Express-Miejski.pl

Telefon, który miał ratować wnuczka, a kosztował oszczędności życia. 84-latka padła ofiarą oszusta

zdjęcie ilustracyjne

zdjęcie ilustracyjne fot.: freepik

Jedna rozmowa telefoniczna wystarczyła, by 84-letnia mieszkanka gminy Ziębice przekazała oszustom gotówkę i kosztowności warte około 100 tysięcy złotych.

Kobieta była przekonana, że ratuje wnuczka przed więzieniem. Niestety, padła ofiarą oszustwa metodą na wnuczka i straciła oszczędności życia.

- 18 lutego w późnych godzinach wieczornych do 84-letniej mieszkanki powiatu ząbkowickiego zadzwonił telefon stacjonarny. W słuchawce kobieta usłyszała mężczyznę podającego się za wnuczka. Drżącym głosem poinformował, że spowodował wypadek drogowy i potrącił na przejściu dla pieszych ciężarną kobietę. Twierdził, że aby uniknąć więzienia, pilnie potrzebuje pieniędzy na „wykupienie się” z odpowiedzialności - relacjonuje Katarzyna Mazurek, oficer prasowa ząbkowickiej policji.

Padła ogromna kwota. 400 tysięcy złotych. Seniorka przyznała, że nie posiada takich pieniędzy, jednak zapewniła, że przekaże wszystko, co ma. Działała w przekonaniu, że ratuje bliską osobę przed tragedią.

Oszust prowadził rozmowę w sposób przemyślany i konsekwentny. Nie pozwalał na dłuższą ciszę, nie dawał czasu na zastanowienie ani kontakt z rodziną. - Przestępcy, którzy dokonują takich oszustw, skupieni są wyłącznie na zdobyciu pieniędzy. Dla nich to źródło dochodu. Są przygotowani do takich rozmów i często szkoleni w socjotechnikach. Potrafią tak poprowadzić dialog, by rozmówca był przekonany, że naprawdę rozmawia z bliską osobą lub funkcjonariuszem - tłumaczy policjantka.

Oszuści bazują na emocjach. Wzbudzają strach, poczucie zagrożenia i ogromną presję czasu. Ofiara ma uwierzyć, że liczy się każda minuta, a każda próba weryfikacji może pogorszyć sytuację. W takich warunkach nawet rozsądne i ostrożne osoby mogą podjąć decyzję pod wpływem impulsu.

- W tym przypadku kobieta przekazała gotówkę oraz kosztowności. Po wskazane przedmioty zgłosił się mężczyzna ubrany w bluzę z kapturem. Seniorka oddała mu wszystko, co posiadała wartościowego, wierząc, że pomaga wnuczkowi. Łączna wartość przekazanego mienia wyniosła około 100 tysięcy złotych - kontynuuje funkcjonariuszka.

Dopiero po pewnym czasie kobieta poinformowała o całej sytuacji swoją córkę, która mieszkała w tym samym budynku. Wówczas stało się jasne, że żadnego wypadku nie było, a rozmowa była elementem oszustwa. Sprawa została zgłoszona policji. Ząbkowiccy funkcjonariusze prowadzą intensywne czynności mające na celu ustalenie sprawców oraz odzyskanie utraconego mienia.

em24.pl / KPP Ząbkowice Śląskie

2

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Telefon, który miał ratować wnuczka, a kosztował oszczędności życia. 84-latka padła ofiarą oszusta

    2026-02-19 09:55:23

    gość: ~Mieszkaniec

    Czy dzieci i wnuki mogłyby się ogarnąć i przekazać starszemu pokoleniu, że to zawsze jest przekręt ? Kiedyś rodzice i dziadkowie uczyli Was jeść łyżką, a Wy co ? Brak czasu czy głupota. Do mojego taty też wczoraj po południu dzwonił ten gościu i dzięki temu, że tłukłem mu do głowy takie informacje to nie dał się przerobić… brak słów

  • 2026-02-19 10:54:48

    gość: ~emeryt myslacy

    ostatnio dodany post

    Stosuje ta zasade telefony nie znane mi nie odbjeram dzwonia non stop tyle w temacie

REKLAMA