Express-Miejski.pl

Kontrolowali ząbkowicki szpital. Nieprawidłowości nie stwierdzono

Szpital św. Antoniego w Ząbkowicach Śląskich fot.: mat. prasowe

Ząbkowicki szpital przeszedł kontrolę. To pokłosie sytuacji sprzed dwóch miesięcy. Wówczas lekarz SOR odmówił przyjęcia nieprzytomnego pacjenta ze względu na jego stan.

Przypomnijmy. 3 sierpnia w godzinach wieczornych czterdziestokilkuletni pacjent spadł ze schodów na ul. Armii Krajowej w Ząbkowicach Śląskich i nieprzytomny został przetransportowany do miejscowego szpitala. Tam jednak lekarz pełniący dyżur stwierdził, że pacjent znajduje się w ciężkim stanie i wymaga transportu do placówki w Polanicy-Zdroju, na oddział neurochirurgii bądź intensywnej terapii i nie został przyjęty do ząbkowickiego szpitala. Tę informację przekazała dyrektor pogotowia Beata Gil i Anna Szewczuk-Łebska – rzecznik prasowa ząbkowickiego szpitala.

By nie tracić cennego czasu mężczyznę karetką przewieziono do Janowca, skąd helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przetransportował go do szpitala specjalistycznego w Polanicy-Zdroju.

Wkrótce na jaw wyszły jednak nowe fakty. W mediach informowano, że pacjent na ząbkowickim SOR-ze spędził co najmniej kilkadziesiąt minut, lekarz koordynator ratownictwa medycznego zalecał, by pacjenta do szpitala przyjęto, a dyżurujący doktor nie zastosował się do tych poleceń. Ponadto w czasie słownych przepychanek stan pacjenta pogorszył się do tego stopnia, że trzeba było go zaintubować (umieścić rurkę w tchawicy pacjenta w celu zapewnienia drożności dróg oddechowych). Procedurę przeprowadzono na SOR-ze, a pacjenta mimo to nadal nie przyjęto do szpitala. Lekarze wykonali mu tylko badanie wstępne (bez badania tomografii komputerowej), na podstawie którego ocenili, że potrzebuje on interwencji neurochirurga.

Po doniesieniach medialnych w szpitalu pojawiła się niezapowiedziana kontrola Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu. Kontrolujący bliżej przyjrzeli się sprawie. Kontrola wykazała, że lekarz SOR ze Szpitala św. Antoniego w Ząbkowicach Śląskich postąpił prawidłowo nie przyjmując mężczyny do szpitala i decydując o konieczności transportu pacjenta z urazem głowy do szpitala w Polanicy-Zdroju. - Wszystkie świadczenia w szpitalu zostały wykonane zgodnie z prawem, a odmowa przyjęcia była uzasadniona i wynikała z braku dostępności świadczeń z zakresu neurochirurgii - mowi Anna Szewczuk-Łebska, rzecznik prasowa szpitala.

- W protokole pokontrolnym oceniono, że czynności podjęte przez personel medyczny SOR przy pacjencie zostały wykonane w sposób właściwy. Po zaintubowaniu pacjenta, podjęte zostały wszelkie możliwe działania, mające na celu w jak najkrótszym czasie przetransportowanie chorego do szpitala w Polanicy Zdroju za pośrednictwem Zespołu Ratownictwa Medycznego oraz Lotniczego Pogotowia Ratowniczego - dodaje.

Pacjent, przywieziony przez Zespół Ratownictwa Medycznego do SOR w Ząbkowicach Śląskich, trafił na salę resuscytacyjno-zabiegową, gdzie lekarz dyżurny przeprowadził wstępne badanie. Po uzyskaniu oceny stanu zdrowia zadecydował o konieczności szybkiego transportu do szpitala w Polanicy-Zdroju, który ma oddział neurologiczny oraz neurochirurgiczny. Decyzja ta wynikała z braku możliwości zapewnienia na miejscu opieki tego rodzaju.

– Cały zespół był poruszony tamtymi wydarzeniami. Kierowaliśmy się wyłącznie dobrem pacjenta i cieszymy się, że kontrola to potwierdziła – powiedziała Alicja Kulawiec, dyrektor Szpitala św. Antoniego w Ząbkowicach Śląskich.

W protokole przekazanym dyrektorowi ząbkowickiego szpitala stwierdzono, że po przeprowadzeniu oceny realizacji obowiązków lekarza SOR, zespół kontrolny nie dopatrzył się uchybień w tym zakresie i w związku z tym nie przedstawiono także żadnych zaleceń pokontrolnych.

ms. / em24.pl

10

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Kontrolowali ząbkowicki szpital. Nieprawidłowości nie stwierdzono

    2017-10-11 08:51:35

    gość: ~Pacjentka

    W pierwszej kolejności powinni się zająć dr sroka... Ja bym mu nie pozwoliła zwierząt leczyć a co dopiero ludzi...

  • 2017-10-11 09:25:28

    gość: ~dd

    Powinni się zająć pensjami lekarzy!!!

  • 2017-10-11 09:47:57

    gość: ~pacjentka

    Doktor Sroka jest po prostu chory, tylko brakuje o tym informacji ogólnej, niektórzy jak mają z nim do czynienia pierwszy raz to rzeczywiście mogą być w szoku....

  • 2017-10-11 10:07:38

    gość: ~Karina

    Powinni się dobrze zająć tym szpitalem my parę lat temu przeżyliśmy horror gdy babcia tam trafiła praca lekarzy i pielęgniarek szkoda mówić :(

  • 2017-10-11 11:47:01

    gość: ~szok

    @~pacjentka

    To jak to jest?? Chory leczy chorego??

  • 2017-10-11 11:22:22

    gość: ~Świadek

    Kiedyś na SOR przywiozłem znajomego z rozciętą głową. Zrobiliśmy mu prowizoryczny opatrunek w domu i szybko do szpitala. Bandaż już w drodze do Ząbkowic (5-6 km) zrobił się cały czerwony. Na SOR siedzieliśmy 30 minut zanim nas przyjęli, a w międzyczasie wypełnialiśmy jeszcze jakiś wywiad, oczywiście byle jak, bo znajomy narzekał na zawroty głowy jak się pochylił nad kartką...było to okolo godz. 23, a na SOR nie było nikogo w kolejce przed nami!!

  • 2017-10-11 13:24:52

    gość: ~kasia

    Dajcie spokój. W ciągu ostatniego roku dwa razy byłam w szpitalu w Ząbkowicach na sorze i za każdym razem potraktowali mnie bardzo dobrze, skąd aż tyle jadu u u was??

  • 2017-10-11 14:07:29

    gość: ~Pfigr

    Do póki szpital będzie miał takie dobre plecy to nie zamkną tego badziectwa! Tam ręką rękę myje.. Wszystko po znajomości. A efektów pracy brak!

  • 2017-10-15 11:01:40

    gość: ~ja

    Byłem w tym szpitalu dwa dni w odwiedzinach. Mogę powiedzieć że pielęgniarki uważają się za ważniejsze od lekarzy. Już Panie sprzątające są bardziej miłe i na poziomie w porównaniu do tych wytapetowanych pań.

  • 2017-10-16 11:47:22

    gość: ~Marcin

    ostatnio dodany post

    Ten szpital to jest katastrofa zreszta w kazdym szpitalu tak jest.

REKLAMA