Express-Miejski.pl

Ranking: 20 lat polskich samorządów w Unii Europejskiej. Które samorządy skorzystały najwięcej?

zdjęcie ilustracyjne

zdjęcie ilustracyjne fot.: freepik

Dwadzieścia lat obecności Polski w Unii Europejskiej to czas intensywnych przemian i inwestycji, które zmieniły oblicze polskich regionów.

Samorządy konsekwentnie wykorzystywały środki na rozwój infrastruktury transportowej, społecznej i kulturalnej. Efekty widać w całym kraju: nowe drogi, zmodernizowane linie kolejowe, centra nauki, teatry i szpitale.

Relatywnie najwięcej środków unijnych pozyskały duże miasta. To zrozumiałe, bo to one najczęściej realizują projekty o ponadlokalnym znaczeniu, oddziałujące na rozwój całych regionów. W najmniejszym stopniu beneficjentami były samorządy powiatowe, które w polskim systemie terytorialno-administracyjnym odpowiadają za stosunkowo wąski zakres usług publicznych.

Bliższe przyjrzenie się danym dla poszczególnych lat i kategorii JST pozwala na dwie obserwacje. Po pierwsze, na samym początku kolejnych okresów programowania przewagę zyskują małe samorządy (gminy wiejskie, małe miasta). Prowadzą one mniejsze projekty, które łatwiej zrealizować stosunkowo szybko. Duże miasta rozwijają swoje projekty wolniej i zyskują przewagę w dalszych częściach okresu realizacji budżetów unijnych. Druga obserwacja mówi, że wielkość pozyskiwanych funduszy w przeliczeniu na 1 mieszkańca nie jest do końca proporcjonalna do wielkości gminy. Gminy wiejskie i miejsko-wiejskie oraz małe miasteczka zdołały otrzymać większe środki niż miasta będące siedzibami władz powiatowych.

- W przypadku miast na prawach powiatu w rankingu uwzględniliśmy nie tylko wydatki budżetowe, ale także dotacje pozyskiwane przez spółki komunalne (w oparciu o przeprowadzane od lat przez „Wspólnotę" ankiety). W pozostałych kategoriach samorządów ograniczamy się do danych budżetowych - informują Paweł Swaniewicz i Julia Łakomska, autorzy rankingu.

W zestawieniu 267 miast powiatowych Ząbkowice Śląskie znalazły się w środkowej części zestawienia. W ciągu 20 lat wydatki budżetowe finansowane ze środków unijnych w latach 2004–2024 (suma w zł per capita, w danych bieżących) bez danych ze spółek miejskich, wyniosły tam 2336,06 zł na osobę.

Jeśli chodzi o zestawienie gmin miejsko-wiejskich to w czołówce zestawienia widnieje Gmina Bardo, którą sklasyfikowano na 29 miejscu. Tam w ciągu 20 lat pozyskano 7987,63 zł środków unijnych w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Jeśli chodzi o dolnośląskie gminy to w zestawieniu wyżej znalazły się tylko Świeradów-Zdrój, Karpacz, Polanica-Zdrój oraz Wojcieszów. W górnej części zestawienia jest także Gmina Złoty Stok, gdzie środki europejskie odegrały sporą rolę w realizacji inwestycji, za które był odpowiedzialny złotostocki samorząd w ostatnich 20 latach. Z zestawienia wynika, że na jednego mieszkańca z pozyskanych środków unijnych przypadło 5038.12 zł, co dało 125 pozycję w rankingu. W tym samym zestawieniu na 192 miejscu znalazła się Gmina Kamieniec Ząbkowicki z wynikiem 4099,44 zł per capita, a na końcu pierwszej połowy zestawienia jest Gmina Ziębice z wynikiem 3010,26 zł per capita i 332 lokatą.

W najliczniejszym zestawieniu gmin wiejskich wysoko uplasowała się Gmina Stoszowice. Tam w ciągu 20 lat pozyskano 7465,43 zł środków unijnych w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Dało to gminie wysoką 67. pozycję w gronie 1464 samorządów i czwartą pozycję jeśli chodzi o samorządy wiejskie na Dolnym Śląsku. Wyżej znalazły się tylko Lewin Kłodzki, Stara Kamienica i Dobroszyce. W tym samym rankingu 435 pozycja z wynikiem 4047,04 zł przypadła Gminie Ciepłowody.

Powiat Ząbkowicki w zestawieniu 314 samorządów powiatowych zajmuje 223 pozycję z wynikiem 626.83 zł na osobę.

em24.pl

15

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Ranking: 20 lat polskich samorządów w Unii Europejskiej. Które samorządy skorzystały najwięcej?

    2025-11-25 13:55:10

    gość: ~Autor

    To słabo wygląda w Ząbkowicach

  • 2025-11-25 15:06:01

    gość: ~Stachu

    Ziębice dramat 332 miejsce - przykre

  • 2025-11-25 16:58:30

    gość: ~Krystyna

    @~Stachu
    Niestety w Ziębicach bieda aż piszczy a władza funduje nam igrzyska. A to darmowy koncert, a to kolejną radę.

  • 2025-11-26 06:00:46

    gość: ~Mieszkaniec

    @~Stachu
    Czytaj ze zrozumieniem...to ranking za 20 lat...a Burmistrz Szpilarewicz rządzi od 7 lat. Czyli 13 lat za poprzedników tez jest wliczanych.

  • 2025-11-26 17:46:53

    gość: ~Yyy

    @~Mieszkaniec
    To tym gorzej dla niego, że zamiast naprawiać błędy poprzedników i swoje brnie w propagandę sukcesu pomimo pogłębiania biedy w gminie.

  • 2025-11-27 08:07:21

    gość: ~DO

    @~Yyy
    Bira, Bafia, Nowak, Wolski, Herbowski, Cymbała - czy te nazwiska coś mówią Ziębiczanom?

  • 2025-11-27 08:10:53

    gość: ~ziębiczanin

    @~DO
    tym ludziom już dziękujemy. Gdyby nie obecny burmistrz to Ziębice byłyby na końcu tej listy

  • 2025-11-27 17:32:40

    gość: ~Yyy

    @~ziębiczanin
    Po poprzedniej burmistrz nie mieliśmy dlugów, dziś nikt nie potrafi ich się doliczyć.

  • 2025-11-27 20:00:35

    gość: ~Ja

    ostatnio dodany post

    @~Yyy
    Nic nie robili tylko pensyjki brali i z tego się cieszysz? Miasto zaniedbane, a teraz jak się robi to źle. Pokaż jedna gminę która nie ma kredyrow?

  • 2025-11-27 13:02:24

    gość: ~Ja

    @~DO
    No dokładnie a duet Bira plus Bafia to dopiero był DRAMAT. A teraz znikli i tylko Bafia komentować potrafi jak wszystko jest źle

  • 2025-11-25 17:59:52

    gość: ~Kibic

    Zarówno dokonania Barda i Kamieńca to zasługi poprzedników Żeganski i Czerniec zrobili ogrom dobrej roboty a co robi obecna ekipa ? tańczy i śpiewa ze sloganem na ustach zrobimy to wspólnie.

  • 2025-11-25 18:17:24

    gość: ~Mirek

    @~Kibic
    Tam akurat sporo kasy dostawali za PiSu dla propagandy i przytakiwania dawali swoim resztę chamowali z kasą jak mogli tak wyglądała tam równość społeczna tylko trzeba było tą kasę umieć spożytkować na sensowne cele a tu nawet tego nie widać

  • 2025-11-25 22:00:50

    gość: ~fakt

    W takim razie podpowiedz obecnym władzom na co potrzeba to dostaną pewnie. Obecnie nie dla propagandy i nie za przytakiwanie ale za wyniki głosowań na prezydenta. Kasa za powódż, poszła w pi...

  • 2025-11-26 07:58:11

    gość: ~tosia

    @~Kibic
    Ty serio to piszesz? nie widzisz tych inwestycji w Bardzie? szkoła, stadion, centrum kultury, drogi, osiedle dla powodzian, remonty świetlic w każdym sołectwie. Oświetlenie w Bardzie i na wioskach. Naprawdę trzeba mieć w sobie wiele złej woli, żeby tego nie widzieć.

  • 2025-11-26 12:01:16

    gość: ~MieszkaniecKamieńca

    DŁUŻSZA ANALIZA – CO NAPRAWDĘ MÓWIĄ TE RANKINGI, A CZEGO NIE MÓWIĄ

    Ranking wykorzystania środków unijnych wygląda na obiektywny i twardy: liczby, kategorie, miejsca w tabeli. Zestawienia tego typu porządkują dane z dwudziestu lat i pozwalają zobaczyć, które samorządy były aktywne w pozyskiwaniu funduszy, a które mniej. Problem polega jednak na tym, że sama liczba — nawet ta podana per capita — nie odpowiada na najważniejsze pytanie: czy te środki realnie poprawiły jakość życia mieszkańców?

    1. „Per capita” nie jest uniwersalnym miernikiem

    Wskaźnik per capita to wygodne narzędzie do porównywania gmin o podobnej skali.
    Ale gdy zestawimy obok siebie gminę liczącą 2,5 tys. mieszkańców i gminę liczącą ponad 8 tys. — wynik zaczyna fałszować obraz.

    Przykład:
    Bardo dostaje wysoki wynik, bo ma mało mieszkańców.
    Jeden duży projekt może „wywindować” je na szczyt zestawienia.

    Kamieniec byłby na podobnym poziomie per capita dopiero wtedy, gdyby pozyskał trzy razy więcej pieniędzy. Nie dlatego, że jest „gorszy”. Tylko dlatego, że jest większy i ma więcej mieszkańców.

    Wniosek: ranking pokazuje intensywność wydatkowania, ale nie pokazuje skali potrzeb ani realnego obciążenia inwestycyjnego większej gminy.

    2. Wysoka kwota nie oznacza wysokiej jakości

    Drugi problem polega na tym, że ranking nie analizuje celu inwestycji.
    Liczy tylko złotówki — nie to, na co te złotówki poszły.

    A to fundamentalna różnica.

    Można:

    wydać 10 mln na strategiczną drogę, która zmienia codzienność tysiąca mieszkańców,

    albo wydać 10 mln na obiekt symboliczny, reprezentacyjny, atrakcyjny dla turystów, ale którego wpływ na życie mieszkańców jest ograniczony.

    W obu przypadkach kwota „ciągnie” gminę w rankingu tak samo.
    Ale efekt społeczny jest kompletnie inny.

    Ranking nie odróżnia inwestycji pragmatycznych od prestiżowych.

    3. Wartość inwestycji to jedno — ich sens to drugie

    W Kamieńcu duża część środków unijnych została skierowana do Pałacu Marianny.
    To inwestycja:

    spektakularna,

    widoczna,

    medialna,

    wpisana w narrację o zabytkach i turystyce.

    Ale czy to podniosło jakość życia mieszkańców Kamieńca?
    To pytanie jest zasadne, a ranking go nie dotyka.

    Co pałac dał mieszkańcom?

    większą rozpoznawalność gminy,

    potencjał na rozwój turystyki,

    markę, która robi wrażenie.

    Czego nie rozwiązał?

    dróg w sołectwach, którymi jeździ się codziennie,

    bezpieczeństwa przeciwpowodziowego, które dotyka wszystkich,

    dostępności komunikacyjnej,

    codziennych potrzeb seniorów, rodzin i młodzieży,

    braku miejsc pracy o stabilnych pensjach.

    To nie jest krytyka samego pałacu — tylko wskazanie, że jego wpływ na codzienne życie jest pośredni, a nie bezpośredni. Ranking pokazuje kwotę, ale nie pokazuje priorytetów.

    4. Rankingi nie mierzą tego, co najważniejsze

    Czy mieszkańcom żyje się lepiej niż 20 lat temu?
    Czy mają więcej możliwości?
    Czy rozwój był zrównoważony?
    Czy inwestycje były praktyczne, a nie tylko efektowne?
    Czy pieniądze zmieniły realne wskaźniki: bezpieczeństwo, dostępność usług, komfort życia?

    Rankingi nie odpowiadają na żadne z tych pytań.

    Pokazują działalność inwestycyjną — nie jej jakość.

    W gminach wiejskich często nawet niewielka inwestycja (kanalizacja, droga, świetlica, oświetlenie, wodociąg, odwodnienie terenu) ma większą wartość społeczną niż spektakularny obiekt w większej gminie.

    Ranking mierzy pieniądz.
    Życie ludzi mierzy się czymś zupełnie innym.

    5. Prawdziwa miara skuteczności inwestycji to odpowiedź na pytanie:

    Czy w tej gminie żyje się łatwiej niż wcześniej?

    I tu dochodzimy do sedna.

    Fundusze europejskie to narzędzie, nie cel.
    Celem jest:

    bezpieczeństwo,

    mobilność,

    edukacja,

    zdrowie,

    codzienna wygoda,

    zatrzymanie młodych,

    warunki do rozwoju lokalnych firm,

    infrastruktura, której się używa, a nie tylko ogląda.

    Jeśli pieniądze unijne zostały wydane tak, że te obszary realnie się poprawiły — to była dobra inwestycja.
    Jeśli nie — ranking niczego nie naprawi.

    6. Co z tego wynika dla naszej gminy?

    Kamieniec może wyglądać w rankingu średnio,
    ale to nie mówi nic o potencjale, ani o tym, co można zrobić w następnej perspektywie.

    Małe gminy łatwiej wypadają wysoko —
    to nie wyznacznik ich przewagi, tylko konstrukcji wskaźnika.

    Kluczowe jest to, aby przyszłe środki były kierowane tam,
    gdzie powodują wymierną poprawę jakości życia, a nie tylko wyglądają dobrze w tabelach.

    Podsumowanie

    Ranking jest narzędziem statystycznym. Nie mówi nic o tym,
    czy inwestycje były mądre, potrzebne i użyteczne.

    Dlatego przy ocenie dwudziestu lat funduszy unijnych trzeba zawsze postawić dwa pytania:

    Na co poszły pieniądze?

    Czy mieszkańcy odczuli realną poprawę jakości życia?

REKLAMA