Express-Miejski.pl

Uwierzyła oszustowi i zaciągnęła kredyt. Pracownica banku uchroniła ją przed oszustwem na 20 tys. zł

zdjęcie ilustracyjne fot.: mp

35-letnia mieszkanka powiatu ząbkowickiego uwierzyła oszustowi, który przekonywał ją do wypłaty środków z portfela z kryptowalutami.

26 września do komendy w Ząbkowicach Śląskich zgłosiła się kobieta, która oświadczyła, że została oszukana. Na jej telefon zadzwonił mężczyzna, rzekomy przedstawiciel firmy, która pomoże 35-latce wypłacić pieniądze z kryptowalut. Jedyne co musiała zrobić mieszkanka powiatu ząbkowickiego to ściągnąć na swój komputer program AnysDesk.

- Jak twierdziła kobieta, oszust był przekonywujący i argumenty jakie podał sprawiły, że udało mu się zmanipulować kobietę. Mężczyzna podał m.in. aktywny link do konta na którym widniało 25 tysięcy złotych. Uwiarygodnił swoją legendę twierdząc, że od tej kwoty trzeba jeszcze zapłacić podatek. Przekonywał 35-latkę, iż tak dużej sumy nie może jej od razu wpłacić na konto, ponieważ bank zablokuje przelew jako podejrzany. Oświadczył, że kobieta musi najpierw przelać dwa razy po 5 tysięcy złotych na inne konta, wtedy bank nie wychwyci tej transakcji. Na szczęście takich pieniędzy pokrzywdzona nie miała - relacjonuje Katarzyna Mazurek, oficer prasowy ząbkowickiej policji.

Oszust wpadł więc na inny pomysł – zaciągnięcia kredytu w kwocie 20 tysięcy złotych. Kiedy 35-latka oświadczyła, że nie ma takiej zdolności kredytowej przestępca obiecał pomoc w wypełnieniu formularzy. Był przekonany, że jemu uda się przekonać bank do tej sumy. Kobieta zgodziła się. Dzięki programowi AnyDesk, który dał oszustowi zdalny dostęp do wszystkich informacji i programów zawartych i zapisanych na jej komputerze, 35-latka widziała, co robi mężczyzna.  Wpisywał on m.in. NIP firmy, w której nigdy nie pracowała i inne informacje niezgodne z prawdą. Zanim zareagowała mężczyzna zatwierdził formularz i wysłał. Bank uruchomił kredyt i przelał na konto żądaną kwotę. Wtedy oszust polecił wykonać przelew w kwocie 5 tysięcy złotych na wskazany przez siebie rachunek bankowy. Bank był jednak czujny i przelew zablokował.

- Oszust oświadczył, że wystarczy jak kobieta zadzwoni na infolinię i potwierdzi legalność transakcji. Zabronił wspominać o kryptowalutach czy programie AnyDesk. Zmanipulowana przez mężczyznę 35-latka zadzwoniła na infolinię. Pracownica banku z którą się połączyła, umiejętnie zadając pytania zdołała ją przekonać że padła ofiarą oszustwa i sprawę należy zgłosić na policję - dodaje policjantka.

35-letnia pokrzywdzona miała dużo szczęścia, jednak nadal są osoby, które dają się oszukać i tracą oszczędności życia. Historia przedstawiona powyżej jest jednym z wielu przykładów działania oszustów w sieci. Sposoby ich działania są rożne poczynając od SMS-ów, aktywnych linków, po instalacje programów umożliwiających zdalne sterowanie naszymi urządzeniami przez internet. - To my musimy być czujni, gdyż to o nasze pieniądze chodzi. Bądźmy ostrożni i nieufni w rozmowach z nieznajomymi. Sprawdzajmy podane przez nich informacje i nie podejmujmy decyzji pod wpływem chwili - apeluje funkcjonariuszka.

em24.pl

9

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA