Włodarze gmin od lat czekają na konkretne działania Zarządu Powiatu Ząbkowickiego w sprawie transportu powiatowego. Bez skutku. Wystosowali zatem oficjalny apel.
APEL WYSTOSOWANY PRZEZ WŁODARZY SZEŚCIU GMIN POWIATU ZĄBKOWICKIEGO [KLIK]
Najpierw były deklaracje, później odwołane spotkanie
Samorządowcy z gmin powiatu ząbkowickiego coraz głośniej domagają się utworzenia komunikacji powiatowej. 25 września podczas sesji Rady Powiatu Ząbkowickiego padły konkretne zarzuty dotyczące braku działań w kierunku władz powiatu i radnych powiatowych w sprawie utworzenia związku powiatowo-gminnego. W tle pojawiło się także prezydenckie weto do zmian w przepisach dotyczących transportu publicznego które, jak twierdzą włodarze gmin, paradoksalnie... pozwoliło władzom powiatu „uciec” od tematu.
Jednym z istotnych elementów przyjętej przez parlament nowelizacji ustawy o transporcie publicznym była kolejność przyznawania dopłat. Wśród organizatorów transportu uprzywilejowaną pozycję miały mieć powiaty, związki powiatów, związki powiatowo-gminne i województwo. Dopiero później w kolejności znalazły się m.in. związki międzygminne i gminy.
- Już w ubiegłym roku wiedzieliśmy, że projekt ustawy o transporcie zawiera takie zapisy. Dlatego w czerwcu ubiegłego roku zorganizowaliśmy spotkanie w Bardzie. Na to spotkanie zaprosiliśmy również pana starostę, jako przewodniczącego organu wykonawczego powiatu. Pan starosta delegował jednak na to spotkanie pracownika starostwa - mówiła podczas sesji Grażyna Orczyk, burmistrz Złotego Stoku.
- Po tym spotkaniu zwróciliśmy się o rozmowę bezpośrednio z panem starostą. Do takiego spotkania w jego gabinecie doszło jeszcze w ubiegłym roku. Wówczas pan starosta zadeklarował, że podejmie wszelkie prace związane z analizą koncepcji funkcjonowania transportu oraz utworzenia związku powiatowo-gminnego - dodaje.
Jak przyznaje, samorządowcy długo czekali na konkretne dokumenty i dalsze rozmowy. W tym roku zostali zaproszeni przez kierownik Wydziału Komunikacji na spotkanie dotyczące dalszych działań. Spotkanie zostało jednak odwołane dzień wcześniej, ponieważ... prezydent zawetował ustawę.
Dla samorządów prezydenckie weto oznacza przede wszystkim pozostawienie obecnych zasad finansowania. Na jak długo? Włodarze gmin nie przedstawiają weta głowy państwa jako końca problemu, a jedynie odsunięcie go w czasie.
Gminy wożą mieszkańców po powiecie
Burmistrz Złotego Stoku Grażyna Orczyk dodawała, że gminy od dawna próbują wspólnie organizować transport, bo mieszkańcy potrzebują połączeń pomiędzy poszczególnymi gminami. Jak podkreślała, gminne samorządy ponoszą dziś znaczne koszty funkcjonowania komunikacji, mimo, że ogromna część organizowanych przewozów wykracza poza typowe zadania gminne.
[...] - Liczyliśmy, że jednak dojdziemy do kompromisu, że zarząd, pan starosta, docenicie nasze wysiłki i podejmiemy wspólne działania, żeby ta komunikacja na terenie powiatu mogła funkcjonować - dodawała burmistrz. Dziś funkcjonujące w poszczególnych gminach komunikacje i rozkłady jazdy zupełnie nie są ze sobą zsynchronizowane.
„Nie masz transportu gminnego, nie będziesz miał powiatowego”. Wójt odpowiada staroście
Burmistrz Złotego Stoku wspomniała też o gminie Ciepłowody, która jako jedyna w powiecie ząbkowickim nie posiada komunikacji gminnej. Dlaczego? Bo jak twierdzi wójt Łukasz Białkowski, jego gminy po prostu na to nie stać. Włodarz Złotego Stoku wskazała, aby nie dyskryminować najmniejszego samorządu w powiecie ząbkowickim, a szerzej o sprawie powiedział wójt Białkowski.
- Z panem starostą prowadzę korespondencję od minimum sześciu miesięcy. Piszę i proszę o rozwiązanie problemu wykluczenia gminy Ciepłowody z powiatowego transportu publicznego. W odpowiedzi słyszę, że to moja wina, bo nic nie robię z transportem gminnym - mówi Białkowski.
- Dlatego mam prośbę: nie zajmujmy się zadaniami wójta gminy Ciepłowody, tylko zadaniami powiatu. Ja nie proszę, żebyście za mnie rozwiązywali komunikację gminną i połączenia między miejscowościami gminnymi. Proszę o jedno – o transport powiatowy, za który państwo odpowiadacie. Dla mnie kluczowe są dwa odcinki: Ciepłowody–Ząbkowice Śląskie i Ciepłowody–Ziębice. To jest transport powiatowy, międzygminny. Największym problemem są uczniowie szkół średnich, czyli również państwa uczniowie. Chciałbym, żebyśmy zwyczajnie o nich zadbali - zaapelował włodarz Ciepłowód.
Łukasz Białkowski wspomniał, że dzięki uprzejmości burmistrza Mariusza Szpilarewicza gmina Ciepłowody już drugi rok realizuje transport międzygminny łączący Ciepłowody z Ziębicami. - Dzisiaj mogę tylko powiedzieć: panie burmistrzu Mariuszu, dziękuję. To jednak tylko namiastka rozwiązania - wskazuje i dodaje, że połączenie powstało z inicjatywy mieszkańców, którzy mieli problem z dojazdem do szkoły i pracy.
- Nie chcę, żeby moje słowa były odbierane jako atak. Apeluję grzecznie o rozwiązanie tego problemu, a nie o przepychanie się i zasłanianie obowiązkami wójta. Zasada „nie masz transportu gminnego, nie będziesz miał powiatowego” nie może być rozwiązaniem. Nie wiem, dlaczego państwo tak bardzo obawiacie się transportu powiatowego. Panie starosto, chciałbym po prostu, żebyśmy zrobili krok do przodu - postulował.
Gmina Ciepłowody jest jedyną gminą w powiecie, która nie otrzymała kilkudziesięciu tysięcy złotych przeznaczanych przez Powiat Ząbkowicki na realizację zadań w zakresie organizowania publicznego transportu zbiorowego w gminnych przewozach pasażerskich. Wójt Ciepłowód zaproponował zatem, że środki, które – ma nadzieję – były w budżecie powiatu były również zabezpieczone dla ciepłowodzkiej gminy, przeznaczyć na przygotowanie koncepcji transportu powiatowego.
- Bardzo proszę pana starostę, zarząd i całą radę o to, aby taka koncepcja powstała. Nie możemy w nieskończoność przepychać się pismami i słowami. Nasza obecność na dzisiejszej sesji, przynajmniej moja, nie powinna być konieczna, gdyby wszystko funkcjonowało w normalnych relacjach samorządowych. Dlatego jeszcze raz apeluję w imieniu swoim i mieszkańców Ciepłowód o rozwiązanie tego problemu [...] - zakończył.
Miliony z gminnych budżetów, dziesiątki tysięcy z powiatu
Burmistrz Grażyna Orczyk wskazywała, że poszczególne gminy przeznaczają na organizację transportu od około 400 tys. zł do nawet 1,2 mln zł rocznie. Tymczasem pomoc finansowa ze strony powiatu w 2025 roku wynosiła – w zależności od gminy – około 60–65 tys. zł, a w 2026 roku 58 333,33 zł.
W przypadku Barda burmistrz Marta Ptasinska mówiła wprost o około milionie złotych rocznie wydawanym z budżetu gminy na komunikację, przy około 58 tys. zł wsparcia ze strony powiatu.
– Nie może tak być, że z budżetu gminy Bardo wydajemy milion, a z budżetu powiatu dokładane jest 58 tysięcy – mówiła burmistrz. Szefowa bardzkiej gminy skwitowała tę kwotę, że starczyłaby ona na...dwa tygodnie funkcjonowania komunikacji publicznej w takiej formie, nie wliczając w to dojazdów dzieci do przedszkoli i szkół podstawowych.
Do dyskusji włączył się także burmistrz Kamieńca Ząbkowickiego Sylwester Kowal. Przypomniał, że jego gmina uruchomiła wspólną komunikację z gminą Złoty Stok oraz Ząbkowicami Śląskimi.
Jak podkreślał, efektem tych działań było m.in. ułatwienie młodzieży dojazdu do szkół i ograniczenie odpływu uczniów do placówek poza powiat.
– Wykluczenie komunikacyjne naszego powiatu (...) przede wszystkim dotyka młodzieży – mówił Kowal, ponawiając apel do starosty i radnych o podjęcie działań w kierunku uruchomienia komunikacji powiatowej.
Burmistrz wskazywał jednocześnie, że gminy już dziś wykonują zadania, które w jego ocenie powinny zostać uporządkowane na poziomie powiatowym.
Ząbkowice Śląskie bez podpisu pod apelem. „Nie wykluczamy tej gminy”
W dyskusji pojawił się również głos dotyczący Ząbkowic Śląskich. Radny powiatowy Daniel Ciepierski zwrócił uwagę, że gmina Ząbkowice Śląskie również przeznacza znaczne środki na transport i powinna zostać uwzględniona w przyszłej koncepcji całego systemu. Podpis burmistrza Marcina Orzeszka jako jedynego włodarza w powiecie nie znalazł się pod apelem skierowanym do starosty.
- Myślę, że nikt z obecnych tutaj samorządowców ani żaden z włodarzy, którzy podpisali apel, w żaden sposób nie lekceważy czy nie wyklucza gminy Ząbkowice Śląskie. Trzeba jednak rozróżnić komunikację gminną od powiatowej. Gmina Ząbkowice Śląskie organizuje transport na swoim terenie, w granicach administracyjnych gminy. To jest komunikacja gminna - wyjaśniał wójt Białkowski.
Dodawał w imieniu samorządowców, że w żaden sposób nie odnoszą się oni do Ząbkowic Śląskich negatywnie. - Szanujemy tę gminę i chcemy, żeby również wspierała nasze działania. Prosiłbym jednak, żebyśmy nie schodzili z głównego tematu na boczny tor. My mówimy o naszych zadaniach i naszych oczekiwaniach dotyczących transportu zbiorowego, powiatowego - tłumaczył.
Gminy nie chcą rezygnować z organizowanych przez siebie przewozów, ale oczekują, że powiat w końcu stworzy system, który połączy je w jedną sieć.
Podobny kierunek wskazywał burmistrz Ziębic Mariusz Szpilarewicz. Przypominał, że gminna komunikacja była tworzona m.in. w odpowiedzi na problemy z połączeniami autobusowymi i brak dojazdu uczniów do szkół.
Ziębice mają obecnie rozbudowaną własną sieć połączeń, ale – jak wskazywał burmistrz – do gminy trafiają kolejne sygnały dotyczące potrzeby uruchamiania połączeń międzygminnych. W jego ocenie kolejnym krokiem powinno być więc stworzenie systemu obejmującego cały powiat.
Padł również przykład sąsiedniego powiatu dzierżoniowskiego, gdzie funkcjonuje związek powiatowo-gminny zajmujący się organizacją połączeń między gminami.
Starosta deklaruje, że powiat włączy się w komunikację, ale konkrety nie padły. „Apel jest troszeczkę przedwczesny”
Starosta Roman Fester odniósł się do zarzutów samorządowców, zapewniając, że powiat nie zamierza unikać odpowiedzialności za organizację transportu powiatowego. Podkreślał jednak, że planowane wcześniej spotkanie zostało odwołane w związku z prezydenckim wetem do ustawy i należy teraz wypracować rozwiązanie odpowiadające obowiązującym przepisom.
Jak tłumaczył, powiat czekał na wejście w życie nowych regulacji, aby wspólnie z gminami omówić zasady organizacji transportu. Na spotkanie miał zostać zaproszony przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego, który przedstawiłby wymagania związane z organizacją systemu. Po wecie spotkanie zostało odwołane, a rozmowy mają zostać wznowione w najbliższym czasie.
– Dzisiaj powiat musi włączyć się do transportu publicznego. Pewnie w budżecie będziemy musieli się tutaj nad tym pochylić, tak jak państwo samorządowcy wnioskują – deklarował starosta.
Roman Fester zapowiedział również przygotowanie koncepcji przy udziale specjalisty oraz na podstawie danych dotyczących komunikacji funkcjonującej w poszczególnych gminach. Wskazywał, że dopiero wtedy będzie można rozstrzygnąć, czy właściwym rozwiązaniem będzie związek powiatowo-gminny, porozumienie czy inna forma współpracy. Zaznaczył przy tym, że organizacja wspólnego systemu będzie wiązała się z dodatkowymi kosztami, w tym koniecznością zapewnienia osób odpowiedzialnych za jego funkcjonowanie.
– Ja oczywiście nie mam kompletnie żadnego oporu w tym, żeby tworzyć taki związek czy brać czynny udział. Absolutnie osobiście nie pomyślałbym o tym, żeby uciekać od tego tematu, unikać go – zapewniał Roman Fester.
Starosta odniósł się także do zarzutu wykluczania Ciepłowód z powiatowego systemu komunikacji. Podkreślał, że dotychczasowe wsparcie finansowe powiatu dla gmin miało określony cel i było przeznaczone na wsparcie komunikacji gminnych. Ta jednak w Ciepłowodach nie funkcjonuje. W przypadku Ciepłowód starosta wskazywał na istniejące połączenie z Ząbkowicami Śląskimi, realizowane przez prywatnego przewoźnika. Jednocześnie przyznał, że transport ten mógłby funkcjonować w szerszym zakresie. Zapewnił, że jeśli obecne rozwiązania okażą się niewystarczające, powiat będzie musiał pilnie zająć się organizacją połączeń i wesprze działania w tym zakresie.
– Daleki byłbym od tego sformułowania, że dyskryminujemy kogokolwiek, bo nikogo tutaj nie mamy zamiaru dyskryminować – mówił starosta.
Na koniec Fester określił apel samorządowców jako nieco przedwczesny, wskazując, że działania przygotowawcze ze strony powiatu już trwały. Zadeklarował jednocześnie gotowość do wspólnych spotkań radnych i przedstawicieli samorządów, aby wypracować rozwiązanie problemu.
Wątek komunikacji powiatowej nie zakończył się jednak żadną konkretną deklaracją uruchomienia systemu. Nie padły też daty, ani też orientacyjny czas, od którego władze powiatu planowałyby uruchomienie komunikacji powiatowej.
A właśnie konkretów oczekują samorządowcy. Jak mówią, od co najmniej kilku lat podnoszą ten temat. Efektów nie widać. Niektórzy rozmawiali też z radnymi powiatowymi w tej kwestii. Również bez skutku.
Włodarze gmin: Potrzebny jest związek powiatowo-gminny
Pomysł, który przewijał się podczas całej dyskusji, jest wg burmistrzów i wójtów jeden: utworzenie związku powiatowo-gminnego, który przejąłby organizację komunikacji ponad granicami poszczególnych gmin.
Samorządowcy podkreślają, że nie chodzi o odebranie gminom tego, co już stworzyły. Przeciwnie – istniejące połączenia miałyby zostać wykorzystane jako baza większego systemu.
Taki model miałby pozwolić na lepsze skoordynowanie rozkładów, ustalenie wspólnego finansowania i tworzenie połączeń tam, gdzie dziś ich brakuje.
Prezydenckie weto sprawiło, że planowana reforma przepisów na razie nie zmieni obowiązującego systemu finansowania. Sama potrzeba stworzenia powiatowej komunikacji pozostaje jednak aktualna – i jak pokazuje dyskusja na sesji, gminy coraz wyraźniej oczekują od powiatu konkretnych ruchów, a nie tylko zapewnień.
Na razie to gminy wożą mieszkańców i – jak wskazują samorządowcy – w dużej mierze wyręczają powiat, organizując połączenia, które odpowiadają na potrzeby mieszkańców kilku gmin. Tymczasem przepisy wskazują, że w przypadku przewozów pasażerskich między gminami na terenie danego powiatu, to powiat jest organizatorem publicznego transportu zbiorowego.
Samorządowcy nie pytają więc już tylko, czy powiat włączy się w organizację komunikacji, ale kiedy zacznie realnie wykonywać swoje zadanie i odciąży gminy, które od lat próbują własnymi siłami łatać system komunikacji?
Czy powiat zdecyduje się działać już w ramach obowiązujących regulacji? A może dopiero presja związana ze zmianami w ustawie o transporcie zbiorowym wymusi stworzenie spójnego systemu?
Na dziś jedno pozostaje bez zmian: mieszkańcy potrzebują połączeń, a ciężar ich organizacji w dużej mierze nadal podejmują tylko gminy.
em24.pl
Miliony z gmin na transport, który powinien organizować powiat. Samorządowcy naciskają na starostę
2026-09-27 12:50:56
gość: ~Pragmatyk
O a gdzie ta miła współpraca samorządem powiatu skończyła się ? Kowal niech zrobi może kolejny bal dla tej calej ekipy na pałacu za gminne pieniądze to przynajmniej sobie potańczą na przywitanie jesieni.
2026-09-27 18:19:45
gość: ~Pan
@~Pragmatyk
Przeczytaj ze zrozumieniem tu problem tkwi w Staroscie i Radnych powiatu, a nie w innych Wlodarzach
2026-09-28 08:59:28
gość: ~ccc
@~Pan
najpierw zrobili komunikacje a teraz ida do powiatu i placza - bylo nie robic , starosta sie z was smieje naiwniacy
2026-09-27 13:01:53
gość: ~Hhhhhh
Ta komunikacja to nie porozumienie jak paliwo po 5,19. Np pociąg przyjeżdża 15 a autobus 14 :57 i lipa ani jedni ani drudzy nie pojadą a autobus pusty
2026-09-27 13:50:46
gość: ~mieszkaniec
czy ktoś ma pomysł jak pogonić tego cwaniaka starostę???sam nie ma honoru ani wstydu aby odejść 15 tys.zł.emerytury i drugie tyle z powiatu,no ale jest z tej mafi która mówi--póki jesteś z nami nic ci nie grozi-i skrzętnie z tego korzysta jak długo jeszcze???
2026-09-28 06:18:15
gość: ~Dndn
@~mieszkaniec
Ci ze zdjęcia z artykułu razem wzięci ze starostą żyją jak paczki w maśle. Porobili sobie wysokie wynagrodzenia+ do tego dochodzą różnego rodzaju dodatki a zarządzają upadłymi gminami/powiatami w których nic się nie dzieje.
2026-09-27 16:05:25
gość: ~takitam
Mili Państwo.
Otóż od dawna pisałem, że komunikacja miejska czy (jak zwał tak zwał) transport publiczny w takich małych miasteczkach jak Ząbkowice, Ziębice i innych podobnych jet KOMPLETNIE BEZ SENSU.
Dla każdego kto umie liczyć, wiadomo było bowiem że DO TEGO TRZEBA BĘDZIE DOKŁADAĆ i to SPORO.
Po prostu ... TO NIE TE CZASY, czyli większość pokupowała sobie samochody.
Za czasów komuny, miałoby to JAK NAJBARDZIEJ UZASADNIENIE, bo mało kto miał samochód, ale dzisiaj ? .... PO CO ?
Dlatego jeżdżą przeważnie puste te autobusy, w dodatku W OGÓLE nie skorelowane z połączeniami kolejowymi.
Powtórzę po raz kolejny, że komunikacja miejska w tak małych miejscowościach, to MARNOWANIE PIENIĘDZY podatnika ... zupełnie zbędny twór ... generujący TYLKO STRATY.
W dodatku to przerzucanie się (jak gorącym kartoflem) ... gmina - powiat ... kto za to ma płacić ... no żenada po prostu.
To tak jakby gmina była osobnym państwem, powiat osobnym, a województwo jeszcze osobnym.
Przecież to wszystko są PAŃSTWOWE (czyli nasze) pieniądze, więc co za różnica kto je zmarnuje ?
Nie wiecie co zrobić z tą komunikacją ? ... ZLIKWIDOWAĆ w jasną cholerę i tyle.
Powietrze przemieszcza się samo, nie trzeba go koniecznie wozić.
2026-09-27 16:53:25
gość: ~Ewa
@~takitam Nie wszyscy mają samochody.Teraz nie jesteśmy uwięzieni w domach i skazani na łaskę innych.Dziekuje za komunikację miejską
2026-09-27 17:25:40
gość: ~Taa
@~takitam
No a starsze osoby? Też mają sobie autami jeździć? Ich młodsi z rodziny nie zawsze mogą mieć czas wozić gdzieś dziadków.
2026-09-28 10:17:09
gość: ~Mieszkaniec
@~Taa Przecież KOWAL filantrop za gminną kasę kupił busa dla niepełnosprawnych i starszych mieszkańców, jak widać stoi pod urzędem i kierowca w nim z dostępem przez 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu dla wszystkich mieszkanców. Zapomnieliście już szumne deklaracje Kowala I Wspaniałego
2026-09-27 18:22:47
gość: ~Pan
@~takitam
I jest i malkontent, a czy Pan wie ile dzieciaków dojeżdża do szkół średnich,które sa prowadzone tez przez powiat?
2026-09-27 21:30:54
gość: ~takitam
@~Pan
Rozumiem, że przed powstaniem komunikacji te dzieciaki po prostu siedziały w domach i nigdzie nie dojeżdżały .. prawda ?
Poza tym, skoro już o te dzieci chodzi, czyli o ich dojazd do szkół, to po co nazywać ich przewozy komunikacją miejską ?
Zrobić po prostu autobusy szkolne (jak było kiedyś) i koniec, przy czym i tak należałoby przeliczyć, czy to się w ogóle opłaca, a jeśli nie, to niech za dojazdy tych dzieci płacą rodzice, a nie WSZYSCY podatnicy.
Oczywiście .. jeśli będą wolne miejsca, to każdy (płacąc za bilet) też może skorzystać.
=========
Nie pamiętam w którym kraju, ale tak to jest zorganizowane, czyli są to po prostu przewozy uczniów z możliwością skorzystania dla wszystkich jeśli są wolne miejsca, a to czy są wolne, widać na wyświetlaczu z przodu autobusu + widać w aplikacji przewozowej, czyli nie stoimy na przystanku bez sensu jeśli wszystkie miejsca są zajęte.
Taki sposób przewozu uczniów, pozwala na częściowe finansowanie tych przewozów z biletów, ale i tak to rodzice płacą za ten transport i TAK POWINNO BYĆ.
2026-09-27 23:11:11
gość: ~www
@~takitam
Autobusy szkolne zrobić jak było kiedyś?.Niestety ogórki i autosany już nie jeżdżą jak za komuny z napisem autobus szkolny na szybie żyjemy w XXI wieku wiem że ty tęsknisz za tamtymi czasami ale tamte czasy już nie wrócą z takimi autokarami.
2026-09-28 09:21:52
gość: ~Ja
@~takitam
Chcę tylko zauważyć że w tej chwili właśnie za bilety płacą rodzice a kiedyś wszyscy podatnicy i tyle w temacie
2026-09-28 13:59:45
gość: ~Jo
@~takitam
Ty to jednak jebniety jesteś.
2026-09-28 19:12:18
gość: ~takitam
@~Jo
Cóż za merytoryczny komentarz.
Brawo Ty.
2026-09-28 19:36:50
gość: ~Jo
@~takitam
Tylko taki do ciebie trafia, wielki myślicieli. Może pochwal się na forum swoimi osiągnięciami w naszej gminie, co takiego mądrego wniosłeś, czego mogę ci pogratulować,?
2026-09-28 19:32:40
gość: ~Ja
@~takitam
Ty nic nie rozumiesz,żyjesz w swojej utopi, nią się karmisz i masz się za wielkiego myśliciela. W rzeczywistości jesteś zerem,bez żadnych osiągnięć.
2026-09-27 17:58:58
gość: ~rrr
Białkowski szybko wyprostował i jako jedyny nie stworzył komunikacji - bo jako jedyny jest myslacy
2026-09-27 23:33:01
gość: ~Marian
Uważam, że na stanowisku Starosty Powiatu Ząbkowickiego warto widzieć Pana Łukasza Białkowskiego. Samorządowca, który stawia na odpowiedzialne zarządzanie gminą, nie opiera swojej pozycji na wielkiej partii politycznej i działa jako bezpartyjny włodarz. To właśnie doświadczenie samorządowe, niezależność polityczna i podejście do finansów mogą być ważnym atutem w rozmowie o przyszłości naszego powiatu. Czas na konkretne działania, współpracę ponad podziałami i samorząd, w którym najważniejsze są potrzeby mieszkańców.
2026-09-28 19:39:14
gość: ~Jo
@~Marian
Starosta powinien zarządzać powiatem, nie gminą. Od tego mamy innych włodarzy.
2026-09-28 07:07:36
gość: ~Paweł
Jak się wybiera rolnika na stanowisko menadżera to tak jest zero pojęcia o zarządzaniu ale wystarczy mieć plecy i ciężko stołek opuścić
2026-09-28 08:46:30
gość: ~teza
W całej tej dyskusji zamazuje się najważniejszy temat. Powiaty to zbędne nic nie wnoszące przejadające pieniądze byty. Powiaty powinny zostać zlikwidowane. Natychmiast. Mniejsze gminy powinny zostać połączone. Kompetencje powiatów delegowane albo do województw albo w dół do gmin. W d0bie wszechobecnej cyfryzacji powinno to się wydarzyć. Dodatkowo powinna zostać ograniczona zbędna biurokracja. Rządzący tworzą prawo by urzędnicy mieli co robić. Powiaty do likwidacji!
2026-09-28 08:53:29
gość: ~Ciekawy
@~teza
O tym, że powiaty to likwidacji to prawda. Mnie zastanawia tylko jedno: czy te gminy, co tę komunikację otworzyły, czyli w zasadzie wszystkie, to nie wiedziały, że będą musiały do tego dokładać? Albo inaczej, nie zakładały, że ich autobusy będą wyjeżdżały za gminę? No właśnie problem jest taki, że wiedziały. Otwierały komunikację, bo w Ząbkowicach otworzyli i było to modne. Niekoniecznie mądre. Dzisiaj płaczą, bo starosta im nie chce dać. Ale starosta im nie kazał tego robić. Trzeba było zapytać mieszkańców, czy chcą dojeżdżać z Chwalisławia do Płonicy i sprawdzić, czy to się kalkuluje. Jeśli nie, no to trzeba było tego nie robić, a nie teraz narzekać. Jeżeli 95% pasażerów jeździ do Ząbkowic, to po kiego ch.... są te pozostałe kursy, gdzie chłop przez cały dzień potrafi biletu nie sprzedać?
2026-09-28 08:54:17
gość: ~Ciekawy
@~teza
O tym, że powiaty to likwidacji to prawda. Mnie zastanawia tylko jedno: czy te gminy, co tę komunikację otworzyły, czyli w zasadzie wszystkie, to nie wiedziały, że będą musiały do tego dokładać? Albo inaczej, nie zakładały, że ich autobusy będą wyjeżdżały za gminę? No właśnie problem jest taki, że wiedziały. Otwierały komunikację, bo w Ząbkowicach otworzyli i było to modne. Niekoniecznie mądre. Dzisiaj płaczą, bo starosta im nie chce dać. Ale starosta im nie kazał tego robić. Trzeba było zapytać mieszkańców, czy chcą dojeżdżać z Chwalisławia do Płonicy i sprawdzić, czy to się kalkuluje. Jeśli nie, no to trzeba było tego nie robić, a nie teraz narzekać. Jeżeli 95% pasażerów jeździ do Ząbkowic, to po kiego ch.... są te pozostałe kursy, gdzie chłop przez cały dzień potrafi biletu nie sprzedać?
2026-09-28 09:10:51
gość: ~takitam
@~Ciekawy
Otóż to nie do końca tak.
To jest ZNACZNIE szerszy plan, czyli cały ten boom na komunikacje miejską we wszystkich jak leci gminach w Polsce ... TO NIE PRZYPADEK.
To jest część planu Unii Europejskiej na LIKWIDACJĘ transportu prywatnego i to nie w Polsce zapadają decyzje.
Zdecydowana większość burmistrzów gmin DOSKONALE zdaje sobie sprawę z idiotyzmu tego cyrku z komunikacją miejską, ale ... realizują zadania narzucone z góry, tym bardziej że idzie na to kasa .. również z góry.
Chodzi o to, żeby pospólstwo przyzwyczajało się do braku prywatnych aut.
Wszelkie straty póki co, są wliczone w koszta w/w szerszego planu likwidacji transportu prywatnego.
Zwróć uwagę, że kolejne ekipy rządzące robią WSZYSTKO, żeby maksymalnie zniechęcić ludzi do posiadania własnego samochodu i to NIE JEST PRZYPADEK.
2026-09-28 18:38:24
gość: ~Tytus
@~takitam
A dlaczego ta unia tak konieczni chce zlikwidować samochody osobowe?
2026-09-28 19:24:14
gość: ~takitam
@~Tytus
Nie rozumiemy się.
Otóż tu nie chodzi likwidacje w sensie dosłownym (chociaż też) a o MAKSYMALNIE uprzykrzenie poruszania się WŁASNYM środkiem transportu, tak żeby ci się odechciało.
Coraz głupsze przepisy, coraz ciaśniejsze ulice w miastach, coraz mniej miejsc parkingowych, coraz droższe utrzymanie samochodu, ... większe ubezpieczenia, opłaty wszelakie, że o paliwie nie wspomnę.
Zwróć uwagę, że niemal siłowo pcha się WYNAJEM samochodów, ale również cisną ostro jeśli chodzi o samochody autonomiczne (bez kierowcy) .
Po prostu masz NIC NIE POSIADAĆ NA WŁASNOŚĆ.
DOSŁOWNIE NIC, a więc samochodu również.
Transport publiczny dla pospólstwa, a samochód dla tzw. "elity" lub nieco bogatszego pospólstwa, z tym że też nie własny, a wynajmowany.
Do tego planowana jest CAŁKOWITA likwidacja gotówki.
Jak myślisz, po co powstała fundacja pod nawą // Polska bezgotówkowa // ?
Zobacz sobie kto to opłaca.
2026-09-28 09:02:12
gość: ~takitam
@~teza
Nareszcie doczekałem się tu sensownego komentarza.
========
Tak na marginesie, to w Estonii .. tuż po tym jak wyszli z sowietów, zwolniono 50% urzędników ... powtórzę ... 50% i ... kraj się nie tylko nie zawalił, ale jeszcze zaczął się rozwijać.
jest dokładnie jak piszesz, cyt: /// Rządzący tworzą prawo by urzędnicy mieli co robić. ///
2026-09-28 10:50:03
gość: ~teza
@~takitam To jest grubszy temat. Mamy dwa światy. Sektor prywatny i sektor publiczny. Zadajmy sobie pytanie. Ilu pracowników potrzeba do załatwienia 20 spraw dziennie w prywatnej firmie i w urzędzie? To punkt wyjścia. Urzędy są niedostozowane do współczesnych realiów. Z całym szacunkiem.. Jeśli państwo szuka oszczędności nech zacznie tu.
2026-09-28 19:40:25
gość: ~Polak
@~teza
Przekleństwo tego kraju to jest rozrośnięta biurokracja.Tworzenie stanowisk dla swoich znajomych.Piją kawę cały dzień i utrudniają ludziom normalnie funkcjonować.
2026-09-30 21:04:11
gość: ~Anka
Połowę sejmu i Senat do likwidacji.
2026-09-28 09:28:00
gość: ~darmo
radni powiatowi są tylko od brania pieniedzy - zapytajcie ich ile interperlacji wystosowali w tej kadencji darmozjady
2026-09-28 10:06:53
gość: ~Krzysztof
A czego dobrego się spodziewacie po pomysłach Kowala, który nie ma pojęcia o tym jak zarządzać i kierować gminą. Kolejny bubel prawny jak otwarcie pogotowia, które pewnie będzie zlikwidowane ale otwarcie i wielki szum był, brawa były, Kowal wielki budownicz własnego pijaru! Gdzie te jego ministry co robił sobie foty lansu?
2026-09-30 17:57:26
gość: ~Mirek
Nie każdy się nadaje na wójta/burmistrza, ale każdy umie odbijać odpowiedzialność od siebie.
2026-09-30 20:01:12
gość: ~Wiórek
@~Mirek
Zgadzam sie z Toba Wystarczy obserwować i to da sie zauważyć jak to wygląda w Kamiencu
2026-10-01 01:17:21
gość: ~Ula
Zarządzanie gminą to nie tylko administrowanie, ale niektórzy tego nie rozumieją i nigdy się tego nie nauczą, a wystarczyło by wziąć przykład z poprzedniego wójta, który pokazał że w najmniejszej gminie w powiecie może być wszystko co potrzebne jest mieszkańcom
2026-10-01 10:49:25
gość: ~mieszkaniec
ostatnio dodany post
Rozwój Kamieńca Z. skończył się z nastaniem Kowala niby gospodarz a nic nie zrobił, wszystkie pomysły porażka ,nie potrafi zorganizować Sesji tak jak za poprzednich Wójtów ,Burmistrzów. Nasze pieniądze robi wycieczki ,które nic nie dają Nam mieszkańcom ,zrobi kilka fotek ,obiadek po drodze i powrót na wieś .Na menadżera to się nie nadaje ,gmina to nie śmietnisko!. Teraz przyśniło się kowalowi że będzie koleją woził ale co? powietrze ,kasa śmierdzi powietrzem ,40 mln nie potrafił zagospodarować finansowo ,powodz ciągnie już lata i co ? pogotowie dno ,Doboszowickie centrum opieki puste ile te jego pomysły nas kosztują .Może stanie przed kamerom i wymieni jakie zyski ,ile zarabia ten niby Burmist,powiedz Pan szczerze a nie imprezy ,bale ,jadło i co tam jeszcze,hulanki i swawole za nasze.Drogi naprawia ale robią się dziury ,drogi polne do Sławęcina ,tam chyba śmieciary jeżdzą .Przewodnicząca Hulak to porażka ,co widać ?słychać i czuć. Ile jeszcze tych stanowiski Kowal nietrafionych załatwisz ? A teraz kolej do Złotego stoku a może basen kryty a na drugi rok Hipodrom dla koni ,tor wyścigowy to super sprawa ,Marszałek Dolnośląski dołoży na te Kowala pomysły,powodzenia i do zobaczenia na wyscigach
REKLAMA
REKLAMA