co zrobić z upierdliwie szczekającym psem sąsiada
2010-03-31 11:10:21
gość: ~gość
witam
w najbliższej okolicy mam dwoch sasiadow z psami ktorym za przeproszeniem pysk sie nie zamyka
jeden szczeka z radosci jak tylko wystawi lape poza prog domu
a drugi bardziej agresywny - lata sobie sam po ulicy i podbiega do psow zamknietych na terenach
posesji i wszczyna jadki ze czlowieka szlag trafia
wlascicielowi pierwszego z nich zwracalismy uwage grzecznie i ladnie ale nic to nie dalo
on obraca to w zart, a teraz kiedy idzie lato i okna otwarte to chcial/nie chcial pobudka gotowa
psiaki lubimy i u innych sasiadow tez potrafia poszczekac ale nie jest to codziennosc
wiec sie tego nawet nie zauwaza
co mozna w tej sprawie zrobic tak w ogole?
2010-04-01 22:29:17
gość: ~Irena
Niewątpliwie, jest to uciążliwe dla sąsiadów i trzeba by złożyć skargę do straży miejskiej, oni mają prawo ukarać właściciela mandatem. A on powinien poszukać mądrego trenera psiego, żeby oduczyć pupila takiego zachowania.
2010-04-02 00:22:33
rysiekzabkowice
Nic nie jesteś w stanie zrobić i w tym przypadku nie pomoże Ci Straż miejska. Mam na myśli szczekanie psa. Były już wyroki sądów w tej sprawie i wszystkie orzekały, że pies ma prawo szczekać bo taka jest jego natura. Co innego ten pies sam latający po ulicy. To już jest prostsza sprawa.
2010-04-02 08:28:58
gość: ~gość
ale jak im to udowodnic - przeciez wiadomo ze to sie zdaza iles tam razy w ciagu dnia
a straznicy nie beda siedziec caly dzien i czekac czy aby na pewno jest to prawda :(
2010-04-02 09:14:33
gość: ~Irena
Strażnicy reagują na skargę i niekoniecznie pies w tym czasie musi szczekać :).
Zresztą, założę się, że na widok obcego na progu zrobi awanturę, że we Wrocławiu będzie go słychać.
Co do nieskuteczności skarg - proponuję, aby redakcja EM zdobyła wiedzę u źródła, czyli u strażników miejskich, na pewno spotkali się już z takimi przypadkami.
Psa można oduczyć takiego zachowania - wiem to po sobie - mój też kiedyś nie dawał żyć sąsiadom. Wystarczyła odrobina dobrej woli i konsekwencja w wychowywaniu psa.
2010-04-02 10:24:13
rysiekzabkowice
Ależ to jest wiedza od źródła. Straż miejska kierowała wnioski do sądów grodzkich w takich sprawach i nic to nie pomogło ale z drugiej strony trudno się temu dziwić. Tak jest w całej Polsce. Tu jest potrzebna tylko dobra wola właściciela. Szczekanie psa nie jest żadnym wykroczeniem nawet jak jest dla kogoś uciążliwe. Gdyby Straż miejska kogoś za to ukarała pewnie sama tym złamała by prawo. Jak na razie to jest to problem w Polsce nierozwiązalny tak samo jak sprzątanie po swoim psie. I choć na temat sprzątania są jakieś tam przepisy prawne to jest to niestety przepis martwy. Jeśli natura ludzka się nie zmieni to nie pomogą tutaj nawet setki ustaw i paragrafów.
2010-04-02 12:39:03
gość: ~Irena
A ja się nie zgadzam. Nie zgadzam i już.
Jak sąsiad będzie mi puszczał muzykę na cały regulator od 6 rano do 22 to też mu nic nie można zrobić?
Teraz będzie cytat ze strony http://e-prawnik.pl/forum/domowy/prawo-cywilne-1/pies-a-sasiedzi-1.html
Polecam uwadze art. 4 pkt 4 oraz art. 10 pkt 2a ustawy z dnia 13 września 1996 roku o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz. U. Nr 132, poz. 622 ze zmianami) To rada gminy na podstawie art. 4 w/wym. ustawy w formie uchwały określa obowiązki spoczywające na osobach utrzymujących zwierzęta domowe na terenie gminy Natomiast art. 10 pkt 2a tej ustawy zawiera przepisy karne. W uchwałach poszczególnych rad gmin najczęściej znajdują się takie oto regulacje: Obowiązki właścicieli zwierząt: 1. Właściciel zobowiązany jest utrzymywać zwierzę w sposób humanitarny i taki aby było ono jak najmniej uciążliwe dla otoczenia. 2. Właściciel zobowiązany jest zapewnić pełny nadzór nad zachowaniem zwierzęcia. 3. Właściciel ponosi pełną odpowiedzialność za: 1) szkody wyrządzone przez zwierzę; 2) zgodne z przepisami sanitarnymi usunięcie zwłok padłego zwierzęcia. 4. Utrzymywanie zwierząt domowych nie może powodować dla innych osób zamieszkujących w nieruchomości lub nieruchomościach sąsiednich, uciążliwości takich jak hałas, odór itp. W miejscach publicznych mogą przebywać zwierzęta wyłącznie pod nadzorem osoby, która jest zdolna do kontroli ich zachowania. Szczególne obowiązki ciążą na właścicielach psów. Osoby te zobowiązane są do: 1) zgłoszenia psa do rejestracji oraz opłacania podatku od jego posiadania; 2) corocznego poddawania psa, w wieku powyżej 2 lat, szczepieniom ochronnym przeciw wściekliźnie; 3) prowadzenia psa na smyczy oraz zaopatrzenia go w identyfikator, a w przypadku psów dużych bądź agresywnych w kaganiec; 4) usunięcia nieczystości spowodowanych przez psa; 5) poddania obserwacji weterynaryjnej psa, który skaleczył człowieka. Posesje (zabudowa jednorodzinna), na których trzymane są psy muszą; 1) być tak zabezpieczone aby zwierzę nie mogło się z nich wydostać; 2) przy każdym dojściu do terenu posesji lub mieszkania - być wyposażone w: a) w przypadku psów niebezpiecznych tabliczki ostrzegawcze o minimalnym formacie 15 x 20 cm, z czytelnym napisem "Uwaga - niebezpieczny pies"; b) dzwonek służący do wezwania gospodarza posesji.
Koniec cytatu
2010-04-02 10:28:46
gość: ~Janek 56
Mój pies jak usłyszał domofon lub kroki na kladce godzine pyska nie zamykał tak szczekał znalazłem rozwiązanie,nauczłem go MP3 słuchać mam spokój
2010-04-02 11:34:43
gość: ~?
co tam Wasze szczekanie, zobaczcie jakie inni ludzie mają problemy :)
http://www.youtube.com/watch?v=SI6mXYl4JNA
i polecam bardzo dobry przewodnik rozwiązywania problemów z uciążliwymi psami sąsiadów jaki można zobaczyć w filmie "Job, czyli ostatnia szara komórka" :)
2010-04-02 14:01:27
gość: ~clitoris
pies szczeka, człowiek mówi- paranoja prawda? też mnie wkurzają dzieciaki które biegają w lecie po mojej ulicy od rana a ja mam otwarte okna i słyszę ich rozmowy czy śmiechy, mam na nie wezwać straż miejską? zabronić psu szczekać, to tak jakby zabronić nam -ludziom mówić. taka jest natura psa, w ten sposób się komunikuje. Co innego jak lata bez właściciela po ulicy, tu popieram, aby wezwać straż i ukarać właściciela, ale karać psa/właściciela za szczekanie to dla mnie absurd.
2010-04-03 18:10:31
gość: ~Irena
Psa można oduczyć szczekania bez potrzeby. Są specjalne obroże, które wcale drogo nie kosztują.
Wystarczy chcieć.
Może trzeba zwrócić sąsiadowi uwagę poważnie, grożąc właśnie wezwaniem straży miejskiej? Sąsiad może nawet nie zdawać sobie sprawy, że ciągłe ujadanie psa jest wkurzające dla otoczenia.
2010-04-03 22:38:39
gość: ~gosc
szczekajacy pies to pikus
ja ma sasiadow ktorzy nie wychodza z psem na spacer tylko go tak poprostu wypuszczaja z mieszkania,a on zamiast wyjsc na podworko to upatrzyl sobie moja wycieraczke,wiec codziennie mi siusia i robi kupke,malo tego teraz skacze mi na klamke zebym mu drzwi na podworko otworzyla bo ma zamkniete
masakra
i co ja mam powiedziec??!!!
2010-04-04 09:00:32
gość: ~
Polecam "KUNDlozol 1000" ......- na sąsiada
2012-03-17 13:38:58
gość: ~Rob
Rozmazać kupkę po drzwiach tego sąsiada,za każdym razem...to się nauczy baran
ostatnio dodany post
2010-04-06 20:37:58
gość: ~Rudobrody
(this post was banned by administrator)
2010-11-12 17:11:18
gość: ~ilonia2205p
zgadzam sie ze pies to zwerze ktore w swej naturze szczeka ale gdyby CI szczekal pod oknem cala noc notorycznie jak nakrecony bez zadnego powodu bo wokol panuje totalna cisza i nie spalbys dwa miesiace to ciekawa jestem czy dalej pisalbyc takie brednie ja juz jestem wykonczona nerwowo dzieci mi sie budza i placza bo nie moga przez to szczekanie spac ja chodze jak lunatyk i ciagle boli mnie z niewyspania glowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! on szczeka cale noce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!mam juz naprawde mam zle mysli jak sie go pozbyc chociaz wiem ze to tylko pies ale w mioim przypadku to az pies sasiad na moje prosby nie reaguje wiec co niby mam zrobic????!!!!! zamienic siew w sowe?????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2010-11-12 17:16:21
gość: ~ilonia2205p
zgadzam sie ze pies to zwerze ktore w swej naturze szczeka ale gdyby CI szczekal pod oknem cala noc notorycznie jak nakrecony bez zadnego powodu bo wokol panuje totalna cisza i nie spalbys dwa miesiace to ciekawa jestem czy dalej pisalbyc takie brednie ja juz jestem wykonczona nerwowo dzieci mi sie budza i placza bo nie moga przez to szczekanie spac ja chodze jak lunatyk i ciagle boli mnie z niewyspania glowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! on szczeka cale noce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!mam juz naprawde mam zle mysli jak sie go pozbyc chociaz wiem ze to tylko pies ale w mioim przypadku to az pies sasiad na moje prosby nie reaguje wiec co niby mam zrobic????!!!!! zamienic siew w sowe?????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2011-02-02 07:32:09
gość: ~stena
Ja również mam problem ze szczekajacymi i wyjącymi 3 psami, które całymi dniami i nieraz nocami są zamykane w domu, na wiele godzin, umilając nam życie.Nie mozemy normalnie funkcjonowac.Mieszkamy w blizniaku i to wycie i szczekanie tak naprawdę słyszymy tylko my, inni maja na to wywalone, bo to my ich mamy za ścianą.Jakies 1,5 roku temu sąsiadka została ukarana mandatem, był spokój, a teraz od listopada 2010 roku- znowu,wszystko wróciło.Co mamy robic? zlozylismy juz sprawe w Strazy Gminnej oraz na Policji.Ostatnio sasiadka zostawiła te psy na ponad 18godzin,zamkniete w domu.Co mamy robić gdzie jeszcze sie zgłosic po pomoc.Cała nasza rodzina nie moze normalnie funkcjonowac, mamy małe dzieci.Proszę pomóżcie.
2011-11-30 09:10:46
gość: ~Do Pana/Pani od absurdów
Jak się czyta taką wypowiedź to od razu widać że nie miał Pan/Pani odczynienia ze szczekającym / ujadającym psem sąsiada i niepotrzebnie się wypowiada, jest to problem który Pana/Pani nie dotyczy. Serdecznie życzę aby w Pana/Pani sąsiedztwie znalazł się taki pies albo ze dwa, które będą ujadały, szczekały, (przepraszam mówiły jak to określasz), przez cały dzień kiedy chcesz posiedzieć w swoim ogródku i odpocząć po całym tygodniu pracy. I dopiero wtedy, zrozumie Pan/Pani jakie to uciążliwe.
ps. co to za tłumaczenie że pies musi szczekać i taka jest jego natura, jak by Panu/Pani sąsiad na swojej posesji wywalał latem obornik pod pańskie okno, ale dalej na swojej posesji to tłumaczenie że obornik śmierdzi bo musi śmierdzieć, a dodatkowo jest pożyteczny bo dzięki niemu warzywka lepiej rosną też by Pan/Pani zaakceptował.
2012-03-16 16:54:54
gość: ~Zbyszek
Pies szczeka bo taka jest jego natura ... i z tym się zgodzę. Jednak osoba, która mieszka wśród innych ludzi ma obowiązek poszanować ich spokój i czy to się jej podoba czy nie. Czy pies ma taką naturę czy nie to NIE WOLNO dopuszczać do takich sytuacji bo reguluje to między innymi prawo.
Za przeproszeniem, jak sąsiedzi całymi dniami drą mordy bo właśnie odbywa się kolejna libacja to też jesteś taki tolerancyjny? przecież idąc twoim tokiem myślenia "człowiek mówi" ....
Nie sądzę żebyś miał kiedyś problem z psem zostawianym codziennie po 8 - 10 h, który przez ten cały czas wyłącznie wyje na przemian ze szczekaniem. Nie sadze żebyś był taki tolerancyjny gdyby sytuacja taka trwała nieprzerwanie przez 2 lata a właściciel psa któremu niejednokrotnie zwracałeś uwagę, powiedział ci tylko "no co, przecież pies szczeka"
Gdyby spotkała cię w życiu taka sytuacja to uwierz mi ... nie pisał byś takich bzdur ... uwierz mi ... bo ja akurat wiem co pisze.
2010-04-06 10:43:53
gość: ~gość
Można zajrzeć na google i poszykać w wynikach "grzywna, wyrok szczekanie psa" itp.
2011-02-13 12:30:58
gość: ~Ewa
Powiem tak ! niewiele można zrobić w naszym chorym kraju ;/ Mam podobną sytuację ,tyle tylko,że pies sąsiadów szczeka mi całe dnie pod oknami sypialni,gdzie nie ma możliwości odpoczynku ani w weekend ani święta ;/ Sąsiedzi to typowe "buraki" z podejściem do sprawy z czasów średniowiecza ;) dla nich jest jedno stwierdzenie "pies jest po to aby szczekał" ;( nie myślą o wychowaniu go ,wyszkoleniu itp ;/ Jaki pan taki pies -mądre powiedzenie ;) Generalnie sprawa wygląda tak : że i SM i policja wypinają się na poszkodowane osoby a właściwie to oni nic nie mogą ,nie dlatego ,że nie chcą tylko dlatego,że nie ma takiego konkretnego prawa !!!! Jedyne wyjście to SĄD !!!! i jak tak dalej pójdzie to zamierzam z tego skorzystać ,bo MAM PRAWO WALCZYĆ O SPOKÓJ WE WŁASNYM DOMU !!!!
2011-03-08 12:40:24
gość: ~dodorcia
witam/ mam identyczny problem/głupi kundel jest zamkniety 7 lat non stop w kojcu i drze cały czas jape// juz normalnie nie moge tego wytrzymac/ a sasiedzi to wlasnie typowe buraki wiec szkoda gadac z nimi/ najgorsze sa wolne dni/ co mam zrobic?
2011-03-08 14:35:49
gość: ~Życzliwy.
Zgłosić na straż miejską, lub po 22 na policję, może coś się uda. Ewentualnie jeśli obiekt porusza się na zewnątrz to postawić trutkę na szczury z domieszką podwawelskiej wędzonej - efekt murowany.
2011-07-30 19:18:06
gość: ~gość
a... to zakrawa na podżeganie do przestępstwa a za to sie też odpowiada z kkchyba nawet wyższa kara jest za to niż za niedopilnowanie psa, bo szczeka, uwazaj co piszesz, mój nie szczeka ale nie wiem gdzie bym poszła gdby ktoś otruł mojego psa do końca po całości
2011-07-30 20:10:49
gość: ~reks
Idzie się do zakładu aby zutylizować - teraz wiesz ?
2011-06-29 13:37:49
gość: ~zalmar
Instrukcja „krok po kroku” w zakresie postępowania z uciążliwym psem sąsiada.
Podstawy prawne:
1. art. 51 § 1 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2010 r. Nr 46, poz. 275 z późniejszymi zmianami) zwanym dalej kw.
„Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.”
2. art. 144 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późniejszymi zmianami) zwanym dalej kc.
„Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.”
3. art. 222 § 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późniejszymi zmianami) zwanym dalej kc.
„Przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń.”
Krok 1
Na podstawie art. 51 § 1 kw w momencie, gdy pies sąsiada zakłóca spokój wzywamy straż miejską/ dzielnicowego lub wzywamy patrol policji (najlepiej w porze nocnej lub w dzień pod nieobecność sąsiada). Ustawiamy się tak, aby pies nas widział lub słyszał i osiągał wtedy apogeum swego upierdliwego szczekania. Wezwany funkcjonariusz policji lub straży miejskiej wypisuje mandat, podajemy mu gotową podstawę prawną (gdyby zapomniał lub się ociągał).
Powyższe powtarzamy i liczymy, że właściciel uciążliwego psa nie wyciągnie żadnych wniosków...
Krok 2
Wystawiamy naszą nieruchomość na sprzedaż w kilku biurach nieruchomości, każdej wizycie potencjalnych kupców towarzyszy pracownik biura nieruchomości (najlepiej za każdym razem inny). Kupców oprowadzamy tak, aby rozjuszyć psa sąsiada. Kupcy widząc/słysząc uciążliwego psa sąsiada rezygnują lub proponują cenę o np. 50 tys. niższą.
Krok 3
Z powództwa cywilnego na podstawie art. 144 kc wytaczamy sprawę właścicielowi psa. Żądamy odszkodowania w wysokości np. powyższych 50 tys. zł z tytułu utraty wartości posiadanej przez nas nieruchomości. Świadkiem są pracownicy biur nieruchomości oraz funkcjonariusze policji lub straży miejskiej, którzy wystawiali mandaty. Dowodem w sprawie są nakładane mandaty.
Z literatury szeregu orzeczeń sądowych wynika, iż w sprawach o immisję sądy orzekają na korzyść powodów, obciążając pełnymi kosztami pozwanych (odpowiedzialnych za immisję).
2011-06-29 13:53:53
gość: ~zalmar
Instrukcja „krok po kroku” w zakresie postępowania z uciążliwym psem sąsiada.
Podstawy prawne:
1. art. 51 § 1 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2010 r. Nr 46, poz. 275 z późniejszymi zmianami) zwanym dalej kw.
„Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.”
2. art. 144 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późniejszymi zmianami) zwanym dalej kc.
„Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.”
3. art. 222 § 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późniejszymi zmianami) zwanym dalej kc.
„Przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń.”
Krok 1
Na podstawie art. 51 § 1 kw w momencie, gdy pies sąsiada zakłóca spokój wzywamy straż miejską/ dzielnicowego lub wzywamy patrol policji (najlepiej w porze nocnej lub w dzień pod nieobecność sąsiada). Ustawiamy się tak, aby pies nas widział lub słyszał i osiągał wtedy apogeum swego upierdliwego szczekania. Wezwany funkcjonariusz policji lub straży miejskiej wypisuje mandat, podajemy mu gotową podstawę prawną (gdyby zapomniał lub się ociągał).
Powyższe powtarzamy i liczymy, że właściciel uciążliwego psa nie wyciągnie żadnych wniosków...
Krok 2
Wystawiamy naszą nieruchomość na sprzedaż w kilku biurach nieruchomości, każdej wizycie potencjalnych kupców towarzyszy pracownik biura nieruchomości (najlepiej za każdym razem inny). Kupców oprowadzamy tak, aby rozjuszyć psa sąsiada. Kupcy widząc/słysząc uciążliwego psa sąsiada rezygnują lub proponują cenę o np. 50 tys. niższą.
Krok 3
Z powództwa cywilnego na podstawie art. 144 kc wytaczamy sprawę właścicielowi psa. Żądamy odszkodowania w wysokości np. powyższych 50 tys. zł z tytułu utraty wartości posiadanej przez nas nieruchomości. Świadkiem są pracownicy biur nieruchomości oraz funkcjonariusze policji lub straży miejskiej, którzy wystawiali mandaty. Dowodem w sprawie są nakładane mandaty.
Z literatury szeregu orzeczeń sądowych wynika, iż w sprawach o immisję sądy orzekają na korzyść powodów, obciążając pełnymi kosztami pozwanych (odpowiedzialnych za immisję).
2011-06-29 22:42:39
gość: ~zalmar
Takiego psa należy tylko zjeść , pozbywajac się dowodów , lub odkupić od sąsiada za przyzwoitą cenę.
2011-07-21 10:51:40
gość: ~IZA
Ja studiuje w Bydgoszczy i tam dłużej śpie niż u mnie w Bytoniu na wsi codziennie od początku wakacji pobudka o 5 rano, jak dziś poszłam do sasiadki to usłyszałam ze pies jest po to żeby szczekał nawet o 5 rano. i że nikt jej nie będzie rzadził. Ale że pies ma kojec od strony mojej działki i obszczekuje moich gości i moje okna to tego nie powie. Pomóżcie co zrobić z takimi ludźmi na wsi nawet nie ma SM.
2011-07-28 21:45:12
gość: ~Benia
Kup odstraszacz na psy ! działa do 8 m więc u Ciebie powinien się spisać !
Poszukaj w googlach lub na allegro!
2011-07-28 22:58:45
gość: ~andrzej
Zgłosić problem do lekarza weterynarii w Bardzie
2011-07-31 11:51:45
gość: ~rysiekzabkowice
Ale się uśmiałem z tych porad. Autor zapomniał tylko dodać, że wszystkie te przepisy i paragrafy dotyczą ludzi a nie zwierząt. Ale byłby ubaw w sądzie.
2011-10-31 14:31:29
gość: ~ikkkkkkkk
Co wy tu pierdo-icie !!!
Psy szczekają bo tak rozmawiają? Bo tak się porozumiewają? Co za brednie. To mój najwidoczniej małomówny jest. Co powiecie na psa który szczeka na wszystko, szczeka tylko dlatego, że wypuszczono go na dwór. Nic się nie dzieje, nawet wiatr nie wieje, nikt nie chodzi, nie hałasuje a ten szczeka, w lewo, w prawo, w niebo. Pobudkę mam zawsze z rana zapewnioną. Już mnie skrew zalała kilkaset razy i zaraz mnie odwiozą ...
2011-11-15 12:30:35
gość: ~paranoid
Mam podobny problem, moim sąsiadem jest myśliwy i trzyma na swojej posesji cztery kundle które napie-dalają od rana do wieczora, na uwagi o hałasie reaguje śmiechem i niestety myślę o przeprowadzce. Świat wariuje ale tylko dlatego że ludzie są j-bnięci w czaszkę.
2011-11-24 11:49:34
gość: ~Alicja
Rozróżniamy trzy rodzaje ludzi posiadających zwierzęta ;ludzie ,którzy potrzebują psy do pilnowania dobytku ,następni to ''miłośnicy zwierząd,, ci ludzie dbają o zwierzęta w takim stopniu,że te nie muszą wyć,szczekać lub skomleć w kojcach całymi godzinami i przeszkadzac innym ludzią oraz PSIARZE lub PSIARY jest to zjawisko ludzi obdarzających zwierzęta ''ludzką miłościa,,są to ludzie podający sie za miłośników zwierząd co nie jest prawdą.Tacy ludzie już od dzieciństwa zamiast miłości i czasu matki dostali psa i traktowali go jak kogoś najważniejszego.Z tąd skrajności emocjonalne u takiego człowieka. Muszą mieć psa za wszelką cene.Robią dziwne rzeczy śpią z psami ubierają je czasami właśnie nie dbają o nie, nie wyprowadzają ale muszą mieć psa i koniec.Często są wrogo nastawieni do innych ludzi .Psiarze często też wolą pogłaskać psa niż własne dziecko.Smutne ale prawdziwe.
Mój mały kundelek kiedyś zwiał z posesji i podeptał kwiaty sąsiadce.Było mi wstyd przeprosiłam sąsiadkę ,odkupiłam kwiaty i nie wyobrarzam sobie bym mogła zachować się inaczej.Lubię pieski,kotki inne zwierzaczki, ale lubię też ludzi bo moja kochająca mama mnie wychowywała a nie kazała żeby pies to zrobił.
2012-02-08 13:27:37
gość: ~bass
Idź do burmistrza :)
http://www.rmf24.pl/ciekawostki/news-70-euro-grzywny-za-szczekanie-psa-w-francuskim-kurorcie,nId,432998
REKLAMA
Copyright © 2009-2012 Express-Miejski.pl
Kontakt z nami: kontakt@express-miejski.pl tel. 726 22 10 22
13833371