W miniony weekend policjanci z powiatu ząbkowickiego interweniowali przy pięciu zdarzeniach drogowych. Na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Do pierwszego zdarzenia doszło 15 maja przed godz. 12 w Braszowicach. Policjanci ustalili, że 24-letni kierujący samochodem ciężarowym marki Man nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzających pojazdów i uderzył w tył mitsubishi kierowanego przez 75-letniego mężczyznę, a następnie w toyotę prowadzoną przez 76-latka. Wszyscy uczestnicy byli trzeźwi. Sprawca został ukarany mandatem karnym, który przyjął na miejscu. Pisaliśmy o tym tutaj [KLIK].
Kolejna kolizja miała miejsce tego samego dnia około godz. 17 w Ziębicach. Jak ustalili policjanci, 20-letni mieszkaniec gminy Ziębice kierujący fiatem panda najechał na tył pojazdu marki Ford, który następnie uderzył w stający przed nim samochód marki Skoda. Kierujący byli trzeźwi. Sprawca został ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych oraz 10 punktami karnymi. W tym przypadku również decydujące znaczenie miały nieuwaga kierującego oraz brak odpowiedniego odstępu od poprzedzającego pojazdu.
Do najbardziej poważnego zdarzenia doszło 16 maja około godz. 10 w Kluczowej na drodze wojewódzkiej nr 382. Policjanci ustalili, że 38-letni kierujący pojazdem ciężarowym marki Scania, mieszkaniec powiatu dzierżoniowskiego, nie zachował należytej ostrożności oraz bezpiecznej odległości i doprowadził do zderzenia z oczekującymi przed sygnalizacją świetlną pojazdami. W wyniku zdarzenia, uderzony w tył ford mondeo został zepchnięty na mazdę, a uszkodzone zostały również skoda i toyota. Ruch na drodze wojewódzkiej w tym miejscu przez dłuższy czas był znacznie utrudniony. W rejonie prowadzonych robót drogowych obowiązywała sygnalizacja świetlna, co dodatkowo wymagało od kierowców większej ostrożności i przewidywania sytuacji na drodze. O zdarzeniu informowaliśmy już tutaj [KLIK].
Jeszcze tego samego dnia przed godz. 13 w Kamieńcu Ząbkowickim doszło do kolejnego zdarzenia drogowego. 67-letni mieszkaniec powiatu ząbkowickiego kierujący toyotą yaris podczas włączania się do ruchu nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującemu audi A5, doprowadzając do zderzenia pojazdów. Na szczęście również w tym przypadku nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Ostatnie ze zdarzeń miało miejsce w sobotę po godzinie 21. Zgłaszający kierujący audi poinformował policjantów, że jadący z przeciwka pojazd podczas nieprawidłowo wykonanego manewru wyprzedzania zmusił go do zjechania na pobocze. W wyniku tego kierowca audi uderzył w barierę ochronną. Sprawca oddalił się z miejsca zdarzenia. Policjanci prowadzą czynności mające na celu ustalenie kierującego tym pojazdem.
em24.pl
REKLAMA
REKLAMA