W nocy z 2 na 3 lutego na ul. Jasnej w Ząbkowicach Śląskich doszło do pożaru mieszkania w budynku wielorodzinnym. Na miejscu interweniuje kilka zastępów straży pożarnej.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb ratunkowych 3 lutego tuż po północy. Na miejsce natychmiast zadysponowano kilka zastępów straży pożarnej, w tym m.in. strażaków-zawodowców z Ząbkowic Śląskich oraz strażaków-ochotników z Braszowic, Olbrachcic Wielkich oraz Stolca.
Na miejscu obecny jest także patrol policji oraz zastęp ratownictwa medycznego. Trwa akcja ratowniczo-gaśnicza. Więcej informacji wkrótce.
[AKTUALIZACJA, godz. 3]: Ze wstępnych informacji wynika, że w wyniku zdarzenia cztery osoby zostały przetransportowane do szpitala. Działania służb na miejscu dobiegają końca. Więcej szczegółowych informacji we wtorek rano.
[AKTUALIZACJA, godz. 7.30]: 3 lutego pięć minut po północy do dyżurnego stanowiska kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Ząbkowicach Śląskich wpłynęło zgłoszenie, z którego wynikało, że pali się jedno z mieszkań w budynku wielorodzinnym przy ul. Jasnej w Ząbkowicach Śląskich. Do zdarzenia dyżurny zadysponował łącznie dziewięć zastępów straży pożarnej.
- Po dotarciu na miejsce zdarzenia strażacy zastali bardzo mocno rozwinięty pożar jednego z mieszkań na drugim piętrze. Ogień wydostawał się już przez uszkodzone okno na zewnątrz. W jednym z okien tego lokalu mieszkalnego znajdował się mężczyzna oczekujący na pomoc, chcący jak najszybciej ewakuować się z pomieszczenia - informuje mł. kpt. Mirosław Gomółka z ząbkowickiej straży pożarnej.
- Nasze działania w pierwszej fazie polegały na wprowadzeniu jednego prądu gaśniczego w celu podjęcia jak najszybszych działań gaśniczych. Strażacy siłowo sforsowali drzwi prowadzące do palącego się lokalu i z tego mieszkania ewakuowali łącznie trzy osoby - dwie osoby wyprowadzono, jedną w zasadzie wyniesiono ze względu na bardzo mocne podtrucie gazami pożarowymi. Po ewakuacji osób poszkodowanych przystąpiono do udzielania im pomocy już na zewnatrz obiektu i sukcesywnie przekazywano je przybywającym na miejsce zespołom ratownictwa medycznego - relacjonuje strażak.
W dalszej części działań strażacy ewakuowali jeszcze starszą osobę, która znajdowała się w mieszkaniu na trzecim piętrze i nie mogła samodzielnie go opuścić. Ostatecznie wszystkie cztery osoby ewakuowane przez strażaków zostały przetransportowane do szpitala.
- Warto podkreślić, że w akcji ewakuacyjnej strażakom pomogli policjanci, którzy bardzo szybko przybyli na miejsce zdarzenia. To oni na klatce schodowej przejmowali od strażaków osoby ewakuowane z palącego się mieszkania i bezpiecznie sprowadzali je na zewnątrz obiektu - dodaje mł. kpt. Mirosław Gomółka.
W pierwszej fazie działań sprawiono też drabinę, na wypadek braku innej możliwości ewakuacji. Ostatecznie okazało się, że strażacy szybko zdołali dotrzeć do wnętrza palącego się mieszkania po klatce schodowej i tą drogą ewakuowali osoby poszkodowane.
W wyniku pożaru doszło do całkowitego spalenia mieszkania w którym wybuchł pożar - ogień rozprzestrzenił się na wszystkie pomieszczenia. W trakcie działań gaśniczych na skutek zalania uszkodzeniu uległo też mieszkanie znajdujące się bezpośrednio pod palącym się lokalem, nie tylko ze względu na wodę pożarową, ale też pękniętą rurę wodociągową w płonącym mieszkaniu.
Na miejscu działania prowadziło łącznie 28 strażaków, w tym oficer operacyjny KP PSP w Ząbkowicach Śląskich. Obecne były cztery zespoły ratownictwa medycznego, patrol policji, ratownictwo gazowe oraz pogotowie energetyczne, a także przedstawiciel wydziału zarządzania kryzysowego z gminy Ząbkowice Śląskie.
[AKTUALIZACJA, godz. 14]: W trakcie prowadzonych działań policjanci ewakuowali na zewnątrz mieszkańców bloku, w którym doszło do pożaru. Łącznie swoje mieszkania na czas działań służb opuściło 21 osób. Po ugaszeniu pożaru oraz przeprowadzeniu pomiarów stężenia tlenku węgla i przewietrzeniu obiektu, lokatorzy których mieszkania nie uległy zniszczeniu mogli do nich wrócić. - Przyczyny pożaru będą ustalane - informuje Paweł Pitoń z ząbkowickiej policji.
em24.pl
Pożar mieszkania w budynku wielorodzinnym na ul. Jasnej [foto] [aktualizacja]
2026-02-03 08:46:50
gość: ~Ona
No a najważniejsze pytanie od czego to się zapaliło
2026-02-03 09:30:41
gość: ~On
@~Ona
Od twojego żaru!
2026-02-03 13:36:50
gość: ~olo
@~Ona Od komina....Ha
2026-02-03 09:05:21
gość: ~IK
Ustalenie przyczyn pożaru to proces złożony, który zazwyczaj trwa od kilku tygodni do nawet wielu miesięcy. Obejmuje oględziny miejsca, analizę dowodów przez biegłych oraz przesłuchania. Myślę, że raczej liczyło się życie ludzi dla służb, niż zadawanie im pytań od czego doszło do pożaru.
2026-02-04 07:16:39
gość: ~pawlak
ostatnio dodany post
@~IK
Toż to szok.
REKLAMA
REKLAMA