Express-Miejski.pl

W Bardzie i Złotym Stoku podpisali umowy na budowę singletracków. Realizacja projektu coraz bliżej

W Bardzie i Złotym Stoku podpisali umowy na budowę singletracków. Realizacja projektu coraz bliżej fot.: UMiG Bardo

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

Samorządy z powiatów kłodzkiego i ząbkowickiego zrobiły krok w przód w sprawie budowy ścieżek rowerowych typu singletrack. Większość z nich ma już umowy z wykonawcami.

Przypomnijmy. Ponad rok temu siedem okolicznych gmin: Bardo (31.5 km - planowana długość singletracku przebiegającego przez daną gminę), Bystrzyca Kłodzka (5.3 km), Kłodzko (15 km), Lądek-Zdrój (22 km), Międzylesie (14.6 km), Stronie Śląskie (19.3 km) i Złoty Stok (26 km) przy współpracy ze Stowarzyszeniem Gmin Ziemi Kłodzkiej złożyło wniosek w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Dolnośląskiego na lata 2014-2020 o dofinansowanie budowy sieci tras rowerowych typu singletrack oraz infrastruktury towarzyszącej.

Projekt został zakwalifikowany do dofinansowania, a stowarzyszenie otrzymało na ten cel ponad 5 mln zł. Budowa 133 km nitki prowadzącej przez tereny górskie i leśne ma być rowerową inwestycją na europejską skalę. Początkowo pojawiły się problemy. W większości gmin brakowało wykonawców albo pieniędzy. Problemu z szybkim znalezieniem wykonawcy, który podjął się realizacji zadania nie miała tylko gmina Stronie Śląskie.

Samorządy z Barda, Kłodzka i Złotego Stoku chciały realizować projekt wspólnie, czyli znaleźć jednego wykonawcę, który łącznie wykonałby ponad 70 km odcinek. Na ogłoszenie odpowiedział tylko jeden oferent, a jego propozycja znacznie przekraczała środki, jakie gminy mogły przeznaczyć na to przedsięwzięcie. Postanowiono więc, żeby każdy samorząd na własną rekę znalazł wykonawcę. Po kilku miesiącach prób udało się i 9 maja w bardzkim magistracie przy udziale przedstawicieli trzech samorządów i trzech wykonawców podpisano umowę na budowę singletracków.

Oznacza to, że na chwilę obecną pięć gmin ma już zawarte umowy z wykonawcami. Oprócz wspomnianych jest to jeszcze Bystrzyca Kłodzka. Wykonawców wciąż nie znalazły samorządy z Lądka-Zdroju i Międzylesia.

W gminie Bardo realizacją zadania zajmie się Firma Ogólnobudowlana Marcina Skocznia. Łączny koszt utworzenia ponad 31 km ścieżki wynosi 1.48 mln zł. W Złotym Stoku wykonania zadania podjął się ZPUH Insand. Samorząd za realizację inwestycji będzie musiał zapłacić około 1.56 mln zł. W obu przypadkach kwoty dofinansowań oscylują na poziomie około miliona złotych. Obie firmy zadeklarowały się, że zrealizują swoje zadanie do końca października tego roku.

ms. / em24.pl

7

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • W Bardzie i Złotym Stoku podpisali umowy na budowę singletracków. Realizacja projektu coraz bliżej

    2018-05-10 12:04:24

    gość: ~Mieszkaniec

    Przynajmniej kasa na miejscu zostanie.

  • 2018-05-10 13:23:14

    gość: ~Janina

    Super inwestycja! Brawo! W końcu Złoty Stok wstaje z kolan bo do Ziębic było nam blisko, a tu nie dość, że nowe drogi to jeszcze kultura, rozrywka i sport zaczyna się rozwijać. Brawo pani Grażyno! Śmiało mogę powiedzieć, że swojego głosu nie zmarnowałam i za pół roku też nie zmarnuję :)

  • 2018-05-10 14:34:39

    gość: ~singieltrak

    @~Janina

    Super inwestycja?? Ciekawe dla kogo bo na pewno nie dla mieszkańców. Za te pół miliona wkładu własnego to możnaby zrobić wiele innych inwestycji bardziej potrzebnych z punktu widzenia zwykłego zjadacza chleba.

  • 2018-05-10 16:02:06

    gość: ~Mieszkanka

    Jakiej P. Grażynie bijesz Janino ukłony.Może tak jaśniej ,bo realizacja projektu coraz bliżej.

  • 2018-05-11 06:27:15

    gość: ~Sdh

    Zrobiliby normalne sciezki rowerowe zeby mozna bylo sie z rodzina przejecachac.

  • 2018-05-11 07:56:43

    gość: ~takitam

    @~Sdh

    aaaaa ... to nie jest takie proste, bo ... ścieżki rowerowe w mieście (i w ogóle terenie zabudowanym) podlegają takim samym przepisom budowlanym jak drogi, czyli trzeba "milion" zgód, opracowań, zabezpieczeń, zgodności, certyfikatów itd. itp. , że o znacznie wyższej trudności w realizacji nie wspomnę.

    Tymczasem w lesie ... prawie żaden z w/w punktów nie obowiązuję, więc przetarg mogą wygrać "właściwe" firmy, a przy okazji lokalne samorządy będą mogły się pochwalić jakie to one operatywne i jak "dbają" o mieszkańców i tzw. rozwój.

    Będzie to po prostu leśny trakt.
    Łatwy w wykonaniu, a zarobić może każdy kto się przy tym kręci, tak wiec jeśli to zrealizują, to będzie huczne otwarcie + obowiązkowy pokropek przez lokalnego klechę + przecinanie wstęgi itp pierdoły, po czym .... ścieżki zaczną zarastać + nawierzchnia (jeśli jakaś będzie) zacznie się w szybkim tempie degradować, czyli jak zwykle, wszyscy happy, że powstał twór nikomu niepotrzebny który łatwo wybudować, ale ....ZNACZNIE CIĘŻEJ utrzymać we właściwym stanie, bo czym innym jest dofinansowanie na budowę, a czym innym utrzymani tego później.

    Pół biedy, jeśli to byłyby właśnie ścieżki rowerowe w mieście, bo takie ścieżki rzeczywiście są potrzebne dla mieszkańców i (moim zdaniem) ZNACZĄCO podnoszą bezpieczeństwo na drogach.

    Wychodzi więc na to, że lokalni samorządowcy jarają się tym, że zrobią fajny prezent ewentualnym przyjezdnym którzy zechcą sobie pojeździć na rowerkach, a który to prezent raz-dwa szlag trafi (bo trzeba to utrzymać) zamiast zrobić cokolwiek sensownego dla mieszkańców tych ziem którzy przecież ich wybierali.

  • 2018-05-11 09:58:05

    gość: ~Obiektywny

    ostatnio dodany post

    @~takitam

    Trafiłeś w samo sedno. W Bardzie ścieżki robi firma pana Skocznia, który jest z Barda, a w Złotym Stoku firma pana Gruszeckiego, która nawet ma siedzibę w Złotym Stoku. Pożyjemy, zobaczymy ile te ścieżki przetrwają, ale obawiam się, że jeżeli sami pasjonaci dwóch kółek w danych gminach nie wezmą się za dbanie o to, to ścieżki po prostu zginą śmiercią naturalną. Swoją drogą zawsze można posłać tam jeszcze ekipę z komunalki - oni wezmą sobie wyskokowe trunki i milej i łatwiej będzie im praca szła, a po lesie nikt nie będzie łaził i ich doglądał, toteż nie będą musieli się czaić z procentami, turyści będą mieli fajne miejsce do szaleństw (no i jakieś 3 proc. mieszkańców), a burmistrze kolejną pseudoinwestycję by kreować swój PR. Wszyscy zadowoleni? No a jak. Za wyjątkiem większości mieszkańców, no ale co tam, ktoś jeszcze się tym przejmuje?

REKLAMA