Express-Miejski.pl

Policjanci weszli do płonącej kamienicy i uratowali życie lokatorom

Pożar mieszkania na ul. Wojska Polskiego w Złotym Stoku fot.: em24.pl

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

Byli pierwsi na miejscu zdarzenia i mimo wydobywających się z mieszkania budynku wielorodzinnego języków ognia postanowili wejść do kamienicy i ratować ludzi.

12 czerwca po godz. 1 mundurowi otrzymali informację o palącym się mieszkaniu przy ul. Wojska Polskiego w Złotym Stoku. Na miejsce zdarzenia dotarli już po czterech minutach od zgłoszenia.

- Z palącej kamienicy słychać było krzyki. Okna w mieszkaniu na pierwszym piętrze były porozbijane na skutek wysokiej temperatury, a języki ognia i dym sięgały już dachu. Policjanci natychmiast wbiegli do korytarza. Ich oczom ukazał się przerażający widok – na schodach czołgała się starsza kobieta. 65-latka całe ciało miała nadpalone i poparzone. Po wyniesieniu jej przed budynek jeden z policjantów udzielał kobiecie pierwszej pomocy, a drugi wrócił do budynku gdzie miała przebywać jeszcze trzyosobowa rodzina, w tym niemowlę - relacjonuje Ilona Golec, oficer prasowa ząbkowickiej policji.

Policjant w kłębach dymu, w palącym się mieszkaniu wspólnie z przebywającym tam mężczyzną odnaleźli wózek z niemowlęciem i razem wynieśli na zewnątrz. Gdy niemowlak z ojcem byli bezpieczni policjant ponownie wrócił do mieszkania skąd wyprowadził próbującą ratować swój dobytek matkę dziecka. W momencie gdy wychodzili, kobieta powiedziała, że w mieszkaniu obok jest jeszcze starsza schorowana pani. Tę informację funkcjonariusz policji przekazał będącym już na miejscu strażakom – opisał dokładne rozmieszczenie pomieszczeń i strażacy przez okno ewakuowali kobietę. Wszystkie osoby ewakuowane znalazły się pod opieką strażaków i ratowników medycznych, którzy dotarli na miejsce chwilę później.

Policjanci zainteresowali się także lokatorami przyległych kamienic, do których rozprzestrzeniał się dym. Obudzili wszystkich mieszkańców i nakazali wyjść z mieszkań. Swoje lokale opuściło jeszcze kilkanaście osób. W trakcie całej akcji policjanci podtruli się dymem i oparami palących się substancji. Jeden z nich został zabrany karetką do szpitala, drugi sam udał się do placówki w godzinach porannych. Na szczęście po szczegółowych badaniach w szpitalu okazało się, że ich zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Obydwaj funkcjonariusze zgodnie z ideą policyjnej roty ślubowania nie wahali się podjąć działań, dzięki którym uratowano życie kilku osób. Jeden z policjantów to dzielnicowy z Kamieńca Ząbkowickiego, będący od 7 lat policjantem, a drugi od niespełna dwóch lat służy w ogniwie patrolowym.

KPP Ząbkowice Śląskie

6

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Policjanci weszli do płonącej kamienicy i uratowali życie lokatorom

    2019-06-13 17:08:56

    gość: ~Obiektywny

    Panie G. z drogówki - niech się Pan uczy! Są policjanci i pseudopolicjanci. Może się Pan domyślić, którym jest Pan. Brawo dla prawdziwych policjantów, bo niektórzy to pewnie szukaliby przyczyn tragedii żeby mandat wystawić za złe obchodzenie się z ogniem

  • 2019-06-14 00:38:32

    gość: ~ciekawski

    w drogówce jest dwóch panów G. o którego ci chodzi.

  • 2019-06-14 08:28:16

    gość: ~czesiek

    @~ciekawski jeden i drugi chu.a warci..........

  • 2019-06-13 17:31:08

    gość: ~Mieszkaniec

    Brawo medal za odwagę dla Panów policjantów.

  • 2019-06-13 17:52:37

    gość: ~mnb

    Brawo dla policjantów! Szacunek!

  • 2019-06-14 11:56:28

    gość: ~zsszs

    ostatnio dodany post

    Z tego co wiem to nie do końca tak było jak tu sie opisuje, już to widzę jak jakiś policjancik wchodzi w płomienie i ratuje innych, no ale troszkę trzeba podkoloryzować zeby potem miec podstawy do wreczenia premii

REKLAMA