Express-Miejski.pl

Czwartoligowe derby dla Orła, Zamek wciąż bez wygranej. W A-klasie nasi w czołówce

Orzeł Ząbkowice Śląskie ograł w czwartoligowych derbach Skałki Stolec. Beniaminek kończył mecz w dziewiątkę fot.: mp

Orzeł pokonał Skałki w derbowym starciu, Zamek nie sprostał Lechii Dzierżoniów. W A-klasie świetny początek Cisu, w meczu na szczycie Sparta zremisowała z Trojanem.

IV liga: Derby dla Orła

Sporo podtekstów miało historyczne derbowe starcie na poziomie czwartej ligi między Skałkami Stolec a Orłem Ząbkowice Śląskie. W bezpośrednich spotkaniach obu zespołów, czy to sparingowych, czy Pucharu Polski padały różne wyniki. Była to też okazja, aby przeciwko sobie na boisku wystąpili syn z ojcem. Mowa o Przemysławie Madeju broniącym barw Skałek i Alanie Madeju, grającym w Orle.

Samo spotkanie w pierwszych 45. minutach nie było porywającym widowiskiem. Skałki skupiły się przede wszystkim na tym by gola nie stracić, a Orzeł mimo przewagi w posiadaniu piłki nie potrafił wypracować sobie klarownych okazji do zdobycia gola. Jeżeli biało-niebiescy uderzali już w kierunku bramki Krakowskiego, to były to albo strzały niecelne, albo dobrze radził sobie bramkarz gospodarzy. W 41. minucie stolczanie objęli prowadzenie. Po jednym z nielicznych ataków w dobrej sytuacji znalazł się Skubisz i pokonał Gembarę. Miejscowi z prowadzenia cieszyli się jednak chwilę. Jeszcze przed przerwą kapitalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Maciejewski i był remis.

Po zmianie stron Orzeł szybko zyskał liczebną przewagę. W odstępie chwili z boiska za drugą żółtą kartkę wyrzucony został Matusik, a po chwili Madej. Oba napomnienia zostały pokazane za faule. Tym samym nie doszło do historycznej chwili, w której syn z ojcem zagrają przeciwko sobie na czwartoligowym poziomie. W momencie gdy Madej senior opuszczał boisko, Madej junior kończył rozgrzewkę. Alan na boisku zameldował się w 65. minucie, a trzy minuty później wykorzystał dobre dogranie i trafił do siatki Krakowskiego. Skałki grające w dziewięcioosobowym zestawieniu nie miały argumentów by przeciwstawić się Orłowi, który długo nie potrafił zdobyć trzeciego gola i przypieczętować zwycięstwa. Ta sztuka udała im się dopiero na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Z dystansu uderzył Ostaszewski, a odbitą przez Krakowskiego piłkę dobił rezerwowy Jagielski. Wynik meczu w końcówce rywalizacji ustalił Kuriata, który z najbliższej odległości dopełnił formalności i ustalił wynik pojedynku na 4:1 dla Orła.

Za tydzień Skałki zagrają z Polonią/Stalą Świdnica, zaś Orzeł podejmie u siebie Galaktikos Solna.

IV liga: Ciarkowski katem Zamku

Cztery bramki Ciarkowskiego spowodowały, że Zamek obok Górnika Wałbrzych wciąż pozostaje zespołem jednym z dwóch zespołów bez zwycięstwa w tegorocznych rozgrywkach IV ligi dolnośląskiej (gr. wschód). Podopieczni Grzegorza Czachora przegrali na własnym obiekcie z Lechią Dzierżoniów 1:4 (1:2).

Dzierżoniowianie mecz z Zamkiem rozpoczęli niemal podobnie jak w Stolcu, bo też po pierwszych kilkunastu minutach prowadzili różnicą dwóch goli. Najpierw Kusowski podał pod nogi Orłowskiego, który zagrał do Ciarkowskiego, a ten pokonał Pukacza, a następnie ten pierwszy popisał się dobrym dośrodkowaniem z bocznego sektora boiska, a Ciarkowski zanotował drugie trafienie.

Lechia miała przewagę, a Zamek sporadycznie gościł pod bramką Szadego. Zdołał jednak wykorzystać jedną ze swoich szans i w 32. minucie zdobył kontaktowego gola. Bramkarz Lechii zagrał piłkę pod nogi Markowskiego, a ten szybko uruchomił Banishevskiego, który umieścił piłkę w bramce lechitów. Jednobramkowa przewaga przyjezdnych utrzymała się do końca pierwszej części gry, choć Zamek po zdobyciu gola zaczął grać nieco odważniej i kibice z nadziejami na korzystny wynik mogli oczekiwać drugiej połowy.

Nadzieje dla gospodarzy na korzystny wynik rozwiał jednak Ciarkowski, który najpierw w 57. minucie skompletował hat-tricka, a trzy minuty później dorzucił gola numer cztery. Do końca rywalizacji kibice więcej bramek nie ujrzeli i Lechia odniosła pewne zwycięstwo.

W następnej kolejce Zamek czeka starcie z Bielawianką Bielawa, która po kiepskim początku zaczęła punktować.

A-klasa, gr. III: Zwycięski Cis

Naprawdę solidny start sezonu notuje Cis Brzeźnica. Zespół z gminy Bardo odniósł czwartą wygraną w piątym meczu i przesunął się do czołówki klasyfikacji. Brzeźniczanie pokonali u siebie 5:3 (5:1) Łomniczankę Stara Łomnica.

Gospodarze prowadzenie objęli w trzeciej minucie. Łuka prostopadłym podaniem obsłużył Bilskiego, a ten w sytuacji sam na sam zdobył gola na 1:0. Chwilę później Cis miał już dwubramkową zaliczkę. W roli asystenta znów wystąpił Łuka, a do siatki przyjezdnych trafił Gaba. Ten sam zawodnik po chwili zdobył gola numer trzy dla Cisu, a tym razem w rolę asystenta wcielił się Knych. Trzybramkowa przewaga brzeźniczan spowodowała nieco rozluźnienia w szykach defensywnych, a efektem tego był pierwszy gol dla Łomniczanki. Cis odpowiedział jednak w najlepszy z możliwych sposobów. Na 4:1 podwyższył Knych uderzenem zza pola karnego, a na 5:1 tuż przed końcem pierwszej połowy trafił Bilski, wykorzystując dogranie Knycha.

W drugiej połowie do siatki trafiali tylko gracze Łomniczanki. W zespole Cisu zdecydowanie szwankowała skuteczność. Czterobramkowa zaliczka z pierwszej odsłony wystarczyła jednak gospodarzom by odnieść kolejną wygraną i przesunąć  się w tabeli na piąte miejsce. Za tydzień brzeźniczanie pojadą na trudny teren do Wojborza.

A-klasa, gr. III: Rollercoaster bez zwycięzcy w Lądku-Zdroju

Sparta Ziębice do Lądka-Zdroju jechała z chęcią zdobycia trzech punktów by nie stracić kontaktu ze zmierzającą od zwycięstwa do zwycięstwa Pogonią Duszniki-Zdrój. Ostatecznie ziębiczanie do domu z punktem, remisując 3:3 (2:2).

Mecz zaczął się fatalnie dla ziębiczan, którzy już w szóstej minucie meczu przegrywali 0:2. Zawodnicy Trojanu bardzo dobrze zaczęli mecz wychodząc wysokim pressingiem i konsekwentnie atakowali bramkę strzeżoną przez Brzęczka, który od początku meczu miał bardzo dużo pracy. 

Sparta zaczęła dochodzić do głosu w około 20 minucie meczu, czego zwieńczeniem było trafienie Kozłowskiego bezpośrednio z rzutu wolnego. Ten gol jeszcze bardziej ziębiczan i w 32. minucie było już 2:2, a to za sprawą Jankowskiego, który wykorzystał dogranie Lebowskiego. Dalsza część pierwszej połowy toczyła się z przewagą Sparty, ale efektów bramkowych nie było.

Druga połowa od początku przewaga Sparty. Goście stwarzali sobie sporo sytuacji i po jednej z nich w polu karnym faulowany był Lebowski, a karnego pewnym strzałem wykorzystał Ziółkowski. Wydawało się, że Sparta po comebacku nie wypuści już zwycięstwa z rąk, a jednak. Sytuacja zmieniła się diametralnie w 65. minucie gry kiedy za drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną boisko musiał opuścić Jankowski. To kolejny mecz, kiedy ziębiczanie zmuszeni są grać w osłabieniu. Gospodarze wykorzystali grę w przewadze i w 72. minucie zdobyli gola dającego remis. W końcówce gry gospodarze powinni przechylić szale zwycięstwa na swoją korzyść, lecz punkt dla ziębiczan w ostatnich akcjach meczu zostali Brzęczek oraz Lebowski. Najpierw ten pierwszy wyszedł zwycięsko z akcji sam na sam i dodatkowo fenomenalnie wybronił dobitkę natomiast drugi z nich wślizgiem zablokował strzał, który zmierzał prosto do siatki Brzęczka w ostatniej akcji meczu. 

Z trzynastoma punktami Sparta zajmuje w tabeli pozycję wicelidera, tracąc dwa pięć punktów do Pogoni Duszniki-Zdrój. Za tydzień ziębiczanie zagrają u siebie właśnie z liderem i będzie to jeden z kluczowych meczów w kontekście gry o czołowe lokaty.

A-klasa, gr. III: Unia rozgromiła Spartę Stary Waliszów

Czwarte zwycięstwo w czwartym meczu na własnym boisku odnieśli gracze złotostockiej Unii. Podopieczni trenera Waldemara Tomaszewicza pokonali Spartę Stary Waliszów 7:0. Łupem bramkowym podzielili się Daniel Zabrzeński (2 trafienia), Oskar Brysiak, Marcel Kliś, Dawid Gierczak (pierwszy gol w drużynie seniorów), Dawid Rychter i Rafał Brysiak.

Kontuzje, sprawy osobiste i wyjazdy zagraniczne zawodników sprawiły, że złotostoczanie mieli problem z zestawieniem jedenastki. Ostatecznie do gry gotowych było 12 osób, które na boisku pokazały się z jak najlepszej strony. Od pierwszego gwiazdka sędziego złotostoczanie zepchnęli rywali do głębokiej defensywy, czego efektem były dwie bramki strzelone pod koniec pierwszego kwadransa. Do przerwy udało się dołożyć kolejne dwa trafienia i właściwie było już po meczu. W drugiej połowie obraz gry tylko nieznacznie uległ zmianie, a to za sprawą nieco odważniejszej postawy gości, którzy w 53 minucie mogli zdobyć gola. Kapitan ekipy ze Starego Waliszowa, Daniel Kruk, nie wykorzystał jednak rzutu karnego (uderzył nad bramką), a że była to najlepsza okazja przyjezdnych, zakończyli mecz z zerowym dorobkiem. Złotostoczanie tymczasem, dołożyli trzy kolejne gole, odnosząc tym samym najwyższe w tym sezonie zwycięstwo.

Za tydzień unici zmierzą się w derbowym starciu z Kłosem Laski.

A-klasa, gr. III: Kłos rozbity przez Pogoń

Choć to dopiero początkowa faza sezonu to wydaje się, że Kłos Laski znów będzie musiał stoczyć trudny bój o pozostanie w rozgrywkach. Ekipa Przemysława Gajka znów przegrała. Tym razem aż 1:8 (1:3) z liderem z Dusznik-Zdroju.

Gospodarze objęli prowadzenie w około dziesiątej minucie meczu. W sytuacji sam na sam Wojciecha Gembarę strzegącego bramki Kłosa pokonał Jurkowski. Po chwili było 1:1, kiedy Dudzic prostopadłym podaniem uruchomił Piwowarczyka, a ten trafił do siatki duszniczan. Przed przerwą to jednak gospodarze zadali kolejne dwa ciosy, choć wcześniej dobrej okazji dla Kłosa nie wykorzystał Makuch. Do przerwy 3:1.

Po zmianie stron gospodarze szybko podwyższyli prowadzenie po rzucie karnym. Jego autorem był Bodziński. Później dwie okazje na zmniejszenie różnicy bramowej miał Dudzic, ale obu nie zdołał wykorzystać. Skuteczniejsi byli za to miejscowi, którzy jeszcze trzykrotnie pokonali Gembarę. W końcówce meczu Kłos mógł zdobyć drugiego gola, ale po strzale Babca piłka trafiła w poprzeczkę, a po uderzeniu Piwowarczyka przeszła obok słupka.

Z jednym punktem po sześciu rozegranych meczach Kłos jest w tabeli na trzecim miejscu od końca. Tabelę zamyka Burza Dzikowiec, a tuż przed nią jest Sparta Stary Waliszów.

A-klasa, gr. II: Rezerwy Skałek z czwartą wygraną

Beniaminek ze Stolca po pięciu kolejkach na ma swoim koncie dwanaście oczek. W miniony weekend odniósł czwartą wygraną, tym razem z wyżej notowanym przed tą kolejką Kłosem Lutomia.

Skałki dość szybko objęły prowadzenie za sprawą Kurandy, który otrzymał piłkę za linię obrony rywali i trafił do siatki miejscowych. Stolczanie już wcześniej mieli dwie dobre okazje, ale dopiero trzecią zamienili na gola. Po straconej bramce do ataków ruszyli gospodarze i przejęli inicjatywę. Ich próby w końcu zostały zamienione na gola. Przy pierwszym uderzeniu Zygmunt zdołał jeszcze odbić piłkę, ale przy dobitce był już bez szans i był remis. Ten jednak nie utrzymał się długo, bo jeszcze przed przerwą kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego z ponad 30 metrów popisał się Dominik i goście ponownie prowadzili.

W drugich 45. minutach obie ekipy ruszyły na wymianę ciosów. Jako pierwsi zadali go goście. W 52. minucie dwójkową akcję Kuranda - Dominik wykończył ten pierwszy i zdobył trzeciego gola dla Skałek. Gracze Kłosa nie zamierzali jednak zwieszać głów i w 83. minucie zdołali zdobyć drugiego gola po skutecznej dobitce z rzutu wolnego. Końcowe minuty przyniosły sporo emocji. W ekipie Skałek dobre okazje miał Mazur i Kuranda, ale obaj nie zdołali trafić do siatki gospodarzy, a w ostatniej akcji meczu mogli za to słono zapłacić, jednak gracz Kłosa nie trafił w piłkę z bliskiej odległości po zagraniu wzdłuż pola karnego.

Za tydzień czeka Skałki rywalizacja z niezłą Deltą Słupice.

A-klasa, gr. II: Polonia uległa Zielonym

W ciemnych barwach klaruje się przyszłość ząbkowickiej Polonii. Po ubiegłotygodniowej porażce walkowerem, tym razem ząbkowiczanie do meczu przystąpili, ale znów przegrali, tym razem 1:4 (1:0) z Zielonymi Łagiewniki.

Do przerwy ząbkowiczanie prowadzili z wyżej notowanymi Zielonymi 1:0 i wydawało się, że mają szansę na pierwszą zdobycz punktową, tym bardziej, że po przerwie gracze z Łagiewnik przez ponad kwadrans również nie mogli pokonać  Wolana. Zdołali to jednak uczynić najpierw w 61. minucie za sprawą rezerwowego Kowalczyka, a następnie w 66. minucie Giemzy. Ostatnie dwa gole ząbkowiczanie stracili w końcówce rywalizacji - najpierw trzecie trafienie dla ekipy z Łagiewnik zdobył Chudzik, a wynik meczu ustalił Kowalczyk i trzy punkty powędrowały na konto Zielonych.

A-klasa, gr. II: Ślęża bez punktów

Ciepłowodzianie doznali trzeciej porażki w sezonie, przegrywając 3:4 (1:1) z ekipą STEP Tąpadła/Wiry. Gospodarze okazali się nadwyraz gościnni, popełniając proste błędy w defensywie, ale od początku.

Podopieczni Dawida Warciaka mecz rozpoczęli udanie, bo już w ósmej minucie za sprawą Szalczyka wyszli na prowadzenie. Do przerwy było jednak 1:1. W 26. minucie do remisu doprowadził Czykieta, który wykorzystał złe wybicie defensora Ślęży i pokonał Sojkę.

Prawdziwe emocje rozpoczęły się po zmianie stron. Najpierw do siatki Sojki trafił Chliwa, a następnie własnego bramkarza pokonał Pięta i goście prowadzili 3:1. Do końca meczu pozostawał niespełna kwadrans i wydawało się, że przyjezdni pewnie sięgną po trzy punkty, ale wówczas dwa ciosy zadali gospodarze. Najpierw kontaktowe trafienie uzyskał Tekieli, a za chwilę bezpośrednio z rzutu wolnego trafił Cwanek i był remis. Później bohaterem był Sojka, który obronił rzut karny wykonywany przez gracza gości i patrząc na boiskowe wydarzenia wydawało się, że to gospodarze są na fali wznoszącej. Ostatni cios zadali jednak przyjezdni, a konkretnie uczynił to Zając, który w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry pokonał Sojkę i ustalił wynik rywalizacji.

Za tydzień ciepłowodzianie zagrają z sąsiadującym w tabeli LKS-em Gilów.

em24.pl

44

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Czwartoligowe derby dla Orła, Zamek wciąż bez wygranej. W A-klasie nasi w czołówce

    2022-09-20 12:02:31

    gość: ~Autor

    Kupuję gazetę ząbkowicką na zdjęciu Madej otwieram express co piszą o meczu i głównie o Madejach ciekawe jaki artykuł i zdjęcia będą w czwartkowej gazecie ząbkowickiej

  • 2022-09-20 12:08:57

    gość: ~Kibic

    @~Autor
    Jakby nie patrzył to była rzecz godna uwagi, która nie zdarza się zbyt często na poziomie 4 ligowym… więc nie ma się co dziwić…
    Z drugiej strony starszy Madej nie doczekał wejścia syna wiec dużo szumu o nic

  • 2022-09-20 14:46:44

    gość: ~Ja

    @~Kibic
    Stary pasuje do gadki bo do grania na tym poziomoe juz nie
    ZAL

  • 2022-09-25 01:46:16

    gość: ~Autor

    @~Ja
    On zawsze w gadce co innego mówił co innego myśli taki typ a ci co mu wieżą trudno wrobieni po koleżeńsku zrobi koło tyłka z uśmiechem na twarzy że to kto inny

  • 2022-09-21 00:17:42

    gość: ~Wrocław

    @~Autor
    A to prawda albo opłacają kolesia co robi fotki i pisze w magazynie bo dziwne że tylko młodego Madeja zdjęcia z meczy a potem piszą w expresie to samo co w gazecie ząbkowickiej idiota to zauważy

  • 2022-09-20 13:35:04

    gość: ~Obecny

    Siłę naszych drużyn,które awansowały z wałbrzyskiej okręgówki pokazuje tabela czwartej ligi.Słaba okręgówka,która wygrał Górnik,w zasadzie bez zagrożenia innych drużyn,Skałki weszły,ale przy jednej grupie czwartej ligi to żadnych szans i Kamieniec,który wszedł kuchennymi drzwiami i niech historia się toczy.Po reorganizacji czwartej ligi,będzie można mówić o normalności czwartej ligi jak i lig okręgowych.

  • 2022-09-20 14:49:51

    gość: ~Jacek

    @~Obecny
    Orzel ma za mlody zespol zeby powalczyc o utrzymanie.Natomiast skalki i kamieniec moga miec problem z wygraniem jednego meczu.

  • 2022-09-20 15:56:41

    gość: ~Obecny

    @~Jacek
    Kamieniec na razie jedzie na ambicji,zostawiają dużo zdrowia na boisku i jeszcze te wyniki nie są kompromitujące,natomiast poziom czwartoligowy prezentuje 10% kadry drużyny.Ale myślę że dopóki nie będzie frustracji i zniechęcenia,marazmu(bo to jeszcze wiele meczów przed nimi) to jakieś punkty jeszcze zainkasują,co nie zmienia faktu że miejsce 14 to szczyt jaki mogą osiągnąć i życzę im jak najlepiej,aczkolwiek chyba ten sztuczny awans nie był za bardzo potrzebny.
    Skałki to ekipa w której jak na nasze powiatowe możliwości są obecni,bo słowo grają to zbyt duże słowo,zawodnicy,której większość ma przeszłość nie tylko 4 ligowa,ale i trzecio i drugoligową,co niestety nie przekłada się na wyniki na boisku.I jak dla mnie wyniki bardzo słabe jak na taką ekipę na papierze,ilość straconych bramek mówi zresztą za siebie.Za dużo indywidualności ,za mało jakości i gry zespołowej Oglądając mecz w Bielawie,to może zabrzmi niefajnie,ale nie stworzyli nawet pół sytuacji do strzelenia bramki.
    Życzę jednak obu ekipom dobrej zabawy

  • 2022-09-20 21:42:49

    gość: ~Gość 123

    @~Jacek
    Co to znaczy za młody? Bo pojawiają się w meczach jeszcze juniorzy? To bardzo dobrze! Kędy mają grać , jak będą przed trzydzistką? Niech grają jak najwięcej bo za rok będą stanowić o sile tej drużyny.

  • 2022-09-21 11:30:50

    gość: ~Jacek

    @~Gość 123
    Fizycznie zespol wyglada bardzo slabo.Jest kilka druzym zdecydowanie lepszych pod tym wzgledem i graja tam ludzie z przeszloscia ligowa co robi roznice.

  • 2022-09-20 20:13:12

    gość: ~Fazi

    @~Obecny
    Zamek wszedl,zeby za rok miec pewna okregowke.Gdyby zostal na ten sezon w okregowce,to przy bardzo duzej ilosci spadajacych z 4 ligi druzyn, bardzo mozliwe

  • 2022-09-20 20:17:10

    gość: ~Fazi

    @~Fazi
    ze nie zalapal by sie do 5-6 druzyn, ktore utrzymaja sie w okregowce!!!Madra decyzja dzialaczy!

  • 2022-09-20 21:00:40

    gość: ~Obecny

    @~Fazi

    To faktycznie mądra decyzja,hehe,kogo chcesz tymi bzdurami usprawiedliwić?
    Mogli zostać i pewnie w tym sezonie walczyli by o awans do 4 ligi razem z Bystrzyca Górna,myślę że mieliby duże szanse,a koszty zachować na przyszły sezon,ale wybrali jak wybrali i muszą teraz ponosić tego konsekwencje.

  • 2022-09-20 21:20:06

    gość: ~Fazi

    @~Obecny
    To slabo myslisz, stracili dwoch najlepszych grajkow Gerlacha i Robaka bez ktorych srodek tabeli to bylby max. Zamka miejsce jest w okregowce i kazdy kumaty kibic Zamka to wie, wiec nie wyskakuj z jakimis farmazonami o walce o 4lige,

  • 2022-09-20 21:49:54

    gość: ~Ktos

    @~Fazi
    Dzisiejsza okręgówka to dramat.

  • 2022-09-20 22:05:47

    gość: ~Fazi

    @~Ktos
    Dramatem jest pilka w calym naszym bylym wojewodztwie walbrzyskim.Kiedys europejskie puchary,dzisiaj 4(5) ligowi kopacze.I tak juz zostanie,jestesmy biednym, zacofanym regionem Bez sianka nie ma pileczki. No ale jezeli wiekszosc kibicow zna tylko ostatnie chude lata...

  • 2022-09-20 20:30:06

    gość: ~Fazi

    @~Obecny
    Bardzo mozliwy jest scenariusz, ze w przyszlym sezonie w 4(5)lidze, z naszego okregu zobaczymy tylko Slowianina i beniaminka z okregowki np.Bystrzyce Gorna!Pamietajcie ze zostaje tylko 6-7 druzyn!Taka jest ,,sila,, naszego okregu...

  • 2022-09-20 16:38:13

    gość: ~Ja czyli ja

    Pukacz sprzedał mecz

  • 2022-09-20 18:09:44

    gość: ~Hasbulla

    @~Ja czyli ja
    Dlaczego tak uważasz?

  • 2022-09-20 17:05:41

    gość: ~Mirek

    Lepiej wynik wygląda jak gra bo to był najsłabszy mecz orła w tym sezonie

  • 2022-09-20 20:54:15

    gość: ~Hh

    @~Mirek
    I jeszcze poziom sędziowania to dramat, w obie strony.

  • 2022-09-21 00:35:08

    gość: ~Ja

    Ja widziałem przejazdem bo mieszkam teraz w Opolu kilka meczów juniorów pochodzę z Ząbkowic i reżyserem środka rozgrywającym był niski chłopiec osa wołali teraz byłem w odwiedzinach u rodziny grali że skałkami wpuścił go trener na prawego pomocnika ja się pytam czy tam wariat trenuje czy facet który niema zielonego pojęcia o środkowych a ma diament wiem bo trenowałem chłopców o trzy klasy wyżej

  • 2022-09-21 13:48:22

    gość: ~Paszcfd

    @~Ja
    Jetsem na każdym meczu,chłopak ma mega potencjał ale nie wykorzystuje go na 100%.Gaśnie w meczach z ciężkim przeciwnikiem.

  • 2022-09-21 18:36:25

    gość: ~Wrocław

    @~Paszcfd
    Zgadzam się z panem Opole ponieważ ten chłopak jest warunkami fizycznymi na rozgrywającego ma technikę i dużo widzi to ważne wystawianie na skrzydle to robienie młodemu krzywdę grałem trochę w Orle i szkoda że brak takich trenerów jak Papiewski, Ciołek bo tacy gołym okiem widzieli gdzie chłopaka ustawić ale oni mieli doświadczenie i widzieli piłkę na innym poziomie jak ten trener pewnie od wuefu

  • 2022-09-21 21:22:15

    gość: ~Ja

    @~Wrocław
    Ciolek mial pojecie ale byl tylko asystentem walusiaka.A co do papieskiego to bylo roznie.

  • 2022-09-21 23:19:14

    gość: ~Wrocław

    @~Ja
    Ale Walusiak miał tylko papiery jak teraz jest w stolcu głównie zespół układał Ciołek

  • 2022-09-21 11:18:37

    gość: ~Mariusz

    Gajek zrobił najlepszy transfer tego lata, Wojtek G na bramce. Panie Przemku, ile jeszcze kompromitacji Pan potrzebuje? 17 PORAŻEK na 20 meczy. Trener młodzieży tak, ale w Laskach już czas na odpust…….

  • 2022-09-21 11:35:36

    gość: ~Siara

    4 liga, śmiechu warte. Można to nazywać jak sie komu podoba. Można zrobić reorganizacje i nazwać to 3 liga, ba nawet i 2 liga, ale to tylko nazwą, a poziom? Poziom dawnej A klasy, nie ubliżając A klasie.

  • 2022-09-21 15:22:09

    gość: ~a ja

    pozdrawiam "miszczów" z Polonii :D

  • 2022-09-21 19:30:26

    gość: ~Ty

    @~a ja
    Miszcz to ci podawał do ryja!!!

  • 2022-09-21 22:19:40

    gość: ~Ojjj

    @~Ty
    Aleś ty ograniczony umysłowo

  • 2022-09-21 22:36:22

    gość: ~Tu

    @~Ojjj
    Za to z ciebie to pewnie jakiś profesor.

  • 2022-09-22 17:07:46

    gość: ~Siara

    @~Tu
    Kilkoma słowami komentarza na tym forum dałeś obraz swojej osoby i twojej kultury. Szczerze ci współczuje i mądrości życzę

  • 2022-09-22 18:42:40

    gość: ~PanPan

    Dlaczego w Poloni nie gra już ten zawodnik co był kapitanem?

  • 2022-09-23 21:45:39

    gość: ~Znawca

    @~PanPan
    Poszedł do Tarnawy.

  • 2022-09-24 07:11:32

    gość: ~Kibic

    @~Znawca
    Do Tarnawy to poszła twoja stara bo nie mogła już z tobą wytrzymać.

  • 2022-09-24 04:19:54

    gość: ~Ksksk

    @~PanPan
    Wraca z wyjazdu za dwa tygodnie o wraca do gry

  • 2022-09-22 23:34:15

    gość: ~Autor

    Byłem na tym meczu i osa podał napastnikowi z trzydziestu metrów na czystą czyli widzi dużo ale ten to zjebał w nagrodę dostał mecz z juniorami a ten co zjebał pojechał na puchary z pierwszą czy to normalne

  • 2022-09-23 19:07:28

    gość: ~Paweł

    @~Autor
    Prawda też byłem na meczu a puzniej zobaczyłem że go odstawił moje zdanie ten trener gó... zna się na piłce tylko jest tani a prezes to ci....

  • 2022-09-23 22:37:27

    gość: ~Wrocław

    @~Paweł
    O proszę ci negatywne to zarząd czy rodzina grających sami siebie okłamują

  • 2022-09-25 01:59:39

    gość: ~Rizi

    ostatnio dodany post

    Dziś byłem na meczu pierwszego orla i usłyszałem że Madej został wybrany najlepszym zawodnikiem kolejki juniorów jakiego meczu pytam bo byłem na juniorach zobaczyć i coś innego widziałem tak z ciekawości pytam ?

REKLAMA