Express-Miejski.pl

Orzeł wygrywa w Świdnicy, Unia zbita w Marcinkowicach. Skałki i Zamek za trzy punkty

Orzeł Ząbkowice Śląskie od meczu z Nysą Kłodzko (na zdj.) odniósł na boisku cztery zwycięstwa i zanotował dwa remisy. Od początku sezonu podopieczni Tomasza Masłowskiego tylko raz schodzili z boiska przegrani, ulegając w Gaci liderowi - Foto-Higienie fot.: DB / nysa.klodzko.pl

Orzeł znów zwycięża, Unia zdeklasowana w Marcinkowicach. Skałki lepszeod Pogoni, Zamek bije Orła z Lubawki. W A-klasie liderem nadal Ślęża.

Orzeł w formie

Ząbkowiczanie wygrali kolejne spotkanie. Tym razem okazali się lepsi od Polonii/Stali Świdnica, zwyciężając na boisku rywala 3:0 (0:0). Dla ząbkowiczan było to trzecie zwycięstwo na boisku z rzędu.

Do przerwy kibice bramek nie oglądali. Gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska i do szatni obie drużyny schodziły przy bezbramkowym remisie. Drugie 45. minut udanie rozpoczęło się dla ząbkowiczan. Dobrym zagraniem popisał się Maciej Rakoczy, a futbolówkę między słupki skierował Tomasz Piątkowski i Orzeł prowadził. Po chwili w roli głównej znów wystąpił Piątkowski, który minął dwóch rywali i strzałem z lewej nogi przy dalszym słupku pokonał Kota. Wynik rywalizacji na 3:0 ustalił w końcówce gry Sławomir Źrebiec, dobijając uderzenie z rzutu wolnego Dawida Kuriaty. Świdniczanie mecz kończyli w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Kozachenki, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem od tyłu bezpardonowo sfaulował Karola Zalewskiego. Ukrainiec został wyrzucony z boiska, a Orzeł właśnie po tym stałym fragmencie gry zdobył trzeciego gola.

- Idziemy w dobrym kierunku i staramy się utrzymywać wysoki poziom realizacji zadań, a dzięki temu możemy cieszyć się z wyniku. Wyrównana kadra pozwala na rotacje w składzie bez obniżania poziomu i to duży plus tej drużyny - powiedział po meczu trener Tomasz Masłowski. Dzięki zwycięstwu w Świdnicy Orzeł awansował w tabeli na szóste miejsce, a gdyby nie stracone trzy punkty walkowerem z Sokołem Marcinkowice biało-niebiescy plasowaliby się na wysokim czwatym miejscu.


Unia zdeklasowana w Marcinkowicach

Sokół do meczu z Unią podchodził z chęcią przełamania serii porażek. Bardzianie mieli zaś zamazać plamę po porażce na własnym boisku z MKP Wołów. Zamiast dobrego wyniku była jednak klapa. Podopieczni Tomasza Zielińskiego przegrali aż 1:6 (0:2) i w tabeli zajmują ósmą lokatę.

Dla losów spotkania kluczowy był drugi kwadrans gry. Bardzianie stracili dwa gole w odstępie kilku minut i Krzysztofa Czachora, który musiał zejść z boiska z powodu kontuzji. Dodając do tego brak Damiana Okrojka, Mirosława Włodarczyka i Pawła Świerzawskiego jasnym było, że bardzianom ciężko będzie odrobić straty. Po przerwie rozpędzony Sokół jeszcze czterokrotnie pokonał Piotra Gembarę, a gości stać było w końcówce tylko na jedno trafienie - honorową bramkę zdobył Tomasz Robak.

- Wynik zdecydowanie nie odzwierciedla boiskowych wydarzeń. To my prowadziliśmy grę, a większość goli straciliśmy po kontrach. Mieliśmy swoje okazje i gdybyśmy je wykorzystali to mecz mógłby potoczyć się bardzo różnie - mówił po meczu Marcin Gerlach, który po dłuższej absencji pojawił się w ataku bardzian.

Świetny beniaminek

Skałki znów wygrały. Podopieczni Tomasza Starczynowskiego okazali się lepsi od Pogoni Duszniki-Zdrój, wygrywając 4:2 (2:1) i tym samym odnosząc piąte zwycięstwo w tym sezonie. Dla stolczan był to także ósmy mecz z rzędu bez porażki. Dobre wyniki na początku sezonu powodują, że Skałki zajmują w tabeli czwarte miejsce ze stratą pięciu oczek do lidera i są jedną z rewelacji rozgrywek.

 Do siatki Pogoni już w siódmej minucie trafił Mateusz Kuranda, wykorzystując dogranie Łukasza Idziego. Z pierwszego prowadzenia goście cieszyli się tylko chwilę. W 15 minucie Piotr Lewandowski uderzył z przewrotki i pokonał Michała Piotrowskiego. Co gorsza, po chwili boisko musieli opuścić Kamil Krupiński i Marek Hagiel (obaj Skałki), którzy z powodu kontuzji nie mogli kontynuować gry. Mimo rotacji w składzie stolczanie jeszcze przed przerwą znów wyszli na prowadzenie. Tym razem do siatki trafił Łukasz Idzi.

Skałki korzystny wynik utrzymały do 63 minuty. Wówczas znów o sobie dał znać Lewandowski i ponownie doprowadził do remisu. Reakcja na straconego gola przez stolczan była jednak najlepsza z możliwych. W 70. minucie po trójkowej akcji Głowak – Molęda – Prokop do siatki trafił ten trzeci. Zwycięstwo Skałek przypieczętował w ostatnich minutach gry Molęda, który wykorzystał dobre dogranie Kacpra Kupczaka.

Przełamanie Zamku

Trzy bramki Arkadiusza Majewskiego, trafienie Rafała Górala i Mateusza Sopucha dały Zamkowi Kamieniec Ząbkowicki pewne zwycięstwo nad Orłem Lubawka. Gości stać było tylko na honorowe trafienie w ostatnich minutach spotkania. W bramce Zamku 90 minut zaliczył Bartłomiej Gawdonowicz, dla którego był to debiut między słupkami w nowym zespole.

Zamek już od 4 minuty prowadził po bramce Rafała Górala, który skorzystał z prezentu obrońcy gości i w sytuacji sam na sam trafił do bramki. Około 25 minut później było już 2:0 po bramce Majewskiego i taki rezultat utrzymał się do przerwy.

- W przerwie prosiłem swoich graczy by nie popełnili błędów z innych meczów, kiedy mimo korzystnego wyniku do przerwy nie potrafiliśmy wygrać i wyglądaliśmy po przerwie bardzo słabo. W tym przypadku dużo pomógł nam szybko strzelony gol po zmianie stron. Różnica trzech bramek plus determinacja i zaangażowanie chłopaków dały efekt i wysokie zwycięstwo - mówił Arkadiusz Albrecht. W drugiej połowie Majewski oprócz gola z rzutu karnego zdobył też bramkę z gry i skompletował hat-tricka. Na 5:0 na kwadrans przed końcem trafił jeszcze Mateusz Sopuch, a wynik rywalizacji ustalił gracz gości, który wykorzystał rozluźnienie w szeregach gospodarzy i pokonał Gawdonowicza.

Albrecht podkreślał, że cieszą go dobre występy wychowanków Zamku. - W składzie mamy tylko 3-4 graczy, którzy są z zewnątrz. Pozostali to tacy, którzy uczyli się grać w piłkę w Kamieńcu Ząbkowickim, albo są już z nami po co najmniej kilka lat. Majewski, Gawdonowicz czy Góral to już też nasi zawodnicy, nie są wypożyczeni i wierzę, że ich epizod z Zamkiem również nie będzie jedno czy dwusezonowy - dodał trener Zamku.

Rekordowe zwycięstwo Polonii

Na dobre przełamała się ząbkowicka Polonia, która tydzień wcześniej wygrała 10:0 z rywalem z Kamiennika a w miniony weekend aż 14:0 rozbiła beniaminka z Lubnowa. Dla Znicza to trzecia porażka w tym sezonie, lecz pierwsza aż tak dotkliwa.

Podopieczni Bogumiła Sikorskiego już do przerwy prowadzili 5:0. Na listę strzelców trzykrotnie wpisał się Damian Mikulski, a po golu dołożyli Michał Ptasiński i Patryk Stanuch. Po przerwie ząbkowiczanie dołożyli jeszcze dziewięć trafień. Autorem czterech z nich był Stanuch, dwie bramki dorzucił też  Mikulski, jedną Ptasiński, jedną Norbert Bilski, a jeden gol był trafieniem samobójczym.

Osłabiony Inter gromi

Po ostatnich niepowodzeniach Inter jechał do Uciechowa po trzy punkty i z chęcią przełamania ostatniej złej serii. Mimo braku kilku podstawowych graczy podopieczni Przemysława Gajka nie mieli  problemów z odniesieniem wygranej. Zwyciężyli 5:0 (2:0) i korzystając z porażki Gilowa awansowali na pozycję wicelidera.

Do przerwy Inter prowadził 2:0 po bramkach Łukasza Trybulca i Macieja Drubowskiego. Goście mieli przewagę, a wynik po 45. minutach odzwierciedlał boiskowe wydarzenia. Po zmianie stron ekipa z Ożar szybko podwyższyła wynik za sprawą Sebastiana Górskiego. W końcówce rzut karny na bramkę zamienił jeszcze Mateus Ferenc, a wynik ustalił rezerwowy Damian Czyszczoń i wysoka wygrana Intru stała się faktem.

- Do Uciechowa pojechaliśmy w okrojonym składzie. Ci, którzy pojawili się na przedmeczowej zbiórce zaprezentowali się z dobrej strony i wykazali spore zaangażowanie. Jedynym mankamentem była słaba skuteczność, bo przeważaliśmy cały mecz i powinniśmy strzelić kilka goli więcej - podsumował Przemysław Gajek, trener Interu.

Gilów postawił się Ślęży

Gdy w siódmej minucie Seweryn Raszpla z najbliższej odległości pakował piłkę do siatki po dograniu Krzysztofa Trepki i zmieniał wynik rywalizacji na 2:0 dla Ślęży mało kto spodziewał się, że mecz z beniaminkiem z Gilowa do ostatniej minuty będzie trzymał w napięciu. Gilowianie po fatalnym początku spotkania doszli do głosu i choć zdobyli nieco kuriozalne bramki to najpierw doprowadzili do remisu 2:2, a na przerwę obie ekipy schodziły przy stanie 3:3. Do siatki gospodarzy trafiali Daniel Brodowski, Rafał Sienkiewicz i Paweł Rak, a po przeciwnej stronie boiska do dwóch goli Raszpli jedną bramkę dołożył Marcin Imiela.

- Szkoda, że do meczu lidera z wiceliderem, stojącym na niezłym poziomie i trzymającym w napięciu nie dostosował się arbiter główny, który w pierwszej połowie za ostry faul obrońcy Ślęży nie pokazał mu drugiej żółtej kartki i nie odesłał do szatni - mówił o wydarzeniach z pierwszych 45 minut Krzysztof Cupiał, trener ekipy z Gilowa.

W drugich trzech kwadransach, mimo przewagi Ślęży, kibice zobaczyli tylko jednego gola. Do siatki beniaminka trafił Raszpla, który najpierw minął obrońcę, a później z najbliższej odległości ulokował futbolówkę między słupkami obok bezradnego bramkarza.

- Typowy mecz walki na trudnym boisku, który mogliśmy i powinniśmy rozstrzygnąć już do przerwy. Po dziesięciu minutach prowadziliśmy 2:0. Potem zabrakło nam koncentracji i popełniliśmy błędy, które skutkowały stratą bramek i nerwówką - mówił po meczu Marek Stepnowski, trener miejscowych. Komplementował także rywala. - Piłkarze z Gilowa zagrali naprawdę bardzo ambitnie i postawili ciężkie warunki. Jeśli chodzi o element zaangażowania nie ustępowaliśmy rywalowi, a piłkarsko byliśmy poziom wyżej i to pozwoliło nam na odniesienie zwycięstwa. W tym sezonie wciąż jesteśmy niepokonani i oby tak zostało - dodał.

- Mimo porażki jestem zadowolony z postawy swojego zespołu. Zawodnicy starali się wypełniać założenia ustalone na odprawie, zostawili na boisku sporo serca i uważam, że wcale nie byli gorsi od Ślęży. Niedosyt pozostaje, bo do zdobycia chociażby punktu zabrakło nam niewiele - komentował Cupiał.


Dawna Henrykowianka

Długo na taki mecz czekali kibice i zawodnicy Henrykowianki. Zespół z Henrykowa w końcu zagrał na miarę oczekiwań i odniósł drugie zwycięstwo w tym sezonie. Podopieczni Dawida Warciaka pokonali 7:2 (5:1) beniaminka z Rudnicy.

Wieża jako pierwsza objęła prowadzenie. W drugiej minucie do siatki gospodarzy trafił Paweł Radożycki. Ten gol podziałał jednak na henrykowian jak płachta na byka. Gospodarze szybko odrobili straty i poszli za ciosem, dorzucając do przerwy jeszcze trzy gole i prowadząc na półmetku spotkania 4:1. Formą strzelecką błysnął zdobywca trzech goli - Krzysztof Bryja. Jednego dorzucił Stanisław Sikora, trafiając do bramki Wieży z rzutu karnego.

Drugą połowę Henrykowianka również rozpoczęła z wysokiego "C". W 50 minucie do siatki trafił Mateusz Respekta, który na raty pokonał bramkarza Wieży. Później Respekta dorzucił jeszcze dwa gole i skompletował hat-tricka. Dla Wieży przy stanie 5:1 drugiego i ostatniego gola w tej rywalizacji zdobył Dariusz Grycaj.

Po tej wygranej Henrykowianka wskoczyła w tabeli na ósme miejsce, a za tydzień ma sporą szansę na kolejne punkty - w sobotę zagra w Woliborzu z tamtejszym Słowianinem.

Minimalizm Unii

- To nie był dobry mecz w naszym wykonaniu. Pomimo wielu sytuacji, nie potrafilismy zdobyć gola i dopiero w ostatniej akcji pierwszej połowy dopięliśmy swego. Po dograniu Dawida Rychtera do siatki trafił Daniel Zabrzeński. Jak się okazało, był to jedyny gol w tym spotkaniu. Cenny, bo dający trzy punkty - mówił Waldemar Tomasiewicz, trener unitów.

Sam mecz był słabym widowiskiem. - Rywale nie zawiesili nam poprzeczki wysoko, jednak my wyglądaliśmy równie kiepsko. Jedyny pozytyw to fakt, że mimo słabej dyspozycji zdobyliśmy kolejne trzy punkty i nadal jesteśmy w górnej części tabeli - dodał Tomasiewicz. Za tydzień złotostoczanie podejmą na własnym boisku nieco rozbity Znicz Lubnów. Unia w tabeli zajmuje miejsce piąte, Znicz jest dziewiąty. Ekipa z Kamiennika z zerowym dorobkiem punktowym zamyka stawkę.

Nerwówka Sparty

Sparta, jeżeli chce nawiązać walkę o klasę okręgową nie może pozwalać sobie na wpadki. W meczu z Roztocznikiem podopieczni Grzegorza Bartkiewicza nie mieli łatwej przeprawy, ale zdołali odnieść zwycięstwo. - W końcu nie szwankowała u nas skuteczność i wykorzystaliśmy większość okazji - mówił po końcowym gwizdku Damian Kozłowski, pomocnik Sparty. Ziębiczanie wygrali 6:3 (1:1) i wskoczyli na trzecie miejsce w tabeli.

Sparta jako pierwsza objęła prowadzenie po trafieniu samobójczym obrońcy gości. Przyjezdni szybko jednak wyrównali i remisowy rezultat utrzymał się do przerwy. Wynik odzwierciedlał boiskowe wydarzenia, bo goście prezentowali się nieźle i wcale nie ustępowali ziębiczanom.

Co więcej, na początku drugiej połowy objęli nawet prowadzenie. Po błędzie jednego z obrońców Sparty do bramki strzeżonej przez Macieja Łosia trafił Damian Zarzeczny. Z przewagi bramkowej Rotocznik cieszył sie dwie minuty. Do wyrównania szybko doprowadził Kamil Jurkowski, a chwilę później Spartę na prowadzenie wyprowadził Paweł Mazur. Od tego momentu z gości wyraźnie uszło powietrze, co wykorzystali spartanie i dorzucili jeszcze trzy gole. Raz trafił Mazur, raz Damian Kozłowski, a szóstego gola strzelił 17-letni Adam Lebowski. Wynik na 6:3 w ostatnich minutach ustalił Rafał Sudół z Roztocznika.

ms. / em24.pl

44

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Orzeł wygrywa w Świdnicy, Unia zbita w Marcinkowicach. Skałki i Zamek za trzy punkty

    2017-10-10 11:19:25

    gość: ~kibic

    Brawo Orzeł,a bramka T.Piątkowskiego super.

  • 2017-10-10 11:36:53

    gość: ~samoobrona

    Bardzo dobra kolejka dla drużyn z powiatu ząbkowickiego.Odnośnie Polonii Ząbkowice myślę że najbliższy mecz ze Spartą Ziębice da nam odpowiedź na co stać tę drużynę w tym sezonie.

  • 2017-10-10 11:43:20

    gość: ~jan56

    Brawo Orzeł! Widać dużą różnicę w grze między tym a tamtym sezonem, dobre wzmocnienia i dobry poziom całego zespołu, oby tak dalej!

  • 2017-10-10 13:13:56

    gość: ~samoobrona

    @~jan56
    I trzeba dodać że mecze Orła ogląda się teraz z przyjemnością ,dużo sytuacji podbramkowych,ładne bramki.Szkoda tylko że tak mało kibiców przychodzi na mecze Orła.

  • 2017-10-10 13:04:45

    gość: ~kibic

    A w Bardzie wróbelki ćwierkają że jeżeli Unia nie wygra najbliższego meczu to T.Zielińskiego na stanowisku trenera zastąpi jego ojciec Bogdan.

  • 2017-10-10 13:22:32

    gość: ~Był gracz Cieplowod

    Trener Stepnowski Cieplowod zbyt pewny siebie jest z awansem do kl O trochę pokory trenerze bo sezon długi, jestem ciekaw jak się skończą pieniądze za płacenie zawodnikom ilu pozostanie? Z tego co wiem to wychowanków tam gra 3

  • 2017-10-10 17:10:17

    gość: ~Były gracz Ciepłowód

    @~Był gracz Cieplowod
    Źle policzyleś bo nawet w ostatnim meczu zagrało więcej. Mogłoby grać jeszcze więcej ale niektórym brak czasu, innym zdrowia, jeszcze innym chęci. Pisać anonimowo każdy może, możliwe ze ty wogóle nigdy w Ślęży nie grałeś a za to lubisz się ponapinać w necie. Ja teraz przychodzę na mecze jako kibic i cieszę się że moja drużyna gra fajnie w piłkę i odgrywa praktycznie wszystkich w dobrym stylu. Szukający dziury w całym zawsze się znajdą, ale tak to już jest.

  • 2017-10-10 20:29:56

    gość: ~bbq

    @~Były gracz Ciepłowód
    ja juz pisałem kiedys ze te ciepłowody to jak złoty stok skoncza i tyle w temacie

  • 2017-10-10 15:40:47

    gość: ~Ttt

    A oldboys emeryt znowu ostre lanie.... Proponuję ściągnąć jeszcze paru zawodników w wieku sportowym czyli 45+..... No co? To są przyszlosciowi zawodnicy...

  • 2017-10-10 22:13:26

    gość: ~Był gracz Cieplowod

    Czego adminie usuwasz komentarze czy coś obraźliwe napisałem chyba jest wolność słowa i każdy może wyrazić swoje zdanie? Bbp- i znowu w oczy zajrzy widmo Seri B, z tego co kiedyś czytałem w gazecie to prezes Cieplowod mówił stanowczo że awans do kl O a później IV liga ja się pytam z czym i z kim? Ta A klasa to jakiś żart to w Seri B jest podobny poziom to już nie ta A kl co kiedyś że poziom był wysoki a teraz to żenada

  • 2017-10-10 23:32:41

    gość: ~Bob

    @~Był gracz Cieplowod
    Jak będzie pięć grup A klasy po 8 ekip to poziom wzrośnie ha ha ha

  • 2017-10-11 09:36:06

    gość: ~Ślęża

    @~Był gracz Cieplowod

    Awans Ślęża zrobi bez żadnego problemu, bo nie ma drużyny, która może im przeszkodzić. Polonia i Sparta nic nie grają, Gilów to beniaminek, który w każdym meczu może stracić punkty, Ożary też już tracą regularnie. W okręgówce Ślęża da radę, Skałki tam regularnie punktują, więc i Ślęża będzie w górnej części. To jednak wszystko na co ich stać. W 4 lidze to bęcki od każdego po kolei, jak od Orła w pucharze. 5:1 to najniższy wymiar kary, kto był to wie

  • 2017-10-11 10:46:04

    gość: ~kibic

    @~Ślęża
    Wszystko co piszesz się będzie zgadzało pod warunkiem że utrzymany zostanie skład drużyny do końca sezonu.

  • 2017-10-11 10:46:26

    gość: ~gość

    @~Ślęża
    IV liga haha

  • 2017-10-11 11:05:39

    gość: ~Był gracz Cieplowod

    Zrobić Zrobi bo ta A klasa to patologia jak pisałem nie to co kiedyś patrząc na skład stolca to jest o poziom a nawet dwa wyżej od Cieplowod KL O to nie A kl że się ładuje bramki po 14, 10 na mecz, jestem ciekaw ile przez Cieplowod będzie lądował pieniądze w zawodników bo coś mi się zdaje że długo to nie potrwa

  • 2017-10-11 12:09:38

    gość: ~Olo

    @~Był gracz Cieplowod
    Kończą się pieniążki kończą się Ciepłowody.Juzt to kiedyś było przerabiane w Ciepłowodach. Już widzę jak raszpla i spółka gra za darmo.Szkoda tylko miejscowych chłopaków.

  • 2017-10-11 12:25:12

    gość: ~Kibic

    @~Olo
    A co wy tak sie nagle Sleza przejmujcie? Awansuja to awansują, nie to nie..nikt nikomu nie zabrania przyjsc, trenowac i grac..problem jest w waszych glowach i chorych ambicjach a nie w klubie.A tak mowiac wprost popristu macie lenia by sytematycznie byc chocby na treningach. A co do trenera , to jesli mowi takie rzeczy tomysle ze wie co mowi, zna duzyne, ma pomysl na gre co widac po wynikach, wiec moze sobie pozwolic na tak otwarte slowa co do awansu. A tak na boku , malo go znam ale widac ze to w porzadku facet. Zamknicie temat i tyle, a jak kogos boli i scuska moze isc grac w innym klubie , moze zorganizowac wlasny klub itd itp,mozlwosci jest wiele. Trzeba poprostu chiec. Pozdro dla normalnych.

  • 2017-10-11 12:38:48

    gość: ~Olo

    @~Kibic
    Zobaczymy co będziesz pisał jak za jakiś czas będziesz szukał Ślęży w dolnych rejonach b klasowej tabeli. A wszystko przez idiotyczna politykę klubu.

  • 2017-10-11 13:23:07

    gość: ~kazet

    @~Olo

    Taka polityka klubów jest wszędzie! Ilu w Ząbkowicach gra z Ząbkowic? Ilu w Bardzie gra z Barda? Ilu w Ożarach gra z Ożar? Ilu w Stolcu gra ze Stolca? Nawet w B-klasach niektóre drużyny składają się w dużej mierze z zawodników, którzy dojeżdżają po kilkanaście kilometrów dla 200-300 zł. Na taką politykę mogą pozwolić sobie jednak tylko kluby ustabilizowane finansowo, gdzie są sponsorzy i gdzie dużo pomaga gmina. Przykład Harnasia Starczówek dobitnie ukazuje, że nowe, małe twory ciężko dłużej utrzymać - nie było pieniędzy i nagle z zespołu, który zajmował w A-klasie miejsce w czołówce zrobiła się ekipa zbierająca bęcki od wszystkich. Efekt? B-klasa i miejsce w dole tabeli. Podobny przykład to Unia Złoty Stok - gdzie byli dwa lata temu (czołówka okregówki), a gdzie są teraz (środek A-klasy). To samo będzie w Ciepłowodach czy w Ożarach jak skończą się pieniążki i odejdą goście z zewnątrz. To chore żeby w A-klasie płacić zawodnikom za grę. W Bardzie i Ząbkowicach są pieniądze, więc to jedyne kluby które pewnie będą prosperować na niezłym jak na okolicę poziomie...

  • 2017-10-11 15:39:29

    gość: ~XD

    @~kazet
    W Ożarach pieniążki? ha ha ha ha. Co Ty Świrze gadasz

  • 2017-10-11 19:47:36

    gość: ~kibic

    @~kazet
    wszyscy piszecie sleza to tamto inne kluby wymieniacie a w sparcie ziebice (jestem kibicem), ilu zawodników odeszło w ostatnich 2 sezonach? z innej beczki prosze pokazac mi gracza z zewnątrz nie zwiazanego z ziebicami? popatrzcie ilu gra młodych chłopaków juniorów , wiadomo mala kasa nie stac na placenie ale większość klubów nie ma pieniążków a juniorów jak na lekarstwo . wiec prosze obiektywnie popatrzec co jest lepsze

  • 2017-10-13 10:51:18

    gość: ~łuki

    @~kibic
    Do Ziębic nikt nie dochodzi bo nikt ich nie lubi , Ziębice w regionie maja już swoją opinie , a co do Barda to zobaczymy jak się tam kasa skończy to będzie wieczna A-B klasa jak przez wiekszośc istnienia

  • 2017-10-11 14:59:00

    gość: ~Kibic

    @~Olo
    Sleza juz tam byla i wlasnie przez to ze nie chcialo sie juz i grac i trenować nikomu. A po za tym polityka jest taka ze po to sa stworzane kilka druzyn mlodziezowych. Wlasnie na przyszlosc.

  • 2017-10-11 15:13:04

    gość: ~Wujek dobra rada

    @~Olo
    He he a skąd Ślęża się wydobyła właśnie przez ostatnie lata ? Teraz polityka jest idiotyczna ? Jak było wcześniej ? Bez treningów, problem żeby jedenastkę zebrać był co 2 mecz. Grali sami ciepłowodzianie ? Nie, nie grali. Teraz jak zaczyna to wyglądać normalnie pod względem organizacyjnym i zaplecza, niektórzy pamięć stracili. Do zaniepokojonych z innych drużyn a widzę że jest ich wielu, zacznijcie się zajmować swoimi zespołami bo na razie to wy macie więcej problemów niż Ślęża. Jeden z drugim coś, gdzieś słyszeli i próbują namieszać jak drużynie idzie dobrze.

  • 2017-10-11 16:37:21

    gość: ~Obserwator

    Glebory z Ciepłowód w okręgówce. No cóż, któs słusznie zauważył, że poziom A-Klasy jest teraz dramatycznie słaby ale to tylko świadczy jeszcze gorzej o takich drużynach z podobnymi aspiracjami jak np. Polonia czy Sparta, którzy nie mogą awansować do okręgówki z tak nędznej a-klasy a gdyby był poziom wyższy to ani tyle by nie ugrywali z tego wnioskując.

  • 2017-10-11 18:32:33

    gość: ~Gracz

    Wielce się podniecać że Raszpla strzela 5 bramek na mecz to taki poziom jak w Seri B czego nie ma większych aspiracji żeby zagrać gdzieś wyżej i pokazać jaki jest dobry? I pisanie że jak stolec się dobrze spisuje to Ślęza też będzie właśnie ze nie bo Skałki bardziej maja wartościowych i doświadczonych zawodników np nie można Mateusza Ł porównać do Kota bo to jest przepaść olbrzymią bo Łuzny ma umiejętności na B kl i Akl i nic więcej tak samo jak by porównać napastników Cieplowod a Stolca to zdecydowanie dominuje dwójka że STOLCA (IDZI,KUPIEC) z resztą każda formacja przewyższa Cieplowodzian. Pozdrawiam obiektywnych kibiców

  • 2017-10-11 20:19:29

    gość: ~Kibic

    @~Gracz
    Masakra co gościa fantazja ponosi stolec ma bardziej wartościowych graczy haha nie no system rozwaliłes idzi kupiec haha piłkarze no fest nie powiem grajki, a co do kota to fakt może i dobry jest ale co do Łuznego to się mylisz bo gdyby nie on z orłem i w meczach Ślęży to by tak nie było kolorowo chłopak ma warunki i też marnuje się w A-klasie ale co do tego że kot jest dobry to jest na swój wiek ale Łużny jest na takim samy poziomie jak on tylko że on jest młodszy i może się dużo jeszcze nauczy a on już nie.

  • 2017-10-11 20:26:24

    gość: ~Klops

    @~Gracz
    A jak taki obiektywny kibic jesteś to jak rok temu Ślęża grała ze Stolcem co było 0-0 i nie grał Raszpla i Łukasz Ł i sleza grała słabiutkim składem to ta dwójka idzi i kupiec i spółka nie dawali rady i ledwo co zremisowali a Łużny wyciągał ich palcem w du..p.ie więc nie mów że sleza nie ma potencjału bo wydaje mi się teraz że jak by teraz był mecz to niestety stolec by przegrał A co do tego że sleza dostała 5-1 A wy od nich w sparingu 14 -2 czy cos.takoego to dopiero bicie i gdzie.ta najlepsza drużyna byla bo chyba nie.na sparingu bo nie dojechala i wróciła przed 14 następnego dnia

  • 2017-10-12 15:29:56

    gość: ~Klopsik

    @~Klops
    Jak był Łukasz Ł i Seweryn R to przegrali 4-0 ... Więc niech dziękują Bogu że w rewanżu ich nie było to przynajmniej jeden pkt w Ciepłowodami został

  • 2017-10-12 09:36:44

    gość: ~kibol

    @~Gracz
    idzi???? idzi był kiedys w slezy i nic nie pokazywał tak samo i w stolcu, kupca nie znam ale wiem ze to oszust jeżeli chodzi o mecze młodzików, on bedzie wiedział o co chodzi !!!! a kot to jakos nie wywyzsza sie w meczach, takze w stolcu juz na pewno zostanie az do emerytury ;)

  • 2017-10-12 10:41:54

    gość: ~AA

    @~kibol

    Idzi był w Bardzie, strzelił 30 bramek w okręgówce, dla większości tutaj komentujących poziom nieosiągalny. Fakt, że miał też wokół siebie dobrych zawodników, ale statystyki są statystykami. Raszpla strzela dziadkom po 40-50 lat, zobaczymy czy tak samo będzie błyszczał w okręgówce i czemu woli błyszczeć w B-klasie lub A zamaist grać wyżej? Pieniążki trzymają?

  • 2017-10-12 15:30:42

    gość: ~Kibel

    @~kibol
    Nie znasz - to nie komentuj

  • 2017-10-12 15:39:42

    gość: ~PK

    @~kibol
    Widzę , że nie tylko mnie nie znasz , ale również nie znasz tematu . Z młodzikami nie pracuje od 2 lat , więc doinformuj się na drugi raz zanim coś głupiego i oczerniającego napiszesz . Jak ja prowadziłem młodzików , to w Cieplowodach nie było tej kategorii wiekowej - wiec chyba wtedy Cię oszukałem :-) ... pzdr

  • 2017-10-12 21:56:18

    gość: ~ŁI

    @~kibol
    DO kibol . widze ze jestes odwazny za monitora,masz jakis problem powiedz prosto w oczy w realu a nie cwany jestes , osiagnij jakiś sukces w piłce dopiero cos pisz , Pozdrawiam chłopku!!

  • 2017-10-13 10:58:52

    gość: ~Gracz

    @~Gracz
    IDZI hahaha dobre dobre :)

  • 2017-10-11 18:39:59

    gość: ~Hit

    Wujek dobra rada, właśnie ze grali np dwa lub trzy sezony sami zawodnicy z Cieplowod jak jesteś taki obeznany to wymień z tamtego czasu 11 i ci powiem kto był swojakiem bo ty bladego pojęcia nie masz jak piszesz ze kiedyś nie grali sami z Cieplowod, piszesz też że ledwo było uzbierać kiedyś 11 tak to fakt było ciężko ale przychodziła grupa chłopaków którym naprawdę zależało a teraz jest złożona drużyna z pieniędzy nie zapłacą to nie przyjdą proste,

  • 2017-10-11 21:00:54

    gość: ~Ja

    @~Hit
    Panowie lub panie, po co te nerwy jest jeszcze duzo meczy i na koniec sezonu bedziemy dyskutować gdzie są i co zdobyły dane drużyny. Obecnie mamy jakis tam obraz ktory moze sie jeszcze nie raz zmienic. Wiec takie obrazanie np. Slezy czy wczesniej Poloni nie ma sensu. Pozdrawiam prawdziwych kibicow pilki noznej.

  • 2017-10-11 22:50:54

    gość: ~Stara gwardia

    Władek nie napinaj się ;)

  • 2017-10-12 09:02:50

    gość: ~kibol

    Drodzy anty kibice Ślęży nie wiem czy się chwalicie czy żalicie?? :) z waszych komentarzy wyglada, że się żalicie, że w waszych klubach nie jest tak jak w Ciepłowodach. Zamiast pisać weźcie się za robotę i grę. A efekty i pieniążki przyjdą same. ;)

  • 2017-10-12 15:10:17

    gość: ~kibic

    Miesiąc temu w komentarzach było o Unii Bardo,póżniej przez dwa tygodnie Polonia Ząbkowice,teraz ŚLęza Cieplowody.Ciekawe w następnym tygodniu jaki klub będzie na tapecie.

  • 2017-10-12 16:57:05

    gość: ~Lechuu

    Rózne rozdzialy sezonu:
    1) "Nieudolny zarzad" Zamek Kamieniec
    2) "Oldboys" Bardo
    3) "Prezes musi odejsc" Orzel Zabkowice
    4) "Wojna domowa" Polonia
    5) "Oplacani" Cieplowody

    Pomysly na kolejne rozdzialy?
    W sumie niedlugo same sie pojawią :-D

  • 2017-10-12 18:26:34

    gość: ~Kolp

    To żeś powiedział że Mateusz Ł będzie lepszy od Kota dawno tak się nie uśmiałem chyba miałeś na myśli że będzie z połowy boiska bramki puszczać jak to było nie jedno krotnie i że gość 150cm pokoje mu z głowy bramkę z 10 metrów to naprawdę do poziomu do tej A kl się dopasowal hahahahaha

  • 2017-10-12 22:40:47

    gość: ~Pozdrawiam Leszcza

    @~Kolp
    Hahahaha kiedy on bramkę z połowy wpuścił bo jeżdżę na wszystkie mecze i nie przypominam sobie czegos takiego.. zapraszamy na treningi bramkarskie gdzie kolwiek to sie wykazesz jaki.mocny jesteś a nie tylko przed kompem cwaniakujesz leszczyku:).nie pierwszy raz mecz chlopakom uratowal w Ciepłowodach także.podrawiam cie.serdecznie napinaczu

  • 2017-10-13 16:28:37

    gość: ~Klop

    ostatnio dodany post

    Jak jeździsz na wysokie mecze to pewnie sam jesteś nim bo się strasznie tym wzruszyles? Nie przepuścil? Poczytaj sobie na tej stronie artykuły z palca sobie tego nie wysłałem, w tak niskiej lidze nie biorę udziału bo ten poziom akurat do was należy! Pozdrawiam i bez odbioru

REKLAMA