Dwaj pracownicy firmy z powiatu ząbkowickiego ukradli z zakładu elektronarzędzia warte ok. 5 tys. zł. Policjanci szybko ustalili sprawców i odzyskali mienie.
Na początku lutego do ząbkowickich policjantów wpłynęło zawiadomienie o kradzieży, do której doszło na terenie jednej z firm działających w powiecie ząbkowickim. Z terenu przedsiębiorstwa zniknęły elektronarzędzia oraz specjalistyczne elementy montażowe o łącznej wartości około 5 tysięcy złotych. Funkcjonariusze natychmiast podjęli czynności, które pozwoliły nie tylko ustalić sprawców, ale również odzyskać skradzione mienie.
- Na miejsce zdarzenia skierowani zostali policjanci, którzy zabezpieczyli wszelkie ślady i dowody mogące wskazywać na osoby odpowiedzialne za kradzież. Skrupulatna analiza zgromadzonych materiałów oraz praca operacyjna funkcjonariuszy szybko przyniosły efekty. Już po kilku dniach od zgłoszenia ustalono i zatrzymano dwóch mężczyzn, 48 i 49-latka, mieszkańców powiatu ząbkowickiego - relacjonuje Katarzyna Mazurek, oficer prasowy ząbkowickiej policji.
Jak się okazało, zatrzymani byli pracownikami firmy, z której zginęły narzędzia. Mężczyźni doszli między sobą do porozumienia i postanowili wynieść z terenu zakładu elektronarzędzia, frezy, wiertła oraz uchwyty monterskie. W trakcie przesłuchań tłumaczyli, że wykonywali zlecone prace porządkowe na terenie hali i uznali, że pozostawione w jej części przedmioty są przeznaczone do usunięcia i „nikomu niepotrzebne”. Stwierdzili, że mogą się im przydać, dlatego zabrali je ze sobą.
Funkcjonariusze jednoznacznie ustalili, że mężczyźni mieli świadomość, iż rzeczy nie należą do nich. Ich działanie wypełniło znamiona przestępstwa kradzieży. Zgodnie z art. 278 kodeksu karnego kradzież mienia o wartości przekraczającej 800 zł stanowi przestępstwo zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności. W tym przypadku wartość skradzionych przedmiotów wyniosła około 5 tysięcy złotych.
Dzięki skutecznym działaniom ząbkowickich policjantów skradzione mienie zostało odzyskane i wróciło do właściciela. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie podejrzanym zarzutów kradzieży.
em24.pl
REKLAMA
REKLAMA