Express-Miejski.pl

Pijany kierowca zatrzymany dzięki reakcji świadka. Kilka godzin później kolejny nietrzeźwy w rowie

78-letni mieszkaniec powiatu ząbkowickiego kierował pandą, mając w organizmie 1.7 promila alkoholu. Zareagował świadek

78-letni mieszkaniec powiatu ząbkowickiego kierował pandą, mając w organizmie 1.7 promila alkoholu. Zareagował świadek fot.: KPP Ząbkowice Śląskie

W przeciągu zaledwie dwóch godzin policjanci zatrzymali dwóch kierujących, którzy zdecydowali się wsiąść za kierownicę mimo znacznej ilości alkoholu w organizmie.

Pierwsza interwencja rozpoczęła się od odpowiedzialnej postawy świadka. 5 marca po godzinie 20 kierujący jadący w kierunku Ząbkowic Śląskich od strony Kamieńca Ząbkowickiego zauważył samochód marki Fiat Panda, którego sposób jazdy natychmiast wzbudził jego niepokój.

- Pojazd poruszał się od jednej krawędzi jezdni do drugiej, zajeżdżał drogę innym uczestnikom ruchu i wyraźnie wskazywał, że osoba siedząca za kierownicą może znajdować się pod wpływem alkoholu. Świadek nie zignorował tej sytuacji. Natychmiast zadzwonił pod numer alarmowy 112 i pozostawał w kontakcie z dyżurnym Komendy Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich, przekazując na bieżąco informacje o położeniu pojazdu oraz zachowaniu kierującego - relacjonuje Katarzyna Mazurek, oficer prasowy ząbkowickiej policji.

Mężczyzna jechał za autem, aż w końcu w Ząbkowicach Śląskich, w miejscu bezpiecznym zdecydował się zatrzymać pojazd i uniemożliwić dalszą jazdę kierowcy, zabierając mu kluczyki ze stacyjki. W ten sposób skutecznie zapobiegł dalszemu stwarzaniu zagrożenia na drodze.

Na miejscu szybko pojawili się policjanci, którzy przejęli czynności. Za kierownicą znajdował się 78-letni mieszkaniec powiatu ząbkowickiego. - Badanie stanu trzeźwości wykazało ponad 1,7 promila alkoholu w jego organizmie. Mężczyzna nie potrafił racjonalnie wyjaśnić, dlaczego wsiadł za kierownicę ani dokąd zmierzał. Mimo że pokonał już znaczny odcinek drogi w takim stanie, na szczęście nie doszło do tragedii - dodaje policjantka.

Niecałe dwie godziny później policjanci zostali skierowani do kolejnego zdarzenia. Tym razem zgłoszenie dotyczyło samochodu, który wypadł z drogi i znalazł się w przydrożnym rowie na terenie gminy Ząbkowice Śląskie.

Na miejscu funkcjonariusze ustalili, że 30-letni kierujący samochodem marki volkswagenem golfem stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w podstawę słupa, a auto przewróciło się na bok. Na szczęście w pojeździe nie było pasażerów.

- Badanie alkomatem wykazało około 1,5 promila alkoholu w jego organizmie. Dodatkowo mężczyzna prowadził pojazd mimo wcześniejszego zatrzymania prawa jazdy. Na początku miesiąca został już zatrzymany przez policjantów za jazdę pod wpływem alkoholu - informuje policjantka.

Pomimo tego zdecydował się ponownie wsiąść za kierownicę. Tym razem podróż zakończyła się w przydrożnym rowie. Kierujący został przetransportowany do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej.

Te dwa zdarzenia pokazują, jak niebezpieczne konsekwencje może mieć jedna nieodpowiedzialna decyzja. Alkohol za kierownicą to zawsze zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

- Ząbkowicka policja składa podziękowania świadkowi, który zareagował na niebezpieczną sytuację i nie dopuścił do dalszej jazdy nietrzeźwego kierującego. Taka postawa jest najlepszym dowodem na to, że bezpieczeństwo na drodze budujemy wspólnie. Apelujemy do wszystkich mieszkańców i uczestników ruchu drogowego. Jeśli widzicie kierującego, którego sposób jazdy wskazuje, że może znajdować się pod wpływem alkoholu lub macie wiedzę, że ktoś zamierza prowadzić pojazd po alkoholu, reagujcie i informujcie służby. Na drogach poruszają się nasi bliscy, przyjaciele, dzieci i rodziny. Każda odpowiedzialna reakcja może uratować czyjeś życie. Nietrzeźwi kierujący nie mogą liczyć na pobłażliwość ani społeczne przyzwolenie - apeluje funkocjonariuszka.

em24.pl

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA