Burmistrz Ząbkowic mistrzem ortografii
2010-02-25 09:09:45
UMiG Ząbkowice Śląskie
24 lutego w czytelni Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy Ząbkowice Śląskie z okazji Międzynarodowego Dnia Języka odbyło się dyktando pt.: "Zostań mistrzem ortografii".
ten wątek jest komentarzem do artykułu, kliknij, aby zobaczyć jego pełną treść
2010-02-25 14:02:14
gość: ~misiek
gratulacje! Jeśli Pan czyta to mam pytanie: jakie było najtrudniejsze słowo na napisania, przy którym najdłużej się Pan zastanawiał?
2010-02-25 14:26:04
gość: ~Janek 56
To były Misiek całe zdania
2010-02-25 15:14:32
gość: ~misiek
zdania, nie zdania, ja pytam o słowo. gdybym miał napisać "sztuka dell'arte", "półtrzecia kieliszka cabernet", "hajdamackie hajdawery", "dieta ekspres", "hocki-klocki" czy "czerwono pręgowane wzdłuż antycellulitisowe legginsy z lycry" bez słownika, to prawdopodobnie bym wymiękł :) Po prostu jestem ciekawy, co w tym dyktandzie było takiego.. ciężkiego, ot.
2010-02-25 18:38:41
gość: ~rysiek
oj cieniutko jasiu :) tylko na to cię stać? Teraz to już jestem pewien że z tym "nieopadaniem" to się chwaliłeś :)))
2010-02-25 23:02:35
gość: ~Bea
Gratulacje dla burmistrza. Po wpisach na forum widać, że ortografia to nie taka prosta sprawa. Zwłaszcza, kiedy word sprawdza pisownię:)wyłączamy umysł i nie myślimy jak należy pisać. Tym bardziej burmistrzowi należą się gratulacje. Zwłaszcza za zdanie:"Słuchaj, Rychu, a może tak pozachwycalibyśmy się melanżem szmaragdowozielonych barw raf koralowych w towarzystwie błękitnookich, długonogich cud-blondynek? Na pewno wolisz palić wonną hawanę niż kombinować, jak nie wypalić całego zapasu opału na zimę."
2010-02-26 19:32:44
gość: ~gość
"Rzeczona komódka poraża urodą ciężkich mosiężnych uchwytów, niby gałek. Abażur obciągnięty krempliną rzęsiście rozjarzy skórzany, ciemnoorzechowy wypoczynek tudzież podnóżek w politurze." Ale to nic w porównaniu z tym: http://wiadomosci.onet.pl/2131379,11,tekst_dyktanda_dyktanda_mistrzow,item.html
2010-02-26 20:17:33
gość: ~moniq
"Z nagła, jakby włączył dodatkowy chip / czip pamięci muzycznej, zaczął nucić znane szopenowskie / chopinowskie impromptu, wykonywane jako część potpourri w wielu miejscach Starego i Nowego Świata, od Ad-Dauhy i Kuala Lumpur do Acapulco i Massachusetts. "Ha! Lepsze / Ha, lepsze to niż bigbit / big-beat, że nie wspomnę o tych hiphopowych / hip-hopowych ohydztwach" - stwierdził."
Jak ktoś mógł to stworzyć? Czizas
2010-03-06 03:16:33
gość: ~gość
Krejzol/crazy`ol :)
ostatnio dodany post
REKLAMA
REKLAMA