Express-Miejski.pl

Ząbkowicki zamek w przewodniku

Zamek ząbkowicki dziś fot.: UMiG Ząbkowice Śląskie

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego przygotował krótki przewodnik po najbardziej znanych dolnośląskich zamkach, pałacach i twierdzach. Na stronie 50 przewodnika możemy przeczytać artykuł na temat Ząbkowickiego Zamku.

Dolny Śląsk jest niezwykły, bo żaden inny region w Polsce nie może poszczycić się takim bogactwem zamków i pałaców. Co czwarty polski zamek i pałac znajduje się właśnie w naszym regionie. Wśród nich Zamek w Ząbkowicach Śląskich.

W rozmowie z Krzysztofem Kotowiczem, Burmistrzem Ząbkowic Śląskich poruszyliśmy temat ząbkowickiego zamku i możliwości otwarcia go dla zwiedzających.

Krzysztof Kotowicz: Zamek może być okazją do inwestycji. Został zlecony przez Gminę program funkcjonalno-użytkowy. Pod ten program będzie trzeba zlecić przygotowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej. Ta dokumentacja może kosztować około 2-3 miliony złotych. Bez tego nic się nie zrobi. Można wokół zamku krążyć, on obecnie jest zamknięty, gdyż jest w stanie zagrożenia budowlanego. Nie od dziś, nie od stu lat jest w takim stanie. Wiadome jest, że on został zrujnowany już spory czas temu, dodatkowo niszczeje, bo nic nie było robione przez te wszystkie lata. Natomiast tylko posiadając taką dokumentację można powiedzieć inwestorowi, bo to nie Gmina powinna robić, do tego, aby zaadoptował do działalności hotelowo-restauracyjnej i wystawienniczo-koncertowego nasze ruiny. Na taką inwestycję 30., 40 milionów trzeba przeznaczyć. Gdybyśmy mieli możliwość zabezpieczenia w budżecie kwoty 3mln złotych na przygotowanie tej dokumentacji, to z pewnością moglibyśmy wystartować do jakiegoś programu unijnego o dofinansowanie tej dokumentacji. Niestety nie znaleźliśmy tych środków. Poza tym zamek nie jest pierwszą potrzebą ząbkowiczan. Mimo że kiedyś to może być niesamowita machina do robienia pieniędzy, to jednak trzeba by było wybierać między papierami na zamek a potrzebami typowo prozaicznymi. Jestem nawet skłonny rozmawiać o partnerstwie publiczno-prywatnym, żeby nawet na etapie dokumentacji komuś to przekazać, tylko boję się, że to się wymknie spod kontroli. Nie ukrywam, że chcemy mieć wpływ na to, co tam się będzie działo. Mamy przykład Baszty Gołębiej, którą kiedyś Gmina sprzedała. Prywatny inwestor wiele obiecywał, a teraz obiekt niszczeje. To samo zrobić z zamkiem nie jest sztuką. Mamy przykład Kamieńca, to ta sama sytuacja. Przekazano zamek komuś, kto używa go do zupełnie innych celów niż powinien. Nie chciałbym być tym w historii, który sprzeda zamek i wprowadzi mieszkańców w stan osłupienia.

E-M: Rozumiem, ale tu mówi Pan o inwestycji za miliony złotych i czasie oczekiwania co najmniej kilku, jak nie kilkunastu lat. A czy nie można póki nie znajdzie się inwestor doprowadzić go przynajmniej do stanu użyteczności? Tak, aby odwiedzający nas turyści nie odbijali się od krat u wejścia, tylko mogli swobodnie przejść np. po dziedzińcu. Czorsztyn zarabia na siebie, a przecież jest kompletną ruiną. Niekoniecznie zadaszenia, kawiarnie czy hotel. Mówię o podstawowym, wymaganym zabezpieczeniu za maksymalnie kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Krzysztof Kotowicz: Powiem tak, ja rozmawiałem z inżynierem architektury, który proponował takie rozwiązania, jak Pani mówi, przy czym to nie było kilkadziesiąt tysięcy, a około pół miliona złotych, gdzie można ustawić takie konstrukcje, które jednocześnie zabezpieczają przed odpadnięciem elementu na kogoś, a jednocześnie można tak je „ubrać", aby wyglądały z daleka jak ruiny zamku. Ale nawet te pół miliona złotych, to jest dużo pieniędzy, a kwota o której Pani mówi, to wystarczyłyby jedynie na to, aby uporządkować go z samosiejek, potłuczonych butelek i wszystkiego, co ten zamek niszczy. Ale jest inny problem. Chodzi o całą ścianę zachodnią zamku, czy południowo-zachodniej, która w tej chwili nie trzyma się podłoża, nie trzyma się ściany kolejnej. Jest obawa, że może się pod wpływem ruchu, czy czynników zewnętrznych osunąć na ludzi i to jest bardzo niebezpieczne. To był powód, dla którego zaraz po zostaniu Burmistrzem zablokowałem możliwość organizowania tam Fiesty. Zamek trzeba zabezpieczyć i trzeba to zrobić z chirurgiczną dokładnością, żeby żadnej cegły nie stracić.

Krzywa Wieża mogła być wyremontowana zgodnie z zaleceniami konserwatora zabytków i tylko pod warunkiem, że zastosujemy cegłę z okresu, w którym wieża powstała. Dlatego tak nagle zdrożała wtedy. Wszyscy się zdziwili, że tutaj była mowa o trzystu tysiącach, a nagle zrobiło się z tego milion siedemset, ale cegłę z tamtych czasów znaleźć i legalnie ją tutaj ściągnąć, to nie takie proste. To samo jest z zamkiem. Oczywiście tam na pewno musiałyby być wykorzystane elementy nowe i ten projekt tak zakłada, ale to nie jest inwestycja na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Za taką kwotę faktycznie można by uporządkować dziedziniec, usunąć elementy zagrażające życiu i od czasu do czasu wpuszczać tam zwiedzających, aby weszli i wyszli. Nie czuję tego jednak. Wolę, aby imprezy odbywały się na placu obok zamku. Pamiętam jak rok temu był Straszny Zlot. Tak samo chcemy go zrobić w tym roku. Już rozmawialiśmy o tym z Panami z klubu motocyklowego, chcemy to połączyć z Weekendem z Frankensteinem i zrobimy imprezę w okolicach zamku, z zachowaniem odległości tak, aby nawet gdyby miało się coś zawalić, żeby nikomu nic się nie stało.

UMiG Ząbkowice / ankli

8

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Ząbkowicki zamek w przewodniku

    2010-04-21 09:03:09

    UMiG Ząbkowice / ankli

    Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego przygotował krótki przewodnik po najbardziej znanych dolnośląskich zamkach, pałacach i twierdzach. Na stronie 50 przewodnika możemy przeczytać artykuł na temat Ząbkowickiego Zamku.

  • 2010-04-21 16:41:35

    gość: ~misiek

    szkoda mi tych ruin, mają niesamowity potencjał, a tak... stos kamieni i nic więcej.

  • 2010-04-24 11:31:01

    gość: ~mars

    stos kamieni od 360 lat, a teraz coś drgneło dopiero za Kotowicza.

  • 2010-04-24 11:47:52

    gość: ~as

    oczywiście tylko Kotowicz!

  • 2010-04-24 17:40:09

    gość: ~miro

    Mars napisz co drgnęło w sprawie zamku za kotowicza, że zamknięty i nawet fiesty brak. Super dziękujemy panie Kotowicz i ekipa. Na pewno podziękujemy na jesień czytelniej.

  • 2010-04-24 22:05:58

    gość: ~rysiek

    Miro a ty znowu błaznujesz. Kopsnij witę koledze z Piastowskiej, on się w tej kadencji z koleżanką z Waryńskiego narobili.

  • 2010-04-25 12:49:39

    gość: ~miro

    Rysiu czy jak ci tam konkretne pytanie wiec proszę o konkretną odpowiedz. Niestety w tej kadencji to niemożliwe. Tak zapamiętam tą kadencje "krowa która ryczy mało mleka daje". Zapewne jeszcze nie czas podsumowań, ale gdzie obiecane miejsca pracy, W chwili największego rozkwitu polskiej gospodarki Ząbkowice zasnęły i przegapiły swoją okazją wiec czym się podniecać, remontem 50m drogi przez 14 miesięcy czy może utratę w ciągu 4 lat miejsc pracy, a może remontem wejścia do kościoła i powstałymi w Ząbkowicach (podobno postawiliśmy na turystykę) miejscami noclegowymi. Proponuje spojrzeć na rzeczywistość realnie.Rozwój kulturalny także na niezłym poziomie - brak kina,likwidacja sztandarowej Folk Fiesty. Aha i nie pisz, że w poprzedniej kadencji było gorzej, bo nie chodzi oto aby było lepiej tylko aby było normalnie, a niestety nie jest przykład drogi gminnej należącej do Tagi i Komara. Niestety tak tylko w ................Ząbkowicach.

  • 2010-04-25 16:15:01

    rysiekzabkowice

    Dobry żart. Ciekawe co takiego drgnęło.

  • 2010-04-26 08:45:46

    bobNINJAmarley

    ostatnio dodany post

    No i ja nie byłbym bob gdybym nie dołożył swoich trzech groszy

    O „Fieście” sztandarowej imprezie miasta już nie wspomnę. Śmierć z przyczyn naturalnych.

    Co zaś się tyczy zamku..no cóż nie po raz pierwszy władze miasta wykazały się brakiem pomysłowości i zaangażowania. 3 miliony zł potrzebne ponoć na dokumentacje potrzebna do rozpoczęcia jakichkolwiek prac na zamku są tego czystym przykładem..Miro nie trudno się z tobą nie zgodzić fakt zaprzepaszczono szanse bezpowrotnie gdyż stan zamku na przestrzeni ostatnich 10 lat uległ znacznemu pogorszeniu. Nie zgodzę się jednak z tym iż z racji finansowych należy odłożyć na polkę lub traktować jak marzenia ściętej głowy fakt zagospodarowania chociaż części zamku na potrzeby turystyki.
    Z wykształcenia jestem budowlańcem i chcąc nie chcąc związany jestem z tą branża. Proste bardzo proste ogłoszenie o treści Miasto odda w dzierżawę nieodpłatnie teren zamku pod działalność związaną z turystyką kulturą gastronomią . Konkretnie chodzi mi o tzw małą scenkę i część od wejścia ( bramy głównej ) na lewo. Warunek prosty wykonanie niezbędnych prac konserwatorskich oraz przystosowanie do wymogów pod taka właśnie działalność. I jaz mamy miejsce dla turystów i to w perle naszych zabytków, i już podatki płyną do kasy miasta i już kilka osób ma zatrudnienie przy pracach remontowych a później przy obsłudze turystów. Przyznam wam szczerze jak ja to widzę .

    Na miejscu zwanym małą scenka kawiarnia kawa lody herbata piwko (to miejsce aż się prosi )do której wchodzi się po domurowanych schodkach. Ładne parasoli rol-bar lada chłodnicza i już się kreci. W części zabudowanej ( na lewo od wejścia ) stoliki piwko , może jakiś ekran projektora kilka stoisk dla ulicznych artystów ( bicie monet okolicznościowych pamiątki , foto na życzenie, jednym słowem gadżeciarze) A toaleta ….na prawo od wejścia, możliwości techniczne są jak najbardziej> i proszę pamiętać nie od razu Rzym zbudowano

    Tak Panie burmistrzu w kwestii pozyskiwania majątku to raczej na minus w przeciwieństwie do kwestii jego odzyskiwania. Za grosz przedsiębiorczości i biznesowego podejścia za grosz pomysłów na pozyskiwanie środków własnych, za grosz odpowiedniego podejścia do sprawy.
    Fakt Faktem jak powiedział mój przedmówca nie chodzi o to by było lepiej chodzi by było normalnie a jeśli jest lepiej ale nadal żle to wcale nie jest lepiej a tym bardziej normalnie .

    Zastanawia mnie fakt jeden jak Pan ocenia sam siebie leżąc wieczorem w łóżko i patrząc przed zaśnięciem w sufit kiedy w uszach być może dzwonią Panu słowa krytyki o czym Pan myśli (czysta retoryka).


    Co zaś tyczy się zlotu motocyklów to z tego co wiem to prywatna inicjatywa grupy zapaleńców, a którą to miasto już dodaje do swojego kalendarza imprez flagowych i stara się połączyć z Frankensteinem który jak pierwowzór jest sztucznie stworzonym tworem.

    Dziękujemy za kolejny sukces

    Rysiek a ty z tym spiskiem dwóch radnych którzy to są winni całemu złu w mieście to sam z siebie robisz błazna powtarzasz się niczym kareta asów w ręce szulera, tyle powiem .

REKLAMA