Express-Miejski.pl

Duże szkody w drzewostanach nadleśnictwa Bardo Śląskie

Wycinka drzew w celu zatrzymania rozwoju kolejnych pokoleń korników i innych patogenów grzybowych fot.: Nadleśnictwo Bardo Śląskie

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

Nadleśnictwo Bardo Śląskie informuje: 14 kwietnia nadleśniczy Antoni Bańdura ogłosił stan siły wyższej o lokalnym znaczeniu. Związane jest to ze szkodami w drzewostanie.

Od 15 czerwca 2015 r. do 31 marca 2017 r. nasiliła się liczba szkodników oraz chorób grzybów. Było to następstwo suszy hydrologicznej, jaka miała miejsce w miesiącach letnich ubiegłego roku. Lasy w całej Polsce, w tym też lasy Nadleśnictwa Bardo Ślaskie są mocno osłabione. Drzewostany, głównie świerkowe, zostały masowo zaatakowane przez grzyby opieńki miodowej i korzeniowca szkodników wtórnych: rytownika pospolitego i kornika drukarza. Grzyb Sphaeropsis sapinea natomiast zaatakował drzewostany sosnowe.

Fundamentalną metodą zwalczania szkodników jest ścięcie i wywiezienie poza teren lasu zainfekowanych drzew. W związku z tym nastąpiły wzmożone działania wycinki drzew, szczególnie w leśnictwach: Wojciechowice, Opolnica, Wilcza, Laskówka i Tarnawa. Szacowana masa drewna do wycięcia to około 40tyś m3.

Nadleśnictwo wykorzystuje kilka innych sposobów walki z kornikami: różnego typu pułapki na owady, które imitują drzewa, zwabiają je zapachem i łapią do pojemniczków, pułapki klasyczne jako ścięte drzewa, zwabiające korniki swoim naturalnym zapachem jako pokarm i miejsce gdzie mogą się rozmnażać, siatki ochronne nasączone środkiem owadobójczym oraz prowadzi się utylizację gałęzi poprzez spalenie lub ich rozdrobnienie, powoduje to szybsze wysychanie i blokuje możliwość zasiedlenia przez szkodniki.

- Wymienione prace wykonywane są w celu ograniczenia rozwoju szkodników i chorób drzew iglastych. W związku z tym nie należy niszczyć urządzeń, które służą do ochrony lasu. Powinno się także zachować ostrożność podczas przemieszczania się przez tereny leśne (np: na szlakach turystycznych, drogach leśnych) ze względu na wykonywane prace. Szczególną ostrożność trzeba zachować w sytuacji gdy teren oznaczony jest tablicami ostrzegającymi o zakazie wejścia. W związku ze zwiększeniem ilości mas drewna i gałęzi przylegających w lesie wzrasta zagrożenie pożarowe przez co prosi się o zwracanie uwagi na przypadki zauważenia ognia w lesie i natychmiastowego informowania nadleśnictwa lub straż pożarną o wykrytym zagrożeniu - apeluje Waldemar Jama z Nadleśnictwa Bardo Śląskie.

mwinnik / Express-Miejski.pl

3

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Duże szkody w drzewostanach nadleśnictwa Bardo Śląskie

    2017-04-25 21:10:13

    gość: ~Ilona

    Najpierw mógłby ten redaktorek nauczyć kilka zasad pisowni. Po pierwsze w zwyczaju jest tytułować osoby pełniące funkcję Nadleśniczego, a nie tylko z imienia i nazwiska. Po drugie nie pisze się "gównie", tylko "głównie", bo w gównie to się najwyżej można upaprać.

  • 2017-04-28 19:19:00

    gość: ~mieszkaniec

    Co za bzdury.Ludzie przejdźcie się do lasu i zobaczcie jakie drzewa są ścinane.Ani jednego ściętego nie widziałem by było jakieś zaatakowanie kornikiem czy inną chorobą.Natomiast takie stoją nie ścięte gdyż zapewne nie nadają się do dalszej przeróbki czy na sprzedaż.Gdy podczas prac wycinania drzew zapytałem pracownika firmy czy te drzewa są chore popatrzył na mnie i z uśmiechem zapytał ,,a kto powiedział,że wycinamy chore''Tak,że niech nadleśnictwo nie mydli ludziom oczu. Skąd by były pieniążki na premie czy huczne imprezy na dzień leśnika.

  • 2017-04-29 08:06:04

    gość: ~gość

    ostatnio dodany post

    @~mieszkaniec - ale siejesz kłamliwą propagandę. Za takie kłamliwe wpisy i oskarżenia można wpakować się w niezłe kłopoty. Najpierw trzeba poznać trochę specyfikę pracy w lesie. Drzewa świerkowe które są wycinane są porażone kornikiem, ale obecnie w większości takim gatunkiem który żeruje w koronach drzew i doprowadza do zamierania aparatu asymilacyjnego, więc nie zobaczymy go w dolnej części drzewa. Drzewo niestety usycha, a kornik przenosi się na sąsiednie drzewa. Drwal który pracuje wycina tylko sztuki wyznaczone przez wyspecjalizowane służby, a więc niejednokrotnie może nawet nie wiedzieć czy to drzewo jest zaatakowane, czy nie. Wycina się także inne gatunki drzew nie zaatakowane, ale na powierzchniach, które muszą ulec rozluźnieniu w ilości drzew co jest skrupulatnie planowane od wielu lat.W chwili obecnej wstrzymane są powierzchnie świerkowe (zdrowe), a uruchamia się liściaste. Mimo klęsk jakie spotkały nas w ostatnich latach - lasów w Polsce z roku na rok przybywa i lasy są ogólnodostępne dla wszystkich co jest mało spotykane w Europie i na Świecie. Ciesz się z tego co masz i nie siej jadu, bo bzdury pleciesz.

REKLAMA