Express-Miejski.pl

Emocje wokół nowych bloków mieszkalnych. Burmistrz Marcin Orzeszek wyjaśnia decyzje gminy [wywiad]

 „Część mieszkańców patrzy na tę sprawę z perspektywy najbliższego otoczenia i własnego komfortu i szanuję ich zdanie, ale my musimy patrzeć szerzej – z perspektywy całej gminy i jej przyszłości” - mówi Marcin Orzeszek, burmistrz Ząbkowic Śląskich. Nowe bloki przy ul. Jeżynowej to jedna z najbardziej komentowanych inwestycji w ostatnim czasie

„Część mieszkańców patrzy na tę sprawę z perspektywy najbliższego otoczenia i własnego komfortu i szanuję ich zdanie, ale my musimy patrzeć szerzej – z perspektywy całej gminy i jej przyszłości” - mówi Marcin Orzeszek, burmistrz Ząbkowic Śląskich. Nowe bloki przy ul. Jeżynowej to jedna z najbardziej komentowanych inwestycji w ostatnim czasie fot.: mp

Kontrowersje wokół nowych bloków w Ząbkowicach Śląskich. Burmistrz Marcin Orzeszek odpowiada na zarzuty mieszkańców i tłumaczy decyzje gminy.

Express-Miejski.pl: Budowa budynków wielorodzinnych to temat, który w ostatnim czasie najmocniej interesuje mieszkańców, zwłaszcza Osiedla Słonecznego, Letniego i Owocowego. Rozpoczęła się już realizacja inwestycji przez prywatnego inwestora, a dwa kolejne bloki przy ul. Jeżynowej wybuduje gmina, w tym jeden za pośrednictwem TBS-u. Część mieszkańców sprzeciwia się powstaniu wysokich budynków w sąsiedztwie istniejącej zabudowy. Dlaczego zdecydowano, że powstaną one w tym miejscu?

Marcin Orzeszek: Obszar Osiedla Słonecznego od zawsze był przeznaczony pod budownictwo wielorodzinne. To pierwsza kwestia. Druga wynika z potrzeb społecznych i rozwojowych naszej gminy. Widzimy, że aby Ząbkowice Śląskie mogły się rozwijać, musimy inwestować również w budownictwo mieszkaniowe.

Ma to związek między innymi z sytuacją demograficzną. Chcąc być atrakcyjnym miejscem do życia, musimy dawać ludziom możliwość zamieszkania. Od wielu lat staramy się zachować równowagę - część mieszkań powstaje z przeznaczeniem na wynajem, realizowanych przez TBS, a część budowana jest przez prywatnych deweloperów dla osób, które chcą kupić własne mieszkanie. Takie bilansowanie rozwoju mieszkalnictwa prowadzimy od lat.

Trudno mi odpowiedzieć, dlaczego niektórzy mieszkańcy nie chcą budownictwa wielorodzinnego w swoim sąsiedztwie. Wielokrotnie podkreślaliśmy, że miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego od początku przewidywały w tym miejscu właśnie taką zabudowę.

To prawda, że ze względu na coraz mniejszą dostępność terenów umożliwiliśmy zwiększenie wysokości budynków. Jest to naturalna tendencja obserwowana nie tylko w Ząbkowicach Śląskich, ale praktycznie na całym świecie. Wolnych terenów pod zabudowę jest coraz mniej, dlatego buduje się „w górę”. W związku z tym w planie zagospodarowania przestrzennego dopuściliśmy możliwość realizacji wyższej zabudowy.

Express-Miejski.pl: No właśnie. Co zakładał miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego w tym miejscu przed zmianą w 2024 roku, co zakłada obecnie i jaka była potrzeba dokonania tej zmiany?

Marcin Orzeszek: Ta działka, na której realizujemy dwa budynki, miała wcześniej przeznaczenie usługowe. Wcześniej rozważano tam możliwość powstania marketów. Natomiast z czasem, obserwując rozwój miasta i jego potrzeby, doszliśmy do wniosku, że zapotrzebowanie na kolejne obiekty handlowe nie jest już tak duże, ponieważ takich miejsc w Ząbkowicach jest coraz więcej. Jednocześnie widzimy bardzo duże zapotrzebowanie na mieszkania – coraz więcej osób chce tutaj mieszkać, osiedlać się i wiązać swoją przyszłość z naszym miastem. Dlatego zdecydowaliśmy się zmienić przeznaczenie tej działki z usługowego na mieszkaniowe.

Express-Miejski.pl: A w przypadku działki, na której swoją inwestycję realizuje prywatny inwestor?

Marcin Orzeszek: Tam przeznaczenie od początku było mieszkaniowe. Zmienił się tylko zakres parametrów budowy.

Express-Miejski.pl: A konkretnie?

Marcin Orzeszek: Istniejące budynki na tym osiedlu mają około 17 metrów wysokości. My planujemy budowę budynków, które będą miały 24 metry wysokości. Czy ta różnica w wysokości jest aż tak znacząca? Moim zdaniem nie. Oczywiście ktoś może mieć inną ocenę i ja ją szanuję, ale patrząc na proporcje – nie jest tak, że powstaje coś całkowicie odbiegającego od istniejącej zabudowy. Jeśli chodzi o inwestycję prywatną, tam budynek nie może być wyższy niż 26 metrów.

Express-Miejski.pl: Zatem działka, na której powstaje blok budowany przez prywatnego inwestora w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego od lat była przeznaczona właśnie na taki cel?

Marcin Orzeszek: Dokładnie. Całe Osiedle Słoneczne od początku było tworzone jako obszar zabudowy mieszkaniowej – zarówno wielorodzinnej, jak i jednorodzinnej. Oczywiście rozumiem, że dla części mieszkańców pojawienie się nowych sąsiadów, a szczególnie wyższych budynków, może powodować pewien dyskomfort. Szanuję te odczucia.

Natomiast nie mówimy tutaj o sytuacji, w której wprowadzamy coś zupełnie nowego i niepasującego do tego miejsca. To nie jest tak, że na działkach, na których powstają budynki wielorodzinne, wcześniej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego był to np. teren rekreacyjny, a my nagle wprowadziliśmy zabudowę mieszkaniową. Nie zmieniamy charakteru tego obszaru. To nadal jest zabudowa mieszkaniowa – podobna funkcja, która była przewidziana wcześniej.

Express-Miejski.pl: Patrząc na komentarze mieszkańców, jednym z najczęściej powtarzających się zarzutów było to, że wiele osób dowiedziało się o planowanej zabudowie dopiero po zakończeniu procedury związanej ze zmianą miejscowego planu. Jako gmina przeprowadziliście wszystkie wymagane prawem działania – informacje były publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej, mediach i innych kanałach. Czy uważa burmistrz, że takie formalne ogłoszenia wystarczą, aby mieszkańcy realnie zrozumieli, jaka zmiana może nastąpić w ich najbliższym otoczeniu?

Marcin Orzeszek: Paradoks polega na tym, że jeśli chodzi o działkę, na której inwestycję realizuje prywatny podmiot, to w tym miejscu nie nastąpiła zmiana charakteru zabudowy. Cały czas mówimy o funkcji mieszkaniowej. Jeszcze raz podkreślę, to nie było tak, że była zabudowa mieszkaniowa, a my wprowadziliśmy coś zupełnie innego, na przykład zakład przemysłowy czy spalarnię odpadów.

Co więcej, trzeba pamiętać, że poprzednie przeznaczenie działki, na której my będziemy realizować budowę dwóch budynków wielorodzinnych było usługowe. I ktoś mógłby powiedzieć, że większą uciążliwością byłoby codzienne funkcjonowanie obiektu handlowego, dostawy, samochody ciężarowe przywożące towar, albo odwrotnie. To jest zawsze kwestia indywidualnej oceny. My dokonaliśmy zmiany przeznaczenia na mieszkalne, ponieważ widzimy potrzeby mieszkańców i rozwój miasta. Nie była to zmiana polegająca na wprowadzeniu czegoś obcego dla tego miejsca.

Express-Miejski.pl: Rozumiem, niemniej mieszkańcy wskazują też, że sama informacja o planowanej wyższej zabudowie niż dotychczas nie dotarła do nich wystarczająco wcześnie.

Marcin Orzeszek: Mówiłem publicznie o tej inwestycji już blisko półtora roku temu. Mówiłem o tym w kontekście budowy „ząbkowickiego Manhattanu”. Informowałem o tym podczas obrad sesji Rady Miejskiej, mówiłem również o tym na spotkaniu noworocznym w styczniu tego roku, gdzie uczestniczyło około 300 osób. Przedstawiałem to jako kolejny etap działań i rozwoju miasta.

Nie było nic ukrywane ani chowane. Informacje były publiczne i dostępne. Sama procedura planistyczna trwała około 17 miesięcy i również była prowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami. Chcę też podkreślić, że w momencie trwania procedury wpłynęło do nas 41 wniosków, głównie od mieszkańców, co też pokazuje, że ta informacja była jawna.

Przez cały okres procedury nie miałem żadnego sygnału, że mieszkańcy mają wątpliwości czy obawy związane z tą inwestycją.

Ostatnio pojawiły się zarzuty, że wszystko publikuję w mediach społecznościowych, a mieszkańcy nie widzieli informacji na moim profilu. Informacje były dostępne. W momencie, kiedy pojawiły się konkretne możliwości składania uwag, również informowaliśmy o tym mieszkańców – między innymi publikując mapę i wskazując, gdzie można składać wnioski.

To wszystko działo się w 2023 roku. Naprawdę wystarczyłby jeden sygnał, jedna uwaga, jeden głos mieszkańca, że coś budzi niepokój. Ja jestem na takie rzeczy bardzo wyczulony. Jestem burmistrzem od 16 lat i zawsze staram się wsłuchiwać w opinie mieszkańców, reagować, kiedy pojawiają się jakieś problemy czy kontrowersje.

Przez cały ten czas nie było jednak żadnego negatywnego sygnału. Nikt nie zgłaszał, że ta funkcja mieszkaniowa w tym miejscu jest dla niego problemem.

Z drugiej strony trudno było przewidzieć, że sam fakt powstania nowych mieszkań może wywołać taki sprzeciw. Mówimy przecież o budownictwie mieszkaniowym, czyli funkcji, która od początku była przewidziana dla tego obszaru.

Oczywiście rozumiem, że dla części mieszkańców pojawienie się nowych budynków, szczególnie realizowanych przez prywatnego inwestora, może powodować pewien dyskomfort. Każdy może mieć swoje odczucia. Ktoś może obawiać się zmiany widoku z okna, większej liczby mieszkańców czy innego charakteru najbliższego otoczenia. To są indywidualne odczucia i ja je szanuję.

Natomiast dla mnie zaskoczeniem nie było to, że w tym miejscu powstaną budynki wielorodzinne. Ten teren od początku był związany właśnie z taką funkcją. To nie jest sytuacja, w której nagle pojawia się zupełnie nowa działalność, która nie pasuje do tego obszaru. Całe Osiedle Słoneczne było tworzone jako przestrzeń mieszkaniowa zarówno wielorodzinna, jak i jednorodzinna. Dlatego trudno było zakładać, że właśnie sama zabudowa mieszkaniowa będzie dla mieszkańców zaskoczeniem.

Express-Miejski.pl: Nie jest tajemnicą, że mieszkańcy spotkali się również z prywatnym inwestorem, który rozpoczął budowę budynku, który budzi ich emocje. Burmistrz uczestniczył w tym spotkaniu, czy nie? Jeżeli tak, to jak przebiegały rozmowy i czego mieszkańcy ewentualnie oczekiwali?

Marcin Orzeszek: Ja spotkałem się z mieszkańcami w pierwszym możliwym terminie, w którym wyrazili chęć takiego spotkania. Były to dwadzieścia dwie osoby. Podczas rozmowy wyjaśniłem całą procedurę związaną z planem zagospodarowania przestrzennego, przedstawiliśmy, jakie były kolejne etapy i z czego wynika możliwość realizacji tej inwestycji.

Wiem, że mieszkańcy spotkali się również z prywatnym inwestorem, natomiast ja w tym spotkaniu nie uczestniczyłem.

Express-Miejski.pl: Dlaczego? Czy to była kwestia braku zaproszenia, czy uznał burmistrz, że nie powinien brać udziału w takim spotkaniu?

Marcin Orzeszek: Nie jestem stroną tego postępowania. Nie mogę uczestniczyć w sposób, który mógłby sugerować, że wpływam na decyzje podejmowane w indywidualnej sprawie. Tak jak nikt nie może podejmować decyzji za mnie, tak ja nie mogę podejmować decyzji za inne osoby czy podmioty, które są uczestnikami danego postępowania.

Moim zadaniem było wyjaśnienie mieszkańcom procedury, która leżała po stronie gminy, oraz przedstawienie faktów dotyczących planu zagospodarowania przestrzennego. Natomiast kwestie związane z realizacją inwestycji prywatnego inwestora należą już do jego kompetencji.

Express-Miejski.pl: Aktualnie trwa jedno postępowanie przetargowe na budowę gminnego budynku (TBS), drugie jeszcze się nie rozpoczęło. Mimo pojawiających się głosów sprzeciwu mieszkańców, samorząd nie zakłada wstrzymania czy zmiany tych planów? Inwestycja będzie normalnie realizowana?

Marcin Orzeszek: Inwestycja będzie realizowana, ponieważ ma przede wszystkim podstawy prawne – posiada pozwolenia na budowę. Ma również zabezpieczenie finansowe, ponieważ pozyskaliśmy na ten cel około 40 milionów złotych.

Po drugie jest to odpowiedź na realną potrzebę społeczną. Co poniedziałek spotykam się z mieszkańcami i wiem, jakie są oczekiwania. Ludzie potrzebują mieszkań. To nie jest tylko kwestia samej inwestycji, ale również rozwoju gminy.

Musimy reagować na zmieniającą się sytuację demograficzną. Jeżeli nie będziemy podejmować działań związanych z rozwojem mieszkalnictwa i przyciągać nowych mieszkańców, to w przyszłości pojawią się kolejne konsekwencje – między innymi związane z funkcjonowaniem szkół, przedszkoli czy innych usług publicznych. Mniejsza liczba mieszkańców oznacza również mniejsze możliwości rozwoju miasta.

Dlatego nasze działania mają dwa kierunki. Z jednej strony odpowiadają na potrzeby społeczne, bo mieszkańcy oczekują dostępnych mieszkań, a z drugiej strony są działaniami prorozwojowymi, które mają dać Ząbkowicom Śląskim szansę na dalszy rozwój.

To zresztą jest szersza polityka, którą prowadzimy. W innej części miasta (wzdłuż tzw. Małej Obwodnicy – przyp. red.) rada miejska przekształciła kolejne około 170 hektarów terenów, przeznaczając je między innymi pod usługi oraz zabudowę mieszkaniową – zarówno wielorodzinną, jednorodzinną, oraz usługową. Robimy to po to, aby stworzyć możliwości rozwoju, a nie dopuścić do sytuacji, w której miasto i gmina będą się stopniowo kurczyć.

Tutaj mamy po prostu różnicę zdań. Część mieszkańców patrzy na tę sprawę z perspektywy najbliższego otoczenia i własnego komfortu i szanuję ich zdanie, ale my musimy patrzeć szerzej – z perspektywy całej gminy i jej przyszłości.

Express-Miejski.pl: Jeżeli chodzi o drogi w rejonie tego osiedla i wzdłuż istniejących już budynków TBS mieszkańcy wskazują, że wymagają one remontu. Czy wraz z budową nowych budynków planowane są również inwestycje w drogi, parkingi i infrastrukturę tego obszaru? Wiadomo, że większa liczba mieszkańców oznacza większy ruch i więcej samochodów.

Marcin Orzeszek: W ostatnich latach w tym rejonie powstało około 10 nowych budynków. Mamy świadomość, że oczywiście liczba mieszkańców i samochodów się zwiększa, ale nie wygląda to tak, że nagle o godzinie 7 rano wszyscy mieszkańcy nowych budynków jednocześnie wyjeżdżają na ulice i tworzą się jakieś większe zatory w obrębie osiedla.

Oczywiście infrastruktura w tym miejscu wymaga dalszych działań i poprawy. Ulica Jeżynowa będzie przebudowana, dostosowana parametrami do obecnych potrzeb. W planie zagospodarowania przestrzennego zapisano również między innymi wykonanie zieleni izolacyjnej, czyli odpowiedniego pasa drzew i zieleni oddzielającego poszczególne obszary.

To nie jest coś, co pojawiło się teraz w odpowiedzi na oczekiwania mieszkańców – takie rozwiązania były już wcześniej zapisane w planie.

Kwestia infrastruktury drogowej jest do realizacji, ale trzeba też zachować odpowiednią kolejność. Trudno budować nową drogę, jeżeli w trakcie realizacji inwestycji budowlanych będą po niej jeździć ciężkie samochody i sprzęt. Najpierw musi powstać zabudowa, a następnie infrastruktura docelowa.

Część mieszkańców najbardziej krytykujących inwestycję odnosi się do kwestii parkingów i liczby samochodów, ale budynki, w których oni mieszkają często nie posiadają garaży podziemnych i samochody stoją na istniejących parkingach. W przypadku naszych budynków będą garaże podziemne.

Mam też wrażenie, że wokół tej inwestycji pojawiło się sporo emocji. Myślę, że kiedy one trochę opadną, będzie można spojrzeć na tę sprawę spokojniej i bardziej rzeczowo.

Express-Miejski.pl: Część mieszkańców obawia się, że obecna inwestycja może być początkiem dalszej wysokiej zabudowy w tej części miasta. Jak wygląda kwestia kolejnych działek na tym osiedlu? Czy są jeszcze tereny przeznaczone pod budownictwo wielorodzinne?

Marcin Orzeszek: Jeśli chodzi o działki gminne, jest jedna działka przy ulicy Rubinowej. To teren, który pierwotnie miał być przeznaczony pod inwestycję realizowaną w ramach SIM Sudety, ale ponieważ wycofujemy się z tego projektu i złożyliśmy wniosek o wyjście ze spółki, ten temat został zakończony.

Jest jeszcze też działka gminna znajdująca się wewnątrz obszaru TBS-u. To również teren pod budownictwo wielorodzinne, ale chcemy przeznaczyć go na plac zabaw, aby zamknąć zagospodarowanie tego obszaru.

Czyli tak naprawdę obecnie realizowane inwestycje, jeśli chodzi o gminę są ostatnim elementem tej części osiedla. W tym układzie nie ma już kolejnych gminnych terenów przewidzianych pod nową zabudowę wielorodzinną.

Express-Miejski.pl: Czy w przypadku tej działki, która ma zostać przeznaczona pod plac zabaw, konieczna będzie zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego?

Marcin Orzeszek: Obecny miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza budowę planu zabaw.

Express-Miejski.pl: Wspomniał Pan o SIM-ach. Dlaczego gmina wycofuje się z tego projektu?

Marcin Orzeszek: Mieliśmy różne lokalizacje i założenia związane z realizacją tej inwestycji, ale w ustawowym terminie nie rozpoczęto u nas budowy i nie uzyskano realizacji projektu zgodnie z wymaganiami. W związku z tym ministerstwo wskazało konieczność wyjścia z tego projektu. środki, które otrzymaliśmy od państwa na ten cel i wprowadziliśmy do spółki SIM Sudety, zostaną nam zwrócone, a my będziemy mogli przeznaczyć je na rozwój własnego budownictwa wielorodzinnego.

em24.pl

80

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Emocje wokół nowych bloków mieszkalnych. Burmistrz Marcin Orzeszek wyjaśnia decyzje gminy [wywiad]

    2026-07-27 13:03:45

    gość: ~Myślący

    Jak komuś przeszkadzają sąsiedzi, to może warto pomyśleć nad lepianką i przeprowadzić się do lasu. Tam tylko zwierzęta od czasu do czasu.

  • 2026-07-27 14:45:20

    gość: ~Mo

    @~Myślący
    Stanowczo bym tak zrobiła, gdybym wiedziała 8 lat temu podczas kupowania dzialki i brania kredytu, jakie będą plany co do budowy w okolicy. Po to kupuje się działkę na obrzeżach na spokojnym osiedlu domków jednorodzinnych, żeby mieć super sąsiadów, a nie zeby ktoś z góry mi patrzył w ogródek.

  • 2026-07-28 12:19:46

    gość: ~Janek

    @~Myślący
    Widze, że jednak słabo myślący jesteś

  • 2026-07-27 13:23:45

    gość: ~Jurek

    Już to widzę jak na ulicy jezynowej znajdzie się miejsce na drogę żeby dwa Auta się zmieściły

  • 2026-07-27 13:38:58

    gość: ~cnc

    @~Jurek

    To zmienią organizację ruchu?

  • 2026-07-27 13:45:41

    gość: ~Mieszkaniec

    Nasze obawy dotyczą nie tylko widoku z okna. Dotyczą bezpieczeństwa, infrastruktury, dróg, parkingów i jakości życia całej okolicy. Szkoda, że zostały sprowadzone do kwestii indywidualnego komfortu...

    Niepotrzebnie przeciwstawia się mieszkańców oczekujących na mieszkania mieszkańcom, którzy już tu żyją. Przecież jedni i drudzy są mieszkańcami Ząbkowic i wszystkim powinno zależeć na dobrze zaplanowanym rozwoju miasta. Szkoda, że zamiast szukać porozumienia i wspólnie rozmawiać o rozwiązaniach, powstaje wrażenie podziału na dwie strony sporu.

    W efekcie odpowiedzialność za całą sytuację przenosi się na mieszkańców, podczas gdy decyzje dotyczące planowania przestrzennego należały do władz gminy i Rady Miejskiej.

  • 2026-07-27 13:49:44

    gość: ~Ktoś

    "Przez cały ten czas nie było żadnego sygnału"

    Właśnie dlatego sygnałów nie było. Większość mieszkańców nie kojarzy ogłoszenia o zmianie miejscowego planu z informacją, że obok ich domu może powstać kilka 8-piętrowych budynków. Przynajmniej dowiedzielismy się, że to osiedle to Osiedle "Wschód"

  • 2026-07-27 13:55:07

    gość: ~mp

    @~Ktoś

    Osiedle Wschód to obręb geodezyjny od 30 lat

  • 2026-07-27 14:29:53

    gość: ~jp

    @~mp
    Jak sprzedwali działki na Osiedlu Owocowym, to głośno i wyraźnie ogłaszali, gdzie to, wystarczy tak przedstawiac sytuacje, jak pasuje.

  • 2026-07-27 14:27:59

    gość: ~Pawel

    Panie Burmistrzu, mówi Pan o dialogu z mieszkańcami, ale dialog to nie tylko publikowanie informacji i tłumaczenie decyzji po fakcie. Po spotkaniu z deweloperem, na którym pojawiło się ponad 40 osób, mieszkańcy chcieli ponownie spotkać się z Panem, już w większym gronie. W odpowiedzi usłyszeli, że jest Pan na urlopie. Szkoda tylko, że na aktywność w mediach społecznościowych czas się znalazł, a na rozmowę z mieszkańcami zabrakło.

    Właśnie w takich sytuacjach mieszkańcy oceniają, czy dialog jest rzeczywisty, czy tylko dobrze brzmiącym hasłem.

  • 2026-07-27 14:34:35

    gość: ~Mieszkanka osiedla owocowego

    Jest mi naprawdę przykro i czuję ogromne rozczarowanie postawą Pana Burmistrza. Niby Pan szanuje, ale jednak nie. Dla Nas budowa domu to była inwestycja życia. Oczywiście, że każdy znał plan zagospodarowania w momencie kupna działki, wiedzieliśmy, że będą tam bloki, nie ma co ukrywac, nikt tego nie śledził i nie spodziewał się takiej zmiany. Uważam, że mieszkancy, których ta zmiana miała dotyczyc, powinni byc o tym dosadniej informowani. I jeśli nikt nie widzi różnicy między 17 metrów i dalej, a 24 metry po drugiej stronie ulicy... jest to po prostu przykre. Po drugie, osiedle domków jednorodzinnych na obrzeżach, czy naprawdę wysoka zabudowa w najbliższej okolicy wydaje się być dobrym pomysłem? Wszyscy wspieramy rozwój miasta, ale ta decyzja jest po prostu nie fair wobec ludzi, którzy żyją z kredytami za dom, ktory miał być ich oazą.

  • 2026-07-27 14:49:58

    gość: ~Plan

    Pan burmistrz bardzo sprawnie balansuje na granicy formalnego obowiązku informowania mieszkańców. Owszem, informuje o zmianach w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, ale nie przekazuje najważniejszych informacji w sposób, który pozwoliłby mieszkańcom zrozumieć ich rzeczywiste konsekwencje.

    Przeciętny mieszkaniec nie analizuje kilkudziesięciu stron planu ani załączników określających, na których działkach dopuszczono zabudowę o wysokości 25 metrów. W praktyce mało kto jest w stanie samodzielnie odnaleźć takie informacje.

    Tymczasem w obecnie procedowanych zmianach kolejne działki graniczące z Wojskówką, położone w sąsiedztwie istniejącej zabudowy jednorodzinnej, otrzymały możliwość zabudowy budynkami o wysokości do 25 metrów. To informacja kluczowa dla mieszkańców tej okolicy, jednak nie jest ona przedstawiana wprost.

    W efekcie sprzeciw zgłoszą wyłącznie osoby, które mieszkają bezpośrednio obok i przypadkiem dotrą do tych zapisów. Pozostali mieszkańcy nawet nie będą świadomi, że takie zmiany są planowane. Później można stwierdzić, że sprzeciw był niewielki, a więc mieszkańcy nie mieli zastrzeżeń.

    Za kilka lat, gdy na działkach kupionych od gminy przez firmę Skomar zaczną powstawać 25-metrowe budynki, wiele osób będzie zaskoczonych. W odpowiedzi usłyszą zapewne, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurami i że mieszkańcy byli informowani. Formalnie będzie to prawda. Problem polega jednak na tym, że przekazano informację, ale nie zadbano o to, by mieszkańcy mogli realnie zrozumieć, co ta zmiana oznacza dla ich najbliższego otoczenia. No i za kilka lat już nie ratusz będzie najwyższym budynkiem, tylko bloki wybudowane przez firmę Skomar, zaraz za stadionem, i będziemy wszyscy na nie patrzeć.

  • 2026-07-27 20:48:11

    gość: ~Plan

    @~Plan
    Ale jedna rzecz musze sprostować, te działki nie zostały zakupione od gminy a w licytacji komorniczej.

  • 2026-07-27 14:50:16

    gość: ~Pan

    Ludzie za chwilę kończy się kadencja Burmistrzow i jiz tu nie będą mogli startować to co im zależy co będzie w Ząbkowicach czy Ziębicach? Otwórzcie oczy

  • 2026-07-27 16:55:16

    gość: ~ndjd

    @~Pan
    I będzie zupełnie inna władza? Jakiś ty naiwny, wystawi swojego funfla na kandydata, głupi lud zagłosuje na kogoś "nowego" i dalej będzie po staremu.

  • 2026-07-28 00:23:15

    gość: ~no więc

    @~ndjd to co radzisz? Na nowego nie, stary nie może już dłużej burmistrzować a do tego zawiódł na całej linii w wielu sprawach. Nie głosować?

  • 2026-07-27 15:00:13

    gość: ~Wojskówka

    A dlaczego nikt nie mowi ze wojskowska bedzie zabudowana blokami po 25 metrow??? Oczywiscie działki posiada firma skomar ktora kupiła je od gminy całkiem niedawno. Ciekawe ze wtedy były to działki po zabudowę jednorodzina. A zaraz po przetargu staną się działkami o dużo większej wartosci

  • 2026-07-27 16:57:36

    gość: ~ndjd

    @~Wojskówka
    "Oczywiscie działki posiada firma skomar ktora kupiła je od gminy całkiem niedawno"
    Nie było żadnego przetargu na sprzedaż działki na wojskówce.

  • 2026-07-27 20:49:29

    gość: ~Wojskowka

    @~ndjd
    Racja, nie od gminy a w licytacji komorniczej.

  • 2026-07-27 18:12:13

    gość: ~Jacek

    @~Wojskówka
    Gdzie jak na wojskowce są trasy rowerowe ?

  • 2026-07-28 01:14:41

    gość: ~ndjd

    @~Jacek
    Dosłownie między trasami a granicą wsi Jaworek. Poroniony pomysł stawiać blokowisko w takim miejscu. Ale jaka władza, takie pomysły. A co do trasy, to na gminnych planach zagospodarowania centralnie na środku trasy widnieje droga dojazdowa do blokowiska.

  • 2026-07-27 17:46:39

    gość: ~Lolek

    Jest dotacja na budowe ciekawe czy nie beda musieli tam imigrantow kwaterowac jak wejdzie pakt migracyjny
    Nie udalo sie w szklsrach to moze tutaj sie uda

  • 2026-07-27 18:26:20

    gość: ~Dza

    To teraz pan burmistrz niech wytłumaczy właścicielom działek pod zabudowę jednorodzinną za stadionem że raczej będzie im ciężko je sprzedać bo mają tam powstać molochy 8 piętrowe.

  • 2026-07-27 18:34:50

    gość: ~Autor

    @~Dza Niech nie patrzą z perspektywy własnego otoczenia i komfortu, tylko niech spojrzą z perspektywy gminy. Potrzebne są bloki, dlaczego krytykujecie takie cenne inicjatywy, no dlaczego? Łatwo się mówi.

  • 2026-07-27 20:53:30

    gość: ~Dza

    @~Autor
    Trzeba było wydzielić w mieście strefę pod zabudowę wielorodzinną i było by po problemie. A nie stawiać ludziom pod domami molochy .

  • 2026-07-27 20:34:20

    gość: ~ndjd

    @~Dza
    Z tego co widzę jak na razie są to "konsultacje" gdzie włascicielka 3 działek o powierzchni około 5,5ha chce przekształcić ten teren w zabudowę mieszkalno-uslugową. Zawsze możecie się zawczasu sprzeciwić, żeby nie płakać nad rozlanym mlekiem jak w przypadku Jeżynowej

  • 2026-07-27 20:56:51

    gość: ~Dza

    @~ndjd
    Budowa przy jeżynowej to wał w białych rękawiczkach.

  • 2026-07-27 20:58:51

    gość: ~ndjd

    @~ndjd
    Swoją drogą ciekawa sprawa. Osoba prywatna kupuje 3 działki od innych osób prywatnych/firmy. Gmina, a właściwie burmistrz ze swoimi radnymi, dzielą gminne działki wokół stadionu w taki sposób aby stworzyć kolejny dojazd do tamtych terenów, a także aby część jednej z podzielonych działek móc niebawem sprzedać(oddać w użytkowanie wieczyste?). Właścicielka 3 działek wniosła o zmianę zagospodarowania dla SWOICH działek, tak aby można było na nich budować bloki do 25m wysokości, a na mapie widzimy cztery działki oznaczone pod zabudowę mieszkalną, gdzie czwarta z nich to działka gminna która została wyodrębniona z innej działki. Pamiętajcie, nie ma ŻADNEGO kolesiostwa ;)))))

  • 2026-07-28 02:33:47

    gość: ~ndjd

    @~ndjd
    Pomyłeczka, przyjęte w kwietniu tego roku. W planach z 2024 teren widniał jeszcze jako zabudowa jednorodzinna, co miało sens dla takiej okolicy. Mieszkańcy Jaworka będą zadowoleni jak za kilka lat wyrośnie im tam kilkanaście wieżowców.

  • 2026-07-28 07:32:34

    gość: ~Miećka

    @~ndjd
    8 pięter też mi wieżowiec!

  • 2026-07-27 19:13:30

    gość: ~obserwator

    Przez lata trąbiliście, że mieszkania potrzebne są na "już". Zaczęto to właśnie robić, płaczecie że inaczej niż wy byście wybudowali. Zazwyczaj jestem krytyczny wobec polityków, tutaj jednak racja jest po stronie miasta. Mieszkania, strefa ekonomiczna, zakłady są niezbędne żeby rozwój trochę przyspieszył i nie może być tak, że paru niezadowolonych urządzi sobie koncert życzeń.

  • 2026-07-28 00:27:50

    gość: ~wiesz

    @~obserwator trochę świński ten twój komentarz, nie tobie pod nosem budują ośmiopiętrowce więc szczekasz i cwaniakujesz. Inaczej byś kwiczał gdyby pod twoimi oknami w odległości 15 metrów budowano by tak wysoki budynek.

  • 2026-07-27 20:51:52

    gość: ~Renata

    Cóż, dla mnie najważniejsze jest że między budynkami powstanie plac zabaw a nie kolejny budynek. O ile można wierzyć burmistrzowi. A skoro ma być Manhattan, nowe budynki mają mieć 24 m wysokości bo przecież to niewielka różnica od stojących już 17 metrowych, to kolejne pewnie będą miały 30 m? Przecież to niewiele więcej niż te 24 m. Ale ale... Do Manhattanu to jeszcze wciąż daleko, więc...

  • 2026-07-27 21:59:15

    gość: ~Gut

    Ja to bym proponował naszemu asowi postawienie najwyższego budynku w Polsce, nazwał by go np. orzechowa kraina czy coś w ten deseń:) fotkę by sobie strzelił, TVN by przyjechał, Monisia dostałaby jakiś apartamencik na ostatnim piętrze, byłoby ciekawie:)

  • 2026-07-27 22:11:54

    gość: ~Benito

    Przestańcie pisać po próżnicy bo Pan Burmistrz tutaj nie odpisze, 30 lipca Radio Wrocław zaprasza na mobilne stoisko, które stanie na ząbkowickim rynku i tam będzie można osobiście zadawać pytania, które nurtują mieszkańców.

  • 2026-07-27 22:16:31

    gość: ~Wd

    Ja mam burmistrza nie wybierałem

  • 2026-07-27 22:20:18

    gość: ~Wd

    Wam

  • 2026-07-27 22:45:16

    gość: ~mieszkaniec

    Radni bezradni juz podniesli nam oplaty smieciowe

  • 2026-07-27 22:47:16

    gość: ~Ballenciaga

    Szanowni Państwo,

    Jak Pan Burmistrz wielokrotnie podkreśla, uwagę skupia na kwestiach indywidualnego dyskomfortu czy subiektywnych odczuć mieszkańców. Warto jednak zauważyć, że te „subiektywne odczucia” mają również bardzo wymierny wymiar ekonomiczny. Powstanie betonowej ściany 6-ciu 8- piętrowych bloków w bezpośrednim sąsiedztwie nieruchomości może znacząco obniżyć ich atrakcyjność, a w konsekwencji także wartość rynkową. Szacunki wskazują, że spadek wartości takich nieruchomości może sięgać nawet 1/3. Dlatego nie jest to wyłącznie kwestia estetyki czy komfortu życia, lecz także realnych strat finansowych ponoszonych przez właścicieli.

  • 2026-07-28 08:26:52

    gość: ~Mieszkanka

    @~Ballenciaga
    Dlatego chyba nikogo nie zdziwią późniejsze pozwy i zgłoszenia do gminy z żądaniem wypłaty odszkodowania równego obniżeniu wartości nieruchomości.

  • 2026-07-28 21:39:05

    gość: ~Mieszkaniec

    @~Mieszkanka Wspólnota mieszkaniowa mogła zrobić zbiórkę, kupić ten teren i zrobić park…

  • 2026-07-27 22:56:50

    gość: ~Ludzie obudźcie się

    Ostatnia wizualizacja AI została przedstawiona z 2 blokami socjalnymi, z pominięciem 4 bloków prywatnych. Brakuje na niej również domów jednorodzinnych.
    Ponadto 50 metrów między blokami wygląda imponująco… Szkoda, że nie pokazano, jak wygląda sąsiedztwo 24-26 -metrowych bloków z osiedlem domów jednorodzinnych. Papier przyjmie wszystko, mieszkańcy – już niekoniecznie.
    Największym natomiast osiągnięciem tej wizualizacji jest to, że udało się pokazać 24-metrowe bloki tak, żeby nie wyglądały na problem. Mieszkańcy niestety nie będą oglądać wizualizacji z lotu ptaka, a szkoda byłoby prościej …

  • 2026-07-28 07:11:26

    gość: ~gość

    zaproście telweizje, p. jaworowicz

  • 2026-07-28 07:08:23

    gość: ~bociek

    Basen też informowaliście wcześniej że część została sprzedana osobie prywatnej???

  • 2026-07-28 07:12:28

    gość: ~gośc

    pod korty tenisowe..

  • 2026-07-28 07:47:11

    gość: ~Kle

    Co wam to da że popiszemy i tak zrobią co mają zrobić. Uśmiech wlodarza zostanie. Obrócą kota ogonem,bylo mówione pisane itd.

  • 2026-07-28 08:48:24

    gość: ~Mieszkaniec

    Będziemy pamiętać przy wyborach za te brednie co tu wygadujesz. Już tak kolorowo nie będzie.

  • 2026-07-28 09:37:54

    gość: ~nm

    @~Mieszkaniec
    referendum można już teraz zorganizować.

  • 2026-07-28 17:51:37

    gość: ~kkkk

    @~Mieszkaniec
    ha ha ha, będzie kolorowo

  • 2026-07-28 09:17:16

    gość: ~Weryfikacja przy wyborach

    Mam jedno pytanie: gdzie są Radni Miasta?

    Kiedy w końcu zaczniecie reprezentować mieszkańców, zainteresujecie się tą sprawą i zabierzecie głos? Czy będziecie dalej tylko przyglądać się, jak narastają emocje, a mieszkańcy coraz bardziej się dzielą i skłócają?

    To właśnie teraz jest moment, żeby wyjść do ludzi, rozmawiać, zadawać pytania i wymagać odpowiedzi od władz. Do tego zostaliście wybrani.

    Mieszkańcy nie oczekują Waszego milczenia. Oczekują obecności, odwagi i działania. Zróbcie w końcu to, do czego zostaliście wybrani.

  • 2026-07-28 10:45:33

    gość: ~ndjd

    @~Weryfikacja przy wyborach
    Gdzie są radni? Poza radą, bo do rady wybraliście osoby do przytakiwania burmistrzowi.

  • 2026-07-28 11:15:08

    gość: ~Weryfikacja przy wyborach

    @~ndjd
    masz rację .... wybrani po to żeby byc głosem mieszkańca a nie pojawiać się przy okazji sukcesów a chować się jak jest temat, z którym trzeba się zmierzyć. Ale nie są anonimowi, możemy ich codziennie oceniać i rozliczać i patrzeć w oczy... czy to coś da w tej sytuacji? nic. Łatwiej było pukać do drzwi mieszkańców po głosy. Trudniej teraz zmierzyć się z problemem kiedy mieszkańcy ich potrzebują.

  • 2026-07-29 11:23:55

    gość: ~obiektywny

    @~ndjd
    A jak maja nie przytakiwać M.O, skoro kilku z nich w miejskich spółkach pozatrudniana

  • 2026-07-28 09:21:05

    gość: ~Marcin

    A gdzie sa radni? Moze wezma przykład z Barda i zaczna sprawdzac co podpisuja? I wreszcie zaczna pracowac na rzecz mieszkancow a nie tylko wlasnego interesu???

  • 2026-07-28 11:40:51

    gość: ~ndjd

    Radnym dla Głowackiego i Orkana jest Pawłowski, dla Jaworka Labok. Po 1 września możecie im złożyć wizytę na Wrocławskiej i zapytać co kierowało za zagłosowaniem na tak dla pomysłu stawiania blokowiska na granicy Jaworka.

  • 2026-07-28 15:04:23

    gość: ~Mieszko

    Czyli problemem już nie jest ulica Jeżynowa tylko wojskówka ?

  • 2026-07-28 16:24:29

    gość: ~ndjd

    @~Mieszko
    Problemem jest brak jakiegokolwiek planu co w rezultacie skutkuje stawianiem budynków niepasujących wysokościowo do okolicy. Bajzel tak jak z numeracją nieruchomości w Jaworki, gdzie kolejny numer potrafi być na drugim końcu wsi, żeby następny był znów za płotem.

  • 2026-07-28 16:26:32

    gość: ~Ust

    @~Mieszko
    Jeżynowa jest problemem, tylko juz praktycznie bez wyjścia. Dotacja przyznana. Pozwolenia juz sa. Tego nie cofniemy. Ale działki przy wojskowce zostaną zmienione przy wlasnie oglosznym planie przestrzenym. Także to jeszcze mozna zmienic.

  • 2026-07-28 16:42:18

    gość: ~ndjd

    @~Ust
    Niestety nie można, uchwała XXXIX/207/2026 została przegłosowana 30 kwietnia tego roku.

  • 2026-07-28 18:12:04

    gość: ~Dza

    @~ndjd
    Każdą uchwałę można zmienić, jak się chce.

  • 2026-07-28 21:50:03

    gość: ~Joan

    1. „Od początku był to teren przeznaczony pod zabudowę wielorodzinną”

    To stwierdzenie jest tylko częściowo prawdziwe.

    Działka gminna przy ul. Jeżynowej do 2024 r. miała przeznaczenie usługowe, co sam Pan Burmistrz przyznaje w wywiadzie.
    W 2024 r. rada zmieniła jej przeznaczenie na mieszkaniowe.

    Oznacza to, że twierdzenie, iż "cały teren od początku był przeznaczony pod budownictwo wielorodzinne", nie oddaje całego obrazu.

  • 2026-07-28 21:53:33

    gość: ~Joan

    2. „Zmieniły się tylko parametry zabudowy”

    To również wymaga doprecyzowania.

    Największe kontrowersje nie dotyczą samej funkcji mieszkaniowej, lecz intensywności zabudowy.

    Przed zmianą planu:

    dopuszczano niższą zabudowę.

    Po zmianie:

    zwiększono dopuszczalną wysokość do około 24–26 metrów, zwiększono intensywność zabudowy.

    To właśnie ta zmiana powoduje protest mieszkańców, a nie sam fakt budowy mieszkań bo przecież w ciągu ostatnich kilku lat powstały już 3 bloki i nikt nie miał o to pretensji.

  • 2026-07-28 21:57:48

    gość: ~Joan

    3. „Różnica z 17 do 24 metrów nie jest znacząca”

    To jest wyłącznie subiektywna opinia Pana Burmistrza .

    Z urbanistycznego punktu widzenia:

    wzrost wysokości z 17 do 24 m oznacza około 40% wyższy budynek,
    zmienia proporcje zabudowy,
    zwiększa zacienienie,
    ogranicza prywatność,
    wpływa na panoramę osiedla (przerysowana dominanta).

    Dla właścicieli domów jednorodzinnych znajdujących się kilkanaście–kilkadziesiąt metrów od planowanego budynku różnica ta może być bardzo odczuwalna.

  • 2026-07-28 21:59:50

    gość: ~Joan

    4. „To tylko kwestia komfortu i indywidualnych odczuć”

    To jeden z najbardziej dyskusyjnych fragmentów wywiadu.

    Mieszkańcy wskazują nie tylko na:

    estetykę,
    widok z okna,

    ale również na:

    spadek wartości nieruchomości,
    pogorszenie nasłonecznienia,
    utratę prywatności,
    wzrost ruchu samochodowego,
    problemy parkingowe,
    zwiększenie hałasu.

    Są to kwestie mające wymiar nie tylko emocjonalny, ale także ekonomiczny i funkcjonalny.

  • 2026-07-28 22:03:29

    gość: ~Joan

    5. Spadek wartości nieruchomości

    Pan Burmistrz całkowicie pomija ten aspekt.

    Tymczasem na rynku nieruchomości powszechnie przyjmuje się, że:

    pogorszenie widoku,
    zacienienie,
    bezpośrednie sąsiedztwo wysokiej zabudowy,
    mogą wpływać na cenę nieruchomości.

    Skala spadku zależy od lokalizacji, odległości od budynku, standardu domu oraz sytuacji rynkowej.

  • 2026-07-28 22:06:19

    gość: ~Marcin

    Ja dodam: "ale nie wygląda to tak, że nagle o godzinie 7 rano wszyscy mieszkańcy nowych budynków jednocześnie wyjeżdżają na ulice i tworzą się jakieś większe zatory w obrębie osiedla"

    To już tak wygląda, ulica Ziebicka od godz. 7.30 jest calkowicie zablokowana. A tutaj dojdzie kolejnych 500-600 aut na jednej ulicy (4×56 mieszkania Skomara + 120 mieszkań gminy)×2auta = prosty rachunek

  • 2026-07-28 22:44:40

    gość: ~Joan

    @~Marcin
    Dokładnie. I właśnie dlatego korki tworzą się stopniowo, a nie magicznie o 7:00. Kilkaset nowych mieszkań to nie teleportacja, tylko kolejne samochody na tych samych ulicach. Przed 8:00 i od 15:00 już jest istny paraliż na ulicach…

  • 2026-07-28 22:08:08

    gość: ~Joan

    6. „Nie było żadnych sygnałów sprzeciwu”

    To argument formalny.

    Burmistrz podkreśla, że:

    procedura trwała 17 miesięcy,
    wpłynęło 41 wniosków,
    nikt nie zgłaszał sprzeciwu.

    Jednak mieszkańcy odpowiadają, że:

    przeciętny mieszkaniec nie analizuje zapisów planu miejscowego,
    nie przedstawiono czytelnych komunikatów jakiego dokładnie obszaru dotyczą zmiany ani wizualizacji pokazujących rzeczywistą wysokość przyszłych budynków.

    Formalne przeprowadzenie procedury nie musi oznaczać skutecznej komunikacji społecznej.

  • 2026-07-28 22:12:47

    gość: ~Joan

    7. „Miasto musi się rozwijać”

    Mieszkańcy nie kwestionują samej potrzeby budowy mieszkań.

    Ich pytanie brzmi raczej:

    Czy rozwój miasta musi odbywać się właśnie w tej skali i w tej lokalizacji? Tymbardziej, że podano do wiadomości, że przekształcono 170 hektarów powierzchni pod budownictwo wielorodzinne.
    To dwa różne zagadnienia.

  • 2026-07-28 22:15:24

    gość: ~Odpowiedz

    Punktujmy dalej: "Nie jestem stroną tego postępowania. Nie mogę uczestniczyć w sposób, który mógłby sugerować, że wpływam na decyzje podejmowane w indywidualnej sprawie."

    Tłumaczenie, że Burmistrz „nie jest stroną”, brzmi jak ucieczka od odpowiedzialności. Deweloper otwarcie przyznał, że wykorzystuje maksimum tego, na co pozwalają przepisy: "tak jak kierowca jedzie 140 km/h, jeśli taki jest limit". Ale to nie deweloper ustalał ten „limit”. To gmina zwiększyła dopuszczalną wysokość i intensywność zabudowy. Dlatego mieszkańcy chcieli wspólnego spotkania trzech stron. Nie po to, żeby Burmistrz decydował za dewelopera, ale żeby wziął odpowiedzialność za decyzje gminy, które umożliwiły taką inwestycję.

  • 2026-07-28 22:19:47

    gość: ~Joan

    8. „Powstaną garaże podziemne”

    Jednak mieszkańcy zwracają uwagę, że:

    każdy lokal może posiadać więcej niż jeden samochód,
    odwiedzający goście będą parkować na ulicach, prywatnych działkach i niezagospodarowanych terenach,
    zwiększy się ruch na już przeciążonych drogach.

  • 2026-07-28 22:44:57

    gość: ~Dza

    @~Joan
    Nic tylko przyklasnąć. Można jeszcze dodać te dramatyczne inwestycje w naszym mieście.

  • 2026-07-28 22:25:19

    gość: ~Joan

    9. Najbardziej kontrowersyjny fragment wywiadu:

    „Część mieszkańców patrzy na tę sprawę z perspektywy najbliższego otoczenia i własnego komfortu.”

    Takie sformułowanie może sprawiać wrażenie, że protest sprowadza się wyłącznie do subiektywnych emocji. Tymczasem mieszkańcy podnoszą również argumenty dotyczące wartości ich nieruchomości, jakości przestrzeni, nasłonecznienia, prywatności i obciążenia infrastruktury. Są to kwestie, które mają zarówno wymiar społeczny, jak i ekonomiczny.

    Można więc stwierdzić, że wywiad przedstawia przede wszystkim perspektywę władz gminy, natomiast nie odnosi się szczegółowo do wielu konkretnych argumentów mieszkańców. Zamiast polemizować z nimi na poziomie analiz (np. wpływu na wartość nieruchomości, zacienienia czy ruch drogowy), Pan Burmistrz akcentuje legalność procedury, potrzebę rozwoju miasta oraz zgodność inwestycji z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. To odpowiada na pytanie, czy gmina mogła zrealizować inwestycję, ale nie w pełni odpowiada na pytanie mieszkańców, czy zaproponowana skala zabudowy jest najlepszym rozwiązaniem dla tego miejsca.

  • 2026-07-29 00:09:07

    gość: ~Mc

    Aż serce pęka na myśl o kimś, kto zakupi te mieszkania. Nawet nie wiedzą, że kupują mieszkanie razem z kompletem problemów na resztę życia.

  • 2026-07-29 08:21:53

    gość: ~Mieszkaniec

    @~Mc
    Jakim kompletem problemów ? Rozważam zakup mieszkania.

  • 2026-07-29 12:57:17

    gość: ~Ząbkowicki Manhattan

    Czytając ten wywiad, można się popłakać ze wzruszenia. Gmina najpierw usłużnie zmienia w 2024 roku plan (MPZP) pod dewelopera, podbijając limit wysokości z 17 na 26 metrów, po czym Pan Burmistrz bohatersko stwierdza, że on w sumie «nie jest stroną» w konflikcie. Mistrzostwo w umywaniu rąk. Skoro te dodatkowe 9 metrów (czyli 3 piętra) to taka «nieznacząca różnica», to po co w ogóle była ta zmiana? Przecież na pewno nie dla maksymalizacji zysku z każdego metra kwadratowego, prawda? Cieszymy się, że mamy «światowe trendy» w Ząbkowicach. Szkoda tylko, że ten ząbkowicki Manhattan dostaniecie bez parkingów, za to z cudownym widokiem prosto do sypialni sąsiada z niższego bloku. Gratuluję «naturalnego rozwoju».

  • 2026-07-29 13:29:32

    gość: ~Wojtek

    Nie ma co ukrywac piekny wywiad, niewnoszacy nic do rzeczywistosci. Świetne ostatnie komentarze dokladnie podsumowujace o co tak naprawde chodzi. Niestety Burmistrz wraz z radnymi nie spisali się. Lanie wody I odwracanie Kota ogonem. Brawo Marcin ładnie na zdjeciu wyszedleś

  • 2026-07-29 22:00:37

    gość: ~Radio 30 lipca w rynku

    Czy ktoś wie od której jutro będzie Radio Wrocław w rynku? Ma być podobno przez południem …

  • 2026-07-29 22:07:16

    gość: ~Xx

    @~Radio 30 lipca w rynku
    https://www.radiowroclaw.pl/articles/view/162635/Gdzie-jest-Nasze-Radio-Czas-na-spotkanie-w-Zabkowicach-Slaskich

  • 2026-07-31 23:07:41

    gość: ~Ballenciaga

    ostatnio dodany post

    Szanowni Państwo, popracujmy na liczbach. Jeżynowa to Ząbkowckie Jagodno, czyli miejsce gdzie budowa nowych mieszkań wielokrotnie wyprzedziła pozostałą infrastrukturę. Przy Jeżynowej powstanie 360 nowych mieszkań czyli ok 1000 nowych mieszkańców. Dodając 2 bloki wybudowane w ostatnim czasie czyli kolejne 100 mieszkan i ok 300 osób. Razem daje to 1300 osób co stanowi ok 7 % populacji Ząbkowic. Niestety w ślad za tym nic nie idzie, a Burmistrz zapiera się, że działa dla dobra mieszkańców. Lecz ani obecni ani nowi mieszkańcy nie mogą liczyć na komfort życia na odpowiednim poziomie.

REKLAMA