszą jednak pamiętać, że każda strata punktów w najbliższym meczu może spowodować, że kolejne będą już musieli grać z przysłowiowym nożem na gardle.

Skałki po 27. kolejkach z 31 oczkami zajmują w tabeli dziesiąte miejsce z sześcioma oczkami przewagi nad strefą spadkową. Nie są więc jeszcze pewni utrzymania w rozgrywkach, a i terminarz spotkań mają niełatwy. W najbliższej kolejce podejmą u siebie lidera z Pieszyc, następnie walczące o utrzymanie MKS Szczawno-Zdrój, by na koniec udać się na trudny teren do Stronia Śląskiego.

ms. / em24.pl

5

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA