Express-Miejski.pl

Czwartoligowcy pozytywnym akcentem skończyli sezon. W sobotę hit sezonu w Ziębicach [foto]

Unia Złoty Stok 4:0 (0:0) Henrykowianka Henryków fot.: mwinnik / em24.pl

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

Orzeł i Unia udanie zakończyły sezon. Skałki wygrały w Jedlinie-Zdroju, Zamek przegrał u lidera. W A-klasie Inter zatrzymał Spartę. W sobotę w Ziębicach wojna o awans.

Czwartoligowcy zakończyli zwycięstwami

Unia Bardo ostatni mecz sezonu zagrała już w ubiegłą środę. Podopieczni Tomasza Zielińskiego pokonali Karolinę Jaworzynę Śląską 3:1 (2:0) i zakończyli sezon na szóstej pozycji w tabeli. Orzeł grał w sobotę i w ostatnim meczu słabej rundy wiosennej odniósł zwycięstwo, pokonując 5:2 (1:1) Pogoń Oleśnicę.

Bardzianie nie mieli problemów z ograniem ostatniej w tabeli Karoliny. Już do przerwy prowadzili różnicą dwóch bramek, a na listę strzelców wpisali się Włodarczyk i Olejarnik. Obaj wykorzystali błędy w rozegraniu piłki przez gospodarzy i po indywidualnych akcjach trafili do siatki. Chwilę po przerwie trzeciego gola dla Unii zdobył Olejarnik i jasnym stało się, że gracze Zielińskiego zakończą sezon w dobrych humorach. Karolina, choć w drugiej połowie zagrała lepiej i miała swoje okazje, to tylko raz zdołała trafić do siatki przyjezdnych. Uczynił to Rojek na dwa kwadranse przed końcem pojedynku.

W końcówce spotkania Unia miała jeszcze dobrą okazję na podwyższenie wyniku, ale rzutu karnego nie wykorzystał Włodarczyk.

W Ząbkowicach Śląskich kluczowy dla losów spotkania okazał się kwadrans po zmianie stron. Orzeł do przerwy remisował z oleśnicką Pogonią 1:1, a w 65. minucie cieszył się z piątej bramki. Drugie 45. minut ząbkowiczanie rozpoczęli od mocnego uderzenia szybko strzelając cztery gole i choć w około 70. minucie dali sobie strzelić bramkę z wątpliwego rzutu karnego to po końcowym gwizdku w końcu mogli cieszyć się z pewnej wygranej. Do siatki Pogoni w pierwszej połowie trafił Michalski, po przerwie dwa gole dołożył Kuriata, a po jednym Radziszewski i Rakoczy.

Orzeł dzięki wygranej awansował w tabeli na dziewiąte miejsce i na nim też zakończył rozgrywki. Goście z Oleśnicy, podobnie jak Karolina, od przyszłego sezonu zagrają w okręgówce.

Skałki lepsze od Zdroju, Zamek tłem dla Piasta

Beniaminek ze Stolca odniósł piętnastą wygraną w sezonie. Podopieczni Wojciecha Siewruka ograli w Jedlinie-Zdrój tamtejszy Zdrój 4:2 (3:1).

Skałki już po 22. minutach prowadziły 2:0 po dwóch bramkach Kupca. Najpierw najskuteczniejszy gracz Skałek wykorzystał rzut karny, a chwilę później z najbliższej odległości ponownie umieścił futbolówkę w sieci. Rywale z Jedliny-Zdroju kilka chwil później odpowiedzili bramką Tłuścika, jednak na dwie minuty przed przerwą znów przegrywali różnicą dwóch goli, po tym jak na listę strzelców wpisał się Idzi.

W 57. minucie gry jedlinianie zmniejszyli straty do jednego gola. Kota ponownie pokonał Tłuścik i rezultat spotkania ponownie był sprawą otwartą. Gospodarze mimo usilnych ataków nie zdołali doprowadzić do remisu, a w końcówce nadziali się na kontrę gości i stracili gola numer cztery. Asystą popisał się Idzi, a akcję sfinalizował Faron.

Dla Skałek był to drugi mecz w ciągu kilku dni. W środę w zaległym meczu podejmowali oni bowiem Piasta Nowa Ruda. Stolczanie postawili się liderowi, ale przegrali 2:3. Dwa gole dla stolczan zdobył Kupiec.

Pewny awansu Piast w miniony weekend grał u siebie z Zamkiem Kamieniec Ząbkowicki. Noworudzianom w meczu z Zamkiem poszło znacznie łatwiej niż w Stolcu. Przyszły czwartoligowiec pewnie pokonał podopiecznych Arkadiusza Albrechta, zwyciężając 5:2 (2:1). Gole dla Zamku w końcówkach pierwszej i drugiej połowy strzelili kolejno: Ścigaj i Chamerski.

- Nasza sytuacja kadrowa od półtora miesiąca wygląda fatalnie. Skład na każdy mecz jest zagadką, nawet dla mnie samego, bo nie wiem kto danego dnia będzie chciał wziąć udział w meczu, a kto nie. Do Nowej Rudy pojechaliśmy z jednym zawodnikiem rezerwowym, frekwencja na treningach nadal jest bardzo słaba. Dociągniemy ten sezon do końca, a co będzie dalej, to się okaże - mówił po meczu Albrecht.

Samo spotkanie toczone było raczej w piknikowej atmosferze. Gracze Zamku byli tylko tłem dla gospodarzy, którzy choć nie zagrali wybitnego spotkania to o klasę przewyższali przyjezdnych. Piast już od kilku kolejek ma zapewnione mistrzostwo ligi, a Zamek na dobre zadomowił się w środku tabeli. W najbliższy weekend piłkarze Albrechta zagrają u siebie z Victorią Tuszyn. W przypadku wygranej pozostaną na ósmym miejscu w tabeli, inny wynik może spowodować zakończenie rozgrywek na dziewiątej pozycji.

Inter zatrzymał Spartę. W najbliższy weekend prawdziwa wojna o okręgówkę

Rozgrywki grupy III wałbrzyskiej A-klasy do końca trzymają w napięciu. Przed ostatnią kolejką ligi znamy tylko jednego spadkowicza. To outsider z Kamiennika, który w całym sezonie nie zdobył nawet punktu. Wciąż nieznany jest mistrz ligi i drugi zespół, który podzieli los ekipy z województwa opolskiego. Wszystko rozstrzygnie się w najbliższy weekend.

W minioną niedzielę po kilkunastu zwycięskich meczach potknęła się Sparta Ziębice. Lider został zatrzymany w Ożarach i podzielił się puntami z Interem, remisując 2:2. Miejscowi dwa razy wychodzili na prowadzenie po trafieniach Bieńki i Cykra, ale przyjezdni dwukrotnie odpowiadali za sprawą Kozłowskiego. Warto dodać, że Sparta od 35. minuty grała z przewagą jednego zawodnika. Z boiska za faul wyrzucony został Babiec. - Mimo, że przez większą część meczu graliśmy w osłabieniu to w końcu zagraliśmy dobre zawody. Szkoda, że w zasadzie jedyne w tej rundzie. U zawodników widać było zaangażowanie, wolę walki i determinację, co przełożyło się na pozytywny rezultat - mówił po meczu Przemysław Gajek, szkoleniowiec Interu.

Mimo straty punktów sytuacja Sparty w kontekście awansu nie zmieniła się. Ziębiczanom w najważniejszym meczu sezonu ze Ślężą Ciepłowody nadal wystarczy punkt by w przyszłym sezonie zagrać w okręgówce. Ciepłowodzian zaś satysfakcjonowało będzie tylko zwycięstwo. Spotkanie zaplanowano na 16 czerwca na godz. 17 w Ziębicach.

Podopieczni Marka Stepnowskiego do spotkania ze Spartą przystąpią podbudowani ostatnimi pewnymi zwycięstwami. W minioną niedzielę ciepłowodzianie rozbili na własnym boisku Znicz Lubnów aż 8:0 (3:0). Hat-trickiem popisał się Raszpla, dwa gole dorzucił rezerwowy tego dnia Trepka, a po jednym Gołdyn, Kobrzak i Palmowski. Przyjezdni od początku meczu grali w dziesiątkę, a od około 60. minuty w dziewiątkę po tym jak kontuzji doznał Smędzik i opuścił plac gry.

Znicz przed ostatnią kolejką znajduje się nad kreską mając tyle samo punktów co Henrykowianka Henryków, ale ma lepszy bilans meczów bezpośrednich. W najbliższą niedzielę Znicz zagra z Kamiennikiem, a Henrykowianka podejmie LKS Gilów. Jeśli lubnowianie wygrają, pozostaną w A-klasie na kolejny sezon. W przypadku straty punktów z outsiderem będą musieli oczekiwać na wieści z Henrykowa.

Młodość i rutyna. Unia bije Henrykowiankę i zapewnia sobie trzecie miejsce w lidze

Po niezłym początku rundy wiosenej Henrykowianka przegrywa mecz za meczem. Tym razem ekipa Dawida Warciaka udała się do Złotego Stoku bez rezerwowych i tylko słabej skuteczności gospodarzy zawdzięczała fakt, iż do przerwy nie przegrywała. Po zmianie stron podopieczni Waldemara Tomaszewicza poprawili skuteczność i zaaplikowali gościom cztery gole.

Już na początku meczu dwie bramki dla Unii mógł zdobyć zaledwie 15-letni Igor Drozda, ale najpierw przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem, a później po jego strzale golkiperowi gości w sukus przyszła poprzeczka. Wytrzymałość obramowania bramki Henrykowianki sprawdził też Wójcik, a cierpliwość swojego trenera inni zawodnicy Unii, którzy do przerwy zmarnowali jeszcze kilka świetych sytuacji.

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Unia atakowała, a Henrykowianka ograniczała się do defensywy i sporadycznych wizyt na połowie gospodarzy. Miejscowi nadal byli jednak na bakier ze skuteczością. Dopiero w 57. minucie pomocną dłoń wyciągnął do nich obrońca z Henrykowa i przy próbie interwencji pokonał własnego bramkarza. Rozochoceni tą sytuacją gospodarze po chwili dorzucili drugiego gola autorstwa Oskara Brysiaka, a przed końcem gry na listę strzelców wpisali się jeszcze Nahaitsev i ponownie Brysiak.

- Nad skutecznością musimy jeszcze popracować, ale zaangażowanie chłopców i walka o każdy metr boiska napawa optymizmem - mówił po spotkaniu Tomaszewicz.

Dzięki wygranej Unia na kolejkę przed końcem sezonu wywalczyła sobie trzecie miejsce w lidze. Spory w tym udział miała Wieża Rudnica, która nieoczekiwanie zwyciężyła Polonię Ząbkowice Śląskie - głównego rywala złotostoczan w walce o miano trzeciej siły ligi. - To bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę liczebność naszej kadry i fakt, że w ostatnich kilku meczach regularnie grało kilku zawodników, którzy jeszcze z powodzeniem mogliby występować w juniorach młodszych. Młodzi chłopcy okazali się jednak wartościowymi graczami i w pełni wykorzystali swoją szansę w seniorskim zespole - dodawał trener Unii.

Zgoła odmienne odczucia po porażce z Wieżą Rudnica miał Bogumił Sikorski. Polonia Ząbkowice Śląskie przegrała na własnym boisku 1:4 (1:2) z beniaminkiem z gminy Stoszowice i straciła już szanse na zakończenie sezonu na podium. - Teraz jedyne co nam pozostaje to zakończyć sezon zwycięstwem i obronić czwarte miejsce, które aktualnie zajmujemy. Tak jak zapowiadałem, w meczu z Wieżą szansę gry dostało kilku młodych graczy, zagraliśmy w eksperymentalnym zestawieniu i choć piłkarsko, szczególnie w pierwszej połowie nie wyglądaliśmy źle, to popełnialiśmy proste indywidualne błędy, które goście wykorzystali - mówił trener Polonii.

Goście już w 28. minucie cieszyli się z dwubramkowej przewagi po trafieniu Stachury. Chwilę wcześniej na listę strzelców wpisał się Radożycki. Polonia co prawda zdobyła przed przerwą kontaktowego gola za sprawą Bilskiego, ale po przerwie to znów goście byli skuteczniejsi, a po golu dołożyli Markiel i ponownie Stachura. - W pierwszej połowie to my graliśmy, a Wieża strzelała. Druga toczyła się przy intensywnych opadach deszczu, co spowodowało, że i ciężej konstruowało się składne akcje. Niemniej jednak przegraliśmy ten mecz przez indywidualne błędy. Nie chcę za nie winić poszczególnych osób, bo jesteśmy drużyną - wygrywamy i przegrywamy razem - dodawał Sikorski.

W ostatniej kolejce Polonia zagra ze Słowianinem Wolibórz, a Wieża podejmie Unię Złoty Stok. Bez względu na wynik tej rywalizacji rudniczanie zakończą sezon na dziewiątej pozycji.

ms. / em24.pl

13

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Czwartoligowcy pozytywnym akcentem skończyli sezon. W sobotę hit sezonu w Ziębicach [foto]

    2018-06-13 11:44:07

    gość: ~Kibic

    Nie wojna , tylko rywalizacja sportowa.

  • 2018-06-13 12:37:36

    gość: ~Były Ziębiczanin

    Sparta tylko zwycięstwo i okręgówka musi być.

  • 2018-06-13 12:54:52

    gość: ~SPARTA

    WOJNAAAAAAAAAAAAAAAAAA AUUUUUUUUUUUUUUUU!

  • 2018-06-13 13:08:00

    gość: ~gościu

    Niech wygra lepszy ale niech będzie to Sparta

  • 2018-06-13 13:34:56

    gość: ~obecny

    Orzeł to ma szczęście że Oleśnica do przerwy im z trzech jeszcze nie wsadziła bo by przegrali znowu hahah

  • 2018-06-13 14:08:49

    gość: ~Kibicsenior

    @~obecny

    W sobotę proszę o dobre widowisko i pamiętajcie o zasadach fair-play panowie z Ziębic i Ciepłowód. Niech wygra lepszy i niech głównym aktorem widowiska nie będzie sędzia.

  • 2018-06-17 03:09:31

    gość: ~Kawior

    @~Kibicsenior
    Sparcie wystarczylo 1 0 smieciu. Pozdro dla kumatych i rażpli

  • 2018-06-13 18:23:27

    gość: ~Anty ziebice

    Jak wszyscy wiemy że lepsza jest ale za bo swoje zwycięstwa pieczetowala bardzo wysokimi wynikami. Co innego można powiedzieć o Ziębicach. Jak to w ostatnich min gry strzelali goła na wagę złota.. ile razy arbiter im pomógł to też trzeba zwrócić na to uwagę... pewnie że wszyscy z okręgowej chcieliby żeby weszły Ziębice po to żeby nie moc z nimi wygrywać... Ślęza góra!!!!!

  • 2018-06-13 18:50:28

    gość: ~sparta

    @~Anty ziebice
    O tej pomocy sędziów to żeś doj...ebal i nie ważne kto ile wygrywał bo za to punktów nie da ja a teraz liczy się tylko 1 mecz i to sparta jest w lepszej pozycji więc cisza. Hej SPARTA

  • 2018-06-13 19:46:08

    gość: ~Anty ziebice

    @~sparta
    A np ostatni mecz że sleza 90min sędzia dolicza 3 min bramka wpada dla Ziębic w 96 można można... ostatnio też byłem na waszych meczach i po bramce Ziębic na 2 do 1 to sędzia kończy przypadek?? Nie sadze

  • 2018-06-13 22:39:50

    gość: ~Jebniety

    @~Anty ziebice
    Taaa jeszcze popierdol sobie o realu, sedziach, perezie itp itd

  • 2018-06-17 03:11:24

    gość: ~Kawior

    @~Anty ziebice
    Sparcie wystarczylo 1 0 smieciu. Pozdro dla kumatych i rażpli. Koment wyzej pisala twoja stara

  • 2018-06-18 09:13:54

    gość: ~AUUUUUUUUU

    ostatnio dodany post

    HIT KOLEJKI DLA SPARTY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 1:0!!!!!!!! SPARTA W OKRĘGÓWCE!!!!!!! AUUUUU!!

REKLAMA