Express-Miejski.pl

Chcesz usunąć gniazdo szerszeni lub os z posesji? Wezwij firmę. Straż nie jest od tego

sxc.hu fot.: zdjęcie ilustracyjne

Straż pożarna to nie pogotowie antyszerszeniowe. Tymczasem w ostatnim okresie nie było dnia, żeby ząbkowiccy strażacy nie odebrali telefonu z prośbą o usunięcie gniazda.

Jak się okazuje, likwidowanie gniazd owadów błonkoskrzydłych z prywatnych budynków mieszkalnych nie należy do obowiązków strażaków. Straż pożarna jest bowiem formacją, która ma nieść pomoc i ratunek w sytuacjach nagłych, a powstawanie gniazd szerszeni do takich kategorii po prostu się nie zalicza.

Strażacy są zobowiązani do działania zgodnie z dokumentem określającym zasady postępowania podczas interwencji prowadzonych w związku ze zgłoszeniem wystąpienia zagrożeń od rojów lub gniazd owadów błonkoskrzydłych, które zatwierdził Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie w 2009 roku. - Powyższe zasady ujednolicają postępowanie straży pożarnej podczas przyjmowania zgłoszeń o zagrożeniu oraz podejmowania interwencji związanych z niebezpiecznymi owadami (osy, szerszenie, pszczoły) w obiektach, w których przebywają grupy dzieci oraz osoby o ograniczonej zdolności do poruszania się tj. żłobkach, przedszkolach, szkołach, internatach, obiektach kolonijnych, szpitalach, ośrodkach zdrowia, przychodniach lekarskich itp. – mówi kpt. mgr inż. Bartłomiej Zarzycki, Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Ząbkowicach Śląskich.

Jeżeli chodzi o interwencje w budynkach jednorodzinnych, wielorodzinnych czy na terenach prywatnych, straż nie ma takiego obowiązku. Ludzie w zgłoszeniach często jednak manipulują faktami, aby tylko zostało ono przyjęte, a straż pożarna przyjechała na miejsce.

Jak się okazuje, przyjazd strażaków wcale nie oznacza, że gniazdo zostanie usunięte. - Jeżeli strażacy nie stwierdzą bezpośredniego zagrożenia dla ludzi stale przebywających w tych obiektach, podejmą działania polegające na ewakuacji osób ze strefy zagrożenia, oznakowaniu i zabezpieczeniu tej strefy, poinformowaniu właściciela, zarządcy lub użytkownika obiektu o występowaniu roju lub gniazda i pisemnym przekazaniu miejsca zdarzenia z zaleceniem, w myśl art. 61 prawa budowlanego, zapewnienia dalszego bezpiecznego funkcjonowania obiektu. Na tym działania strażaków zakończą się. Nieuzasadniony wyjazd strażaków w miejsce, gdzie nie ma konieczności ich natychmiastowej interwencji powoduje, że mogą oni nie przybyć na czas tam, gdzie są potrzebni i niezbędni – dodaje komendant Zarzycki.

Szef ząbkowickich strażaków zwraca również uwagę, aby nie podejmować prób samodzielnego usuwania roju lub gniazda. - Nie należy zbliżać się do gniazda lub roju na odległość mniejszą niż 20 metrów w terenie otwartym oraz należy opuścić pomieszczenia, w których znajdują się owady. Nie należy drażnić owadów poprzez rzucanie w nie różnymi przedmiotami, spryskiwanie wodą lub środkami owadobójczymi. Należy także ostrzec osoby zbliżające się do miejsca bytowania owadów o ich obecności - ostrzega.

Obowiązek likwidacji gniazd os czy szerszeni spoczywa na właścicielu lub administratorze terenu, który powinien rozwiązać problem bez ingerencji strażaków. Na rynku istnieją firmy, które zajmują się usuwaniem gniazd owadów błonkoskrzydłych. Ceny za taką usługę zaczynają się od stu złotych i w dużej mierze zależą od dostępu do gniazda, wysokości na jakiej znajdują się owady oraz od miejsca ich występowania.

Lawina telefonów i roszczeniowych mieszkańców

Od 1 czerwca do 5 sierpnia strażacy zanotowali 50 wyjazdów związanych z usuwaniem gniazd owadów błonkoskrzydłych, a w ostatnich czterech dniach, tj. od 6 do 9 sierpnia odnotowali ich 27.

Jak pokazują statystyki, częstotliwość informowania strażaków o zdarzeniach z owadami błonkoskrzydłymi nasiliła się kiedy w Przyłęku (gm. Bardo) doszło do nieszczęśliwego zdarzenia, w wyniku którego po ugryzieniu szerszenia zmarł 43-letni mężczyzna.

- Niektóre zgłoszenia są wręcz absurdalne. Niedawno mieliśmy przypadek, że zastęp straży pożarnej udał się na miejsce zdarzenia, bo do domu wleciał szerszeń. W innym przypadku osoba spacerująca w lesie, czyli naturalnym środowisku owadów, zadzwoniła na straż by poinformować, że zauważyła gniazdo szerszeni w drzewie i należy je usunąć - mówi mł. bryg. Tomasz Mądry.

Strażacy apelują o rozsądek i brak paniki, podając na koniec trafny przykład. - Ugryzienia kleszczy powodują boreliozę i ciężkie skutki dla zdrowia. Czy to oznacza, że mamy jeździć po przydomowych ogrodach oraz sadach i usuwać kleszcze? Nie taka jest nasza rola - kończy komendant Zarzycki.

ms. / em24.pl

34

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Chcesz usunąć gniazdo szerszeni lub os z posesji? Wezwij firmę. Straż nie jest od tego

    2018-08-10 12:14:11

    gość: ~ccc

    A od czego są? Wypadki, pożary i tyle? Przecież podatki płacimy, z naszych podatków otrzymują wynagrodzenie, więc jak przejadą się kilka razy w roku i usuną gniazdo, to nic im się nie stanie

  • 2018-08-10 12:44:05

    gość: ~bbbbb

    @~ccc
    Od czego ? Zostało to wyraźnie napisane :
    Straż pożarna jest bowiem formacją, która ma nieść pomoc i ratunek w sytuacjach nagłych, a powstawanie gniazd szerszeni do takich kategorii po prostu się nie zalicza.

  • 2018-08-10 18:12:57

    gość: ~Radz sobie sam

    @~ccc
    Ty bucu, patalachu je...y. A co będzie, jak w momencie ich wyjazdu do niezagrażającego nikomu gniazda będziesz miał wypadek samochodem i nie będziesz mógł się wydostać z auta, bo straż będzie musiała rozciąć blachy??? Nie pomyślisz o tym debilu? Po co się odzywasz w ogóle tutaj? Dla mnie jesteś skończonym idiota. Jak chcesz jeździć po sluzbach, to zacznij od policji a skończ dopiero na strażakach parówo

  • 2018-08-11 14:10:06

    gość: ~Gow

    @~Radz sobie sam
    Widze ze odezwal sie jakis ch..m z osp. Widzialem te wasze akcje gdzie zjezdzaja sie do malej kolizji wozy z calego chyba powiatu po to tylko zeby postac i popatrzec sobie a kasa oczywiscie za wyjazd leci.

  • 2018-08-10 12:57:58

    gość: ~Strażak

    To po co im te kombinezony na owady błonkowate...

  • 2018-08-10 13:02:55

    gość: ~mieszkanka

    @~Strażak

    polecam przeczytać artykuł ze zrozumieniem. :) strażacy interweniują W NAGŁYM WYPADKU w obiektach "w których przebywają grupy dzieci oraz osoby o ograniczonej zdolności do poruszania się tj. żłobkach, przedszkolach, szkołach, internatach, obiektach kolonijnych, szpitalach, ośrodkach zdrowia, przychodniach lekarskich itp."

  • 2018-08-10 13:03:21

    gość: ~Strażak

    @~Strażak

    Po to, że usuwają gniazda z budynków w których przebywają grupy dzieci oraz osoby o ograniczonej zdolności do poruszania się tj. żłobkach, przedszkolach, szkołach, internatach, obiektach kolonijnych, szpitalach, ośrodkach zdrowia, przychodniach lekarskich itp.

    Wystarczy trochę przeczytać ze zrozumieniem.

    A co do pani zgłaszającej gniazdo szerszeni w lesie to kurtyna milczenia.

  • 2018-08-10 13:06:46

    gość: ~wiesniak

    hehehe, tu komendant mówi, żeby nie dzwonić, a po wioskach strażacy mówią żeby dzwonić to przyjadą i usuną :D komu tu wierzyć??

  • 2018-08-10 13:50:52

    gość: ~mieszkaniec

    To wobec tego podajcie numery i nazwy firm na teranie powiatu tym się specjalizujących, aby ludzie wiedzieli do kogo dzwonić i prosić o pomoc, najlepiej na oficjalnej sttonie internetowej!

  • 2018-08-10 14:00:17

    gość: ~Strażak

    @~mieszkaniec

    Bozia rączek nie dała żeby poszukać w internecie, albo podzwonić do straży / gminy i się zainteresować? Wszystko trzeba na gotowe? Ludzie, XXI wiek mamy. To już czasy, gdzie w internecie znajdziesz wszystko, a i telefony mają wszyscy - każda instytucja. Trochę własnego zaangażowania. Pewnie najlepiej jakby dyżurny straży albo urzędnik zadzwonił, załatwił firmę i jeszcze zapłacił za Ciebie.

  • 2018-08-10 13:51:36

    gość: ~Obywatel

    Tak to prawda że straż ma ważniejsze wyjazdy niż usuwanie gniazd szerszeni. Ale zastanówmy się nad tym czy gniazdo szerszeni nie zagraża zdrowiu a nawet życiu ludzi? Wiec takie gadanie że nie jest od tego straż mija się z celem. Straż mamy ochotniczą i zawodową myślę że angażowanie w ściąganie szerszeni straży zawodowej jest nie potrzebne ale straż ochotnicza jak najbardziej. Pozdrawiam

  • 2018-08-10 14:40:23

    gość: ~czytelnik

    ciekawe jak kiedyś szerszeń upierdzieli kogos komu straż odmówiła pomocy i ktoś umrze...

  • 2018-08-10 17:38:07

    gość: ~czytająca

    @~czytelnik NO TAK KOGOŚ UGRYZIE I UMRZE A STRAŻAK TO NIE CZŁOWIEK ??? NIE ROZUMIEM TEGO ??

  • 2018-08-11 14:13:25

    gość: ~Hja

    @~czytająca
    To tak jak bys napisala ze zolnierz nie pojdzie na wojne bo zginie.

  • 2018-08-10 14:51:25

    gość: ~ewa

    komendant wszystkie rozumy pozjadal ciekawe jakby tak u niego na ogrodzie zadomowily sie szerszenie czy wezwalby firme i zaplacil za usuniecie czy zawolal kolegow w kombinezonach ze strazy no jestem strasznie ciekawa

  • 2018-08-10 15:29:22

    gość: ~Specjaliści od dezynsekcji

    Zapraszamy do kontaktu wszystkich tych, którzy mają problem z osami i bądź szerszeniami. Www.protect24h.pl lub pod numerem telefonu 697511004

  • 2018-08-12 18:30:58

    gość: ~TKM

    w ogrodniczym maja takie gaśnice, Nawet dobre. Miałem osy przy rynnie i pomogło.

  • 2018-08-12 18:44:11

    gość: ~Osa

    Gosc od nich ponoc tez usuwa

  • 2018-08-10 15:30:48

    gość: ~Likwidują gniazda

    Firma DDD zajmująca się usuwaniem gniazd osowatych to protect24h.
    Więcej na stronie www.protect24h.pl

  • 2018-08-10 15:47:54

    gość: ~Ja

    Gniazda szerszeni nie usuną, ale kota z drzewa sprowadzą.

  • 2018-08-10 15:49:39

    gość: ~Ja

    Gniazda szerszeni nie usunie, ale polewać uczestników festiwalu Owsiaka do tej pory mogła.

  • 2018-08-10 17:15:07

    gość: ~Jacek

    To ja chce by moja podatki szły na firmy usuwające owady a nie na SP. Od pożaru mieszkania ma ubezpieczenie w czynszu. Od os nie. Skoro tacy są.

  • 2018-08-14 21:26:08

    gość: ~anty gość

    ostatnio dodany post

    @~Jacek
    to rozważ czy w ogóle dzwonić po straż gdy będzie pożar, skoro masz ubezpieczenie

  • 2018-08-10 18:20:41

    gość: ~Osa

    Straż ma bardzo dużo obowiązków , do których należą również asysty przy ołtarzach.

  • 2018-08-10 21:28:45

    gość: ~Kazik

    Lepiej spać przez 24 godziny na placówce w Ziębicach (tak jest zwana przez samych strażaków) niż po prostu pomóc.... Eh, takie czasy.....

  • 2018-08-11 17:15:18

    gość: ~autor

    Wpadnie szeszen osa do domu straz ma jechac rodzi kobjeta straz ma jechac ludzie wam juz calkiem odbilo za rzadu PISU widac w artykule wyraznie pisze kiedy usuwaja oni gniazda

  • 2018-08-11 18:15:58

    gość: ~Obywatel

    Proszę mi powiedzieć po co w takim razie im stroje specjalne ??? Podobne do pszczelarskiego ?? A z tego co wiem to owszem usuwają z miejsc publicznych takich jak parki,szkoły i inne ale z domów i pomieszczeń gospodarczych i w dupie mają dzieci i życie innych grunt że że ochotnicza liczy do emerytury brawo darmozjady

  • 2018-08-11 23:33:25

    gość: ~Pszczelarz Onufry

    @~Obywatel
    Stroje używają właśnie w takich przypadkach jak zostało opisane w artykule. Owady zawsze były są i będą. Ludzie dostają wścieku dupy bo widzą szerszenia i od razu dzwonią po Straż. Janusze co szkoda im 100 zł na firmę usuwającą owady bo przecież płaci podatki i mu się należy... Zrozumie ten co czekał na pilną pomoc podczas gdy Straż usuwała osy...

  • 2018-08-12 08:52:10

    gość: ~Wujek dobra rada

    Większość to widzę chciałaby wszystko załatwić na "mi się nalerzy mam horom curke". Niedługo będą dzwonić żeby basen w ogródku w upał napełnić bo straż wodę, pompy i węże posiada, szkoda żeby się kurzyło. A przy okazji napełniania to i drewno by pocięli na zimę bo piły też mają, a ja przecież płacę podatki to mnie się należy.

  • 2018-08-12 18:14:37

    gość: ~PSP

    @~Wujek dobra rada

    Dorzuciłbym jeszcze do tego, że strażacy mogliby w sumie ogarnąć prace przydomowe polegające chociażby na plewieniu ogrodu czy sadzeniu, na wyposażeniu grabie i szpadle też mają ;-) Pozdrowienia dla normalnych i tych, rozumiejących na czym polega funkcjonowanie straży pożarnej.

  • 2018-08-13 08:48:58

    gość: ~eva

    Wszystko zaczęło się w połowie lat 90, w małej sennej miejscowości w okolicy Ząbkowic Śląskich.Wyobraźmy sobie rodzinę składającą się z z ojca matki syna córki i babci.Niby na pokaz wszystko jak w każdej normalnej rodzinie ojciec radny prowadzący wraz z 20 letnim synem gospodarstwo matka zajmująca się domem i ucząca się córka.Niestety to tylko na pokaz dla ludzi,nikt tak naprawdę nie wie jaka jest rzeczywistość tej rodziny a mianowicie ......... i to że tak naprawdę wszyscy prócz babci uznają tylko syna! A i on nie pała miłością do siostry!W wieku 16 lat córka decyduje się na odejście z tego szanowanego domu,teoretycznie powinno wszystkim być to na rękę ale pozostaje czynnik co ludzie powiedzą!!!W związku z tym celem rodziny staje się utrudnienie córce życia za wszelką cenę nie zwracając uwagi że tym samym robią jej krzywdę.Po ok roku córka nie wytrzymuje tej sytuacji i zrywa wszelkie kontakty z rodziną nie zapominając o starowince babci którą zabiera na każdy weekend do siebie.Niestety i to nie trwa długo gdyż jej brat z bratową doprowadzają do sytuacji że i dla babci zabrakło miejsca w tym domu.W związku z tym starowinka jest zmuszona wyprowadzić się do córki do innego województwa skąd wraca dopiero po śmierci!!! I tu nastąpił by koniec opowieści o tej szanowanej rodzinie gdyby nie wydarzenie z nieszczęsnego wieczora w wyniku którego owy brat traci życie. Tak naprawdę ciężko uwierzyć w to co się stało że można zginąć we własnym pokoju w tak głupi sposób lecz niestety jest to prawda.Co teraz czują rodzice którzy odtrącili własne dziecko bo przecież mieli drugie które niestety pochowali.Jak potoczą się dalsze losy rodziców którzy odtrącili córkę a teraz zostali na łasce synowej?

  • 2018-08-13 11:04:51

    gość: ~Gosc333

    Ludzie ogarnijcie sie !!! Straż jezdzi do wszystkiego. Ktos sie zle poczul to straż a karetka gdzie??? Policja co??? Oni tez powinni umiec przeprowadzic pierwszą pomoc. Ktos umrze bo strażacy nie mogą dac zastrzyku czy po prostu nie wiedza co komu dolega to wielkie pretensje do strażaków, bo nic nie zrobili... Czasami dzwonicie z takimi błachostkami ze głowa boli...

  • 2018-08-13 11:31:43

    gość: ~HZOP

    @~Gosc333

    Policjant to już w teorii zawód przypierdzielacza - nastawieni są tylko na zyski z mandatów, a nie na pomoc człowiekowi - widzieliście kiedyś policjanta, który wskakuje do wody i ratuje człowieka? Bo ja nie. W Bielawie pare lat temu było o tym głośno, że stali się i patrzyli, a człowiek się topił. https://www.wykop.pl/link/1316911/bohater-z-bielawy-policja-nie-pomogla-uratowac-tonacych/

  • 2018-08-13 12:40:13

    gość: ~Gosc33

    @~HZOP
    Oni to w ogóle nic nie robią. Młodzież zakłóca ciesze noca, dzwoni sir po nich to nawet nie łaska przyjechać... W ogóle nie pilnują porządku tylko szukają gdzie mandat wlepic za nic...

REKLAMA


REKLAMA