Express-Miejski.pl

Piłkarska środa: Nasi bez przełamania... [foto]

IV liga dolnośląska: Bielawianka Bielawa 3:2 (1:1) Orzeł Ząbkowice Śląskie fot.: Karol Fester

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

Orzeł Ząbkowice Śląskie postraszył lidera i rywalizował z miejscową Bielawianką jak równy z równym. O porażce zadecydowała końcówka. Unia Bardo przegrała w Lubawce.

Ząbkowiczanie na mecz do Bielawy jechali po dwóch porażkach z rzędu z chęcią przełamania się, choć rywal nie był do tego najlepszy. Bielawianka po dwóch kolejkach miała na swoim koncie komplet punktów i dwa okazałe zwycięstwa.

Tabela i dotychczasowe wyniki poszły jednak w odstawkę wraz z rozpoczęciem meczu. Samo spotkanie miało bardzo wyrównany przebieg, raz atakowali jedni, raz drudzy i różnica, która dzieliła zespoły w klasyfikacji po dwóch kolejkach była praktycznie niezauważalna. W pierwszym kwadransie dwie dobre sytuacje do zdobycia gola miała Bielawianka. Raz dobrze interweniował Gembara, innym razem na skraju pola karnego uprzedził go gracz z Bielawy, ale posłał piłkę obok bramki Orła. W odpowiedzi ząbkowiczanie byli bliscy gola po stałym fragmencie gry. Bardzo ładnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Czachor, ale futbolówka po jego strzale uderzyła tylko w poprzeczkę bramki Malca.

Ta sytuacja uskrzydliła ząbkowiczan, którzy zobaczyli, że lider nie jest wcale poza zasięgiem, jak wielu mówiło przed meczem. W 25. minucie po zamieszaniu w polu karnym futbolówkę do siatki Malca z najbliższej odległości wepchnął Łaszczewski i w Bielawie zapachniało niespodzianką. Orzeł po zdobytej bramce nie dał zepchnąć się do defensywy i umiejętnie rozbijał ataki bielawian. W 43. minucie gospodarze wywalczyli jednak rzut wolny tuz przed polem karnym biało-niebieskich. Piłkę po dobrym uderzeniu z dystansu na rzut rożny sparował Gembara. Miejscowi umiejętnie wykonali jednak kolejny stały fragment gry, a dośrodkowaną przez Cegiełkę piłkę głową do siatki skierował Słonecki i na przerwe obie drużyny schodziły przy remisie.

W drugiej połowie emocji także nie brakowało, a kibice którzy w środowe popołudnie wybrali się nie bielawski stadion narzekać nie mogli. W 62. minucie na prowadzenie po składnej akcji Bielawiankę wyprowadził Drożyński i wydawało się, że lider po objęciu prowadzenia nie odda go już do końca spotkania. Ambitnie grający jednak Orzeł na kwadrans przed końcem meczu zdołał wyrównać. W rogu boiska Buryłę zaatakował Dymek, odebrał mu futbolówkę i dograł idealnie w pole karne do wbiegającego Kuriaty, który pokonał Malca i dał ząbkowiczanom remis. Gospodarze protestowali co prawda i domagali się faulu na swoim zawodniku, ale arbiter pozostał niewzruszony.

Ostatni kwadrans to przewaga Bielawianki i kontry Orła. Zarówno i jedni i drudzy chcieli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, choć momentami można było odnieść wrażenie, że remis jest rezultatem satysfakcjonującym podopiecznych Damiana Okrojka. Inna sprawa, że byłby to chyba najbardziej sprawiedliwy rezultat tego pojedynku. W doliczonym czasie gry to jednak geniusz Perońskiego zadecydował o tym, że trzy oczka zostały przy ul. Sportowej. Gracz Bielawianki otrzymał piłkę około 30 metrów od bramki Gembary i mocnym strzałem przy słupku ustalił wynik rywalizacji na 3:2 (1:1).

Ząbkowiczanie, choć kolejny mecz kończą z porażką, to w środę zagrali zdecydowanie swój najlepszy pojedynek w tym sezonie i walczyli jak równy z równym z jednym z pretendentów do awansu. Podopieczni Damiana Okrojka po trzech kolejkach zajmują w tabeli 17 miejsce, ale środowy pojedynek dał ogrom nadziei na to, że Orzeł zacznie punktować. Najbliższa okazja ku temu już w sobotę - do Ząbkowic Śląskich przyjeżdża Sokół Marcinkowice, który po trzech kolejkach ma na swoim koncie sześć oczek. Początek rywalizacji o godz. 13!

Unia bez punktów w Lubawce

Równie emocjonujące spotkanie obejrzeli kibice w Lubawce, gdzie Unia Bardo mierzyła się z miejscowym Orłem. Choć poziom meczu był zdecydowanie niższy niż widowisko w Bielawie, to także do końca trzymał w napięciu. Ostatecznie to gospodarze zwyciężyli 3:2 (2:0) i zdobyli swoje historyczne trzy punkty na poziomie czwartej ligi.

Po pierwszej połowie gospodarze prowadzili 2:0, choć mogli wyżej, jednak marnowali dobre okazje. Pierwszego gola Orzeł zdobył już w pierwszym kwadransie pojedynku, kiedy z najbliższej odległości odbitą od słupka piłkę do bramki skierował Duda. Chwilę później po długim zagraniu od obrońcy w dobrej sytuacji z Zygmuntem znalazł się atakujący miejscowych i zdaniem arbitra był faulowany w polu karnym przez Fudaliego. Sędzia wskazał na jedenasty metr, a rzut karny na gola zamienił Grzelak. Taki też rezultat utrzymał się do przerwy, choć to miejscowi mieli jeszcze szanse by podwyższyć wynik.

Unia do przerwy prezentowała się słabo, ale zaraz po zmianie stron wzięła się za odrabianie strat i w zasadzie w ciągu kilkunastu minut je odrobiła. W 47. minucie Dawid Różana wykończył dośrodkowanie z prawego sektora boiska i niezdecydowanie obrońcy, a dziesięć minut później Krocz doprowadził do remisu popisując się bardzo ładnym uderzeniem z głowy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Z remisu bardzianie cieszyli się chwilę, bo w 61. minucie po długim zagraniu w kierunku Zwolenika i jego indywidualnej akcji, Zygmunt znów musiał wyciągać piłkę z bramki. W efekcie miejscowi znów objęli prowadzenie i jak się okazało, nie oddali go do końca spotkania, choć zarówno i jedni i drudzy mogli w ostatnich dwóch kwadransach pokusić się o gole.

Unia po trzech kolejkach ma zero punktów i zajmuje 15 miejsce. Bardzianie mają jeden mecz mniej, bowiem w pierwszej kolejce pauzowali. Okazja na pierwsze oczka będzie w sobotę - do Barda przyjedzie Nysa Kłodzko, która do tej pory ma w swoim dorobku jedno zwycięstwo i dwie porażki. Podopieczni Arkadiusza Albrechta na inaugurację wygrali z Pogonią Pieszyce. Wczoraj ulegli zaś 0:2 Piastowi Żerniki, a w miniony weekend 0:3 AKS-owi Strzegom.

em24.pl

8

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Piłkarska środa: Nasi bez przełamania...

    2020-08-13 11:54:11

    gość: ~Kibicorla

    Orzeł grał dobrze. Byłem na meczu. Niezasłużenie przegrali. Bielawa z taką grą to może mieć problem żeby awansować, a jak już awansują to muszą pół składu wymienić, szczególnie obrońców.

  • 2020-08-13 12:18:58

    gość: ~sąsiad

    @~Kibicorla A co ma zrobić Orzeł aby utrzymać się w lidze,juz ci mówie wymienić zawodników z Unia BARDO HA HA HA........Gra tych drużyn na poziomie A klsy

  • 2020-08-13 12:29:54

    gość: ~BÓG

    ja pierdziele z tym orłem.... kiedy znajdzie sie ktos kto bedzie potrafił zorganizowac tę druzyne a nie tylko kasę ???!!!! nie obchodzi mnie to jaka postawę przyjął wczoraj orzeł, bo w 3 meczach na możliwe 9 pkt zdobył 0 !!!!!!!! ZAPOWIEDZI, KRZYKI, HALOWE PREZENTACJE PSU NA BUDĘ

  • 2020-08-13 15:45:25

    gość: ~Andr

    Również byłem na meczu i jest to dobra prognoza na przyszłość... Sądzę ze kwestia czasu jest jak Orzeł zacznie punktować... A co do bielawianki to rzeczywiście bez sensu awans do 3 ligi i odrazu spadek... Trzymam kciuki za Orła

  • 2020-08-13 18:44:04

    gość: ~Mika

    @~Andr Też trzymam KCIUKI ZA ORŁA !!!!

  • 2020-08-13 18:52:34

    gość: ~Siwy

    Jeden mecz na 10 lepszej gry to i b klasie by wyszedl z 4ligą hehe. Dobrze grałeś ale przegrałeś:)

  • 2020-08-14 11:01:09

    gość: ~Autor

    Też byłem na meczu i mogę powiedzieć że im chyba z za piętnastki strzelać nie kazano a poważnie szukać stopera i napastnika bo będzie źle

  • 2020-08-14 18:16:13

    gość: ~Obserwator

    ostatnio dodany post

    Oby w tym sezonie orzeł wylądował tam gdzie ich miejsce czyli w okręgówce bo sportowo tam zresztą spadli jakiś czas temu tylko jak zawsze przy zielonym stoliku skorzystali na wycofaniu się Górnika Wałbrzych.

REKLAMA