Express-Miejski.pl

Turystyka rowerowa w powiecie ząbkowickim - europejski szlak rowerowy EuroVelo nr 9 [część IV]

Europejski szlak rowerowy EuroVelo nr 9 prowadzi m.in. przez Kamieniec Ząbkowicki. Zdjęcie wykonane na terenie kompleksu pałacowo-parkowego fot.: Bogdan Tuła

Prezentujemy kolejny artykuł z cyklu: „Turystyka rowerowa w powiecie ząbkowickim”. Opowiada Bogdan Tuła - rowerowy pasjonat.

Europejski szlak rowerowy EuroVelo nr 9 - część pierwsza

W 1995 roku powstaje Europejska Federacja Cyklistów, która za jeden z celów stawia sobie wytyczenie przez Europę 12 tras długodystansowych o łącznej długości niemal 65 tysięcy kilometrów. Obecnie oznakowanych i częściowo zagospodarowanych jest 17 szlaków EuroVelo z czego 5 przebiega przez Polskę. Przez nasz region biegnie Trasa EuroVelo o numerze 9 czyli szlak Bałtyk-Adriatyk z Gdańska do Puli w Chorwacji, a jego długość to niemal 2000 kilometrów. Można by rzec, że wystarczy wyjechać rowerem przed dom, a dobrze oznakowany szlak zaprowadzi nas nad chorwackie wybrzeże Adriatyku.

Postaram się przedstawić Czytelnikom fragment odcinka Ołomuniec – Wrocław, a konkretnie trasę z Budzowa do Paczkowa. Z Ząbkowic Śląskich możemy dojechać do niej ścieżką rowerową, która prowadzi do Srebrnej Góry (choć określenie „ścieżka rowerowa” jest tu użyte mocno na wyrost) i przecina trasę R9 – bo takie jest jej oznaczenie, za Budzowem. Tu, u wylotu Kotliny Żdanowa, rozpoczynamy nasza wycieczkę kierując się na Brzeźnicę. Droga dobrej jakości prowadzi u podnóża Gór Bardzkich, co już gwarantuje nam bardzo ładne widoki.

Po dwóch kilometrach dojeżdżamy do Masywu Brzeźnicy, gdzie fani militariów znajdą pozostałości dwóch ziemnych fortów związanych z Twierdzą Srebrnogórską. Droga lekko falując prowadzi nas do wsi Brzeźnica, a tu zainteresowani mogą zjechać z trasy i odwiedzić dwa unikatowe rezerwaty florystyczne Cisy i Cisowa Góra, będące największym kompleksem cisów w Polsce, drzew objętych ochroną jeszcze za panowania Władysława Jagiełły.

Z Brzeźnicy kierujemy się na Potworów, a dalej w kierunku na Przyłęk. Tu należy zachować uwagę, gdyż trasa odbija z asfaltowej nawierzchni na wysokości piaskowni i kieruje nas na prawo, tak aby polną drogą poprowadzić nas do Przyłęku, przejeżdżając przez krajową ósemkę.

Tuż przed przejazdem kolejowym w Przyłęku skręcamy w lewo i udajemy się w kierunku Kamieńca Ząbkowickiego. Na tym fragmencie trasy nasz szlak pokrywa się z Europejskim Szlakiem Cysterskim ER-8 i takie oznaczenie zobaczymy również na drzewach. Mijając Suszkę wjedziemy na krawędź erozyjną bardzo rozległej doliny. Ta ciekawa forma ukształtowała się w okresie zlodowaceń, kiedy lądolód skandynawski zamknął dolinę pra-Nysy i powstało między jego czołem a Górami Bardzkimi potężne jezioro. Na jego dnie nagromadziły się bardzo duże pokłady żwiru, które przez wiele lat były w tych okolicach eksploatowane. Obecnie rzeka Nysa Kłodzka mocno podcina tą krawędź tworząc tuż za Suszką strome zbocze, z którego roztacza się niesamowita panorama na wspominane już góry i Obniżenie Otmuchowskie.

Następnie docieramy do Kamieńca Ząbkowickiego. Atrakcji tej miejscowości nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Ja jednak za każdym razem zachęcam do odwiedzenia Pałacu Marianny Orańskiej. Warto zjechać z trasy i zobaczyć, czym tym razem nas zaskoczy. Obecnie trwają prace rewitalizacyjne w mauzoleum Hohenzollernów, a każdy sezon przynosi zmiany wokół i w samym pałacu. Przejażdżka parkowymi ścieżkami to dobry sposób na chwilę wytchnienia.

Z Kamieńca Ząbkowickiego kierujemy się drogą wojewódzką nr 390 na Złoty Stok by za mostem nad Nysą Kłodzką skręcić w lewo w kierunku miejscowości Śrem. Jedziemy piękną zabytkową aleją dębów i wspinamy się ostrym podjazdem na zbocze Śremskiej Góry, tu znów natrafimy na ciekawostkę przyrodniczą, oprócz wielu chronionych gatunków roślin występujących na tym wzniesieniu, znajdziemy tu przełom przelewowy Nysy Kłodzkiej przez tak zwany Rygiel Kamieniecki. To właśnie w tym miejscu wody wspomnianego wcześniej plejstoceńskiego zbiornika znalazły ujście torując Nysie Kłodzkiej nowe koryto i wynosząc z dna jeziora olbrzymie ilości żwiru, tworząc rozległe na kilkadziesiąt kilometrów złoże tego surowca. Z wzniesienia zjeżdżamy do Śremu.

Tu zakończymy opis pierwszej 22 kilometrowej części naszego szlaku, który dalej szykuje dla nas ciekawe, choć chyba niedoceniane atrakcje.

Bogdan Tuła

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA