Pogoń Pieszyce okazała się bezkonkurencyjna na trzecioligowych parkietach. W playoffach pieszyczanie rozbili Straż Pożarną II i Piekarnię Bartecki.
Jednostronny przebieg miały dwa mecze półfinałowe fazy playoff III ligi Ząbkowickiej Ligi Futsalu. Piekarnia Bartecki pewnie pokonała Cis Brzeźnicę, a Pogoń Pieszyce jeszcze wyżej rozbiła Straż Pożarną II. Zwycięzcy obu meczów półfinałowych wywalczyli prawo gry w II lidze w przyszłej edycji, udowadniając jednocześnie, że brak porażki w fazie zasadniczej nie był przypadkiem.
Piekarnia Bartecki 8:3 (2:1) Cis Brzeźnica
Bramki: Daniel Cwanek x3, Mateusz Bień x2, Mateusz Gołdyn 2, Tomasz Bartecki - Łukasz Poręba, Łukasz Dudek, Patryk Łuka
Pogoń Pieszyce 12:1 (5:0) Straż Pożarna II
Bramki: Jakub Stańko x4, Dominik Morawski x4, Adrian Jasiński, Bartosz Rzepski, Michał Wajdzik, Paweł Gulik
Mecz o III miejsce pomiędzy przegranymi z półfinałów dostarczył najwięcej emocji. Po 40 minutach na tablicy wyników był remis i do rozstrzygnięcia potrzebny był konkurs rzutów karnych. Te lepiej wykonywali gracze z Brzeźnicy i to oni zajęli trzecią lokatę. W finale Pogoń Pieszyce nie pozostawiła złudzeń i rozbiła Piekarnię Bartecki aż 8:1 w cuglach wygrywając rozgrywki trzeciej ligi.
Straż Pożarna II 2:2 (1:1) (karne 1:3) Cis Brzeźnica
Bramki: Jakub Kizik, Mateusz Stachowicz - Łukasz Poręba, Kamil Kuruc
Pogoń Pieszyce 8:1 (5:1) Piekarnia Bartecki
Bramki: Dominik Morawski x3, Adrian Jasiński x2, Bartosz Rzepski x2, Jakub Stańko - Sebastian Wadyl
Wszystkie nagrody indywidualne także trafiły do ekipy z Pieszyc. Najlepszym strzelcem rozgrywek z 29 trafieniami został Dominik Morawski, statuetkę dla najlepszego zawodnika odebrał Bartosz Rzepski, a najlepszym bramkarzem uznano Jana Nieckarza.
Podczas trzecioligowych finałów odbył się także finał mini-futsalu. W meczu klas 4-6 Orzeł I pokonał 2:0 Spartę Ziębice, a w meczu klas 1-3 pomiędzy Orlikiem I a Orlikiem II po regulaminowych dziesięciu minutach gry było 0:0 i o zwycięstwie decydował konkurs rzutów karnych. Te lepiej wykonywali ci pierwsi, wygrywając 2:1.
ms. / em24.pl
REKLAMA
REKLAMA