45-latek włamał się do hali na terenie gminy Bardo i kradł przewody warte tysiące złotych. Policjanci zatrzymali go na gorącym uczynku. Miał przy sobie amfetaminę.
17 maja przed godz. 9 ząbkowiccy policjanci otrzymali informację, że w jednej z hal magazynowych na terenie gminy Bardo mogło dojść do włamania. Z przekazanych informacji wynikało również, że sprawca lub sprawcy mogą nadal przebywać wewnątrz budynku. Na miejsce natychmiast skierowano policjantów pionu kryminalnego oraz funkcjonariuszy pełniących służbę patrolową.
Po przybyciu na miejsce mundurowi dokładnie sprawdzili teren na zewnątrz, następnie weszli do środka. Podczas sprawdzania jednej z kondygnacji hali magazynowej policjanci zauważyli mężczyznę z czarnym plecakiem. Jak się okazało, przygotowywał on przewody elektryczne do wyniesienia z obiektu. Widok policjantów całkowicie go zaskoczył. Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali 45-letniego mieszkańca powiatu ząbkowickiego.
- W trakcie dalszych czynności policjanci ustalili, że sprawca dostał się do wnętrza hali po wybiciu szyby w oknie. Zgromadzony materiał dowodowy wykazał, że w okresie od 16 do 17 maja dokonał kradzieży przewodów zasilających oraz kabli elektrycznych o łącznej wartości przekraczającej 79 tysięcy złotych. Dodatkowo przygotował sobie do wyniesienia kolejne przewody o wartości blisko 27 tysięcy złotych. W ich wyniesieniu przeszkodzili mu policjanci - relacjonuje Katarzyna Mazurek, oficer prasowa ząbkowickiej policji.
Na tym jednak nie koniec. Mężczyzna uszkodził również maszyny i urządzenia poprzez odcinanie przewodów elektrycznych, powodując dodatkowe straty w wysokości 10 tysięcy złotych.
- Ponadto podczas przeszukania policjanci znaleźli przy zatrzymanym także kilkadziesiąt porcji amfetaminy. W związku z tym mężczyzna usłyszał również zarzut posiadania środków odurzających - dodaje funkcjonariuszka.
Mężczyzna był już wcześniej krany za posiadanie narkotyków. Działał więc w warunkach recydywy co oznacza to, że grożąca mu kara może zostać zwiększona nawet o połowę.
Zapytany o motyw swojego działania miał odpowiedzieć krótko: „Przyszedłem po złom”. Tymczasem skala strat i zniszczeń pokazuje, że konsekwencje takich działań są bardzo poważne zarówno dla właścicieli mienia, jak i dla samego sprawcy.
Na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego przez policjantów prokurator przedstawił zatrzymanemu zarzuty, a następnie skierował do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego. Sąd Rejonowy zastosował wobec 45-latka tymczasowy areszt na okres dwóch miesięcy.
em24.pl / KPP Ząbkowice Śląskie
REKLAMA
REKLAMA