Orzeł Ząbkowice Śląskie walczył z liderem jak równy z równym, ale ostatecznie przegrał. W klasie okręgowej rehabilitacja Zamku i przerwana zwycięska passa Skałek.
Trzeci mecz bez zdobyczy punktowej zanotował ząbkowicki Orzeł. Podopieczni Piotra Kupca grali jednak z liderem z Woliborza i choć postawili trudne warunki aspirującym do gry w trzeciej lidze rywalom, to z boiska zeszli na tarczy. Do 79. minuty rywalizacji kibice goli nie oglądali. Wtedy to jednak Krakowski wykorzystał dobre dośrodkowanie z bocznego sektora boiska i pokonał Brandla. Było to jedyne trafienie w meczu, które zapewniło Słowianinowi komplet oczek.
W pierwszym kwadransie goście byli stroną przeważającą, ale z ich przewagi nie wynikało wiele. Kilka razy piłka znalazła się w polu karnym Brandla, ale obrońcy Orła wyjaśniali sytuację. Ząbkowiczanie po jednej z groźnych kontr i dobrym dograniu Madeja mieli swoją szansę, ale ostatecznie Gembara okazał się lepszy w starciu z Ostaszewskim.
Wraz z upływem czasu obraz gry nie zmieniał się. Przewagę miał Słowianin, ale Orzeł był dobrze zorganizowany w defensywie i od czasu do czasu próbował kontrować. Po jednej z takich akcji blisko gola był Szabat, ale uderzył obok słupka. Biało-niebiescy sprokurowali też sporą ilość rzutów wolnych, ale goście po żadnym z nich nie stworzyli poważnego zagrożenia pod bramką Brandla. W 32. minucie golkiper Orła musiał jednak wznieść się na wyżyny swoich umiejętności po szybkim ataku woliborzan. Ostatecznie po strzale jednego z graczy przyjezdnych zdołał odbić piłkę i ta wyszła poza pole gry. Groźnie pod bramką ząbkowiczan było też już w samej końcówce pierwszej połowy, ale ostatecznie futbolówka do siatki nie wpadła i w pierwszych 45. mintuach kibice goli nie oglądali.
W drugiej połowie obraz gry nie uległ większej zmianie. Stroną dominującą był Słowianin, ale Orzeł nie pozostawał bierny w ofensywie i także kilukrotnie stworzył zagrożenie pod bramką Gembary. Niecelnie uderzali Robak i Ostaszewski, raz centymetrów zabrakło Kowalczukowi, by uprzedził bramkarza Słowianina. W 72. minucie przed świetną szansą stanął Madej, ale w sytuacji sam na sam, będąc poza światłem bramki, przegrał pojedynek sam na sam z Gembarą. Kibice, mimo braku goli, na emocje narzekać nie mogli, a i nie nad wyraz będzie chyba stwierdzenie, że to Orzeł miał dogodniejsze sytuacje do zdobycia gola. W piłce nożnej liczy się jednak to co w siatce, a jedyny gol w rywalizacji padł w 79. minucie spotkania. Brandla strzałem z głowy pokonał Krakowski. Orzeł ruszył do ataków w poszukiwaniu wyrównania, ale gola dającego cenny punkt zdobyć nie zdołał. Słowianin w końcówce miał też dwie szanse by podwyższyć prowadzenie, ale raz gracz gości za długo zwlekał z oddaniem strzału, a w drugim przypadku zabrakło precyzji.
Mimo porażki, biało-niebiescy pozostawili po sobie dobre wrażenie. W futbolu za wrażenia artystyczne punktów jednak nie przyznają, a te Orłowi są niezwykle potrzebne. Ząbkowiczanie zajmują ostatnie miejsce, które daje grę w barażach i mają tylko pięć oczek przewagi nad strefą spadkową. Bezpośrednio pod Orłem jest Polonia/Stal Świdnica, która ma pięć punktów mniej, ale i jeden mecz zaległy. Teraz biało-niebieskich czeka wyjazd do Grębocic na mecz z tamtejszą Spartą i Orzeł musi go wygrać, jeśli nie chce sobie jeszcze bardziej skomplikować sytuacji w tabeli.
Klasa okręgowa: Zamek ograł solidnego beniaminka, Skałki uległy rezerwom Lechii
Zamek Kamieniec Ząbkowicki pozostaje w grze o czwartą ligę. Podopieczni Arkadiusza Albrechta po ubiegłotygodniowym łomocie w Strzegomiu zrehabilitowali się za porażkę i odnieśli wygraną na własnym boisku z Karoliną Jaworzyna Śląska. Na skutek porażki strzegomian w Jedlinie-Zdroju Zamek zmniejszył swoją stratę do lidera do trzech punktów i wciąż ma tyle samo oczek co wałbrzyski Górnik. Wałbrzyszanie mają jednak rozegrany jeden mecz mniej.
Mecz znakomicie ułożył się dla Zamku. Goście z Jaworzyny Śląskiej wyraźnie przespali początek meczu i już po niespełna kwadransie było 1:0 dla miejscowych. Najpierw w 9. minucie debiutanckiego gola zdobył Grabowski, który po podaniu Brzózki z bliskiej odległości umieścił piłkę w bramce, a chwilę później po kapitalnym wznowieniu Szumnego w sytuacji sam na sam znalazł się Grzywniak i lobem pokonał bramkarza Karoliny. Druga bramka wyraźnie obudziła gości, którzy śmielej zaatakowali czego efektem była bramka kontaktowa zdobyta w 20 minucie. Zamek wyraźnie spuścił z tonu, ale mimo to już w 35 minucie mógł ponownie cieszyć się z dwubramkowego prowadzenia po bramce bardzo aktywnego w tym dniu Brzózki.
W drugiej połowie kibice bramek nie ujrzeli, choć okazji do ich zdobycia nie brakowało, szczególnie ze strony ambitnie grających gości, którzy zdominowali praktycznie całą drugą połowę. Zamek natomiast sporadycznie atakował skupiając się na obronie. Goście najbliżej zdobycia bramki byli po strzale w słupek. Dwukrotnie świetnie interweniował też Szumny.
W kolejnej kolejce Zamek otrzyma trzy punkty bez gry, to po tym jak z rozgrywek wycofała się Unia Złoty Stok.
Zaskakującej porażki doznały Skałki Stolec, które wydawało się, że są na fali wznoszącej. Podopieczni Mariusza Kondryca przegrali z niżej notowaną Lechią II Dzierżoniów, ulegając jej 0:2. Stolczanie tym samym zakończyli serię czterech meczów ze zwycięstwem z rzędu, która pozwoliła im znaleźć się w bezpiecznym położeniu w środku stawki.
A-klasa, gr. II: Nasi bez wygranej
Ponownie zawiodła Sparta Ziębice, która rywalizowała w Przedborowej z Piławianką Piława Górna. Ziębiczanie byli faworytem tej rywalizacji, ale gospodarze zawiesili poprzeczkę wysoko i zdołali wywalczyć remis (2:2).
Piławianka objęła prowadzenie już w dziewiątej minucie, kiedy doskonałe podanie od Sienickiego wykorzystał Busch i trafił do bramki strzeżonej przez Brzęczka. Chwilę później do wyrówanania doprowadził Góralik, ale na przerwę to gospodarze schodzili w lepszych nastrojach a to za sprawą Słabosza, który z bliskiej odległości ulokował piłkę między słupkami bramki Sparty.
Zaraz po zmianie stron do remisu doprowadził Kluba skutecznie egzekwując rzut karny i wydawało się, że Sparta zdoła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, tym bardziej, że przez ostatni kwadarans grała w liczebnej przewadze po czerwonej kartce (konsekwencja dwóch żółtych) dla Sienickiego. Ziębiczanie mimo przewagi zwycięskiego gola zdobyć nie zdołali i w efekcie zgubili kolejne punkty. W lidze Sparta plasuje się na drugiej lokacie z czterema oczkami straty do słupickiej Delty. Teraz przed ekipą Grzegorza Czachora mecz z Tarnovią Tarnów, która w poprzedniej rundzie okazała się lepsza i ograła ziębiczan.
Tarnovia aktualnie znajduje się jednak w dość poważnych tarapatach. Podopieczni trenerów Lisieckiego i Cupiała nie wygrali od czterech kolejek, a w ostatniej ulegli niżej notowanemu Zamkowi Gorzanów 1:2 i ich przewaga nad strefą spadkową zmalała już tylko do trzech oczek. W starciu z Zamkiem Gorzanów wszystko co istotne wydarzyło się w drugiej połowie. W 46. minucie prowadzenie Tarnovii dał Cupiał, ale po trzech minutach wyrównał Matusik i gdy wydawało się, że rywalizacja zakończy się podziałem punktów, to w doliczonym czasie gry Zamek zdobył drugiego gola i upragnione trzy oczka. Do siatki Tarnovii trafił Pusz.
Po dwóch wygranych z rzędu, pierwszej porażki w rundzie wiosennej doznał Cis Brzeźnica, który uległ szóstemu Kłosowi Lutomia 0:1 (0:0). Jedyny gol w meczu padł na około kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry, a Brzozowskiego pokonał Makarewicz. Przed Cisem teraz starcie z Piławianką Piława Górna. Zespół prowadzony przez Przemysława Palmowskiego rundę wiosenną zaczął udanie i z dwunastoma oczkami jest na trzynastym miejscu. Brzeźniczanie żeby do końca nie drżeć o utrzymanie muszą zacząć regularnie punktować i choć pierwsze dwa mecze dały sporo optymizmu, to brak zawodników rezerwowych w ostatnim starciu już niekoniecznie.
Nie obejrzeli bramek kibice, którzy wybrali się na mecz Ślęży Ciepłowody z LKS-em Dobrocin. Samo spotkanie nie oscylowało w wiele sytuacji podbramkowych, a jeśli już takie były to zawodziła skuteczność, czy to jednych czy drugich. Najlepszej okazji ciepłowodzianie do strzelenia gola nie wykorzystali w 66. minucie gry, kiedy Carlos Alves nie wykorzystał rzutu karnego.
Ślęża pozostała w tabeli na dziesiątej lokacie. Teraz przed ciepłowodzianami wyjazdowe starcie w Gorzanowie z miejscowym Zamkiem.
A-klasa, gr. III: Unia lepsza od ATS
Niewiele emocji było w starciu Unii Bardo z ATS-em Wojbórz. Mecz rozgrywany na obiekcie wojborzan zakończył się wygraną bardzian 1:0. Gola tuż przed końcem pierwszej połowy meczu zdobył z najbliższej odległości Dzierba. Unia znów miała problemy kadrowe. Bardzianie przez ponad kwadrans grali w dziesięcioosobowym zestawieniu. Dopiero wówczas na boisku pojawił się jedenasty zawodnik. Gospodarze nie zdołali wykorzystać gry w przewadze, a i przez cały mecz nie zagrozili poważnie bramce Dębowskiego. Unia klarownych sytuacji także nie stworzyła sobie wiele, ale jedną z nich zdołała wykorzystać i zainkasowała trzy oczka.
Podopieczni Łukasza Skowronka zajmują stabilne miejsce w środku stawki. Unia jest ósma i do piątego Trojana traci dwa oczka. Ekipa z Lądka-Zdroju ma jednak rozegrane dwa mecze mniej. Za plecami bardzian wciąz ciasno. Przewaga Unii nad jedenastą Nysą Kłodzko wynosi trzy oczka. Nad strefą spadkową bardzianie mają jednak bardzo bezpieczny dystans i dogrywajac sezon do końca mogą już powoli myśleć o kolejnym. Teraz przed Unią starcie z sąsiadem z tabeli - Pogonią Duszniki-Zdrój.
em24.pl
Orzeł postawił się liderowi, ale punktów nie zdobył. Zamek z wygraną, Skałki z porażką
2025-04-02 18:02:38
gość: ~Adam
W meczu orła na początku Gembara nie obronił tylko obrońca Wojborza ręką piłkę wygarnął ale sędzia ślepy nic niewidzialny tak jak redaktor piszący w drugiej połowie też powinien być ewidentny karny dla orła szkoda też zmarnowanych 100 sam na sam trudno trzeba od następnej kolejki bardziej zapie... i zbierać punkty
2025-04-02 19:36:22
gość: ~Vyt
@~Adam
W Stolcu rozpoczęto sprzedaż biletów,na mecz derbowy z Orłem,w przyszłym sezonie w okręgówce.Radze się spieszyć,ilość miejsc na kameralnym obiekcie,ograniczona!Orzeł Pany! Ale jaja,Pany w swojej śmiesznej gminie!
2025-04-02 21:01:24
gość: ~www
@~Vyt
Jak zwykle FAKE NEWS
2025-04-02 21:07:18
gość: ~Kibic
Dobry mecz orła,jak tak będą grać dalej to szansa na utrzymanie jest
2025-04-02 21:23:39
gość: ~Jacek
@~Vyt
Ty lepiej tyły obserwuj bo jeszcze w serii A zobaczysz derby z Orłem ale drugą drużyną
2025-04-02 22:12:57
gość: ~Inter Mediolan
Zamek Kamieniec - mecz u siebie - JEDEN wychowanek w pierwszym składzie! Kusowski w Stolcu, Czachor w Ziębicach...
Chłopaki z Kamieńca odchodzą albo ladują w b klasie, a w zamian ściągamy przeciętniaków z Bystrzycy Kłodzkiej. Nikt mi nie powie, że chłopak jest lepszy od Kusowskiego, Madejczyka czy Chamerskiego. Ciężko zrozumieć logikę działania klubu.
Nawet w juniorach połowa drużyny to młodzież nawet spoza Gminy Kamieniec...
Nasz klub słynął i zawsze chwalił się stawianiem na swoich - przypomnijmy sobie drużyny trenera Tomaszewicza czy Czachora.
A dziś mamy drugą Unię Bardo czy swojego czasu Złoty Stok lub Ciepłowody i doskonale wiadomo jak to się skończyło.
Schowajcie niepotrzebne ambicje, nie ma potrzeby PRowej rywalizacji z Orłem czy Stolcem.
Zamek wejdzie do IV ligi i co dalej? Drugi Wolibórz?
Uważam tak jak i coraz większa ilość kibiców Zamku, ze tożsamość i przywiązanie do miejsca, klubu ma zdecydowanie większe znaczenie niż spektakularny wynik, bo 3/4 obecnej kadry odejdzie w momencie otrzymania 100zl więcej w drużynie z innej wioski.
2025-04-03 14:02:25
gość: ~Zlotostocka
ostatnio dodany post
@~Inter Mediolan
W punkt!
2025-04-03 06:37:25
gość: ~Unita
Naszym klubem Unia jest
cała Polska o tym wie
że bardzka armia ta
to kibice Unii
lalalalala lalalalala lalalalala lalalalala
W Stolcu czy też Kolejowa
cały stadion razem śpiewa
Unia Bardo nasz KS
A Orzeła je*** pies!!!
Unia!!!
2025-04-03 08:52:32
gość: ~Xxx
@~Unita
unita wstawaj zesraleś się
REKLAMA
REKLAMA