Zdjęcie, które wywołało dyskusję na temat bezpieczeństwa na przejeździe kolejowym na ul. Przemysłowej w Ziębicach fot.: Czytelnik EM24.pl
Usterka lokomotywy przewoźnika Rail STM miała być przyczyną niecodziennej sytuacji, do której doszło 19 marca na przejeździe kolejowym przy ul. Przemysłowej w Ziębicach.
Przypomnijmy. Kilka tygodni temu w sieci pojawiło się zdjęcie przedstawiające samochód stojący przed przejazdem kolejowym, pociąg znajdujący się na torach na wysokości przejazdu i włączone czerwone światło, przy jednocześnie podniesionych rogatkach.
Sprawa wzbudziła duże zainteresowanie mieszkańców i kierowców. Zdjęcie wywołało dyskusję na temat bezpieczeństwa na przejeździe kolejowym, a także skuteczności wcześniejszych działań naprawczych po tragicznym zdarzeniu, do którego doszło 21 grudnia 2025 roku. Wówczas pod pędzący pociąg osobowy wjechało młode małżeństwo. W zderzeniu ze składem dwie osoby podróżujące samochodem osobowym nie miały szans. Poniosły śmierć na miejscu, osierocając dwuletnią córkę. Rogatki w momencie, gdy samochód wjechał na tory, wprost przed pędzący pociąg były w pionie - nie zamknęły się.
O wyjaśnienie sytuacji widocznej na zdjęciu zwróciliśmy się do rzecznika PKP PLK, pytając m.in. o to czy rzeczywiście doszło do takiego zdarzenia, czy PKP PLK otrzymało informację od maszynisty o zaistniałej sytuacji i jakich czynności dokonano niezwłocznie po otrzymaniu sygnału o ewentualnych nieprawidłowościach.
Po kilkunastu dniach otrzymaliśmy wyjaśnienie dotyczące zaistniałej sytuacji. Treść poniżej:
19 marca o godz. 21.40 na szlaku Starczów – Ziębice doszło do usterki lokomotywy przewoźnika Rail STM, która zatrzymała się na przejeździe kolejowo-drogowym w Ziębicach. O zdarzeniu natychmiast powiadomiono dyżurnego ruchu, który wprowadził dodatkowe procedury bezpieczeństwa.
Jadący pociąg prawidłowo uruchomił samoczynną sygnalizację przejazdową podczas najazdu na czujniki. Następnie zatrzymał się na przejeździe kolejowo-drogowym – w strefie oddziaływania czujników. W związku z brakiem ruchu rogatki otworzyły się. Jest to prawidłowe działanie urządzeń.
Po usunięciu usterki lokomotywy pociąg ruszył, co spowodowało ponowne wykrycie ruchu przez czujniki oraz uruchomienie sygnalizacji świetlnej i zamknięcie rogatek.
Podkreślamy, że urządzenia przejazdowe działają w oparciu o sprawdzone systemy bezpieczeństwa i są każdorazowo kontrolowane po zgłoszeniach. Dodatkowo, po zdarzeniu z 21 grudnia 2025 r., sygnalizacja przejazdowa w tym miejscu jest objęta szczegółowymi badaniami prowadzonymi przez Instytut Kolejnictwa pod nadzorem Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych.
Marta Pabiańska
zespół prasowy
Polskie Linie Kolejowe S.A.
Na koniec warto podkreślić, że że niezależnie od położenia rogatek, czerwone światło bezwzględnie zakazuje wjazdu na przejazd. To podstawowa zasada, która może uratować życie. Zignorowanie tego sygnału grozi mandatem w wysokości 2 tys. zł i 15 punktami karnymi.
em24.pl
Wyjaśnienie PKP PLK w sprawie przejazdu w Ziębicach: „Urządzenie zadziałało prawidłowo”
2026-04-08 10:09:05
gość: ~jaion
podstawową zasadą kolejarzy jest
aby rogatki były SPRAWNE,
to jest droga a nie kartoflisko.
Pracownicy PKP muszą mieć pewność że rogatki działają
w innym przypadku muszą postawić człowieka do obsługi.
Zrzucanie odpowiedzialności na kierujących autem jest niedopuszczalne i absurdalne.
2026-04-08 10:35:50
gość: ~Rafał KOsno
ostatnio dodany post
Pod kogo się dzisiaj podszyć.Podszywam się dzisiaj GRATIS więc jest okazja.Tylko odrazu napisze żeby było jasne nie podszywam się pod Pisowców,Braunowców i Mentzenowców bo ich bardzo kocham
REKLAMA
REKLAMA