Express-Miejski.pl

Jak skutecznie się bronić? Pracownicy OPS i PCPR na szkoleniu z zakresu samoobrony [FOTO]

Pracownicy OPS i PCPR na szkoleniu z zakresu samoobrony fot.: mwinnik / em24.pl

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

Pracownicy Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Ząbkowicach Śląskich i Ośrodków Pomocy Społecznej z terenu powiatu odbyli szkolenie z zakresu samoobrony.

Zajęcia miały miejsce 17 października w auli ZSZ w Ząbkowicach Śląskich. Szkolenie praktyczne i teoretyczne z zakresu postępowania w sytuacjach zagrożenia zdrowia i życia w związku z wykonywaniem obowiązków zawodowych to efekt porozumienia Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej z Komendą Główną Policji w Warszawie. Jest odpowiedzią na coraz częstsze ataki stosowane wobec pracowników socjalnych. Akcja rozpoczęła się już ponad dwa lata temu, a głównym czynnikiem motywacyjnym do jej przeprowadzenia była sytuacja z grudnia 2014 roku z Makowa.

Oblał urzędników GOPS benzyną i podpalił

62-letni mieszkaniec gminy wszedł wówczas do znajdujących się na I piętrze pomieszczeń miejscowego Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej i oblał łatwopalną substancją kilku pracowników placówki. Ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się wewnątrz budynku, zaś sam sprawca uciekł. Pracownicy ewakuowali się z płonącego wnętrza przez okno na dach znajdującego się obok budynku. W płonącym pomieszczeniu zostały dwie osoby. Jedną z nich uratował 45-letni mężczyzna, którzy przyszedł do przychodni mieszczącej się po sąsiedzku. Usłyszał hałas, krzyk i ruszył na pomoc, wyciągając jedną z kobiet. Uratowana przez niego 41-latka w stanie ciężkim została przetransportowana śmigłowcem do szpitala.

Druga kobieta, 40-latka, ratując się, weszła pod biurko, ale tam straciła przytomność. Strażacy początkowo nie mogli wejść do pomieszczenia. Płonęła wykładzina i wyposażenie. Pokój prawie prawie w całości spłonął. Gdy strażakom udało się dotrzeć do poszkodowanej i wynieść ją na zewnątrz, na ratunek było za późno. Czterdziestominutowa reanimacja nie przyniosła efektu. Kobieta zmarła.

Trzy inne osoby, podtrute tlenkiem węgla, trafiły do szpitala w Skierniewicach.

Podpalaczem okazał się mieszkaniec gminy, który choć nie korzystał ze świadczeń pomocy społecznej to od pewnego czasu starał się o miejsce w Domu Pomocy Spłecznej. Zdaniem urzędników przydział mu się jednak nie należał.

Podduszał urzędniczkę, bo ta odmówiła przeprowadzenia wywiadu środowiskowego

To tylko jeden z przykładów agresji, jaka skierowana jest do pracowników socjalnych. Przed dwoma laty w Chorzowie została pobita pracownica miejscowego OPS, która udała się by przeprowadzić wywiad środowiskowy z małzeństwem, które złożyło wniosek o świadczenia. Kobieta wyczuła od nich alkohol i zgodnie z obowiązującymi procedurami zakomunikowała, że wywiadu dziś nie przeprowadzi. Ta decyzja spotkała się z agresją mężczyzny, który zaatakował kobietę i użył wobec niej przemocy. Kobieta była podduszana i została uderzona. Ostatecznie udało się opuścić mieszkanie, jednak później trafiła do szpitala.

Aby zwiększyć umiejętności pracowników socjalnych podczas radzenia sobie w sytuacjach zagrożenia, w kraju organizowane są ośmiogodzinne szkolenia praktyczne i teoretyczne z zakresu samooobrony. W Ząbkowicach Śląskich przeprowadzili je wykwalifikowani instruktorzy z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Podczas ćwiczeń pracownicy OPS poznali tajniki samoobrony, a także odbyli kilkugodzinne zajęcia teoretyczne.

W ćwiczeniach uczestniczyło łącznie ponad 30 osób ze wszystkich Ośrodków Pomocy Społecznej funkcjonujących na terenie powiatu ząbkowickiego oraz pracownicy Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Organizatorem zajęć było Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie przy współpracy z Komendą Powiatową Policji w Ząbkowicach Śląskich.

ms. / em24.pl

7

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Jak skutecznie się bronić? Pracownicy OPS i PCPR na szkoleniu z zakresu samoobrony [FOTO]

    2017-10-19 12:17:01

    gość: ~www

    Już widzę, jak 50-letnia kobieta z OPS po ośmiu godzinach zajęć praktyczno-teoretycznych powala na kolana 40-letniego zbira, który usiłuje ją uderzyć. Śmiech na sali takie zajęcia. Jak ktoś się w pracy nie czuje bezpiecznie to niech ją zmieni albo zacznie sam się doszkalać żeby czuć się bezpiecznie, proste.

  • 2017-10-19 12:20:48

    gość: ~Ja

    @~www śmieszne jest co piszesz , a może sam/a spróbujesz ?! najlepiej krytykować , to potrafimy

  • 2017-10-19 13:19:08

    gość: ~www

    @~Ja

    Daj mi tylko racjonalny dowód na to, że to szkolenie miało sens. Nie krytykuję, a jedynie zaznaczam, że ośmiogodzinne szkolenie to bezsens.

  • 2017-10-19 22:04:55

    gość: ~takitam

    @~www

    Słusznie Waść prawisz.

    Co więcej.
    W artykule można przeczytać, cyt:

    "głównym czynnikiem motywacyjnym do jej przeprowadzenia była sytuacja z grudnia 2014 roku z Makowa.
    62-letni mieszkaniec gminy wszedł wówczas do znajdujących się na I piętrze pomieszczeń miejscowego Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej i oblał łatwopalną substancją kilku pracowników placówki. "


    Czy ktoś jest w stanie sensownie wyjaśnić, jak szkolenie z samoobrony które trwałoby nawet kilka lat, uchroni przed w/w przypadkiem ?

    Będą zatrzymywać benzynę w powietrzu niczym latający Chińczyk na głupkowatych filmach o KungFu ?

    Kolejne zmarnowane pieniądze podatnika wydane na zabawę.

    Żenada.

  • 2017-10-20 11:03:35

    gość: ~www

    @~takitam

    Akurat jeżeli szkolenie trwałoby kilka lat to zanim gościu oblałby kobietę benzyną i ją podpalił to mogłaby go całkiem szybko obezwładnić, także nie do końca się z Tobą zgadzam. Kilkuletnie szkolenie, ale za PRYWATNE pieniądze i PO GODZINACH pracy - jak najbardziej. Ośmiogodzinne w godzinach pracy - w żadnym wypadku.

  • 2017-10-20 14:11:42

    gość: ~takitam

    @~www

    Hipotetyczny scenariusz:

    Do ośrodka pomocy społecznej wchodzi Pan/Pani z koktajlem Mołotowa w kieszeni/torbie/torebce/reklamówce z zamiarem podpalenia czegokolwiek.

    W w/w ośrodku, zapewne nie ma rentgena jak na lotnisku, a przy drzwiach nie stoją strażnicy tudzież pracownicy ośrodka którzy sprawdzają zawartość kieszeni czy bagażu petentów.

    Wchodzi więc kto chce, z czym chce.
    Mówi, że ma sprawę do załatwienia taką to a taką i że ma dokumenty do przedstawienia w przedmiotowej sprawie.
    Owe "dokumenty" , to właśnie koktajl Mołotowa, wiec po prostu wyciąga i rzuca.
    Cała "operacja" trwa ułamek sekundy przecież, więc kto i kiedy miałby kogokolwiek obezwładnić.

    Przecież taką akcję można przeprowadzić nawet na posterunku policji i nikt nie będzie w stanie zareagować, bo po prostu nie wie, że może się to zdarzyć.

    Poza tym, gdyby taki pracownik opieki przeszedł nie wiadomo jakie szkolenie, to po prostu przy dużym i silnym i nabuzowanym facecie ma nikłe szanse na zrobienie czegokolwiek.
    Przykładem niech będzie interwencja patrolu policji (do oglądania na YouTube) składającego się z policjantki i policjanta którzy zatrzymują samochód do kontroli.
    Kierowca nie ma zamiaru stosować się do poleceń policjantów, więc wywiązuje się szamotanina w której policja próbuje obezwładnić tego faceta i po prostu nic nie mogą zrobić bo facet jest zwyczajnie duży i silny.
    Facet nie walczy z policjantami w żaden sposób, tylko po prostu nie daje się obezwładnić.
    Całość trwa z 10 minut, a i tak nic nie mogą temu facetowi zrobić.
    Policja, czyli poniekąd ludzie szkoleni.

    Natomiast co do szkoleń tego typu (ja to nazywam zabawą) , dla pracowników MOPS-ów wszelakich, to MASZ ABSOLUTNĄ rację pisząc, że tylko po godzinach pracy i tylko za pieniądze samych zainteresowanych.

  • 2017-10-20 14:42:43

    gość: ~Ja

    ostatnio dodany post

    @~www
    może i racja , cóż życie pokaże

REKLAMA