Express-Miejski.pl

Strażacy-zawodowcy z Ząbkowic Śląskich walczą z gigantycznym pożarem w miejscowości Osła [video]

Pożarem objęte jest 3/4 powierzchni zakładu. Z terenu objętego zagrożeniem ewakuowano kilkadziesiąt fot.: KG PSP

Kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej walczy z pożarem do jakiego doszło 5 sierpnia w zakładzie przetwarzania odpadów i produkcji paliw alternatywnych w wsi Osła.

- Na terenie przedsiębiorstwa znajdują się dwie hale i składowisko tworzyw sztucznych. Łącznie jest tam 10 tysięcy ton plastików i 1200 ton gotowego paliwa - przekazał rzecznik Państwowej Straży Pożarnej Karol Kierzkowski.

Pożarem objęte jest 3/4 powierzchni zakładu. Z terenu objętego zagrożeniem ewakuowano kilkadziesiąt osób. W pożarze nikt nie ucierpiał, w pobliżu nie ma też zabudowań mieszkalnych. Czarne chmury gęstego dymu spowiły okolicę. Wraz z nastaniem nocy pojawiła się wielka czerwona łuna widoczna z odległości wielu kilometrów.

Zakład przetwarzania odpadów Prodigo znajduje się w sąsiedztwie Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Osłej (woj. dolnośląskie, pow. bolesławiecki, gm. Gromadka). Na miejscu działa około 40 zastępów straży pożarnej. Są zawodowi strażacy z Dolnego Śląska oraz wiele jednostek OSP. Na miejsce zdarzenia dotartł także ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy 591D25 z Ząbkowic Śląskich. Najpierw nasz zastęp udał się do Punktu Koncentracji Sił i Środków w Bolesławcu, a następnie po uformowaniu kompanii gaśniczej Jelenia Góra na miejsce pożaru.

- Aktualnie ogień nie rozprzestrzenia się; nadal trwa akcja gaśnicza – informuje dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratowniczej PSP we Wrocławiu.

Dziś rano na trasie S8, doszło do tragicznego w skutkach wypadku z udziałem trzech strażaków z Grupy Operacyjnej Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej, która wracała z miejscowości Osła.

Jak informuje portal 24wroclaw.pl, według wstępnych ustaleń, kierujący strażackim mercedesem w trakcie wyprzedzania stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w bariery energochłonne. Funkcjonariusze w wieku 35, 41 i 56 lat zostali ciężko ranni. Niestety, jednego z nich nie udało się uratować...

em24.pl

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA