Express-Miejski.pl

Czytelnik: „Znalazłem małą sowę. Co z nią zrobić?”

zdjęcie ilustracyjne fot.: freepik.com

Zgłosił się do nas mieszkaniec gminy Kamieniec Ząbkowicki z nietypowym problemem. Przy drodze znalazł małą sowę śnieżną. W pobliżu biegały psy. -Co z nią zrobić? - pyta.

- Zadzwoniłem do nadleśnictwa w Bardzie, aby uzyskać pomoc. Kobieta, która odebrała telefon nie potrafiła mi jednak udzielić porady. Po pewnym czasie oddzwoniła  i poinformowała, że powinienem odwieźć zwierzę do Towarzystwa Ochrony Zwierząt w Strzelinie. Przyznała także, że niepotrzebnie ruszałem tę sowę – informuje Czytelnik.

Nie wolno przenosić dzikich zwierząt - natura rządzi się swoimi prawami. – informuje Ewa Golanowska z Towarzystwa Ochrony Zwierząt. W takim wypadku należy powiadomić odpowiednie służby: dane nadleśnictwo lub wydział Ochrony Środowiska w urzędzie gminy. Jeżeli nie mamy dostępu do takich informacji, sprawę należy zgłosić np. policji – dodaje.

Aby odwieźć ptaka do Strzelina, należy poświęcić czas i pieniądze. Nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić. Ostatecznie mieszkaniec, który znalazł ptaka i chciał mu pomóc, postanowił pozostawic go przy drodze. Nie ukrwał w rozmowie z nami swojego rozczarowania zaistniałą sytuacją.

boro.

8

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Czytelnik: „Znalazłem małą sowę. Co z nią zrobić?”

    2014-05-06 08:12:13

    boro.

    Zgłosił się do nas mieszkaniec gminy Kamieniec Ząbkowicki z nietypowym problemem. Przy drodze znalazł małą sowę śnieżną. W pobliżu biegały psy. -Co z nią zrobić? - pyta.

  • 2014-05-14 15:42:48

    gość: ~KOLEGA

    Parodia
    A póżniej robią wielkie akcje ratujmy sowy bo sa na wyginięciu a nawet nie potrafią zaopiekowć sie ranym zwierzęciem w naszej kotlince jak znam życie to pewnie były jej pierwsze loty i uderzyła w jakiś budynek albo druty ładne mi prawa natury

  • 2014-05-14 16:19:26

    gość: ~notak

    Dokładnie. A potem wszyscy na FB będą zamieszczać teksty w stylu : udostępnij mała sowa potrzebuje pomocy. Zawsze się zastanawiałem jak można pomóc udostępniając obrazek.
    Znając życie sowa padła. Pisklak nielot bez matki przeżyje trzy dni.

    A swoją drogą - to od czego są Lasy Państwowe?!?

  • 2014-05-14 19:10:54

    gość: ~KAAA

    MOGĘ ZABRAĆ SOWĘ POD OPIEKĘ LEKARZA WETERYNARII, KTÓRY ZAJMIE SIĘ DALSZYMI JEJ LOSAMI TYLKO MUSI JĄ KTOŚ WZIĄĆ DO DOMU, ŻEBYM MOGŁA PO NIĄ PRZYJECHAĆ. CZY JEST TO MOŻLIWE????CZEKAM NA ODPOWIEDŹ PODAJĘ MAILA: iness18@interia.pl

  • 2014-05-14 19:15:11

    gość: ~nnn

    w takich przypadkach dzwoni się do toz ale wrocław albo ekostraż wrocław, oni zajmują się nawet jakby ktoś znalazł wróbla, przyjeżdząją na swój koszt czyli za darmo i zabierają zwierzę. to nie jest takie trudne dla chcącego nic trudnego. najgłpusze co można zrobić to zgłaszać to do ubogiego tozu strzelin

  • 2014-05-14 20:47:28

    gość: ~serio

    Proszę skontaktować się z panem Tomaszem Grabińskim - specjalistą od dzikich ptaków. Ten pan pracuje we wrocławskim ZOO a oprocz tego prowadzi schronisko dla dzikich zwierząt Azyl Złotówek k. Trzebnicy. Myślę, że te dane są aktualne - poszę spradzić w internecie. Podaję tel. kom: 502-51-88-55, tel. stacjonarny (chyba do pracy) 71-314-75-66. Pozdrawiam. Joanna Suchecka z Barda

  • 2017-10-13 13:15:17

    gość: ~paweł

    dobry kontakt super człowiek z pana Tomasza dziekuje pozdrawiam

  • 2017-10-14 14:26:12

    gość: ~xxxx

    ostatnio dodany post

    Należało sowę wsadzić na najbliższe drzewo, bo pewnie z niego spadła. Małe sowy bardzo dobrze chodzą po gałęziach i spokojnie dostałaby sie do swojego gniazda-dziupli. Każdy znający sie na rzeczy ornitolog to potwierdzi. Jedynym odstepstwem może być stan zdrowia zwierzecia. Nie należy zabierac dzikich zwierząt do domu

REKLAMA