Mercedes wpadł do zbiornika Topola. Auto znalazło się pod wodą niemal po dach fot.: OSP Kamieniec Ząbkowicki I
Nieudana próba wodowania łodzi zakończyła się nietypową interwencją służb na zbiorniku Topola.
Zgłoszenie o pojeździe znajdującym się w wodzie na terenie zbiornika Topola wpłynęło do służb w niedzielę, 8 listopada, około godz. 7.30. Na miejsce skierowano dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Ząbkowicach Śląskich, zastęp OSP Kamieniec Ząbkowicki I wyposażony w łódź oraz strażaków z OSP Topola.
Po przyjeździe służb potwierdzono informacje ze zgłoszenia. Okazało się, że w wodzie, w odległości około trzech metrów od brzegu znajduje się samochód marki Mercedes klasy G. Pojazd był zanurzony w wodzie niemal po sam dach, a w akwenie znalazł się po nieudanej próbie wodowania łodzi.
Na szczęście wewnątrz auta nikt nie przebywał. Nikt też nie został poszkodowany. Po zlokalizowaniu pojazdu wydobyto go na brzeg przy użyciu wyciągarki. Pozostałe czynności związane z autem właściciel organizował już we własnym zakresie.
Działania służb trwały niespełna dwie godziny.
To nie pierwszy przypadek, gdy na zbiorniku Topola pod taflą wody znalazło się auto. Podobne zdarzenie miało miejsce w lutym 2024 roku. Wówczas najprawdopodobniej z powodu braku zabezpieczenia hamulcem, samochód osobowy stoczył się do wody i początkowo dryfował na powierzchni, a następnie całkowicie znalazł się pod taflą wody, jak się okazało kilkanaście metrów od brzegu. W działania ratownicze, oprócz JRG Ząbkowice Śląskie i strażaków-ochotników z gminy Kamieniec Ząbkowicki zaangażowana była wówczas Specjalistyczna Grupa Wodno-Nurkowa „Wrocław I” z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu. Pojazd po zlokalizowaniu także wyciągnięto na brzeg i przekazano właścicielowi.
em24.pl
REKLAMA
REKLAMA